W sprawozdaniu za rok 2009 Michał Serzycki nie znalazł nawet kilku skarg na kościoły lub inne związki wyznaniowe z których można by utworzyć osobną kategorię skarg. Tak samo było w roku 2008. Temat kościołów po prostu nie istnieje. Jednocześnie liczba skarg zakwalifikowanych jako „inne” wzrosła ponad dwukrotnie. I nic? Kościoły wydają się przestrzegać ustawy o ochronie danych osobowych dużo lepiej niż administracja publiczna, banki, sądy, komornicy, pracodawcy, spółdzielnie mieszkaniowe, ubezpieczyciele i operatorzy telekomunikacyjni na których skargi z roku na rok idą w dziesiątki. Nic tylko brać przykład z Kościoła!

Interesujące jednak, że GIODO potwierdził wagę danych wrażliwych i wystąpił w ich obronie – oczywiście tam gdzie nie dotyczyło to bezpośrednio Kościoła.

Nie kwestionując potrzeby przetwarzania przez członków tych zespołów niektórych kategorii danych wymienionych w art. 27 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych dla realizacji zadań wskazanych w art. 9a ust. 4 ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, Generalny Inspektor nie znalazł uzasadnienia dla przyznania organom mającym zapobiegać i przeciwdziałać przemocy w rodzinie tak szerokich kompetencji do przetwarzania danych szczególnie ingerujących w sferę prywatności. W ocenie organu do spraw ochrony danych osobowych, biorąc pod uwagę ustawowe zadania zespołów interdyscyplinarnych, przetwarzanie przez ich członków takich danych ofiar i sprawców przemocy w rodzinie, jak: poglądy polityczne, przekonania religijne lub filozoficzne, przynależność wyznaniowa, partyjna lub związkowa, kod genetyczny nie powinno być dopuszczalne. Dlatego Generalny Inspektor zwrócił się do projektodawców o stosowne zawężenie dyspozycji art. 9b ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie i wyjaśnienie w uzasadnieniu ustawy nowelizującej, przetwarzanie których kategorii danych sensytywnych jest rzeczywiście niezbędne dla realizacji ustawowych zadań zespołów interdyscyplinarnych.

No i proszę – jak się chce to można.

sprawozdanie GIODO za 2008