Dzisiaj w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie odbyły się dwie rozprawy przeciwko GIODO wniesione przez członków naszego zespołu – ZeteS i Bolesława. W pierwszej sąd po raz kolejny odrzucił wniosek o skierowanie pytania prawnego do Trybunału Konstytucyjnego. ZeteS chciał wiedzieć co należy zrobić żeby zostać uznanym przez GIODO za „osobę nienależącą”, a tym samym – uzyskać prawo do merytorycznej decyzji GIODO (skoro katolicy jej nie mają, co wprost wynika z wyroków tego sądu). Oficjalnym powodem odrzucenia było to, że… nie było zarzutu niezgodności ustawy z Konstytucją. Oczywiście gdyby był sąd by znowu uznał, że żadnej niezgodności nie widzi – zwłaszcza art. 43 ust. 3 ustawy o ochronie danych osobowych, którego nie ma.

Gwoździem „maratonu sądowego” była jednak druga sprawa. Ku zdumieniu wszystkich – GIODO przyszedł na nią osobiście!!! Co tylko potwierdza, że to jedna z kilku najważniejszych spraw w historii Biura GIODO. Skarżący przedstawił szczegółowe dowody na to, że słynne „i 3” w ustawie (które tak naprawdę nie wiadomo nawet do czego się odnosi!) zostało dopisane do projektu ustawy „pod stołem” w gronie kilku osób, wbrew dwóm (!) głosowaniom w których je odrzucono. Niezbite dowody tego przekrętu zdobyliśmy po prawie pół roku śledztwa na początku kwietnia 2011 roku. Poza tym skarżący przedstawił szereg innych dowodów i argumentów, głównie opartych na prawie europejskim, wykazał, że GIODO posługiwał się prawem kanonicznym a nawet przypomniał fakt historyczny, że księgi parafialne posłużyły hitlerowcom do identyfikacji „żydowskich potomków. Nic dziwnego, że GIODO z sali sądowej po prostu uciekł – wyleciał jak z procy zanim ktokolwiek zdążył do niego podejśćSąd na takie dictum po raz drugi w historii batalii skorzystał z prawa do odroczenia wyroku żeby naradzić się co z tą rozlaną zupą zrobić.

Ogłoszenie wyroku w piątek 26-go o godz. 12:30 w sali F.

Dziękujemy wszystkim, którzy przyszli na rozprawy i prosimy o przyjście na ogłoszenie tego historycznego wyroku. Od niego zależy ustrój Polski.

Facebook Comments

Website Comments

  1. Immanuel
    Odpowiedz

    Chciałem uścisnąć dłoń panu ministrowi, ale uciekł niestety.
    Przypomniałem nie tylko fakt historyczny, że księgi parafialne posłużyły hitlerowcom do identyfikacji “żydowskich potomków“, ale również do wykazywania się czystością aryjską przez SS-manów.
    To co było kłodą pod nogi Wysokiego Sądu, to fakt, że sam GIODO, a de facto dr Wojciech Wiewiórowski wydał opinię do Sejmu, iż Dyrektywa 95/46/WE w żadnej mierze nie przewiduje wyłączeń zbiorów kościelnych spod kognicji GIODO. Sąd dostał kopię tej opinii, ale niestety nie zechciał przyjąć jej do protokołu, więc nie mam złudzeń, że nie che podjąć wątpliwości, co do niekonstytucyjności słynnego „i 3”. Może jednak z biegiem czasu w końcu ją nabędzie – ma na to tydzień. 🙂

  2. aznowak
    Odpowiedz

    Sąd, GIODO i inne osoby obecne na sali sądowej (ja niestety nie mogłem dotrzeć) poznali dowody matactwa przy „i 3”. Kiedy pozna je opinia publiczna?
    Co, gdzie, jak, kiedy i kto? Podajcie szczegóły!
    Może osoby umoczone w tą aferę są jeszcze parlamentarzystami albo będą wkrótce kandydować?! Mamy prawo wiedzieć o ich przekrętach.

    • admin
      Odpowiedz

      Szkic artykułu na ten temat powstał jeszcze w czerwcu i już byśmy to ujawnili gdyby nie „ustawa Prochowicza„. Duet Prochowicz-Biedroń by to wykorzystał do swoich celów, bez wspomnienia słowem, że to efekt naszego trwającego pół roku śledztwa. Co niekoniecznie nam pasuje. Niech to najpierw padnie.

      • Immanuel
        Odpowiedz

        Jak sam nie mógł być (a był powiadomiony o sprawie telefonicznie i zapisywał salę, datę i godzinę), to mógł wysłać kogoś spośród pół miliona zaufanych apostatów.

        • KandydatNaApostate
          Odpowiedz

          Panie Bolesławie, przecież info o rozprawie było 16-go na Wystap.pl plus na Laickie.pl, na Facebooku i przez mailing Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów więc wiedzieli nawet bez powiadamiania ekstra. Widocznie nie bardzo ich to interesowało, bo byli zajęci poradami dla kandydata na apostatę do której kurii ma dzwonić ze skargą na proboszcza.

          • timmon

            Na forum apostatycznym panuje blokada informacyjna. Apostaci nadal namawiają kandydatów do pisania „co i jak”, mimo, że domena i serwis apostazja.pl są wystawione na sprzedaż. 😉

          • admin

            Już jest przekierowanie na stronę Behemoth’a. Wszystko w rodzinie, bo Adam Darski jest apostatą KEP-owskim. 🙂

          • aznowak

            Mój przyjaciel mieszkający w Szczecinie jest osobą niepełnosprawną i chciałby wiedzieć. To Ci wystarczy za argument?

          • Immanuel

            Tak, to mi wystarczy – Twój przyjaciel ze Szczecina może napisać do dyr. Archiwum Sejmu i dostanie za odpłatnością kopię dokumentów i nagrań, które dotyczą legislacji tego przepisu (dla posłów jest za darmo). Jak się zapozna z materiałami, to wszystko będzie jasne. Weź pod uwagę, że ja też musiałem przejść tę drogę i też płaciłem za kopie i też jestem bardzo niedomagający na zdrowiu. Żeby wystąpić przed sądem, musiałem wziąć pełne dawki leków, co skutkowało trzęsieniem się rąk. Skoro ja sobie dałem radę, to i Twój przyjaciel z pewnością również.

        • Immanuel
          Odpowiedz

          Będziesz miał okazję zapoznania się z argumentacją, bo albo Wysoki Sąd skieruje sprawę do TK, który będzie musiał opowiedzieć się, albo znajdzie się w odwołaniu kasacyjnym do NSA i stanie się tam wtedy gwoździem sprawy. Warto na takie sprawy przychodzić, bo można się na nich dowiedzieć czegoś za darmo.

    • Immanuel
      Odpowiedz

      Niestety główni winowajcy są poza parlamentem i rządem. Jedynymi osobami, jak się wydaje, które dalej pełnią rolę posła, a wiedziały o całej machloji, są Józef Zych i Leszek Miller. Pierwszy był wówczas Marszałkiem Sejmu, drugi ministrem MSWiA. Cała sprawa zostanie opisana, ale na razie stanowi podstawę do wyrokowania, więc milczymy, by nie być posądzonymi o jakiekolwiek naciskanie na Wysoki Sąd. 🙂

Post a comment