Tygodnik „Fakty i Mity” od dawna (a w zasadzie od początku) wspierał katolicką sektę apostatów, zajmując (niejako z automatu) ambiwalentny stosunek wobec naszej epickiej walki o prawo do wystąpienia z Kościoła. Na ten temat było sporo wpisów, między innymi:

Fakty i Mity: apostaci nadal rozwiązują problemy, które sami stworzyli, 13 stycznia 2011
„Fakty i Mity” robią z nas apostatów, 29 stycznia 2012
„Fakty i Mity” propagują apostazję, ale w nią nie wierzą, 20 kwietnia 2012
Apostaci już nie chcą być apostatami; „instrukcji KEPu o apostazji” bronią po staremu, 24 lipca 2013
Sakrament apostazji: poziom ekspert, 28 września 2013

Specjalnie więc nie dziwi, że redakcja kontynuuje żenującą linię jednoczesnego atakowania i bronienia „sakramentu apostazji” czyli to co przez lata robiło „środowisko apostatów” czyli Jarosław Milewczyk z kolegami. Swego czasu „Fakty i Mity” wsparły nawet ich imprezę integracyjną z pieczeniem kiełbasek na ognisku, co było tak ważnym wydarzeniem w historii Polski, że trafiło na pierwszą stronę. Podobnie jak protest Ruchu Palikota przeciwko nieistniejącej „instrukcji KEPu o apostazji” w maju 2012 roku pod łódzką katedrą, z którego Roman Kotliński sam siebie dał na pierwszą stronę. Starannie unikając wzmianki o tym, że trzyosobowa kontrdemontracja Wystap.pl tuż obok niego oferowała 1000 euro każdemu apostacie za wykazanie, że wystąpił z Kościoła. Redakcja robiła więc co mogła, by spełniły się słowa Jarosława Milewczyka z maja 2010 roku o mnie: „jeśli nie rozumie, że formalizacja apostazji nie będzie wyglądała tak jak jemu się wydaje to co mogę na to poradzić?„. Honor wymagałby przyznać się do klęski i odejść do lamusa historii. Jest to jednak towar deficytowy więc „Fakty i Mity” ogłosiły właśnie, że nie przegrały tylko… wygrały. No cóż, można i tak.

FiM

Zgoła innym językiem o tym samym pisze „NIE” (nr 4/2014). Robiąc przy okazji miazgę z tych samych „zwycięskich apostatów”.

Portal Wystap.pl pokusił się o wyznaczenie nagrody dla każdego apostaty, który dostarczy dowód wystąpienia z Kościoła katolickiego. Nie własną rezygnację, ale oświadczenie Kościoła, że ją przyjął. Nikt nie połasił się na zaoferowane 1000 euro, bo choć apostaci szacują, że jest ich 500 tysięcy, nikt nie miał stosownego papieru.

Słusznie mówił Józef Mackiewicz: tylko prawda jest ciekawa.

NIE

Panu Posłowi Romanowi Kotlińskiemu dedykujemy piosenkę

Facebook Comments

Comments are closed.