Program Cezarego Łasiczki „Lekcje religii” w TOK FM był dziś poświęcony apostazji a dokładnie akcji „Tydzień Apostazji” (chronologicznie to już 355-y). Gościem był Jarosław Milewczyk z apostazja.pl. Miał być rzecznik prasowy Episkopatu Polski ks. Józef Kloch, ale uznał chyba, że jedna osoba reprezentująca stanowisko Kościoła wystarczy. Gość robił to samo co od siedmiu lat czyli wciskał Polakom apostatyczną ciemnotę. Program nieoczekiwanie uratował… GIODO, który zadzwonił do radia. Powiedział mniej więcej tyle, że ma takie problemy z dzieleniem obywateli na „należących” i „nienależących” jak Noe z dzieleniem zwierząt na czyste i nieczyste. A może by po prostu przestać dyskryminować chrześcijan, Panie Ministrze?

 TOK FM 13 maja 2012 – telefon GIODO

(transkrypcję zrobił bloger automaciejchapeau bas!)

PS: Pojawiły się szczegóły akcji ujawnionej przez Romana Kotlińskiego 20 kwietnia. Otóż członkowie Ruchu Palikota będą robić „akcję manifestacyjną Apostazja” (???) 19-go (sobota) o godzinie 11 w (przed/za?) archikatedrze pw. św. Stanisława Kostki w Łodzi (ul. Piotrkowska 265). Chyba będą protestować przeciwko kanonowi 11 KPK, bo co innego? Podziękowania dla Zosi!

Facebook Comments

Website Comments

  1. Immanuel
    Odpowiedz

    Jak zwykle, jak jakąś mantrę Wojtek powtarzał bez końca. Zarzekał się, że nie ma kompetencji, aby stwierdzić, czy ktoś wystąpił już z Kościoła, czy też dalej jest członkiem. I bardzo dobrze, że Pan nie ma tych kompetencji, gdyż to prawo jednoznacznie rozstrzyga. Jak sam Pan pisał, decyzja jest autonomiczną w tej sprawie i należy do człowieka, więc to on jest podmiotem w sprawie, a nie Pan czy proboszcz i to on stwierdza swoją przynależność do Kościoła, bądź nie. Do Pańskich obowiązków i kompetencji w ramach stosowania „i 3” pozostaje jedynie stwierdzenie, czy obywatel dopełnił obowiązków zawartych w art. 60 i 61 par. 1 Kodeksu cywilnego – jeśli tak, to Pańskim obowiązkiem jest to uszanować, a nie notorycznie o to czy skarżący wystąpił pytać uczestnika na prawach strony i powodować, że staje tym samym sędzią we własnej sprawie. Czas wreszcie przestać się kompromitować, bo tę wiedzę mają laicy prawa, a nie na poziomie doktora prawa.

    • rybsko
      Odpowiedz

      Milewczyk zgodził się w całej rozciągłości z ministrem, no bo przecież utrwalanie przekonania, że to jednak nie człowiek autonomicznie decyduje o przynależności do danego związku wyznaniowego, jest mu na rękę. Gdyby każdy mógł ot tak sobie wystąpić, to dla zawodowego apostaty to byłby dramat. Musiałby poszukać innego hobby, na przykład szydełkowania szat liturgicznych…

      • admin
        Odpowiedz

        Ja niedawno się zastanawiałem czy nie mógłby się przerzucić na ochronę fok. Przecież siedzi nad Bałtykiem, mamy parę fok, można zrobić pod te foki jakieś stowarzyszenie, ciągnąć dotacje unijne. Konferencje prasowe też można robić. Tylko nie pod pomnikiem Piłsudskiego a przy tym fokarium. W ciągu roku do stowarzyszenia zapisze się pół miliona Polaków i wejście do Sejmu murowane. I nie trzeba apostazji.

          • admin

            Tak, powiedz kandydatowi na apostatę tysiąc razy, że Kościół nie uznaje formalnego wystąpienia, udowodnij to na dziesięć różnych sposobów, zrób nagrodę 1000 euro za zdobycie potwierdzenia od Kościoła, że ktoś formalnie z niego wystąpił (!) to powie, że go to nie interesuje i pójdzie do proboszcza dokonać apostazji zgodnie z instrukcją KEPu. I w ten sposób przynajmniej potwierdziła się wielka mądrość Kościoła, że apostaci są jego poddanymi – sami to potwierdzili.
            No i to potknięcie przy Piłsudskim – to nieważne, że w ogóle nie chodziło o apostazję i nawet nie o herezję tylko o ślub. I tak nasz ci on – nasz patron, pół miliona apostatów! Bo tak i koniec! 🙂

          • rybsko

            Tak, powiedz kandydatowi na apostatę tysiąc razy, że Kościół nie uznaje formalnego wystąpienia, udowodnij to na dziesięć różnych sposobów, zrób nagrodę 1000 euro za zdobycie potwierdzenia od Kościoła, że ktoś formalnie z niego wystąpił (!) to powie, że go to nie interesuje i pójdzie do proboszcza dokonać apostazji zgodnie z instrukcją KEPu.
            To są zachowania, za przeproszeniem, głęboko religijne. 😉

Post a comment