Wiadomo już, że akcja „Tydzień Apostazji” rozpoczęła się od drugiej próby zrobienia z Józefa Piłsudskiego „wielkiego apostaty”. Środkami ku temu były dowolne naginanie i interpretowanie faktów historycznych, nadanie własnego znaczenia kościelnemu słowu „apostazja” i wiara, że znowu się uda, bo nikt nie zareaguje. To się nie udało, bo „stop” powiedziała Katolicka Agencja Informacyjna i prawicowi blogerzy. KAI zakończył depeszę enigmatycznym zdaniem: „Po latach Józef Piłsudski powrócił do Kościoła katolickiego„. To właśnie – i kontekst historyczny tej swoistej „apostazji matrymonialnej” – wyjaśniają osoby najlepiej poinformowane czyli znawcy życia i czasów Marszałka z jpilsudski.org.

Jak na  „patrona apostatów” przystało Józef  Piłsudski, po niespełna 17 latach, wrócił na łono Kościoła rzymsko-katolickiego. – Kpią. – Uczynił to 27 lutego 1916 r. w Karasinie, a świadkami byli Kazimierz Sosnkowski i Bolesław Wieniawa-Długoszowski. Akt sporządził kapelan 1 pułku piechoty Legionów Polskich ks. Henryk Ciepichał:

Wyrzeczenie się protestantyzmu przez Naszego Komendanta Józefa Piłsudskiego i złożenie wyznania wiary rzym.kat.
Działo się to w Karasinie na Wołyniu, pow. Kowelski, dnia 27 (dwudziestego siódmego) lutego 1916 (tysiąc dziewięćset szesnastego) roku, podczas choroby na influenzę, Nasz Komendant, Józef Piłsudski (Kmdt. I Bryg. Leg. Pol.) złożył wyznanie wiary rzym.-kat.we własnym mieszkaniu, na kwaterze, leżąc w łóżku, przede mną, niżej podpisanym kapelanem 1 p.p. I Bryg. Leg. Pol. w obecności dwóch świadków: Szefa Sztabu I Bryg. Leg. Pol. Płka Kazimierza Sosnkowskiego i por. Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego. Obaj świadkowie stwierdzili akt własnoręcznymi podpisami. 
Komendant Józef Piłsudski urodził się w Zułowie, pow. Święciany (Litwa) d. 23/XI starego stylu, r. 1867 z ojca Józefa i matki Marii z Bilewiczów.

ks. Henryk Ciepichałł
kapelan 1p.p. I Bryg. Piłsudskiego

Karasin d. 28/II 1916 r.
Podpisani świadkowie

Ppłk Kazimierz Sosnkowski
Szef Sztabu
Por. Bolesław Wieniawa-Długoszowski

Akt spisałem na własne żądanie Komendanta nie w księdze głównej (księga czynności) 1 p.p.lecz w swoim pamiętniku, aby rzecz cała zachowała się w tajemnicy.

Ks. H.C.

Rzeczywiście, patron apostatów na sto fajerek. Dodatkowo rzucają światło na tę rozpowszechnioną – jak się okazuje – praktykę:

Dodajmy, że praktyka ta była dość powszechna. Podobnych konwersji w celach matrymonialnych dokonali np. Władysław Broniewski czy Stefan Starzyński.

Pewien czytelnik kpi, że apostazji dokonał legendarny bokser Muhammad Ali (wychowany w rodzinie protestantów). Więc może, skoro Marszałek się nie nadaje, „patron polskich apostatów Muhammad Ali„?

PS: Azrael Kubacki na ten sam temat pisze tak:

Podobnie jest z powoływaniem się na socjalistę, Józefa Piłsudskiego, jako patrona apostatów. Marszałek – choć w istocie nie był zbyt religijny – wiary wcale przecież nie porzucił, lecz zamienił jeden Kościół na drugi. Piłsudski porzucił katolicyzm na rzecz luteranizmu tylko po to, by móc ponownie wziąć ślub kościelny. Jeśli więc Piłsudski miałby być czyimś patronem – to raczej ruchu ekumenicznego, niż apostatów…

Facebook Comments

Website Comments

  1. Arek
    Odpowiedz

    Już chyba o tym raz było, nie?? ;D Tak, drobny fakt, rzeczywiście może i godny jakiegoś pryncypialnego odnotowania. Ale warto zatem również odnotować, że „naginaniem” jest także powoływanie się przez ten portal na autorytet tzw. „prawicowych blogerów”. A jeśli często słyszę, że tzw. apostazja wpisuje się w narrację Kościoła (i słusznie), to powoływanie się na KAI (jakby nie było na organ nieprzychylnego wszelkim ‚wystąpieniom’ Kościoła), jest jałowe. Te wszystkie osoby naprawdę nie wypowiadają się z silnego poczucia obiektywnego kronikarskiego obowiązku, lecz w jednym silnym celu: zdyskredytować pomysły występowania we wszelkich możliwych formach – nie łudźcie się, że przyklaskują waszej formie! Może by tak jeszcze jakiś cytacik z Terlikowskiego… 😉

    • admin
      Odpowiedz

      Arku (załóżmy że), tracisz formę i nie wiesz gdzie kąsnąć. No i grasz w okręty z tej bezsilności – może tu się uda, może tam? Trzeba próbować i produkować zarzuty. Zawsze to dobrze pokazać, że jest jakaś dyskusja. Imć Rodzynek nadal twierdzi, że jest z nami w sporze nawet kiedy trzeba mu łopatologicznie wyjaśniać, że nie. Kłamiesz pisząc o powoływaniu się przez ten portal na autorytet tzw. „prawicowych blogerów”. I jest to dokładnie ten rodzaj kłamstwa, który zdemaskowali wspólnie z Katolicką Agencją Informacyjną. Czy was naprawdę nie stać na nic innego niż kłamstwa, chwyty erystyczne i happeningi?
      A Tomasz Terlikowski miał tu nie cytacik, ale cały artykuł w „Niedzieli”. I co teraz będzie?

    • Immanuel
      Odpowiedz

      E tam, Terlikowski też na tej witrynie już był cytowany. 🙂
      Myślę, że nie jest ważne kto się wypowiada, czy prawicowi, czy lewicowi na temat historycznych aktów odchodzenia i powrotu do wyznania Marszałka. W tym wypadku potwierdzają akt konwersji małżeńskiej historycy różnych opcji, a właściwie tylko Palikoktowcy głoszą marszałka apostazję. Fakt powrotu potwierdzają świadkowie.
      Konwersje matrymonialne do dziś są aktualne i nic w tym nie ma specjalnego, nic się nie zmieniło. Sam odstąpiłem od Kościoła katolickiego w bezpośredniej, osobistej i przyjaznej rozmowie z proboszczem (wyjątkowy człowiek) w roku 1968. Potem na prośbę żony z jej osobistych powodów, zgodziłem się na ślub w Krk w 1977 i po latach spokoju, gdy Krk zaczęło się upominać o mnie w niewłaściwy sposób, wystąpiłem z niego już na piśmie w 2010. Praktycznie można powiedzieć, że też dokonałem matrymonialnego manewru konwersji, choć polegał on na zatajeniu czynu sprzed dziewięciu lat wstecz.

Post a comment