Wystap.pl jako pierwsze w Polsce przedstawiło informacje o pracy niemieckich historyków odkrywającej udział kościołów chrześcijańskich w III Rzeszy w usunięciu ze społeczeństwa osób pochodzenia żydowskiego. Odbyło się to „dzięki” wykorzystaniu atutu, którym dysponowały jako jedyne – ksiąg parafialnych z XIX wieku, zanim wprowadzono państwowe urzędy stanu cywilnego (w Polsce dopiero w 1945 roku). Mając je, kler na kilka lat odzyskał średniowieczną władzę nad życiem i śmiercią tysięcy osób. Większość poszła na współpracę z nazistami. Fałszywe zaświadczenia „aryjskości” (które zachowywały od prześladowań) wydawała mniejszość i nigdy w imieniu swych kościołów lecz własnym. Może to być odpowiedzią na pytanie dlaczego Parlament Europejski podjął polityczną decyzję objęcia ksiąg parafialnych dyrektywą 95/46/WE. To tylko lekcja z historii. Dzięki pracy Tłumaczki można przybliżyć po raz pierwszy szczegóły upiornej historii o tym jak przetwarzanie danych osobowych może stać się zaplanowanym ludobójstwem.

Maciej Psyk

Na podstawie: http://www.h-net.org/reviews/showrev.php?id=22715

Manfred Gailus:

Kirchliche Amtshilfe:

Die Kirche und die Judenverfolgung im „Dritten Reich”.

(Pomoc Kościoła. Kościół a prześladowanie Żydów w III Rzeszy)

Vandenhoeck & Ruprecht, Göttingen 2008, 223 str., ISBN 978-3-525-55340-4.

Naukowcy nie od dziś zajmują się zagadnieniem współpracy Kościoła i państwa w zakresie identyfikacji i eliminacji Żydów. Pomoc Kościoła polegała na przekazywaniu organom państwowym i partyjnym danych z ksiąg kościelnych.

● Röhm, Eberhard, Thierfelder Jörg: Juden – Christen – Deutsche (Żydzi – chrześcijanie – Niemcy), tom 2/I: 1935–1938, Stuttgart 1992, str. 337–347;

● Wippermann, Wolfgang: Holocaust und kirchliche Hilfe. Neue Beweise für die Obrigkeitstreue der Evangelischen im Dritten Reich (Holocaust a pomoc Kościoła. Nowe dowody na posłuszeństwo ewangelików względem zwierzchności w III Rzeszy), w: „Evangelische Kommentare” (Komentarze Ewangelickie) 1993, od str. 519;

● Lindemann, Gerhard: Antijudaismus und Antisemitismus in den evangelischen Landeskirchen während der NS-Zeit (Antyjudaizm i antysemityzm w ewangelickich Kościołach Krajowych* w okresie nazizmu), w: „Geschichte und Gesellschaft” (Historia i społeczeństwo) 29 (2003), str. 375–407.

Historyk Manfred Gailus, będący wydawcą niniejszej książki, będącej zbiorem opracowań różnych autorów, osobiście zajmuje się od początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku zdarzeniami, które miały miejsce w Berlinie.

● Gailus, Manfred: Beihilfe zur Ausgrenzung. Die „Kirchenbuchstelle Alt-Berlin: in den Jahren 1936 bis 1945 (Pomoc w identyfikacji. Urząd ds. Ksiąg Kościelnych Alt-Berlin w latach 1936–45), w: „Jahrbuch für Antisemitismusforschung” (Rocznik badań nad antysemityzmem) 2 (1993), str. 255-280;

● Gailus, Manfred: Vom evangelischen Sozialpfarrer zum nationalsozialistischen Sippenforscher. Die merkwürdigen Lebensläufe des Berliner Theologen Karl Themel (1890–1973) [Od ewangelickiego pastora do nazistowskiego badacza nad pochodzeniem. Zadziwiające koleje życia berlińskiego teologa Karla Themela (1890–1973)], w: „Zeitschrift für Geschichtswissenschaft” („Czasopismo historyczne”) 49 (2001), str. 796–826.

Istnieją również opracowania poświęcone Meklemburgii i Nordelbii*.

● Liesching, Bernhard: „Eine neue Zeit beginnt”. Einblicke in die Propstei Altona 1933 bis 1945 (”Początek nowych czasów”. Wgląd w parafię Altona 1933 do 1945), Hamburg 2002, str. 40–53;

● Wurm, Johann Peter: Kirchenbücher im Dienst der NS-Rassenpolitik. Pastor Edmund Albrecht und die Mecklenburgische Sippenkanzlei (Księgi kościelne w służbie nazistowskiej polityki rasowej. Pastor Edmund Albrecht a Mecklenburgische Sippenkanzlei), w: „Aus evangelischen Archiven” (Z archiwów ewangelickich) 46 (2006), str. 33–60;

● Wurm, Johann Peter: Die Mecklenburgische Sippenkanzlei. Kirchenbücher im Dienste der Ausgrenzung der jüdischen Bevölkerung (Mecklenburgische Sippenkanzlei. Księgi kościelne jako narzędzie eliminacji ludności żydowskiej), w: Robert Kretzschmar (wyd.): Das deutsche Archivwesen und der Nationalsozialismus (Niemiecka archiwistyka a socjalizm narodowy), Essen 2007, str. 153–164;

● Linck, Stephan: Die protestantischen Kirchenbücher, die Ahnenforschung und die Kirchenarchivare in Nordelbien (Protestanckie księgi kościelne, badania nad pochodzeniem i archiwiści w Nordelbii), w: Kirche, Christen, Juden in Nordelbien 1933–1945 (Kościół, chrześcijanie, Żydzi w Nordelbii 1933–1945), wystawa w Landtagu 2005, Kilonia 2006, str. 65–77.

W niniejszym dziele zbiorowym dodatkowo przedstawiono również formy „pomocy” Kościołów Krajowych Turyngii i Hanoweru.

Począwszy od kwietnia 1933 wszyscy urzędnicy i pracownicy służb publicznych w Rzeszy Niemieckiej musieli udowodnić swoje „aryjskie” pochodzenie. Później tym obowiązkiem objęte zostały kolejne kręgi ludności. „Aryjskość” była uważana za udowodnioną, jeśli w dokumentach znajdowały się zapiski o chrzcie rodziców i dziadków. W związku z tym księgi kościelne stały się ważnym instrumentem nazistowskiej polityki rasowej i objęto je ochroną jako „zabytki piśmiennictwa”. Od wiosny 1933 roku ewangelickie i katolickie parafie były zasypywane wnioskami o udostępnienie danych. Sporządzono miliony wyciągów z ksiąg kościelnych w celu uzyskania certyfikatów aryjskości. W ten sposób Kościoły uczestniczyły w procedurze przypisywania obywateli do „aryjskiej wspólnoty narodowej” i do wykluczania z tej wspólnoty. Jeśli w księgach brakowało wpisu, że został dokonany chrzest, lub jeśli wyciąg z księgi parafialnej informował o tym, że ochrzczono Żyda, stanowiło to dowód, że dana osoba nie ma w sobie niemieckiej krwi. Tym samym możliwe stało się wykrycie bezwyznaniowców żydowskiego pochodzenia oraz chrześcijan żydowskiego pochodzenia, którzy trafiali w tryby nazistowskiej polityki rasowej.

Pierwsze zawarte w książce opracowanie dotyczy ksiąg kościelnych z czasów III Rzeszy z rejonu Szlezwik-Holsztyn. Historyk Stephan Linck przedstawia organizację urzędów ds. ksiąg parafialnych, które pomagały wnioskodawcom udowodnić swe „aryjskie” pochodzenie. Na początku wewnątrz Kościoła nie zdawano sobie jasno sprawy, że sporządzanie certyfikatów aryjskości w efekcie służyło identyfikacji i eliminacji Żydów i chrześcijan żydowskiego pochodzenia. Ale od 1938 roku pracownicy urzędów ds. ksiąg kościelnych byli świadomie gotowi w ramach swej pracy wyszukiwać „Żydów” i „żydowskich potomków”. W związku gmin kościelnych w Altonie została sporządzona nawet własna  „kartoteka Żydów”.

Kierownik meklemburskiego archiwum kościelnego Johann Peter Wurm pisze o Kancelarii ds. Badań nad Pochodzeniem, po niemiecku Sippenkanzlei, w Szwerinie i jej inicjatorze, narodowosocjalistycznym pastorze Edmundzie Albrechcie. W zdominowanym przez Niemieckich Chrześcijan* Kościele został w 1934 roku utworzony własny wydział ksiąg kościelnych, który w 1935 roku został przemianowany na „Mecklenburgische Sippenkanzlei Schwerin”, a w 1936 roku przyłączony do państwowego Urzędu Rzeszy ds. Badań nad Pochodzeniem (niem. Reichstelle für Sippenforschung) w Berlinie. Odtąd Sippenkanzlei miała charakter instytucji mieszanej państwowo-kościelnej, ponieważ Kościół Krajowy zachowywał nadzór nad sprawami kościelnymi. Chociaż w Meklemburgii od setek lat prawie nie było Żydów, mimo to centralnym przedmiotem badań Albrechta i Sippenkanzlei stało się wyszukiwanie w księgach wpisów dotyczących chrztów Żydów. Identyfikacji chrześcijan żydowskiego pochodzenia dokonywano z najwyższą gorliwością. Ze względu na finansowe i prywatne uchybienia Albrecht został w 1939 roku przeniesiony w stan spoczynku. Stanowiło to zarazem początek końca Sippenkanzlei.

Manfred Gailus opisuje w swoim pierwszym opracowaniu po raz kolejny udział pastora Karla Themela i Urzędu ds. Ksiąg Kościelnych Alt-Berlin w eliminacji chrześcijan żydowskiego pochodzenia. Themel nie czekał, by Ewangelicka Naczelna Rada Kościelna (niem. Evangelischer Oberkirchenrat) udzieliła mu legitymacji do jakichkolwiek działań w tym kierunku. Ambitny i politycznie zaangażowany pastor sympatyzujący z narodowym socjalizmem stworzył w 1935 roku z własnej inicjatywy nieoficjalną kościelną grupę, która miała doprowadzić do tego, by wszystkie księgi kościelne w rejonie Alt-Berlin zostały zebrane w jednym miejscu w celu ułatwienia procedury klasyfikowania ludzi zgodnie z antysemickimi kryteriami. W grudniu 1936 roku została otwarta, kierowana „honorowo” przez Themela, kościelna Sippenkanzlei. Kancelaria ta – badająca kościelne księgi pod względem pochodzenia wiernych – wymieniała się „wynikami badań” z Urzędem Rzeszy ds. Badań nad Pochodzeniem, z Reichsführerem SS, z komendantem berlińskiej policji i różnymi gauleiterami NSDAP. Ten szczególnie poważny przypadek „pomocy” Kościoła pozostawał aż po lata dziewięćdziesiąte XX wieku „aktywnie przemilczany” (str. 94). Do tej pory nie wiadomo, jaki wpływ miały informacje przekazywane przez Kancelarię organom partii i urzędom państwowym na losy indywidualnych osób, których te informacje dotyczyły.

Kościelne badania nad pochodzeniem były dokonywane przede wszystkim przez teologów należących do ruchu religijnego Niemieckich Chrześcijan i sympatyzujących z nazizmem. Pastor i radca kościelny Paul Lehmann – ze względu na swe poglądy polityczne – był najbardziej odpowiednim człowiekiem, aby w Kościele Krajowym w Turyngii, zdominowanym przez radykalnych Niemieckich Chrześcijan, stworzyć centralny urząd ds. ksiąg kościelnych, mający na celu dokonywanie badań nad pochodzeniem według założeń rasistowskich. Jak ocenia kierowniczka Archiwum Kościoła Krajowego w Eisenach, Hannelore Schneider, nie miał on jednak wystarczających fachowych kompetencji, by zorganizować powstanie takiego urzędu. W rezultacie w Turyngii istniał tylko mniejszy urząd ds. ksiąg kościelnych i to przez krótki czas. Kościół preferował zachowanie decentralnego usytuowania turyńskich ksiąg kościelnych.

Na przykładzie Kościoła Krajowego Hannover kierownik jego archiwum, Hans Otte, bierze pod lupę zdarzenia mające miejsce w tak zwanym „nietkniętym” Kościele Krajowym*. Centralne miejsce w opracowaniu zajmuje działalność Walthera Lampe, który od 1933 roku pełnił „honorowo” funkcję kierownika nowo powstałego Archiwum Kościoła Krajowego. Otte uważa, że Lampe był „znamiennym przykładem »ślepego ukierunkowania« na praktyczne działanie z jego strasznymi następstwami” (str. 174). Lampe wykorzystywał zainteresowanie nazistów księgami kościelnymi, by troszczyć się o kościelne źródła danych i ogólnie o kościelną archiwistykę. Ze względu na wielkość Kościoła Krajowego faworyzował decentralne urzędy ds. ksiąg kościelnych. W Hannowerze w kwietniu 1935 został utworzony właśnie taki urząd, który był odpowiedzialny nie tylko za wydawanie certyfikatów aryjskości, lecz także przejął prowadzenie ksiąg kościelnych we wszystkich parafiach miasta. Nie zastanawiano się nad tym, jakie to będzie miało następstwa dla tych, którzy nie mogli otrzymać aktów chrztu bądź certyfikatów aryjskości. W lutym 1935 roku ekspert ds. badań rasowych nadał hanowerskiemu Urzędowi ds. Ksiąg Kościelnych miano Sippenkanzlei. Dzięki temu Lampe mógł przeforsować wprowadzenie większych standardów bezpieczeństwa dla przechowywania ksiąg kościelnych. Lampe, początkowo Niemiecki Chrześcijanin, podporządkował się później biskupowi krajowemu Augustowi Marahrensowi i odtąd podkreślał niezależność Kościoła. Stał się bardziej powściągliwy we współpracy z Urzędem Rzeszy ds. Badań nad Pochodzeniem, a także przy tworzeniu kolejnych kancelarii ds. badań nad pochodzeniem. To, że odrzucił roszczenia państwa do dysponowania księgami kościelnymi, nie oznaczało jednak, że się zasadniczo zdystansował do polityki rasowej uprawianej przez nazistów.

W „nietkniętych” Kościołach Krajowych – według tego, co wiemy – nie dokonywano własnych badań nad pochodzeniem podyktowanych rasistowską motywacją, a wszelkie wyniki przekazywano urzędom państwowym i partii. Kościoły te zgodnie z nałożonym obowiązkiem wystawiały tak samo certyfikaty aryjskości jak Kościoły opanowane przez Niemieckich Chrześcijan. Tylko w pojedynczych przypadkach pastorzy i inny funkcjonariusze Kościoła zdobywali się na odwagę, by odmówić udzielenia informacji, ukryć niebezpieczne informacje lub skrytykować Kościół za udzielanie pomocy państwu uprawiającemu nazistowską politykę rasową.

Współpraca Kościoła w rasistowskich badaniach nad pochodzeniem była, jak można się domyślać, najintensywniejsza w Kościołach zdominowanych przez Niemieckich Chrześcijan, stawiających sobie za cel osiągnięcie ideału „odżydzonego” Kościoła narodowego. W tym gronie znajdowali się również kościelni sprzymierzeńcy kierownika Urzędu Rzeszy ds. Badań nad Pochodzeniem Kurta Mayera. Manfred Gailus zamyka książkę portretem tego radykalnego funkcjonariusza NSDAP i SS. Mayer był synem pastora z Palatynatu, a został „wyznawcą” narodowego socjalizmu. Będąc doktorem historii, pragnął kompleksowo uchwycić pod względem rodzinno-historycznym „ciało narodu” niemieckiego, w tym celu sporządził rozległy zbiór i ocenę wszystkich dokumentów będących w posiadaniu państwowych okręgowych i regionalnych urzędów ds. badań nad pochodzeniem. Jako najważniejsze źródło dokumentujące pochodzenie wziął pod lupę księgi kościelne, co skutkowało permanentną walką o te księgi Urzędu Rzeszy ds. Badań nad Pochodzeniem z  władzami kościelnymi.

W okresie powojennym kwestia udziału Kościoła w selekcji rasowej została prawie całkowicie wyciszona. Nadzwyczajnie rzadko przyznawano, że wina nie polegała tylko na nieudzielaniu pomocy zagrożonym bliźnim, lecz również w udziale Kościoła w identyfikacji bezwyznaniowców jak również chrześcijan żydowskiego pochodzenia. Gailus scharakteryzował te praktyki jako „prześladowanie chrześcijan w Kościele” (str. 20), co jest jednakże nieadekwatne; określenie takie miałoby służyć dramatyzacji procederu, co nie jest w ogóle potrzebne, jako że czyny te same w sobie są wystarczająco niegodziwe. Słusznie wydawca domaga się dalszych regionalnych badań dotyczących udziału Kościoła w narodowosocjalistycznej polityce rasowej. Badania powinny objąć także te Kościoły Krajowe, które dotychczas nie były jeszcze badane pod kątem ewentualnego wykorzystywania danych zawartych w księgach kościelnych dla celów wspomagania polityki rasowej.

Claudia Lepp

(tłum. Barbara Niedźwiecka)

przypisy:

1) Kościoły Krajowe (niem. Landeskirchen) są ewangelickimi Kościołami regionalnymi w Niemczech, tworzącymi strukturę niemieckiego Kościoła Ewangelickiego. (przyp. tłum)

2) Nordelbia, niem. Nordelbien – tereny położone między Łabą a granicą niemiecko-duńską, obejmujące landy Szlezwik-Holsztyn i Hamburg. Określenie używane głównie w związku z Kościołem ewangelickim. (przyp. tłum.)

3) Niemieccy Chrześcijanie – pronazistowski ruch religijny w niemieckim protestantyzmie, istniejący w latach 1932 – 1945. (przyp. tłum.)

4) „Nietknięty” Kościół Krajowy (niem. „intakt”) jest pojęciem odnoszącym się do konfliktu w obrębie Kościoła ewangelickiego w czasach nazizmu. Jest to – w przeciwieństwie do Kościoła „zniszczonego” (niem. „zerstört”) – ewangelicki Kościół Krajowy niezdominowany przez Niemieckich Chrześcijan. (przyp. tłum.)