godło ministerstwaKilka tygodni temu Biskup Oslo stał się sławny, choć niestety nie za sprawą swojej pobożności (patrz: „Kościół Katolicki w Norwegii „zakładał” wiernych żeby zwiększyć dotację„, 4 listopada 2014). Nieco upraszczając, podjął próbę narzucenia Norwegii perspektywy kościelnej przy liczeniu wiernych na potrzeby wyznaczenia dotacji państwowej (w Norwegii kościoły otrzymują dotacje w zależności od liczby wiernych). Według niej jest tylko Ecclesia catholica czyli jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół, do którego włącza sakrament chrztu a narodowość nie ma znaczenia. Biskup Bernt Eidsvig ma nie tylko prawo, ale i obowiązek tak nauczać, natomiast sprawy przybierają zgoła inny obrót, kiedy próbuje się tym wywrócić do góry nogami ustawę z 1969 roku o wspólnotach wyznaniowych. Norweskie Ministerstwo Kultury widząc, że uparte lekceważenie ustawy przez kurię prowadzi do takiej „wojny religijnej” stanęło w obronie prawa wydając 23 sierpnia 2012 roku okólnik numer 10/2953. W Polsce jest dokładnie odwrotnie, bo sąd „w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej” bohatersko walczy o to żeby nad Konstytucją dominowało prawo kościelne, a w zasadzie nawet nie prawo tylko jedyna taka na świecie ściągawka dla proboszczów z episkopat.pl. Nawiasem mówiąc ministerstwo Jego Królewskiej Mości wysłało go już po kilku godzinach (!) z dodatkowymi wyjaśnieniami (sic!).

W okólniku przypomniano, że perspektywa kościołów nie musi być i nie jest tożsama z literą ustawy (vide wyrok sądu w Wiedniu z 1986 roku!). Na naszym podwórku Fundacja „Ordo Iuris” wymyśliła, że takie zdroworozsądkowe podejście byłoby… „naruszeniem praw człowieka Kościoła” (pozdrawiamy Pana Prezesa Aleksandra Stępkowskiego). Poniżej kluczowy fragment pisma.

Prawo otwiera możliwości dla dwóch typów członkostwa – religijnego oraz relacji ściśle związanych ze skutkami prawnymi. Zasady dotyczące zgłaszania oraz przynależności nie oznaczają, że imigranci, którzy na przykład należą do międzynarodowej wspólnoty wyznaniowej, muszą na nowo zostać ochrzczeni, aby zarejestrować się jako członek uprawniony do uiszczania składki w Norwegii. Jednak sytuacja, w której wspólnota wyznaniowa sama uznaje daną osobę za członka na podstawie swoich własnych zasad, jest tylko jednym z wielu warunków, które muszą zostać spełnione, aby zainteresowany mógł mieć podstawę do opłacania składek na rzecz wspólnoty.
Przywódcy zarejestrowanych wspólnot wyznaniowych powinni sprawdzić, czy wszystkie warunki Ustawy o wspólnotach wyznaniowych, dotyczące zgłoszenia, zostały spełnione, por. § 9 ustęp trzeci Ustawy o wspólnotach wyznaniowych. Warunki mówią m. in., że dana osoba jest albo obywatelem Norwegii, albo osobą zamieszkującą w państwie norweskim, por. § 7 ustęp pierwszy ustawy, oraz że nie jest członkiem innej zarejestrowanej wspólnoty wyznaniowej czy Kościoła Norweskiego, por. § 8 ustawy. Jeśli chodzi o to ostatnie, przywódcy nie mają dostępu do rejestru członków innych wspólnot wyznaniowych. Dana osoba musi z tego powodu zostać zapytana o to przed zarejestrowaniem jej jako członka. W związku z tym uzasadnione może być wskazanie, że § 8 ustawy nie obejmuje zagranicznych wspólnot wyznaniowych, oraz że postanowienie to z tego powodu nie jest przeszkodą, aby dana osoba, która na przykład jest zarejestrowana jako członek Kościoła Katolickiego w Hiszpanii, mogła mieć prawo do składki członkowskiej na rzecz zarejestrowanego Kościoła Zielonoświątkowego w Norwegii.

Tak „walczy z Kościołem” Ministerstwo Kultury Norwegii!

  oklnik_Ministerstwa_Kultury.pdf (131,9 KiB, 537 hits)

PS: Portal  Wystap.pl dziękuje za tłumaczenie Pani Joannie Sawicz-Oleszczuk i zaprasza do korzystania z Jej usług!

Facebook Comments

Comments are closed.