W Polsce nie zbadano nigdy czy Konkordat w ogóle zawarto zgodnie z Konstytucją. Są mocne argumenty, że nie. PSR zbierał nawet podpisy pod wnioskiem o jego „renegocjację”. Tymczasem nawet zgodnie z Konwencją Wiedeńską o Prawie Traktatów można go w każdej chwili wypowiedzieć – jest to tylko kwestia decyzji politycznej Rządu i Prezydenta. Podstawę daje naruszenie przez Kościół praktycznie jedynego własnego i to symbolicznego zobowiązania – artykułu 6.

4. Biskup należący do Konferencji Episkopatu Polski nie będzie należał do Krajowej Konferencji Episkopatu w innym państwie.

5. Biskup nie będący obywatelem polskim nie będzie należał do Konferencji Episkopatu Polski. Biskup taki nie będzie sprawował jurysdykcji w Rzeczypospolitej Polskiej, wyjąwszy legata lub innego wysłannika papieskiego.

Konferencja Episkopatu Polski od lat narusza te postanowienia. Niechcący ujawnił to sam biskup greckokatolicki ks. Włodzimierz Juszczak w wywiadzie z Marcinem Przeciszewskim z KAI.

Kościół greckokatolicki – w sensie prawa polskiego – jest Kościołem samodzielnym, z odrębnym metropolitą sprawującym nad nim odpowiedzialność. Takie ujęcie odpowiada normom prawa kościelnego, które – jeśli chodzi o nasz Kościół – reguluje Kodeks Prawa Kanonicznego dla Kościołów Wschodnich. Kodeks mówi o katolickich Kościołach wschodnich, jako o Kościołach siti iuris, czyli Kościołach rządzących się własnym prawem. (…) W Polsce, z racji duszpastersko-organizacyjnych, biskupi Kościoła bizantyjsko-ukraińskiego biorą udział w pracach lokalnej Konferencji Episkopatu. Nie oznacza to hierarchiczno-prawnej ich zależności od Kościoła rzymskokatolickiego.

Dalsza część wywiadu jest powodem do natychmiastowego wypowiedzenia Konkordatu:

Biskupi grekokatoliccy wchodzą w skład Konferencji Episkopatu Polski. Czy są jej pełnoprawnymi członkami?

– Bierzemy udział w pracach Konferencji Episkopatu Polski po to, aby być na bieżąco w tych wszystkich sprawach, którymi żyje Kościół katolicki w Polsce. Ponadto decyzją Konferencji Episkopatu Polski mamy pełnię praw, jako jej członkowie.

A jeśli Konferencja Episkopatu coś uchwali, czy obowiązuje to biskupów greckokatolickich?
– Formalnie nie, bo – w sensie kanonicznym – jej nie podlegamy. Natomiast z wieloma decyzjami możemy się solidaryzować. Włączamy się w niektóre ogólnopolskie akcje duszpasterskie. Jeśli np. jest dzień modlitw o powołania, to włączamy się w taką akcję, gdyż dotyczy ona także naszego Kościoła.

Lista biskupów obrządku bizantyjsko-ukraińskiego znajduje się na oficjalnej stronie Kościoła. Figurują tam Jan Martyniak i Włodzimierz Juszczak. Obaj pełnią zresztą prestiżowe funkcje w obrządku bizantyjsko-ukraińskim, podlegającym Kardynałowi-Patriarsze Lubomirowi: Jan Martyniak jest przewodniczącym Komitetu Teologicznego a Włodzimierz Juszczak – Komitetu Prawa Kanonicznego. Narusza to art. 6 ust. 4. Twierdzenie, że w tym przepisie chodzi tylko o obrządek łaciński (rzymskokatolicki) nie zdaje się na nic ponieważ Konkordat obejmuje cztery obrządki – łaciński, ormiański, bizantyjsko-słowiański i właśnie bizantyjsko-ukraiński. Skoro ten ostatni cieszy się wszystkimi przywilejami Konkordatu to nie może nie podlegać jego obowiązkom. Poza tym sam Patriarcha Lubomir został 21 lutego 2001 awansowany na kardynała przez Jana Pawła II. W zależności od zakresu podmiotowego decyzji KEP może być także naruszony art. 6 ust. 5 – jeśli jego członkami są obywatele ukraińscy. Kościół po raz kolejny chce mieć wszystkie przywileje i żadnych obowiązków, zbywając te, do których sam się zobowiązał „racjami duszpastersko-organizacyjnymi” a słaby rząd nie reaguje, chociaż ma po swojej stronie art. 60 Konwencji Wiedeńskiej o Prawie Traktatów. 12 września 1945 Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej wypowiedział Konkordat z 1925 roku z podobnych powodów – ze względu na zmiany granic diecezji i pro-niemiecką politykę Piusa XII w czasie wojny. A więc, Panie Premierze, Kościół naruszył Konkordat i istnieje na to „dymiąca strzelba”. Kiedy Rząd go wypowie?

Facebook Comments

Website Comments

  1. Andrzej
    Odpowiedz

    Jeśli ci biskupi są obywatelami polskimi, a będąc biskupami oddzielnego kościoła polskiego, być nimi powinni, fakt ich członkostwa w KEP nie narusza w żaden sposób Konkordatu. 🙁

  2. admin
    Odpowiedz

    @ Andrzej
    Sekret nie tkwi w art. 6 ust. 5 tylko art. 6 ust. 4 – przynajmniej w odniesieniu do tych dwóch. Art. 6 ust. 5 jest naruszony jeśli członkami KEP są inni biskupi z obywatelstwem ukraińskim. Do tego trzeba by zdobyć tę „dymiącą strzelbę” żeby zobaczyć jacy biskupi greckokatoliccy są członkami KEP.

  3. stanislaw41
    Odpowiedz

    Ja uważam, że Konkordat podpisany został z naruszeniem prawa, bo został podpisany w momencie, gdy Sejm był rozwiązany.

  4. Michał
    Odpowiedz

    Art. 6 ust. 5 byłby naruszony tylko, gdyby w skład Konferencji Episkopatu Polski wchodzili biskupi nieposiadający polskiego obywatelstwa, natomiast dopuszczalne jest zasiadanie biskupów posiadających podwójne obywatelstwo. Trzeba by więc wykazać, że któryś z biskupów nie posiada obywatelstwa polskiego.

    Art. 6 ust. 4 nie został naruszony. Wspomniani polscy biskupi grekokatoliccy wchodzą tylko w skład synodu biskupów kościoła grekokatolickiego (bizantyjsko-ukraińskiego), nie wchodzą natomiast w skład ukraińskiej krajowej konferencji episkopatu (synod to nie to samo, co krajowa konferencja episkopatu).

    Wreszcie, przy podpisaniu konkordatu nie naruszono prawa, bo konstytucja nie zakazywała rządowi podpisywania umów międzynarodowych w okresie rozwiązania Sejmu. Później zresztą konkordat został ratyfikowany za zgodą Sejmu.

  5. admin
    Odpowiedz

    Odniosę się tylko do dwóch ostatnich zdań:

    1) przy podpisaniu konkordatu nie naruszono prawa, bo konstytucja nie zakazywała rządowi podpisywania umów międzynarodowych w okresie rozwiązania Sejmu
    Naruszono, bo obowiązywał art. 82 konstytucji, który zabraniał konkordatu!

    2) Później zresztą konkordat został ratyfikowany za zgodą Sejmu.
    … z naruszeniem art. 90 ust. 2 nowej konstytucji, co przeforsował Geremek

  6. Michał
    Odpowiedz

    Odniosę się do uwag admina.

    Ad 1.

    Art. 82 konstytucji lipcowej nie zabraniał konkordatu, a jedynie przewidywał, że będą regulowane w drodze ustawy, czyli wprowadzał zakaz ich regulowania w drodze aktów podustawowych. Jednak umowa ratyfikowana za zgodą wyrażoną w ustawie, jako akt wyższej rangi, mogła regulować sprawy wyznaniowe (jeszcze przed wprowadzeniem art. 91 konstytucji z 1997 r. doktryna trafnie przyjmowała zasadę prymatu umów międzynarodowych, wywodząc ją m.in. z art. 33 ust. 2 Małej Konstytucji, który dopuszczał wyraźnie możliwość zawarcia umowy międzynarodowej dotyczącej kwestii uregulowanej w ustawie). Gdyby przyjąć Twój pogląd, że materie ustawowe nie mogły być przedmiotem umów międzynarodowych, to tym samym należy uznać za złamanie konstytucji podpisanie i ratyfikowanie europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolnościach.

    Ad 2.
    Art. 90 ust. 2 konstytucji z 1997 r. nie znajdował zastosowania, gdyż konkordat nie przekazywał nikomu żadnych kompetencji władzy państwowej. Art. 90 ust. 2 konstytucji znajduje zastosowanie, do członkostwa w Unii Europejskiej – tutaj mamy do czynienia z przekazaniem, gdyż organy Unii zyskują możność stanowienia prawa, zaś organy władzy państwowej RP (ustawodawczej i wykonawczej) ją tracą.

Post a comment