Najwybitniejszy polski specjalista prawa kanonicznego, którego osobiście szanuję za wyjaśnienie znaczenia „Omnium in mentem” – ks. prof. Remigiusz Sobański – wypowiedział się na temat listu środowiska www.apostazja.pl do papieża. Zaznaczam, że byłem jego przeciwnikiem, zarówno co do pomysłu jak i treści a sam list uważam, że ma o tyle znaczenie o ile zebrał przykłady zachowań, które sama instrukcja sprowokowała. Droga do podważenia tej instrukcji była zupełnie inna – trzeba było występować „po irlandzku” czyli listem.

Kanonista przyznaje, że KEP wprowadziła wymogi idące dalej niż te wynikające z rozporządzenia, ale biskupi kierowali się racjami pastoralnymi, by uniknąć pochopnych decyzji.

Ot, „racje pastoralne” i z głowy. Instrukcja obroniona. Żaden sąd nie może – i dobrze, że nie może – zajmować się tym czy to są mocne racje pastoralne czy słabe. Zwraca uwagę, że ks. prof. Sobański używa lepszego wyjaśnienia powodu dla którego nie można usuwać danych o chrzcie niż to, które podaje tandem bp Budzik – GIODO Michał Serzycki, czyli kanon 535 KPK. Dla niego – tak jak jest przyjęte poza Francją i Belgią – chrzest to „wydarzenie historyczne”.

Apostaci nie zadali sobie trudu zagłębienia się w temat i nie odkryli, że cała ta „apostazja” to wielopiętrowe oszustwo Watykanu i KEP.