Tragiczny przypadek zrujnowania życia przez ostracyzm religijny miał miejsce w Cumberland County w Pensylwanii i w pewnym sensie zrujnował resztę życia Roberta Bear. W 1972 roku ten farmer zakwestionował podanie przez swojego szwagra i jednocześnie biskupa The Reformed Mennonite Church komunii swojej własnej matce, oskarżonej przez męża o niewierność. Wymagający wobec innych, nie chciał robić kurwy ze swej matki (co samo w sobie bynajmniej nie jest zarzutem). Biskup złapany między uczucia do matki a „prawo Boże” odpowiedział ekskomuniką Bear’a. Wiązało się to z zakazem utrzymywania z nim kontaktów przez wszystkich członków kongregacji. W rezultacie pracownicy przestali pracować na jego polu a inni mennonici odmówili kupowania jego ziemniaków. Tak Robert Bear stracił żonę Gale Bear i szóstkę dzieci. Twierdzi także, że rodzinny dramat miał wpływ na śmierć jego rodziców. Nie mając dla kogo pracować porzucił farmę i wkrótce potem została ona zlicytowana z powodu zalegania z podatkiem gruntowym. Od tego czasu na ponad trzydzieści lat odzyskanie rodziny stało się jego obsesją. W 1974 roku napisał książkę „Wydany Szatanowi” („Delivered unto Satan”, ASIN: B0006CKXQI). Pewnego razu wyniósł nawet żonę na rękach ze sklepu i wsadził do swojego samochodu. Wypuścił ją jednak po rozmowie.

The Reformed Mennonite Church to skrajnie ortodoksyjna sekta założona w 1812 roku, która jest na krawędzi przetrwania – liczba jej członków spadła do około dwustu w całych Stanach Zjednoczonych i nie jest już atrakcyjna dla ludzi młodych. Robert Bear swoją kampanią prawie doprowadził do jej zaniku. Poza nią mennonici porzucili już zwyczaj shunningu. Utrzymuje się jeszcze wśród Świadków Jehowy po tym jak kierownictwo w Nowym Jorku zdało sobie sprawę z władzy jaką to daje nad ludźmi i wprowadziło w 1981 roku.