Kasandy wieszczyły, że to niemożliwe, że się nie uda, że to spekulacje, „niepotwierdzona hipoteza” a poza tym będzie to spędzenie całych lat w sądach. Myliły się. To czy proboszcz „wypuści” czy nie w praktyce zależy tylko od niego. Jeśli nie chce mieć na głowie GIODO – jak rosnąca grupa polskich proboszczów – to machnie ręką i nie będzie ryzykował artykułu o sobie, co spotkało proboszcza Jana Piotrowskiego z Nowego Sącza. Tak widać pomyślał ks. proboszcz Roman Śledź z parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Polanowie i został pierwszym polskim duchownym, który zastosował się w tej kwestii do ustawy o ochronie danych osobowych. Otrzymał pismo z prośbą:

Zwracam się zatem do Księdza jako administratora moich danych osobowych i na podstawie art. 32 ust. 1 pkt 6 Ustawy o ochronie danych osobowych z 28 sierpnia 1997 roku (Dz. U. 2002 r. nr 101 poz. 926, ze zm.) proszę o dokonanie adnotacji przy informacji o moim chrzcie o treści „Dnia 30.08.2010 formalnym aktem wystąpił z Kościoła katolickiego”. Jak sądzę wiedza o liczbie parafian leży w interesie samego Księdza. Niezależnie od tego obowiązek ten nakłada art. 35 ust. 1 tej ustawy.

Zrobił dokładnie to o co został poproszony – nawet data się zgadza. Jest też sakramentalne „zgodność z księgą chrztów stwierdzam„. Księże Proboszczu, chapeau bas! Teraz ruch należy do Prezydium Konferencji Episkopatu Polski. Czy tak jak w przypadku wygranej Alicji Tysiąc z „Gościem Niedzielnym” „z wielkim niepokojem przyjmie zajmowanie się tą sprawą przez GIODO a potem napisze do Przewodniczącego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie jaki ma być wyrok?

  wystpienie_po_wosku.jpg (276,2 KiB, 1 307 hits)



Facebook Comments

Website Comments

  1. Immanuel
    Odpowiedz

    Ja jestem sceptycznie nastawiony do tej sprawy. Jakoś wolę mieć łatę niewiernego Tomasza. Radziłbym sprawdzić, czy w kurii w duplikatach też jest dokonany wpis. Dopiero jak tam będzie adnotacja o apostazji, to będzie ok. Proposzcz powinien przesłać do kurii info o apostazji i kuria w księgach duplikatach dokonuje wpisu. Jeśli nie ma, to jest dalej nie skończony proces apostazji.

  2. admin
    Odpowiedz

    @ Immanuel
    Jesteś od początku więc nic się nie zmienia. To co piszesz nie ma większego znaczenia, bo jest to dalsze gonienie króliczka. I wiesz dobrze, że nawet na apostazja.pl i apostazja.info nikt się nie bawi w duplikaty. Z tego co piszesz wynika, że w Polsce nie ma apostatów. Hmm… czyżby obie te strony były aż tak bezużyteczne? 🙂

  3. Rafał
    Odpowiedz

    A gdyby prosił nie o dodane adnotacji, ale o usunięcie wszelkich danych na jego temat? Czy są już precedensy czy ta kwestia prawna czeka na pierwszego, np. na mnie?

  4. Antoni
    Odpowiedz

    Należy dopisać do podania aby NIKT nigdy nie zwracał się do Kościoła o odprawienie pogrzebu czy innych praktyk religijnych dla tego apostaty… bo czsem to tak kiedy śmierć zaczyna sie do dupki zabierac to wołaja księdza… jak trwoga to do Boga… nie jak po za Kościołem to na wieki oto jest poważne podejście…

  5. admin
    Odpowiedz

    Należy to płacić podatki. Zresztą sam pomysł jest fatalnie sformułowany, bo pisanie do proboszcza nie zapewnia magicznie, że nikt się do niego nie zwróci.

Post a comment