Janusz Palikot w lutym „wszedł” w temat występowania z Kościoła. Niestety, wówczas skończyło się to katastrofą. „Akcja Apostazja” była prezentem dla abp Michalika, polegającym na legitymizowaniu jego dogorywającej instrukcji o „ekskomunice na życzenie”. Polityk uparł się też, że zrobi apostatę z Józefa Piłsudskiego (podczas, gdy jedyną „winą” Marszałka było to, że chciał się ożenić i żadną apostazją nie zawracał sobie głowy).
Tym razem zajął się problemem na poważnie i w wywiadzie ogłosił realny postulat polityczny – zastąpienie Funduszu Kościelnego (około 100 milionów zł rocznie) przez odpisy podatkowe.

Kościół jest finansowany przez budżet państwa, czyli musi być w grze politycznej, aby u urzędujących polityków załatwić pieniądze na funkcjonowanie. My proponujemy samo dobro dla Kościoła – żadnych polityków, żadnej gry politycznej, tylko wierni Kościoła mogą od swoich podatków, które muszą zapłacić, odpisać kwotę 2,5 procent i przeznaczyć to w części lub całości na m.in. kościół taki czy inny. To powoduje, że Kościół nie będzie uzależniony od dotacji z budżetu i gry politycznej, tylko od obywateli, od 23 milionów Polaków płacących podatki.

Coś takiego funkcjonuje we Włoszech pod nazwą „dar ośmiu promili”. Podatnicy nie płacą więcej podatku (tak jak w Niemczech) lecz niewielka część podatku dochodowego jest przekazywana wybranemu kościołowi. Jeśli nie wybierze żadnego pieniądze trafiają na cel społeczny – np. stypendia dla uczniów. Mój stosunek do tego pomysłu jest sceptyczny gdyż „zaradzanie potrzebom materialnym Kościoła” jest od niedawna przykazaniem kościelnym (!). Odpisy na Kościół sprowadzają się do jego egzekwowania drogą ustawy. O wiele ważniejsze jest samo zniesienie Funduszu Kościelnego niż tworzenie nowego systemu finansowania przed zniesieniem starego. Jeszcze inną kwestią jest to, że istnieją setki kościelnych (z „parafialny” lub „katolicki” w nazwie) organizacji pożytku publicznego, które także obecnie korzystają z tego samego mechanizmu. Dobrze zorganizowanej radzie parafialnej, przy prawnej pomocy kurii, uzyskanie statusu OPP nie powinno nastręczać wielkich problemów. Nie bardzo więc wiadomo po co komu te odpisy na kościoły, bo Episkopat bez Funduszu Kościelnego też sobie poradzi – od setek lat ma od tego „tacę”. Tymczasem znieść go proponowała już siedem lat temu senator Krystyna Sienkiewicz.

Facebook Comments

Website Comments

  1. zgiu
    Odpowiedz

    Nie bardzo więc wiadomo po co komu te odpisy na kościoły, bo Episkopat bez Funduszu Kościelnego też sobie poradzi – od setek lat ma od tego tacę
    Mój odpis przeznaczę na organizację pożytku publicznego i będę bardzo zadowolony z faktu, że z mojej ciężkiej pracy nie finansuje się wbrew moim przekonaniom żadnego kościoła. Dla mnie jest to świetny pomysł. Co mnie obchodzi jakie przykazania ma jakaś wspólnota religijna? Przeszkadza mi dopiero, kiedy są one, tak jak w tej chwili, narzucane mi ustawowo. Nie bardzo rozumiem Pana sceptycyzmu.

  2. zgiu
    Odpowiedz

    Z tego co rozumiem plan Palikota to 2,5 % na wybrany OPP/partię/kościół. Innymi słowy
    1. Mogę przeznaczyć więcej na pożyteczną działalność społeczną (lub poprzez moją pracę wesprzeć partię która broni moich interesów/przekonań) i jednocześnie
    2. Bez mojej zgody kk nie jest już dłużej finansowany z moich pieniędzy.

    Co więcej jeśli nie chcę, to żadna partia polityczna nie będzie na mnie żerować. Może, gdyby partie były uzależnione finansowo bezpośrednio od wyborców, to zaczęłyby się w końcu z nimi liczyć (i ich reprezentować).
    Czyli plan Palikota zdecydowanie różni się od tego co mam teraz (finansowanie bez mojej zgody stada darmozjadów zarówno w sutannach jak i pod krawatem). Nadal Pan upiera się, że „do niczego mi to nie potrzebne”? Nie mogę się doczekać dnia, w którym ten plan wejdzie w życie. Uważa pan, że lepiej tego nie wprowadzać w życie? Myślę, że żadnemu z nas obecna sytuacja nie odpowiada.
    Inna sprawa, że nawet jak ten pomysł wypali to nadal mamy np armie księży generałów w wojsku polskim z bajońskimi wynagrodzeniami (ale czego się nie robi, żeby mieć czerwoną linię z niebem:) i tego typu patologie jeszcze długo nas nie opuszczą…

  3. admin
    Odpowiedz

    Jeśli będzie się to wiązało z likwidacją Funduszu Kościelnego i dotacji dla partii politycznych a jednocześnie obejmowało OPP (na równych zasadach czyli na równo partie polityczne, kościoły i OPP) to wtedy ma to sens. Obawiam się jednak, że OPP wolą wróbla w garści (1% przy rywalizacji tylko z innymi OPP) niż gołębia na dachu (2,5%, ale przy rywalizacji z partiami i kościołami). To też by miało wady, bo czemu wybierać między kościołem a partią? Robienie zaś podziału na procenty dla wszystkich osobno – 1% dla OPP, 1% dla kościołów i 1% (?) dla partii tak by to wszystko skomplikowało, że cały pomysł przestaje mieć sens. Naprawdę nie widzę sensu tego wciskać na siłę skoro już tam są OPP, a wiele parafii i ruchów katolickich i tak się pod ten przywilej podpięło.

  4. admin
    Odpowiedz

    @Marek
    Zabawna i pomysłowa, ale z drugiej strony trochę niemiarodajna, bo uroczystości nie są czymś tak jednolitym jak np. waluta. Takie porównania mają sens dla kantorów, bo to samo 100 czy 1000 dolarów jest tego samego dnia sprzedawane lub kupowane. To może rzeczywiście porządkować rynek. Natomiast sprawdzanie ile kosztuje „ślub” jest trochę podobne do sprawdzania ile w salonach samochodowych kosztują „samochody”. Druga sprawa to wiarygodność tych danych – kto je przekazuje i czy ma jakieś potwierdzenia? I trzeci problem jest taki, że to, że jakaś starowinka dała 2 złote za duszę nieboszczyka męża jest naprawdę jałowe poznawczo i na granicy dobrego smaku.
    Domyślam się, że intencją była „samoobrona wiernych” przed „zdzieraniem” z osób niezamożnych, ale zastanawiam się czy ta forma jest odpowiednim środkiem.

  5. Immanuel
    Odpowiedz

    Przymus płacenia dziesięciny był jedną z głównych przyczyn oporu pogan przeciw przyjmowaniu chrześcijaństwa, jak to wyraźnie oświadczyli Szczecinianie spowiednikowi księcia polskiego Władysława Hermana, Niemcowi, biskupowi Ottonowi Mistelbachowi:
    U was, chrześcijan, pełno jest łotrów i złodziei; u was ucina się ludziom ręce i nogi, wyłupuje oczy, torturuje w więzieniach; u nas, pogan, tego wszystkiego nie ma, toteż nie chcemy takiej religii! U was księża dziesięciny biorą, nasi kapłani zaś utrzymują się, jak my wszyscy, pracą własnych rąk” (cytat z Sefrid, „Żywot świętego Ottona”).

Post a comment