Samoopodatkowanie wiernych jest nakazem Kościoła katolickiego. Było w KPK z 1917 roku (kanon 1496), w wersji z 1983 (kanon 222) a następnie uczyniono je przykazaniem kościelnym.

KPK 1917, kanon 1496

Ecclesiae ius quoque est, independens a civili potestate, exigendi a fidelibus quae ad cultum divinum, ad honestam clericorum aliorumque ministrorum sustentationem et ad reliquos fines sibi proprios sint necessaria.

Kościół ma również prawo, niezależnie od władzy cywilnej, wymagać od wiernych opłat koniecznych dla potrzeb kultu, uczciwego utrzymania kleryków i kapłanów oraz dla innych celów kościelnych.

KPK 1983:

Kan. 222 – § 1. Wierni mają obowiązek zaradzić potrzebom Kościoła, aby posiadał środki konieczne do sprawowania kultu, prowadzenia dzieł apostolstwa oraz miłości, a także do tego, co jest konieczne do godziwego utrzymania szafarzy.

§ 2. Obowiązani są także do popierania sprawiedliwości społecznej, jak również, pamiętając o przykazaniu Pana, do udzielania pomocy biednym z własnych dochodów.

Kodeks Kanonów Kościołów Wschodnich:

Kan. 25 – § 1. Chrześcijanie mają obowiązek zaradzić potrzebom Kościoła, aby posiadał środki konieczne do realizowania własnych celów, przede wszystkim do sprawowania kultu, prowadzenia dzieł apostolstwa oraz miłości, a także do tego, co jest potrzebne do godziwego utrzymania szafarzy.

§ 2. Obowiązani są także do popierania sprawiedliwości społecznej, jak również, pamiętając o przykazaniu Pana, do udzielaniu pomocy biednym z własnych dochodów.

Katechizm Kościoła Katolickiego, art. 2043

Wersja do 1998: „Wierni mają także obowiązek, każdy według swoich możliwości, dbać o materialne potrzeby Kościoła” (napisane całkowicie na marginesie).

Wersja od 1998: „Piąte przykazanie kościelne („Wierni są zobowiązani dbać o potrzeby Kościoła”) mówi, że wierni powinni dbać o potrzeby materialne Kościoła, każdy według swoich możliwości”.

Przykazania kościelne

Nowe sformułowanie przyjęte przez Konferencję Episkopatu Polski
uchwałą z dnia 21 czerwca 2001 r.
przesłane do Kongregacji Nauki Wiary
listem Kard. Józefa Glempa, Prymasa Polski, z dnia 18 lipca 2001 r.
zatwierdzone dla Polski przez Kongregację Nauki Wiary
decyzją z dnia 22 maja 2002 r.
przekazane na 318. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski
12 czerwca 2002 r.
przedstawione w Liście pasterskim na temat przykazań kościelnych
podpisanym przez Kardynałów, Arcybiskupów i Biskupów
zebranych na 324. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie
21 października 2003 r.

Piąte przykazanie kościelne przypomina, by troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła. Dziękujemy wiernym za zrozumienie tych potrzeb i za ofiary składane na potrzeby Kościoła.”

Piąte przykazanie kościelne:

Do 1992 roku: „W czasach zakazanych zabaw hucznych nie urządzać”.

W latach 1992-2003: „Posty nakazane zachowywać”.

Wersja „międzynarodowa” (watykańska) od 1998 (dokument „Corrigenda”, Wydawnictwo Pallottinum): „Wierni są zobowiązani dbać o potrzeby Kościoła”.

KEP lekko zmodyfikował to brzmienie na podstawie kanonu 455 KPK.

Polska nieoficjalna wersja z 1999 roku („Katechizm dla dorosłych. Polska adaptacja Katechizmu Kościoła Katolickiego”): „Potrzebom materialnym Kościoła zaradzać”.

Oficjalna wersja „polska” od 2003 roku: „Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła”.

Podatek kościelny jest więc udziałem państwa w realizacji celów Kościoła katolickiego w sposób znacznie bardziej oczywisty niż przed rokiem 1998.

Przychylne głosy wobec podatku kościelnego ze strony środowisk lewicowych i laickich:
1) Trybuna 13.01.2008, „Do „świeckiej ręki” zamiast na tacę
2) Piotr Gadzinowski: „Podatek kościelny sprawi, że kościoły będą musiały się rozliczać ze swoich pieniędzy” (depesza PAP, 3 luty 2007)
3) Biuletyn Neutrum, Nr 2 (33), Kwiecień 2004

z Aleksandrem Merkerem rozmawia Czesław Janik

– Ostatnio mówi się wiele o rządowym programie sanacji finansów państwa. Dla mnie niezrozumiałym jest brak jakiejkolwiek próby dokonania zmian porządkujących finansowanie sfery wyznaniowej, np. Funduszu Kościelnego. Jak Pan te kwestie postrzega?

– Z jednej strony istnieje wielka obawa przed ruszeniem tych spraw, z drugiej strony, bardzo wiele nieporozumień. Między innymi mit, jakoby w państwach, w których jest podatek kościelny, nie ma dotacji państwowych dla kościołów. Nie ma dotacji bezpośrednich jedynie we Włoszech, ale są tam dotacje pośrednie, np. utrzymywanie przez państwo duszpasterstwa wojskowego czy nauki religii w szkołach. W innych państwach, w których jest podatek kościelny, który na zachodzie Europy jest zresztą wyjątkiem a nie regułą, są jednak dotacje państwowe i to nieraz — jak w Niemczech — bardzo wysokie. W Polsce istnieje niechęć do ruszenia tego problemu.

Konstytucja RP – art. 53 ust. 7

Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania.

(co nie stanowiłoby najmniejszego problemu dla TK gdyby chciał go sam Kościół)

W Polsce i tak jest obowiązkowy podatek kościelny a także drugi, legalny i dobrowolny, czyli 1% na kościelne organizacje charytatywne (czyli to, co jest formalną podstawą podatku niemieckiego). Część środowisk lewicowych nie domaga się więc zniesienia nielegalnego podatku kościelnego lecz wprowadzenia kolejnego, tym razem trzeciego, naruszając przy tym Konstytucję RP. Zostawię to bez komentarza. Dodatkowo byłby to prawdopodobnie model niemiecki czyli przymus płacenia pod rygorem zakazu pracy w instytucjach kościelnych (zob. pkt 4 stanowiska Episkopatu Niemiec). Cała ta sprawa to wykonywanie kanonu 222, przykazania kościelnego i do tego zaproszenie do problemów z zatrudnieniem, przez które przechodzą Niemcy.

Maciej Psyk

Facebook Comments

Website Comments

  1. Jerzy
    Odpowiedz

    Wszystkich polityków w Polsce, którzy popierają, sprzyjają, dotują na różne sposoby kler i kościół należałoby zgromadzić w jedną partię o nazwie: „Banda klerowłazidupców”! Wszystkim tym, co decydowali do tej pory o jakichkolwiek dotacjach dla kościoła w Polsce, nakazałbym osobisty zwrot ich faktycznych równowartości do budżetu naszego państwa.

  2. feliks
    Odpowiedz

    Należy w końcu powiedzieć dość i odciąć kastę darmozjadów od państwowej kasy. Nie chodziliby BISKUPI w takiej glorii gdyby NARÓD uczył się historii. Mam nadzieję, że młodzi tego dokonają. Oby jak najprędzej.

  3. Ortymaj
    Odpowiedz

    Piszesz: „1% na kościelne organizacje charytatywne (czyli to, co jest formalną podstawą podatku niemieckiego)„. Żeby nie było niedomówień: otóż nie, nie jest. O tych organizacjach charytatywnych to kłamliwy wymysł zwolenników wprowadzania podatku kościelnego.
    Niemiecki podatek kościelny tylko w niewielkim stopniu jest przekazywany kościelnym organizacjom charytatywnym. Te posiłkują się głównie środkami przekazywanymi bezpośrednio przez rząd i inne instytucje o charakterze państwowym. Chyba jedyne, co kościół finansuje ze środków własnych (dochody z wynajmu nieruchomości, sprzedaży produktów) względnie środków swoich członków (podatek) to przychodnie doradztwa ciążowego, którym państwo zabrało finansowanie, bo przestały wystawiać zaświadczenia o wizycie.

Post a comment