Dni „sakramentu apostazji” są najwyraźniej policzone. Prawie jednocześnie temat przejął w swoje ręce (wreszcie) Kościół a Robert „Proch” Prochowicz ogłosił, że zakłada nową stronę dotyczącą (nie)chrzczenia dzieci. I oto jest – swiadomychrzest.pl. Doświadczeń w tej sprawie nie ma żadnych, skoro ich nie opisał w dziale „doświadczenia rodziców„. Paradoksalnie – w przeciwieństwie do osobistych i szczegółowo opisanych starań o „dokonanie apostazji”. Najpierw remedium na klerykalizację życia publicznego miały być masowe apostazje. Ponieważ okazało się, że efekt sześciu lat starań był żaden – co SAM wreszcie przyznał – teraz O TO SAMO walczy „świadomym chrztem”. Nie ma żadnych mierzalnych celów akcji, żadnych prawnych instrumentów pomocy (żadna instytucja nie będzie się zajmować takimi sprawami) ani żadnych (choćby medialnych) sygnałów o nieprawidłowościach (jak w ogóle mogłyby wyglądać?). Jest to więc apostazja w nowym opakowaniu – tak jak „inteligentny design” to kreacjonizm w ulepszonym opakowaniu. Co więcej – lub co gorsza – jeśli do czegoś Prochowicz może doprowadzić to do tego, że rodzic niewierzący zostanie pozbawiony prawa głosu a chrzest się odbędzie z woli JEDNEGO rodzica. Jest to zgodne z kanonem 868 par. 1 pkt 1 KPK. Taka scena – chrztu dziecka bez wiedzy ojca – pojawia się choćby w zakończeniu „Czasu religii„. W praktyce może doprowadzić do szantażu – „Albo chrzcimy dziecko albo sam(a) to zrobię„. Za taki scenariusz nie bierze oczywiście żadnej odpowiedzialności. Nie ma nawet listka figowego kwestii publicznej, którym była sprawa rodzeństwa Finaly, bo żaden z pół miliona polskich apostatów o tym nie słyszał, o liście kardynała Giuseppe Pizzardo do francuskich biskupów z 23 stycznia 1953 roku w tej sprawie, ani o tym jak niechętnie w 1946 roku Święte Officjum podchodziło do zwrotu ochrzczonych żydowskich dzieci. Im bardziej komuś pomaga tym gorzej się na tym wychodzi. Taki charyzmat!

Facebook Comments

Website Comments

  1. Immanuel
    Odpowiedz

    Sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana, bo nie tylko w grę wchodzi kan. 868 par. 1 pkt 1, ale gdy zdania są rozbieżne co do ochrzczenia, to kan. 111 par. 1 mówi, że wtedy dziecko ma być wychowywane do skończenia 14 roku życia według wyznania ojca. Ale w praktyce wygląda to tak, że klechy nie biorą pod uwagę zdania ojca jeśli matka naciska na ochrzczenie dziecka w Krk. Gdy już dziecko ukończy ten 14 rok życia, to według kan. 111 par. 2 wybiera sam do jakiego wyznania przystąpi i może już bez zdania rodziców być ochrzczony w Krk. Jednak jeżeli zdania są rozbieżne, to nawet jeśli to tatuś chce ochrzcić dziecko, to jeszcze musi ksiądz nabrać przekonania, że dziecko zostanie wychowane po katolicku (kan. 868 par. 1 pkt 2), bo jeśli nie będzie takiej pewności, to ksiądz ma obowiązek odmówić chrztu (czyt. ma prawo zażądać większej kasy). Jak na to nałożyć jeszcze kan. 868 par. 2, kan. 870 i 871, to może się okazać, że dziecko będzie ochrzczone bez naszej woli, a nawet wiedzy. Ciekawe za co się Proch weźmie za parę lat, gdy już stwierdzi, że i na tym polu poległ. Jak znam życie, to za małżeństwa, a tu czekają jeszcze większe pułapki. 🙂

  2. Michał
    Odpowiedz

    Dla mnie kierunek poszukiwań nadany przez Roberta jest dobry. Nie można panicznie bać się podstępu strony związanej z katolicyzmem.
    Moja żona i ja jesteśmy jednymi z nielicznych odważych, którzy nie ochrzcili dziecka. Nasz syn ma już czternaście lat, oczywiście nie chodzi na żadne religie.
    To się da zrobić i nalezy to propagować pomimo oczywistych nacisków rodziny i możliwych w samym związku.

  3. Immanuel
    Odpowiedz

    Rzecz w tym że żeby jeszcze coś propagować, to trzeba podać mocne argumenty, których nie posiada „Proch” Prochowicz, bo nie zna ani działania KPK, ani KKK, ani prawa powszechnego świeckiego. Poza tym nie ma pojęcia o stronie psychologicznej tego procederu chrzcielnego, jego skutków i konsekwencji jakie chrzest wywiera. Wie tylko, ze nie powinno się chrzcić niemowlaków. Na tym jego wiedza się kończy. Wystarczy poczytać co jest na stronie, żeby się przekonać, ze jest bezpłciowa i nieprzekonująca.

  4. Kaspars
    Odpowiedz

    A mi się ta strona podoba. Bo opisuje problem, który nie ma nic wspólnego ani z KPK ani z prawem powszechnym. Chodzi o rodziców, którzy nie zastanawiają się nad tym jakie są konsekwencje tego, że chrzczą swoje dziecko. Albo są ich świadomi, ale mają pietra przed rodziną. Ta strona może ich „popchnąć” we właściwym kierunku.
    Spójrzcie na to trochę szerzej. Nie każdy problem rozwiązuje się w sali sądowej. Wiele można rozwiązać rozmawiając z rodziną pijąc herbatę w kuchni.

  5. admin
    Odpowiedz

    @Immanuel
    Ja obstawiam Pierwszą Komunię w 2017 roku!
    @Kaspars
    Akurat sakrament chrztu z KPK ma bardzo wiele wspólnego, bo jest w nim szczegółowo opisany. Natomiast z prawem powszechnym nie ma nic wspólnego także podawanie Komunii św. na rękę i przyjmowanie dziewczynek na ministrantki. Czy to znaczy, że należy się teraz spodziewać strony http://www.KomuniaNaReke.pl ? Jeśli tylko Robertowi ktoś napisze wstęp to niewykluczone…

  6. Immanuel
    Odpowiedz

    Chrzest ma o tyle wspólnego z prawem powszechnym, że jest wpisywany do księgi i oznacza zapisanie do kościoła, co umożliwia zbieranie danych osobowych przez kler.

  7. timmon
    Odpowiedz

    Update: w dziele „doświadczenia rodziców” pojawiła się historia Matt’a na temat tego „jak nie został rodzicem chrzestnym”, czyli jakieś tam doświadczenia już mają. Matt zapomniał jednakże dodać, że jako ekskomunikowanemu katolikowi nie przysługuje mu przywilej świadkowania przy chrzcie – patrz punkt 9 ich Świętej Instrukcji.

  8. Przemysław Sulczyński
    Odpowiedz

    To ja napiszę o możliwy konsekwencjach typowo prawnych, związanych ze chrztem dziecka przez jednego z rodziców, jak też przez dziadków, wujków i ciotek bez zgody rodziców.
    Prawo do decydowania w takiej sprawie np. jak chrzest, wybór szkoły, lekarza należy w świetle prawa powszechnego do decyzji OBOJGA rodziców dziecka Zapewnia to: Konstytucja RP art. 48, Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy Art. 93 oraz 97. Udzielenie chrztu dziecku na „wniosek” jednego rodzica, ewidentnie ogranicza prawa rodzicielskie drugiego rodzica – który się na to nie zgadza. We wszystkich krajach UE odpowiedzialność rodzicielską nad dzieckiem sprawuje automatycznie matka, podobnie jak będący jej mężem ojciec. Dopóki mieszkają razem, rodzice sprawują tę odpowiedzialność wspólnie. Tak więc jeden rodzic nie może decydować za dwoje. I tego powinien się trzymać każdy klecha bo kiedyś z tego to tytułu może mieć nieprzyjemności.

  9. rybsko
    Odpowiedz

    Jeżeli realne jest niebezpieczeństwo, że „rodzic niewierzący zostanie pozbawiony prawa głosu a chrzest się odbędzie z woli jednego rodzica”, to jest to dla mnie tylko dodatkowy dowód na to, że zagadnienie jest istotne. Podobnym jest świadomość, iż zostałem włączony do kościoła właśnie poprzez chrzest, instytucję powszechnej indoktrynacji religijnej, bez świadomości tego faktu, czego efektem jest to, że dzisiaj muszę zastanawiać się która metoda wyjścia z kościoła jest najmniej upokarzająca, a temu jeżeli dobrze rozumiem jest poświęcony niniejszy serwis. Nie spodziewam się, abyśmy wszyscy tutaj mieli identyczne motywacje dla wyjścia z kościoła, jednak chyba mamy podobne odczucia co do wejścia. Skoro metoda wspomnianej witryny jest zła, jaka jest lepsza?

  10. admin
    Odpowiedz

    Kocham wymyślone przez apostatów słowo „metoda”. Można nim wyjaśnić i usprawiedliwić każdą głupotę, bezmyślność i partactwo. „Nie zajmowałem się tą metodą” – i oszołom sam się rozgrzesza ze swojego oszołomstwa… Pies się ugotował w zamkniętym samochodzie? „Nie zajmowałem się metodą wypuszczenia na zewnątrz”. Spasłeś się jak prosię? „Nie zajmowałem się metodą zdrowego odżywiania”. Pracowałeś latami dla Episkopatu Polski i nawet o tym nie wiedziałeś? „Nie zajmowałem się metodą odrzuconą przez Episkopat”. Itd. itd.
    Co to jest – jeśli można spytać – „metoda swiadomychrzest.pl”? Prochowicz przedstawił cztery argumenty swojej nowej zabawki. Z tego – jak wykazałem – dwa są w interesie samego Kościoła. Pozostałe dwa się bronią, ale cała akcja może doprowadzić do skutków odwrotnych od oczekiwanych czyli chrztu na życzenie jednego rodzica (co jest zgodne z prawem kanonicznym). I kto wtedy weźmie za to odpowiedzialność, bo na pewno nie on?

  11. Przemysław Sulczyński
    Odpowiedz

    Reasumując – za co się Proch nie zabierze to i tak pogrąży sprawę w gruzach. 🙂 A może zamiast sprawę to lepiej „metodę”.

  12. Vitols
    Odpowiedz

    Admin chyba gubi się w wywodach. Przecież rodzic może teraz ochrzcić dziecko bez zgody drugiej strony. Nowa strona niczego tu nie zmienia. Czy to nie jest krytyka dla krytyki, szukanie problemu na siłę?

  13. Przemysław Sulczyński
    Odpowiedz

    Vitols
    Poczytaj sobie prawo, w szczególności polecam Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy (gdzie jasno jest napisane, że za wychowanie dziecka odpowiadają razem rodzice – nie jedno!!!). Jeżeli moja żona ochrzciłaby moje dziecko (czego wiem, że nie zrobi) to osobiście wystąpiłbym do sądu o unieważnienie chrzcin w KrK w związku z pozbawieniem mnie praw rodzicielskich. Jedyną taką instytucją, która może pozbawić jednego z rodziców lub ograniczyć jego prawa rodzicielskie w Polsce jest Sąd!!! Nie żona, nie pleban, nie babcia i dziadek. Z drugiej strony wiem, że i tak w „mojej parafii” ksiądz nie odważyłby się ochrzcić mojego dziecka hahahahaa 🙂
    A żeby Ci to Vitolas udowodnić to gotów jestem zapłacić za prawnika, który odpowie mi na pytanie: „czy chrzest dziecka bez zgody jednego z rodziców ogranicza jego prawa konstytucyjne i ustawowe”?

  14. Vitols
    Odpowiedz

    Przejrzałem tą stronę i nic tam nie ma na temat, o którym piszecie. Nie ma bo to nie jest chyba realny problem. Na serio podalibyście współmałżonka do sądu bo wam dziecko ochrzcił? Co wy dzieci jesteście? Bo chyba tylko niedoświadczone nastolatki mogą mieć takie pomysły.

    To jakby ktoś zarzucał wystap.pl, że się zajmuje pierdołami zamiast zająć się przetwarzaniem danych osobowych uczniów i studentów przez szkoły i uniwersytety.

    Ja na tej stronie widzę dyskusję na temat jak problem rozwiązać polubownie w domu, a nie na sali sądowej. Za dużo chyba ostatnio czasu spędzacie czytając sądowe dokumenty i pozwy… Robicie dobrą robotę i zasłużyliście na odpoczynek – na szczęście niedługo wolne.

  15. admin
    Odpowiedz

    Cała ta strona zajmuje się czymś, co nie jest realnym problemem i jest założona przez kogoś, kto sam nie miał z chrztem dziecka żadnego problemu po to żeby walczyć z wirtualnym problemem statystyk ISKK. I to dopiero jest realny problem.

  16. Przemysław Sulczyński
    Odpowiedz

    @Vitols
    powyższe wywody wzięły się z Twojego stwierdzenia: „Przecież rodzic może teraz ochrzcić dziecko bez zgody drugiej strony„. To ja postanowiłem sobie, że Ci udowodnię, że się mylisz kolego.

    • admin
      Odpowiedz

      Starczy tych przepychanek, bo mówicie o dwóch różnych rzeczach a Vitols w dodatku pogubił się co jest czyim argumentem więc nie ma sensu dłużej to ciągnąć.

  17. admin
    Odpowiedz

    To jest ciekawa hipotetyczna sytuacja co by było gdyby rodzic wystąpił do sądu o pozwolenie na chrzest dziecka, ale w praktyce chrzest by się i tak odbył bez zgody drugiej strony a wtedy nie ma możliwości unieważnić tego, co już się stało. Dlatego nigdzie na świecie nie było takiego procesu. Katolik (lub katoliczka) po prostu bierze sprawy (czytaj: dziecko) w swoje ręce i idzie je ochrzcić. I o tym pisałem, że to by mógł być jedyny efekt działalności Procha.

  18. Przemysław Sulczyński
    Odpowiedz

    Dlatego od lat jestem zdania, że powinno zakazać się chrztu osób niepełnoletnich. Bo co innego konstytucyjne prawo wychowywania dziecka we własnej wierze religijnej, a co innego robienie z dziecka członka danej religii – bez jego wiedzy i zgody.

  19. rybsko
    Odpowiedz

    @Przemysław Sulczyński
    Dokładnie. Tylko chyba za prosty jestem żeby pojąć jak poruszanie tego tematu może doprowadzić do pogorszenia sytuacji… wyłóżcie to proszę jak czterolatkowi…

  20. admin
    Odpowiedz

    @rybsko
    Jest to wyłożone jak dla czterolatków w samym wpisie. I EOT. Dalsze przelewanie z pustego w próżne będzie skutkowało kasowaniem.

Post a comment