motto:

Niech na całym świecie wojna, byle polska wieś zaciszna, byle polska wieś spokojna„.

Wesele

Polska po ponad 20-u latach III RP – kraju, który miał powstać w wyniku podziału władzy między PZPR a Episkopatem, ale PZPR wystał wyautowany więc się rozwiązał i tak władza została w rękach Kościoła – coraz bardziej przypomina tę „polską wieś zaciszną” Wyspiańskiego. W Belgii policja przesłuchała biskupów w sprawie ukrywania pedofilów? No to co – w Polsce nawet nie ma w mediach tego tematu. W Strasburgu Wielka Izba Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ma wkrótce orzec czy krzyże w szkołach publicznych naruszają prawa człowieka? No to co – grunt, że kardynał Dziwisz „jest zaniepokojony przestrzeganiem wolności sumienia„, co podały media jakby w ogóle kryła się za tym jakaś myśl a nie lanie wody. Komisja Europejska zajmuje się pod kątem nieuczciwej konkurencji dotowaniem przez Włochy Kościoła katolickiego kwotą około dwóch miliardów euro rocznie w postaci zwolnień podatkowych? No to co – przecież w Polsce nadal Kościół okrada właścicieli nieruchomości ustalając z sześcioma urzędnikami MSWiA co komu zabrać. W Wielkiej Brytanii rząd został zmuszony do zapewnienia, by homoseksualiści mogli starać się o pracę w szkołach katolickich? Tu nawet nie ma pytania „no to co”! Tu w ogóle nie wiadomo o co chodzi, bo w Polsce nie ma ustawy o przeciwdziałaniu dyskryminacji, bo Episkopat odpisał Pani Minister Od Równości Która Wie Kto Jest Pedałem, że ma jej nie być, bo on, Episkopat, chce mieć wyłączność na wpływanie na rząd i nie życzy sobie innych wpływów.

To wszystko sprawia, że przeciętny Polak jest prawie tak samo oderwany od tego co się dzieje „na Zachodzie” jak w okresie PRL. Polak-katolik myśli według schematów, które mu wpoiła oficjalna propaganda, na czele z „katolickim w treści, stalinowskim w formie” Janem Pospieszalskim. „Stan wojenny – zbrodnia”, „in vitro – wyrafinowana aborcja”, „aborcja – zabijanie dzieci”, „edukacja seksualna – walka z Kościołem”, „likwidacja Komisji Majątkowej – oddech Lenina” a Jan Paweł II największym Polakiem był.

O tym do jakiego spustoszenia i zacofania Kościół doprowadził Polskę świadczyć może to, że w USA – kraju, którego z powodu oglądanego w młodości „Kojaka” uczepili się jak ziemi obiecanej polscy politycy – sąd właśnie… wysłał oficjalne pismo do „Josepha Ratzingera” żeby współpracował w sprawie skandalu pedofilskiego (w którym – jak wiele na to wskazuje – tropy prowadzą do poprzedniego papieża i właśnie obecnego). Sprawa dotyczy ukrywania przez Watykan prawdy o bestialskich gwałtach na dzieciach księdza Lawrenca Murphy’ego, którego ofiarami stało się około dwustu głuchych chłopców. Jednym z nich był Terry Kohut, który chce wykorzystać czas, który mu pozostał, na wymierzenie sprawiedliwości za to, co spotkało go w dzieciństwie – a raczej za to dlaczego go to spotkało. Jako jedyny w USA ma dowody, które obciążają Watykan i które już doprowadziły do uznania przez ludzi papieża, że… papież nie ma władzy nad biskupami (sic!). Sędzia Rudolph T. Randa z sądu w Milwaukee formalnie poprosił trzech najwyższych dostojników kościelnych – Benedykta XVI oraz kardynałów Tarcisio Bertone i Angelo Sodano – aby „w interesie sprawiedliwości odpowiednie władze sądowe Watykanu umożliwiły procedowanie sprawy cywilnej i zapewniły tłumaczenia przysięgłe„. Sędzia pisze, że sąd amerykański pokryje wszystkie wydatki do kwoty 1000$.

Jest to przykład tego jak w USA za prezydentury Obamy sądy potrafią podchodzić do rozdziału Kościoła od państwa. Skoro Polska wisi u klamki USA to przynajmniej niech będzie w tym konsekwentna. Póki co ks. Marcin Mogielski, który ujawnił pedofilię w kościele szczecińskim został zmuszony do wystąpienia z Kościoła. Nad Wisłą polska wieś spokojna a omerta trzyma się dobrze.