29 września 2008 roku na stronie internetowej Episkopatu Polski ujawniono dokument parafowany dwa dni wcześniej przez Prezydium KEP. Tak narodziła się oczekiwana jak Żydzi Mesjasza „Święta Instrukcja Apostatyczna”. Kościół postawił nią Polskę przed faktem dokonanym przejęcia w swoje ręce zarówno sprawy występowania jak i ochrony danych osobowych w instytucjach kościelnych. Od początku wiedzieliśmy, że jest „czołgiem stojącym na moście” mającym zapewnić wyższość prawa kanonicznego nad polskim. Państwo nawet gdyby chciało było zbyt słabe, by zignorować ten humbug. Inna rzecz, że i tak nie chciało ponieważ oddawanie suwerenności Polski w czarną dziurę „wewnętrznych spraw Kościoła Katolickiego” było wielu osobom na rękę, na czele z Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Sprawę przypieczętował kretynizm propagowania tego nieznanego nawet Papieżowi pseudo-sakramentu przez mieszczący się w jednym mikrobusie „ruch apostazji”. W styczniu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zrobił więc to czego można się było spodziewać czyli oficjalnie choć „hipotetycznie” wprowadził ją do polskiego prawa (Święta Instrukcja Apostatyczna oficjalnie polskim prawem, 15 luty 2012):

Ponownie powołując się na opinię [ks. Dariusza Walencika] należy wskazać, że zgodnie z aktualnie obowiązującym prawem kanonicznym możliwe jest odłączenie się od wspólnoty Kościoła przez akt apostazji, herezji lub schizmy, bądź po prostu zaniechanie wykonywania praktyk religijnych. Tym samym „Zasady postępowania w sprawie formalnego aktu wystąpienia z Kościoła” przyjęte przez Konferencję Episkopatu Polski stanowią procedurę wymaganą do realizacji uprawnień kontrolnych (informacyjnych i rektyfikacyjnych) przez osoby, których dane są przetwarzane przez jednostki organizacyjne Kościoła […]. Innymi słowy, osoba, która żąda zaprzestania przetwarzania swoich danych osobowych w związku ze zmianą swego wyznania (akt apostazji) lub zamiarem zaniechania wykonywania praktyk religijnych, winna osobiście, wyraźnie, przedstawiać swoją wolę w formie pisemnej, w obecności proboszcza swego kanonicznego miejsca zamieszkania (stałego lub tymczasowego) i dwóch pełnoletnich świadków. Oświadczenie winno zawierać także dane personalne tej osoby i świadków, motywację oraz dokładne dane dotyczące daty i parafii chrztu z załączeniem świadectwa chrztu. Skoro zatem, zgodnie z oświadczeniem Proboszcza, skarżący tej procedury nie dokonał, to organ prawidłowo uznał, że w sprawie ma zastosowanie art. 43 ust. 2 ustawy, a tym samym prawidłowo stwierdził brak swojej właściwości w zakresie wydania decyzji administracyjnej, o której mowa w art. 12 ust. 2 ustawy.

W następnej sprawie to samo padło ponownie choć raczej nieśmiało i jakby bokiem:

Wskazać należy, iż do wniosku z dnia 23 lipca 2010 r. skierowanego do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych skarżący nie przedstawił żadnego dokumentu, z którego wynikałoby, że wystąpił z kościoła katolickiego.

Potem sąd zmienił taktykę, ale 9-go maja Pan Sędzia Andrzej Góraj nie stracił okazji, bo powiedzieć coś mądrego:

(…) w ocenie tutejszego Sądu samo złożenie oświadczenia o którym mowa w art. 60 Kodeksu cywilnego jest niewystarczające dla skutecznego wystąpienia z Kościoła [Katolickiego]. Sposób działania dla osób, które zamierzają formalnie wystąpić z Kościoła zostały określone przez Konferencję Episkopatu Polski, która w dniu 27 września 2008 roku wydała “Zasady postępowania w sprawie formalnego aktu wystąpienia z Kościoła“. W związku z czym, skoro Skarżący do Kościoła należy to aby z niego skutecznie wystąpić musi zastosować się tych reguł kościelnych regulujących tę kwestię co do wewnętrznego unormowania organizacji do której Skarżący należy, regulującej wzajemne relacje pomiędzy tą organizacją a członkami tej organizacji. W związku z czym dopóki strona skarżąca nie wykaże iż skutecznie z tego kościoła wystąpiła nie będzie można Organowi sformułować skutecznego zarzutu iż w sposób nieuprawniony zastosował przepis art. 43 ust. 2 wspomnianej ustawy.

Sędziowie nie wiedzieli jednak, że od jesieni 2010 prowadziliśmy operację specjalną „Verbum Nobile” mającą na celu sprawdzenie czy będą się stosować do własnych wyroków, gdy dostaną od nas taką okazję. Operacja „Verbum Nobile” trwała dwa lata, ale co za różnica – koniec wieńczy dzieło. 18 października pierwszy i jedyny „apostata KEP-owski” stanął przed tym sądem domagając się od GIODO decyzji merytorycznej i „hipoteza Sędziego Góraja” czyli wciskana naszym kolegom z uporem maniaka „instrukcja KEPu o apostazji” zawaliła się jak domek z kart. Żadna decyzja GIODO bowiem nie przysługuje, co Skarżący dostał na piśmie! Okazało się, że „apostaci KEP-owscy” jednak są wiernymi Kościoła Katolickiego a dokument Konferencji Episkopatu Polski jest nic niewartym kawałkiem papieru. Co mówiliśmy ponad dwa lata, ale wreszcie potwierdził to sąd administracyjny. Szkoda, że trzeba było wyłudzić ten wyrok podstępem, ale to tak samo jak ratyfikację Konkordatu czyli jesteśmy kwita.

Facebook Comments

Website Comments

  1. Button
    Odpowiedz

    Jak widać mamy dowody na całkowitą stronniczość sądu w wydawanych wyrokach! Najpierw powoływali się na wyższość prawa kanonicznego nad prawem powszechnym obowiązującym w Polsce a gdy ich ośmieszono udowadniając, że nawet to prawo jest olewane przez KK to aby nie przyznać ewidentnej racji skarżącym uciekają w następny przekręt prawny jakim jest „i 3” czyli Sąd swoją powagą odwołuje się do bezprawnego, niezgodnego z prawem przekrętu ustawowego o ODO jakim jest sfałszowany przez Komisję Sejmową dopisek „i 3” w Ustawie o ODO!
    Nasz Wymiar (Nie)Sprawiedliwości wypisz wymaluj przypomina ten z Afrykańskiej Republiki Rasistowskiej gdzie biały kierowca przejechał na przejściu dla pieszych Murzyna, który gdy po rozbiciu przedniej szyby znalazł się wewnątrz w brzuch strzelił z pistoletu, wbił nóż i wyrzucił przez tylną szybę. Za to został murzyn został skazany:
    1) za atak na białego człowieka
    2) za nielegalne posiadanie broni i noża
    3) za zanieczyszczenie pojazdu krwią
    I ci hipokryci żądają usunięcia podręczników dla gimnazjalistów w których są krytykowani?

    • admin
      Odpowiedz

      ROTFL! 😀
      No właśnie tak to wszystko wygląda – najpierw przez 12 lat nie mogli nic robić, bo nie mogą nic powiedzieć „osobom należącym do kościołów” a jak się znalazły „osoby nienależące” to też nie mogli – z powodu tego samego „i 3”, które i tak nie wiedzą czego dotyczy. To jest po prostu rekord świata w samo-ośmieszeniu władzy.

Post a comment