Naukowcy z Wrocławia zaadaptowali na język polski amerykańską metodę badania stopnia skomplikowania tekstu, tzw. indeks Gunninga. Pokazuje on – niesamowicie dokładnie! – ile lat nauki jest potrzebne, by zrozumieć dany tekst. Innymi słowy – czy tekst jest napisany prostym językiem i do jakiego kręgu odbiorców dociera. Wystarczy go wkleić na stronę logios.pl – i gotowe!

Przeprowadziłem eksperyment i zbadałem wszystkie wyroki sądów w sprawach wytoczonych GIODO przez członków Wystap.pl. Okazuje się, że wszystkie za wyjątkiem dwóch spraw „technicznych” – o bezczynność GIODO i brak opłaty – uzyskały poziom 18+. Tymczasem 18-21 to poziom, który rozumieją doktoranci. Co znaczy, że ze zrozumieniem wyroków w naszych sprawach – pokazujących skalę i sens walki – trudności mogą mieć nawet osoby z tytułem magistra. A to z kolei perfekcyjnie wyjaśnia trzy rzeczy: dlaczego doszło do podziału na „apostatów” i „występowców”, dlaczego na ulicach nie ma tłumów domagających się od GIODO wydania decyzji a udział w naszej batalii jest sportem intelektualnie elitarnym oraz dlaczego w miarę upływu czasu Wystap.pl przyciągało osoby inteligentne i wykształcone natomiast forum apostazja.pl wykazywało ujemny gradient rozwoju intelektualnego – „sakrament apostazji” to substytut prawa dla plebsu. Dla happenerów przyklejających kartki do drzwi kościołów walenie w czarnuchów i donosy do kurii są jedynymi sposobami artykulacji potrzeb. Nie można tej sekty przekonać argumentami, bo ich po prostu nie rozumieją. Rozumieją tyle, że żeby wystąpić z Kościola trzeba iść do proboszcza, bo tak w 2005 roku napisał prałat Grzegorz Kalwarczyk. Reszta to wrogowie i niepotrzebne sianie zamętu, bo przecież – jak martwił się pewien „działacz laicki”, którego nazwisko litościwie pomińmy – „możemy doprowadzić do tego, że w ogóle nie będzie można wystąpić„. Aż strach myśleć jak uciążliwy dla młodzieżówki RP musi być zakaz masturbacji… Ma to oczywiście swoją cenę – walka o „wystąpienie po włosku” od dawna toczy się w trójkącie Wystap.pl – GIODO – KEP.

przykładowe wyniki:

Maria Konopnicka, „Parasol” – poziom 1-6

Julian Tuwim, „Lokomotywa” – poziom 1-6

Lem, „Jak ocalał świat” – poziom 7-8 (gimnazjum)

manifest „Po trupie instrukcji biskupów do wolnej Polski” – poziom 9-10, język zalecany w komunikacji publicznej

instrukcja obsługi odkurzacza – poziom 11-12

Kult, „Celina” – poziom 11-12

Kult „Królowa życia” – poziom 13-17

encyklika „Evangelium Vitae” Jana Pawła II – 13-17 wersja polska, 12,02 angielska

manifest Unabombera (Teda Kaczyńskiego) – 14,01 (tylko wersja angielska)

wyrok ETPCz w sprawie Alicji Tysiąc – 13-17 wersja polska, 14,12 angielska

K. Marks, F. Engels, „Manifest komunistyczny” – 13-17 wersja polska, 16,74 angielska

encyklika „Caritas in veritate” Benedykta XVI – 13-17 wersja polska, 16,98 angielska

F. Engels, „Anty Dühring”, fragment o ekonomii politycznej (cz. 2 rozdział 1) – 18+ wersja polska, 20,78 angielska

glosy do wyroków i umowy ubezpieczeniowe – typowo 18-20

Facebook Comments

Website Comments

  1. Jacek
    Odpowiedz

    Nic nie warta ta automatyczna diagnoza tekstu. Wpisałem kilka bezsensownych i głupkowatych zdań nie zwracając uwagi na interpunkcję, byleby zdania były, jak najdłuższe – i wtedy moje bezsensowne tekściki uzyskują diagnozę języka trudnego.
    A oto przykład języka na “najwyższym poziomie trudności”:

    Poligamiczność i sensoryczność konkretyzacji, jak również dematerializacji postkomunizacji związanej z laicyzacją i delaicyzacją pospołu z powszechną wszechpolskością i wszechdoktoryzacją, autokracji, uprzemysłowienia słowotwórstwa i onomatopeizacji internalizacją, internacjonalistyczną polifonicznością pluralizmu i ekumenicznością domenyzacji medycyny i teatrologicznej myśli wszechpluralistycznej.

    • Visconti
      Odpowiedz

      Daj chłopu siekierę, to zegarek zrobi. 😉
      Poważnie mówiąc, wydaje mi się to jednak wiarygodne. Moje doświadczenie jest takie, że nikt, z mojego otoczenie (prócz mojej mądrej żony!) nie zrozumiał o co chodzi. Nawet osoby indyferentne religijnie, pytały: ale po co Ci to?
      Ludzie naprawdę nie rozumieją znaczenia tej kwestii dla wolności osobistych i praw obywatelskich.

    • admin
      Odpowiedz

      Czyli wykazałeś, że algorytm działa. Wygląda na to Jacku, że jesteś przeciw a nawet za.
      PS1: Zwracam uwagę, że Twoje „zdanie” nie jest zdaniem tylko równoważnikiem zdania, bo nie ma czasownika.
      PS2: Przykład języka na najwyższym poziomie trudności już podałem („Anty Dühring”) więc nie rozumiem po co go wymyślasz.

  2. timmon
    Odpowiedz

    Coś w tym jest. Poseł z mojego miasta – Piotr Chmielowski w jednym z ostatnich wywiadów wskazywał na „miałkość intelektualną” członków Ruchu Palikota. Fakt, że liderzy „środowiska apostatów” należą do tej partii bądź z nią blisko współpracują tylko potwierdza tę tezę. 🙂

  3. Andrzej
    Odpowiedz

    Poza tym, zwróćcie proszę uwagę na fakt, że wszystko co robimy dotyczy głównie kwestii prawnych (problemy z głupotą i zacietrzewieniem kleru, sądów itd. pomijam) i dlatego nie dla wszystkich musi być zrozumiałe. Pomimo dość dobrego wykształcenia, nigdy nie porywał bym się na prowadzenie takiej batalii gdyż same kwestie prawne, proceduralne itd., wymagają ściśle ukierunkowanej wiedzy. I dlatego szczególnie doceniam Waszą pracę i dziękuję.

    • admin
      Odpowiedz

      To prawda. „Dzięki” naszemu ulubionemu „Panu Ministrowi” batalia zamieniła się w trzyletnią wojnę polsko-wiewiórowską na wyniszczenie przeciwnika i jej historyczny niepodległościowy i republikański charakter, który przepowiedziałem w manifeście „Po trupie instrukcji biskupów do wolnej Polski„, ugrzązł w serii kruczków prawniczych, którymi Biuro GIODO szczodrze nas obdarzyło (z przerobieniem stanowiska prawnego na przeciwne na „oczywistą omyłkę pisarską” na czele). Zgadzam się, że to jeszcze bardziej przysłania to co już samo w sobie jest trudne do uchwycenia i nawet „nasi” mieli trudności ze zrozumieniem o co w tym wszystkim chodzi i co jest sednem a co tłem. A do tego to sedno de facto się zmieniło, bo stało się nim wygranie wojny z GIODO, którą on sam nam narzucił jako piąta kolumna Kościoła.

Post a comment