Na początku maja zastanawiałem się do ilu arcybiskupów GIODO musi napisać żeby coś się wreszcie stało. Dalsze udawanie, że na styku GIODO-Kościół nic się nie dzieje prowadziło donikąd. Znamy odpowiedź – do trzech plus podjęcie tematu przez „plenum” biskupów.

Na 13 grudnia planowane jest seminarium „Zasady ochrony i przetwarzania danych osobowych w systemach informatycznych kościołów i związków wyznaniowych” pod patronatem GIODO i Prorektora Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Oto do czego może doprowadzić konsekwentne podnoszenie tematu przez małą grupę ludzi. Podczas gdy „zawodowi apostaci” nadal tkwią w niezgłębionych odmętach prawa kanonicznego i przed dylematem czy pierwszym apostatą był Archanioł Szatan, wystap.pl przeniosło temat ochrony danych osobowych w kościołach do przestrzeni publicznej. Tym samym udało się zrealizować cel o którym napisałem w punkcie 14-ym FAQ: „To wiąże się z pokrewnym celem deklerykalizacji debaty publicznej. Obecnie jest ona zawłaszczona przez terminologię kościelną – „apostazja”, „ekskomunika”, „grzech”, „zerwanie komunii” etc. Chcemy, aby znalazło się w niej miejsce dla pojęć „ustawa”, „granice jurysdykcji kościelnej” i „dane wrażliwe” „.

Kościół, nawet broniąc się przed wystap.pl, musi zdeklerykalizować własny język, który zawarł w „Świętej Instrukcji„, a tym samym wejść w przestrzeń świecką w której można dyskutować, oceniać i krytykować. Wygląda na to, że po piętnastu miesiącach pracy powoli udaje się naprawiać katastrofę dla stosunków Państwo-Kościół do której doprowadzili „liderzy środowiska apostatów.

PS: Po prelegentach i tematach widać, że ma to być coś w rodzaju powtórki z seminarium na Papieskiej Akademii Teologicznej 15 maja 2001 roku.

Facebook Comments

Website Comments

  1. Masza
    Odpowiedz

    Jakie jest stanowisko GIODO? Rozumiem, że zgodne z prawem kanonicznym, czyli ze stanowiskiem Kościoła:
    „Kościół Katolicki, inne kościoły i związki wyznaniowe są w zakresie swojej działalności niezależne a przy wykonywaniu władzy duchowej posługują się swoim wewnętrznym prawem. Odnosi się to również do przetwarzania, w tym gromadzenia i usuwania, przez Kościół Katolicki danych osobowych osób do nich należących.
    Zgodnie z kan. 535 § 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego, w każdej parafii należy prowadzić księgi parafialne, a mianowicie ochrzczonych, małżeństw, zmarłych oraz inne, zgodnie z przepisami Konferencji Episkopatu lub biskupa diecezjalnego. Proboszcz ma czuwać nad tym, by księgi były właściwie spisywane i przechowywane.”
    http://www.giodo.gov.pl/318/id_art/1737/j/pl/

  2. Kasia
    Odpowiedz

    Zastanawiam się, dlaczego prawo kanoniczne jest wyjątkiem jeśli chodzi o ochronę danych osobowych. W gruncie rzeczy są to przepisy wewnętrzne pewnej instytucji. Przepisy wewnętrzne mają również banki, spółki, organizacje międzynarodowe itd. itp. Dlaczego więc tylko przepisy wewnętrzne KK są tematem dyskusji o tym w jakim zakresie GIODO ma kontrolować sposób przechowywania i przetwarzania danych?
    Czy tutaj chodzi o konkordat?
    „przy wykonywaniu władzy duchowej posługują się swoim wewnętrznym prawem. Odnosi się to również do przetwarzania, w tym gromadzenia i usuwania [danych]” – wymienione działania nie odnoszą się do władzy duchowej. 😉
    Mam nadzieję, że KE niedługo się odezwie.

    • admin
      Odpowiedz

      Całe to seminarium jest trochę pod hasłem „co by było gdyby nie było i3„. Bo w tej chwili gdyby duchowny był złośliwy to mógłby Pani Dyrektor Monice Krasińskiej wysłać przepis na sernik a GIODO i tak to umorzy.

  3. Immanuel
    Odpowiedz

    Też chętnie bym posłuchał co mają do powiedzenia obie strony. Podobno przewidziana jest część poświecona dyskusjom, więc z przyjemnością zadałbym kilka ciekawych pytań w tej materii.

  4. Meteusz (jest nas kilku :/)
    Odpowiedz

    O to Pani Kasia pyta?

    „W Polsce, w określonej przez Konstytucję hierarchii powszechnie obowiązujących aktów prawnych ustawa ma rangę niższą (tzw. moc prawną) od Konstytucji oraz umów międzynarodowych ratyfikowanych (…)”

    „Konkordat:
    Artykuł 5

    Przestrzegając prawa do wolności religijnej, Państwo zapewnia Kościołowi katolickiemu, bez względu na obrządek, swobodne i publiczne pełnienie jego misji, łącznie z wykonywaniem jurysdykcji oraz zarządzaniem i administrowaniem jego sprawami na podstawie prawa kanonicznego.”

  5. admin
    Odpowiedz

    @Kasia
    Nie „prawo kanoniczne” tylko kościoły.
    @Meteusz
    No ja tylko czekam aż KEP zagra tą kartą…

  6. Immanuel
    Odpowiedz

    @Admin
    Już gra kartą konkordatu, tylko w postaci ustawy o stosunku, dokładnie jej art. 2 – Kościół rządzi się w swych sprawach własnym prawem, swobodnie wykonuje władzę duchowną i jurysdykcyjną oraz zarządza swoimi sprawami. Posługuje się nią również GIODO.

  7. Adam
    Odpowiedz

    A Traktat Lizboński, jako umowa międzynarodowa, jest ważniejszy niż Konkordat czy nie? Wynikająca z niego dyrektywa o ochronie danych osobowych, jest ważniejsza niż Konkordat czy nie?

  8. admin
    Odpowiedz

    @Adam
    Wiem o co Ci chodzi, ale Dyrektywa 95/46/WE nie wynika z Traktatu Lizbońskiego, bo została przyjęta w 1995 roku. Natomiast art. 8 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej jest integralną częścią traktatu lizbońskiego i przeważa nad Konkordatem, bo jest nowszy a nowsze wypiera starsze. Zresztą w konkordacie nie ma NIC o księgach parafialnych. Skoro już przy tym jesteśmy – konkordat hiszpański z 1979 roku MA wzmiankę o nienaruszalności ksiąg i archiwów i powołał się na to Arcybiskup Walencji a I TAK sąd hiszpański to lekką ręką odrzucił.
    Opieranie się na art. 5 konkordatu to robienie zupy z gwoździa.

  9. admin
    Odpowiedz

    @Immanuel
    No to jednak ustawą a nie konkordatem. Konkordat wyciągnęła z kapelusza Ewa Kulesza i 13 grudnia (cóż za symbolizm 😉 ) ma to zrobić ponownie. Art. 5 konkordatu „odziedziczył” po niej minister Serzycki i napisał o nim arcybiskupowi Nyczowi w 2007 roku jako „dowód”, że on nic nie może.

  10. Daniel
    Odpowiedz

    Agroturystyka u księdza Natanka.

    ”Zawieszony przez kurię ks. Piotr Natanek bez zgody sanepidu i straży pożarnej prowadzi w Grzechyni obozy pod szyldem gospodarstwa agroturystycznego. Jego kaplica to samowola budowlana, a działalność buntownika wspiera nacjonalistyczny ruch polonijny z Norwegii

    […]Szczegółów nie chce zdradzić, powołując się na tajemnicę wewnętrznego dochodzenia. Duchowny przyznaje, że poza karami kościelnymi (po suspensie, która oznacza zawieszenie w prawach kapłana, zostały już tylko wydalenie ze stanu duchownego i

    ekskomunika,

    czyli wykluczenie z Kościoła) niewiele może zrobić.

    – Nikt z władz nie zwracał się do nas z prośbą o wyjaśnienie statusu pustelni. Gdyby tak było, poinformowalibyśmy o tym, że nie jest to instytucja w jakikolwiek sposób związana z Kościołem. Ostrzegamy katolików przed tym duchownym i jego naukami, ale poza tym niewiele możemy zrobić – mówi kanclerz”

    źródło i więcej: krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,10007172,Agroturystyka_u_ksiedza_Natanka.html?bo=1#ixzz1TClXoUVG

  11. admin
    Odpowiedz

    Pięknie. Rozbiorą mu to jako samowolę budowlaną. Raptem wczoraj napisałem do kolegi, że wcześniej czy później znajdzie się na niego coś „cywilnego”.

Post a comment