Portal wystap.pl od prawie pół roku walczy o to, by Kościół Katolicki podlegał Ustawie o ochronie danych osobowych a tymczasem on sam przestrzega jej skrupulatnie i rygorystycznie. Niestety – póki co tylko wtedy kiedy tego chce. A chce wtedy, gdy można „uniknąć skandalu” i nie pisać o karach kanonicznych we własnych szeregach. Wówczas – ciekawostka – nie ma straszenia podaniem faktu kary do powszechnej wiadomości na mszy, sprawę załatwia się dyskretnie i z poszanowaniem poręcznej wówczas ustawy. Nie ma mowy o przedostaniu się nazwisk ukaranych poza kurię. A przecież to też mogłaby być „wewnętrzna sprawa Kościoła” i pani rzecznik GIODO Małgorzata Kałużyńska-Jasak tradycyjnie powiedziałaby, że „Kościół jest poza naszą jurysdykcją„, tak jak to robiła zawsze, kiedy na naruszanie ustawy przez palce patrzyli kościelni zwierzchnicy.

Niczego innego więc nie chcemy poza tym, by biskupi stosowali się do ustawy o ochronie danych osobowych nie tylko wtedy, kiedy im to na rękę.