Wreszcie stało się to na co Biuro GIODO ciężko zapracowało – została wysłana skarga na „bezczynność, naruszanie art. 25 ust. 3 Konstytucji RP oraz odmowę udostępnienia informacji publicznej przez Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych” do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (który jest nadrzędny nad GIODO). Zabawa w „zbieranie wewnętrznie spójnego materiału dowodowego” poprzez przepytywanie księży z prawa kanonicznego właśnie się kończy. I tak trwała pięć miesięcy – o trzy za dużo. Panie Ministrze, naprawdę, dosyć tych żartów! Niech się Pan w wydaniu decyzji zmieści w pół roku!

A oto początek pisma…