Sukces Ruchu Palikota, porażka „kandydatów-apostatów”
Największym zwycięzcą wyborów parlamentarnych jest Ruch Palikota i osobiście Janusz Palikot. Największym przegranym – SLD i osobiście Grzegorz Napieralski. Palikot w ciągu roku zbudował trzecią siłę polityczną, wprowadził 40-u posłów do Sejmu i odniósł spektakularne zwycięstwo w Warszawie, bijąc na głowę Ryszarda Kalisza. Posłem został Roman Kotliński, redaktor naczelny „Faktów i Mitów”. To sukces najbardziej zasłużony – nie ma chyba innego świeżo upieczonego posła, który by tak uczciwie zapracował na wejście do Sejmu i był do tego tak dobrze przygotowany. Roman – gratulacje!
Porażkę ponieśli kandydaci, którzy chcieli „wjechać” do Sejmu na apostazji. Robert Leszczyński z „dwójki” w okręgu olsztyńskim, mimo dobrego wyniku, uzyskał 2/3 tego co „jedynka”, której przypadł mandat. Jarosław Milewczyk w okręgu gdyńsko-słupskim dostał 1533 głosy czyli mniej niż wynosi norma na „osobokandydata” (43264 głosy na 27-iu kandydatów czyli „norma” to 1602 głosy), wyrobiona przez cztery osoby. Najwięcej głosów – i mandat poselski – zdobył lider środowiska LGTB w Polsce Robert Biedroń. Webmaster apostazja.pl Olgierd Rynkiewicz był zaś typowym wypełniaczem listy w okręgu toruńskim i wyrobił zaledwie 26% normy.
Mamy więc w Sejmie kilkudziesięciu posłów oddanych sprawie świeckości Polski i wreszcie możliwość poważnego potraktowania sprawy wystąpienia z kościołów i funkcjonowania Biura GIODO. To cieszy, bo wystap.pl walczy na tym najtrudniejszym odcinku od półtora roku a obrona przez Janusza Palikota padającej instrukcji abp Michalika – tym niestety była „Akcja Apostazja” – była prawdziwą katastrofą i to podwójną, jeśli wziąć pod uwagę, że skądinąd sympatyczny Robert Leszczyński machnął na nią ręką, bo temat znudził się nawet „Superstacji”. Już wkrótce w warszawskim sądzie sprawa o zmataczenie ustawy o ochronie danych osobowych poprzez praktyczne wyłączenie spod niej kościołów mimo przegłosowania odwrotnego rozwiązania przez posłów – cały klub parlamentarny Ruchu Palikota zostanie zaproszony.
Przemek
wtorek, 11th Październik 2011 at 13:28
Dobrze, że nie będzie trzeba ich oglądać w TV.
Krzysztof
wtorek, 11th Październik 2011 at 14:15
Bez komentarza…
” KAI: Janusz Palikot proponuje dziś opodatkowanie Kościoła. Co Ksiądz Arcybiskup na to?
Był to jeden z chwytów wyborczych nie mających żadnego odniesienia do rzeczywistości Kościół przecież płaci podatki. Jeśli księża są zatrudnieni na umowę o pracę, np. kiedy uczą religii, płacą podatki jak wszyscy.
A jeśli pracują w parafii, to do urzędu skarbowego odprowadzają zryczałtowany podatek dochodowy obliczany w zależności od liczby mieszkańców, od przysłowiowej liczby „dusz”.
Podatek ten płacą nawet wtedy, gdy te „dusze” nie praktykują czy nawet deklarują się jako niewierzący. ”
źródło: fronda.pl/news/czytaj/tytul/abp._budzik:_kosciol_placi_podatki_nawet_za_palikota_16049
admin
wtorek, 11th Październik 2011 at 15:55
@Krzysztof
Tak to jest jak się rzuca hasła bez przejmowania się rzeczywistością. Janusz Palikot – niestety! – zrobił to najpierw z apostazją a teraz z opodatkowaniem Kościoła. Bp Budzik nie miał problemu żeby go na tym wypunktować. O podatku ryczałtowym „za Palikota” pisałem tutaj – http://wystap.pl/zrodla-dochodow-kosciola/
Wystarczyło przeczytać i powiedzieć o śmiesznym podatku ryczałtowym. Najlepsze co Palikot może zrobić to zbadać jak opodatkowanie Kościoła wygląda w pozostałych 26-iu państwach Unii. Być może podatek ryczałtowy od parafii wcale nie jest „oczywistą oczywistością” i funkcjonują inne rozwiązania – np. od diecezji lub „KEP-u”. To by było o wiele prostsze w ściąganiu niż z ponad 10 tysięcy parafii. I po drugie – chciałbym zobaczyć wyliczenia ile wpłynęło tego „podatku za Palikota”. Przyjmując 1,5 tys. rocznie od parafii x 10. tys parafii to daje jakieś 15 milionów zł rocznie. Lepiej Kościół zwolnić z tego podatku zupełnie i znieść jednocześnie Fundusz Kościelny to będziemy do przodu, bo samego Funduszu Kościelnego jest kilka razy więcej niż „podatku za Palikota”.
Krzysztof
wtorek, 11th Październik 2011 at 20:50
„Fakty i Mity” w swoim radiu na początku audycji poruszają ten sam temat.
źródło: faktyimity.pl/Portals/1/Files/Media/audio/2011/FiM_11_pazdziernika.mp3
XXX
wtorek, 11th Październik 2011 at 21:42
Czy to prawda, ze Palikot już wycofał się ze swoich obietnic opodatkowania KK? Czytałem o tym niedawno, zastanawia mnie, czy z niego taki hipokryta wykorzystujący elektorat antyklerykalny, czy to tylko plotki.
admin
wtorek, 11th Październik 2011 at 21:52
Może się wycofał w tym sensie, że mu bp Budzik przypomniał o tym śmiesznym podatku „za Palikota”. Kościół bierze przynajmniej sto razy więcej niż daje w formie tego podatku. Można go znieść a państwo wyjdzie na swoje dzięki samej likwidacji Funduszu Kościelnego.
Immanuel
środa, 12th Październik 2011 at 09:15
Wystarczy znieść Fundusz Kościelny, a podatki zostawić. Można znieść wynagrodzenia za nauczanie religii, co nie jest zapisane w Konkordacie, więc wystarczy zmienić ustawy. Można nałożyć obciążenia za koszty jakie szkoły ponoszą za za udostępnianie sal lekcyjnych i wtedy sami się wyniosą do sal katechetycznych.
Marek
środa, 12th Październik 2011 at 21:22
No tak. Wszystko pięknie, ładnie. Tylko wczoraj pojawiła się informacja, że sam arcybiskup lubelski Stanisław Budzik proponuje wprowadzenie odpisu od podatku na rzecz kościołów i zlikwidowanie Funduszu Kościelnego.
admin
środa, 12th Październik 2011 at 21:28
@Marek
Co oznacza, że nie mogłem otrzymać lepszego potwierdzenia tego o czym pisałem dawno temu:
http://wystap.pl/podatek-koscielny-szansa-czy-sojusz-oltarza-z-tronem/