Kiedy w 2009 roku poprzedni Generalny Inspektor Michał Serzycki podpisywał w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski (!) instrukcję „Ochrona danych osobowych w działalności Kościoła Katolickiego w Polsce” zrobił wszystko co było w jego mocy – a nawet więcej – by się nie narazić. Prawu kanonicznemu poświęcił podrozdział „Obowiązki administratora danych wynikające z Kodeksu Prawa Kanonicznego„. Na to, by uczyć duchownych prawa kanonicznego nie zdobył się nawet Bolesław Bierut. Dla niego to była fraszka, bo wcześniej uczył prawa kanonicznego abp Kazimierza Nycza. Jeśli rok temu Biuro GIODO nie widziało na horyzoncie żadnego trudnego pytania to wystap.pl całkiem za darmo ma ich sześć. Odpowiedź na nie również „wpisuje się w działalność edukacyjną GIODO„.

Największe znaczenie praktyczne ma pytanie nr 6. Można je zadać inaczej: „czy Rzeczpospolita Polska uznaje potwierdzenia „apostazji” – z reguły na odpisach aktu chrztu – za wystąpienie z Kościoła?„. Formalne wystąpienie – w znaczeniu świeckim – jest wymagane, aby wykazać, że Kościół nie ma jurysdykcji nad daną osobą. Tak przynajmniej jest w USA i jest to salomonowe rozwiązanie. Do tego potrzebny jest akt wystąpienia. Jakkolwiek prawdą jest, że wyznanie nie jest informacją, którą państwo może się posługiwać do rozróżnienia obywateli (Grzelak przeciwko Polsce, pkt 93), to nie oznacza to, że nie może uznać faktu wystąpienia jeśli jest to potrzebne w innym celu. Gdyby GIODO nie uznał potwierdzenia „wystąpienia formalnym aktem” za… potwierdzenie wystąpienia, to… byłoby to dziwne.