Pisałem o tym, że Watykan akceptuje wystąpienie na podstawie ustawy o ochronie danych osobowych. Wyjaśnił to w piśmie 10502/2006 z 24 listopada 2006 Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych kardynał Herranz – ten sam, który wydał list okólny „Actus formalis defectionis ab Ecclesia catholica”. Nie jest to jedyny dowód, że instrukcja KEP to tylko lokalny pomysł zrodzony z winy samych apostatów. To samo wykazał w liście z 16 grudnia 2006 do episkopatu hiszpańskiego. Przez przypadek wszedłem w posiadanie tego listu. Znajduje się w roczniku Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych „Communicationes”, wydawanym przez Watykan (tom 38 z 2006 roku, nr 2, ss. 187-189).

  Communicationes_2006_38_vol_2.pdf (2,0 MiB, 1 208 hits)

Biskupi hiszpańscy zapytali Herranza o trzy sprawy – jak ma w ogóle wyglądać proces wystąpienia, co robić z wystąpieniami listami i czy mogą ustalić swoją instrukcję. Książę Kościoła na pierwsze odpowiedział kreśląc jako pożądane rozwiązane model, który mniej więcej odpowiada temu, co udało się osiągnąć polskim biskupom. Na trzecie odpowiedział, że episkopaty krajowe mogą ustalić bardziej szczegółowe własne zasady (co nie znaczy, że mogą one być ogłaszane bez wiedzy centrali, jak to się stało w przypadku KEP-u). Najciekawsza jest odpowiedź na pytanie numer dwa. Herranz potwierdził, że Kościół akceptuje występowanie listem. W tym przypadku proboszcz ma wysłać do apostaty list polecony z wymienieniem konsekwencji kanonicznych (m. in. cream de la creme – ekskomunika). Jeśli nie będzie na to odpowiedzi wtedy może z czystym sumieniem dokonać wpisu. Ten model funkcjonuje w Irlandii.

Dla przypomnienia moja typologia:

– model A – pożądany – na plebanii, ze świadkami (Polska)

– model B – akceptowany – listem, ale na podstawie „Actus formalis” (Irlandia)

– model C – tolerowany – listem na podstawie ustawy o ochronie danych osobowych (Włochy)