Wezwanie do stawiennictwa w… Urzędzie Parafialnym

Kiedy już się wydawało, że więcej komedii w sprawie wielomiesięcznej walki o „wystąpienie po włosku” być nie może, bo Mrożek umrze ze śmiechu, kolejną cegiełkę dołożył proboszcz z Rybnika. W odpowiedzi na pismo o „wystąpienie po włosku” wysłał… „Wezwanie”. Do stawiennictwa, znaczy. I „wzywa do stawienia się w Urzędzie Parafialnym„. To jakaś nowa nazwa magistratu? Księże Proboszczu, była to najgłupsza odpowiedź jaka do tej pory przyszła – i trudno będzie to pobić. Trzeba nie mieć instynktu samozachowawczego żeby wzywać do stawiennictwa w Urzędzie Parafialnym osobę, która podaje przepisy ustaw i prawa międzynarodowego. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że ledwie kilka dni temu przestrzegałem przed takim scenariuszem Sekretarza Generalnego KEP i doradzałem opracowanie gotowców dla proboszczów.

Powiadom innych o tym wpisie na Facebooku, Twitterze lub wyślij emailem:
Facebook Twitter Email

Wpisów: 3

  1. Oj tam, a może dobrodziej przygotował uroczyste przekazanie świadectwa z adnotacją, wzorując się na ponadczasowej i nieśmiertelnej klasyce
    http://www.youtube.com/watch?v=AhfspRPr6o0

    Reply

  2. Meffek, Ty to potrafisz tak spuentować, że trzeba dochodzić do siebie…

    Reply

  3. Skoro chcą być urzędem to potraktujmy sprawę urzędowo. Wystosowując do urzędu pismo opatrzone odpowiednimi paragrafami o dostępie do informacji i z karami przewidzianymi w odpowiedniej ustawie. Pismo z zapytaniem dane statystyczne o ilość występujących w przeciągu ostatnich kilku lat. Lepiej było by zapytać o wszelkie rozliczenia finansowe parafii i w parafii za poprzedni rok.

    Reply


Dodaj swoją opinię

 
Social links powered by Ecreative Internet Marketing