Myślę, że można uczciwie powiedzieć, że pierwsza runda w tym starciu należy do www.wystap.pl i Marcina Marczyka. Pojawiły się dwa artykuły w prasie lokalnej a tym samym na ich stronach internetowych. Dzięki temu sprawa momentalnie zaistniała w polskim internecie. O tym, że na decyzję proboszcza można wysłać skargę do GIODO wiedzą już tysiące osób – a Kościół nadal milczy. Artykuły podlinkowali – wykop.pl, pardon.pl, naszemiasto.pl i wiadomosci24.pl a do nich z kolei kolejne strony w łańcuszku hiperłączy.

Ciekawy obraz wyłania się z dyskusji na wykop.pl. Większość osób zajmuje się tam dyskusją o „duchowości” i chrzcie czyli nie tym co ważne. Pośród tych, którzy odnieśli się do sedna można zauważyć niezrozumienie tematu, np. „zarzut”, że sprawa trafiła do GIODO. Tymczasem właśnie tam powinna trafić ponieważ chodzi nie o osobiste przekonania religijne tylko o coś regulowanego przez prawo – sprostowanie nieaktualnych danych osobowych. To tylko pokazuje jak skutecznie udało się Kościołowi wprowadzić większość Polaków w błąd swoim zdublowaniem prawa państwowego czyli instrukcją o apostazji. To samo tylko innymi słowami pisze Tomasz Hens: „Prowo kanoniczne i prawo cywilne to dwie różne rzeczy. Apostazja dotyczy Kościoła, który postępuje według prawa kanonicznego. Zatem jeśli ktoś chce „wypisać się” z Kościoła, powinien postępować według jego zasad„. Myli się Pan. Jest na odwrót. Jest to sprawa cywilna w której Kościołowi udało się wmówić, że kanoniczna.

Poniżej najlepsze wypowiedzi:

Do banku zapisałam się korespondencyjnie (umowa, skan dowodu), podobnie przy rezygnacji z usług banku – też korespondencyjnie – wysłanie wypowiedzenia umowy. Czyli da się. A przecież bank też mógłby się tłumaczyć, że bez osobistego stawiennictwa nie jest w stanie stwierdzić czy ktoś przypadkiem nie podszywa się pode mnie, zwłaszcza że rezygnacja z banku to czynność która – w wypadku gdy ktoś mi zrobi psikusa – skutkuje utratą pieniędzy, pensji, renty itd. Ale tak działa cywilizowany świat, do którego nie należy Kościół Katolicki. Po co mam się stawiać u proboszcza z dwoma świadkami, którzy stoją z boku i tylko patrzą? W czym ich obecność pomaga? Przecież to nie są żyranci.

[Sprawdzenie czy można zamknąć konto w banku listownie to interesujący trop w sprawie. Nie sądzę, by GIODO wykazał, że dodanie jednego zdania w starej książce jest ważniejsze niż zamknięcie konta w banku.]

Niech mi ktoś poda choć jeden argument za tym dlaczego KK nie ma obowiązywać to samo prawo co wszystkich innych? Dlaczego tylko im nie mogę wycofać zgody na przetwarzanie moich danych osobowych? Jeszcze jakby tego było mało to mówimy o zgodzie, której i tak nigdy osobiście nie składałem, bo zrobili to za mnie rodzice kiedy byłem małym dzieckiem.

[My też nie mamy pojęcia]

To co, zaczynamy akcję „Skseruj babci dowód”?

[Podpisywanie się za kogoś to przestępstwo a wszystkie świadczenia uzyskane w ten sposób są nieważne]

Powiedzmy, że będąc w przedszkolu zapisałeś się do klubu miłośników dębu „Bartek”, wiedząc, że możesz się zawsze wypisać składając pisemne oświadczenie. Niestety, po kilku latach prezes klubu zmienił regulamin. Teraz, żeby się wypisać, musisz osiągnąć wiek 30 lat, przyprowadzić 2 świadków, złożyć oświadczenie z uzasadnieniem, dołączyć do niego odpis aktu urodzenia, a prezes może ci nigdy nie odpowiedzieć. No, ale przecież wiedziałeś, że regulamin czasem się zmienia. Dodatkowo dowiadujesz się, że do klubu miłośników dębu „Bartek” należy już 94% Polaków, w związku z czym prezes ubiega się o obsadzenie szkolnych boisk symbolicznymi dębami za publiczne pieniądze, dofinansowań do siedzib klubu w każdej gminie, zatrudnienia członka klubu w każdej jednostce wojskowej i w każdym szpitalu, oraz powołania komisji majątkowej, w której zasiądą członkowie klubu na równi z urzędnikami państwowymi, by wspólnie decydować, które publiczne działki zostaną oddane klubowi pod obsadzenie dębami za dęby ścięte w czasach PRL.

Fajnie, nie?

[leżymy ze śmiechu…]

Cudne jest to stwierdzenie z artykułu „[…] aby wystąpienie było „skuteczne kanonicznie”, należy zastosować się do instrukcji Episkopatu Polski.” Całe szczęście, że nie rządzi np. partia neonazistowska. Wówczas więźniowie obozów koncentracyjnych mogliby zostać skreśleni z listy KL, ale tylko wówczas, jeśli ubiegaliby się o to wg instrukcji jakiegoś gestapo!

[porównanie dosadne, ale trafiające w sedno problemu z instrukcją biskupów]

Nie mam zamiaru sie wypisywać. Czemu? Czy sądzicie, że jak się wypiszecie, to cokolwiek to zmieni? Wasze podatki i tak będą w części szły na dotacje dla Kościoła, bez względu na to czy wypisaliście się z tej bandy czy nie. Ważniejsze jest stwierdzenie: nie ja się tam zapisywałem i dlatego gówno mnie obchodzi to, czy macie mnie zapisanego czy nie.

Zresztą w czym problem? nie podoba się – nikt nie zmusza do chodzenia na msze.

[Autorzy są w błędzie. Już udało się zdobyć dowody, że GIODO nie służy Polakom tylko Kościołowi. Doprowadzenie do podlegania przez kościoły Ustawie o ochronie danych osobowych byłoby w Polsce niczym innym niż rewolucją właśnie dlatego, że biskupi traktują to jako swoją wewnętrzną sprawę (która nią nie jest).]

Ponieważ procedura, którą wprowadzili, jest absurdalna, mogę zamiast niej użyć polskiego prawa, które zapewnia mi ten sam efekt.

W materialnym interesie krk jest utrudnianie apostazji. Sądzę, że potrzebne jest rozstrzygnięcie sądowne, a powstały casus wielu zainteresowanym ułatwi załatwienie tej mało przyjemnej sprawy.

Kościół mógłby sobie ustalić, że do apostazji potrzebna jest pielgrzymka do Watykanu i własnoręcznie napisana zgoda papieża.

W świeckim kraju każda organizacja musi być traktowana tak samo. Sprawy duchowe to wewnętrzne sprawy każdego z nas, ale to co robi się administracyjnie to domena naszego państwa i naszego systemu prawa, a nie tego co grupka niegodziwców sobie wymyśla by jak najbardziej utrudnić ludziom wystąpienie.

Czy czynnością religijną nazwiesz zwykłe wejście do kościoła (miejsca modlitw – nie instytucji), aby np. zbadać stan budynku, czy nie grozi zawaleniem itp.?

Ludzie, ludzie! Od tej pory ogłaszam, że kto wziął choć jeden oddech polskim powietrzem ten stał się członkiem Ryunizmu, mojej nowej religii. Jeśli ktoś chce się wypisać musi dostarczyć mi odręcznie napisane 20000 razy ,,lubię placki”. Kto tego nie zrobi ten należy do mojego kościoła, więc żądam by w Polsce wprowadzono obowiązkowe podawania heroiny wszystkim Polakom dwa razy dziennie. Co? Nie chcesz? To nie moja wina, że nie znasz mojego adresu i nie chce ci się czegoś napisać dla mnie 20000 razy. Wystąpienie z Ryunizmu to dla Ryunistów bardzo ważna decyzja i nie możemy jej łatwo traktować. Jeżeli nie wypisałeś się to nadstaw rękę i przygotuj się na zastrzyk.

A przy okazji:
„…aby wystąpienie było skuteczne kanonicznie…może dokonać tylko osoba pełnoletnia, zdolna do czynności prawnych, osobiście, w sposób świadomy i wolny…”

Pytanie: To na jakiej podstawie przyjmują nieświadome małe dzieci? 😉

Każdemu byłoby lepiej, gdyby niewierzący nie byli członkami Kościoła katolickiego, ale aby się tak stało procedury muszą być proste i zgodne z prawem, a takimi niestety nie są.
[Uff… Po pięciu latach od pojawienia się tematu apostazji w Polsce sprawa wreszcie zmierza w dobrym kierunku. Ulga!]