OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zespół Wystap.pl 21 września 2013 w Krakowie.
Stoją od lewej – Wiesław, Teresa, Mateusz, Zofia, Maciej, Marcin, Artur i Zbigniew.

W dniach 21-22 września cały zespół Wystap.pl na zaproszenie Koalicji Postęp i Świeckość zgodnie z zapowiedzią uczestniczył w krakowskich Dniach Świeckości. Jak widać na wspólnym zdjęciu, była to jednocześnie znakomita okazja do integracji i test Wystap.pl w „realu”. Zeszłoroczne słowa Przewodniczącego KEP na Jasnej Górze, że osiągnęliśmy etap organizacji społecznej ostatecznie się potwierdziły. 🙂 Odpowiadając przy okazji na pytanie, które pojawiło się w kuluarach – mimo widocznej zdolności, nie ma obecnie planu rejestracji stowarzyszenia bądź fundacji ponieważ osobowość prawna nie jest pilnie potrzebna do naszej działalności. Mamy niewielkie szanse na granty celowe, inaczej mówiąc.

Czasu było siłą rzeczy za mało na przedstawienie tej nieprawdopodobnej batalii trwającej od 3,5 roku, opisanej na ponad 600 wpisach z setkami załączników. Wydarzeniem samym w sobie było to, że GIODO po raz pierwszy potraktował nasze środowisko tak poważnie jak mógł, biorąc udział w dyskusji i odpowiadając na pytania uczestników. Do tej pory dziesiątki skarżących, których skargi umorzył „gotowcami umorzenia po 5 złotych” skarżyły się po to żeby „utrzymywać go w przekonaniu, że problem cały czas istnieje„. Zapewne nieświadomie groteskowo zabrzmiała uwaga: „bankowcy lubią mnie jeszcze mniej niż Państwo„. Wyszła niczym jego inne faux pas – wielkoduszne zapewnienie, że nie ma pretensji o to, że zmusza ubogich ludzi do trwającej latami kafkowskiej walki z nim o jego własną jurysdykcję, w której i tak złamano wszystkie zasady prawa. Natychmiast została więc skontrowana przez salę: „wolelibyśmy żeby władze kościelne lubiły Pana tak jak bankowcy„. Kolejnym nadużyciem semantycznym było twierdzenie, że skarżący są reprezentowani w sądach pro bono. Chlubnym wyjątkiem jest tu dr Arwid Mednis, który zgodził się prowadzić pro bono trzy skargi kasacyjne. W pozostałych przypadkach była to bardzo poważna bariera finansowa, która omal nie doprowadziła do „uwalenia” walki o sprawiedliwość. Zgoła kuriozalnie brzmiało uczenie uczestników, że dokumenty Konferencji Episkopatu Polski nie obowiązują w diecezjach bez osobnego przyjęcia przez biskupa diecezjalnego. Dowcip polega na tym, że tłumaczyliśmy to panu Wiewiórowskiemu przez dwa lata i odpowiadał wówczas, że to nieprawda, bo Konferencja Episkopatu Polski ma osobowość prawną. Diabeł ubrał się więc w ornat i uczył swoich nauczycieli. GIODO trafił natomiast w dziesiątkę autoironicznym porównaniem Biura GIODO do Domu, Który Powoduje Szaleństwo z kreskówki „12 prac Asteriksa„. Rzeczywiście – trwająca latami walka na śmierć i życie o stosowanie debilnego „i 3”, którego i tak nie ma, prowadzi do obłędu. Poza tym potwierdził, że interpretował słynne „i 3” w sposób skrajnie prokościelny – jako całkowite wyłączenie kościołów spod ustawy o ochronie danych osobowych – czyli osłabiał ochronę danych osobowych w Polsce ponieważ Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że taka interpretacja jest niedopuszczalna. Ponadto ujawnił, że sprawa występowania z kościołów (i, jak należy rozumieć, „wystąpienia po włosku”) została przedstawiona 23 stycznia na szóstej międzynarodowej konferencji „Komputery, Prywatność i Ochrona Danych” w Brukseli w ramach panelu „From ‘Solidarity’ To The Surveillance Society. Privacy Protection Dilemmas In Poland„.

Zapraszam do zapoznania się z nagraniem – z powodu zapełnienia karty pamięci nie nagrały się niestety dyskusja o programach komputerowych do obsługi parafii oraz ujawnienie niedawnej korespondencji GIODO z biskupami (którą GIODO, rażąco łamiąc art. 25 Konstytucji, zmusił kardynała Stanisława Dziwisza do wydania dekretu dla swojego duchowieństwa).

PS: Chapeau bas dla Kasi, Adama i Łukasza!

Facebook Comments

Comments are closed.