Dobra wiadomość dla ministra Wiewiórowskiego – można z Kościoła wystąpić jednocześnie ustawą i „kanonicznie” czyli według niego. Kościół to też uznaje – oczywiście dopiero wtedy, kiedy zostaje do tego zmuszony. Nie ma więc w ogóle argumentu, że wystąpienie na podstawie ustawy narusza jego oczko w głowie czyli „autonomię”. W zamieszczonej poniżej korespondencji między Przewodniczącym Konferencji Episkopatu Włoch a Przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych wszystko jest ładnie wyjaśnione. Tym samym jest właściwie po zawodach. GIODO i sądy mają „podkładkę”, że nie grzeszą przeciwko Konkordatowi.

Okrojona odpowiedź została zamieszczona w organie Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych „Communicationes”, wydawanym przez Watykan (nr 38/2006, s. 185-189), za samym „Actus formalis” w sześciu językach. Pełną odpowiedź wraz z listem nadawcy portal wystap.pl uzyskał dzięki uprzejmości Unii Ateistów i Agnostyków Racjonalistów. Specjalne podziękowania dla Tłumacza – Pani Agnieszki Zakrzewicz.

Przedruk dozwolony w całości z podaniem odnośnika do tej strony.

Konferencja Episkopatu Włoch

Prot. N. 549/06                                       Rzym, 28 czerwca 2006

Przewielebna Eminencjo,

Konferencja Episkopatu [Włoch] otrzymała, dzięki uprzejmości Nuncjusza Papieskiego we Włoszech, Wasz komunikat z dnia 13 marca 2006 roku (Protokół nr 10279/2006), zawierający niektóre wyjaśnienia dotyczące tak zwanego actus formalis defectionis ab Ecclesia catholica. Przygotowując się do rozpowszechnienia wiadomości, zgodnie z przyjętą formą, wśród członków Konferencji Episkopatu [Włoch], mając na celu uprzedzić i rozwiać ewentualne wątpliwości interpretacyjne, zwracamy się z prośbą do niniejszej Dykasterii o sprecyzowanie, czy stwierdzenie dotyczące punktu nr 5 („Wymaga się, poza tym, żeby akt został przedstawiony w formie pisemnej kompetentnym organom Kościoła katolickiego), dotyczy konieczności osobistego stawienia się przed ordynariuszem lub własnym proboszczem, czy też jest wystarczające wysłanie podania w formie pisemnej przez zainteresowanego.

W pierwszym przypadku, należałoby podkreślić, że taka procedura byłaby sprzeczna z rozporządzeniem wydanym przez Gwaranta Ochrony Danych Osobowych, który, w dniu 5 listopada 2003 roku, odnosząc się do prośby o adnotację wysłanej do jednej z rzymskich parafii, sprecyzował, że „ustawa o ochronie danych osobowych nie przewiduje, aby nadawca listu poleconego musiał udać się osobiście i przymusowo do odbiorcy“ (załącznik). Podkreśla się także, że jeszcze przed rozporządzeniem Gwaranta Ochrony Danych Osobowych, Konferencja Episkopatu [Włoch] wysłała już do biskupów diecezjalnych wskazanie, by dokonywali adnotacji również w przypadku, gdy osoba manifestuje swoją chęć opuszczenia Kościoła katolickiego pisemnie.

Oczekując Waszej odpowiedzi, pragnę złożyć wyrazy mojego najwyższego szacunku.

Przewielebnej Eminencji

Wierny w Panu

Camillo kardynał Ruini

Przewodniczący

————————————————

Do Przewielebnej Eminencji

Pana Kardynała Juliana Herranza

Przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych

Piazza Pio XII, 10

00120 CITTÀ DEL VATICANO

*** odpowiedź ***

PONTIFICIUM CONSILIUM DE LEGUM TEXTIBUS

Prot. N. 10502/2006                                          Watykan, 24 listopada 2006

Przewielebna Eminencjo,

w swoim szanownym piśmie nr 549/06 z dnia 28 czerwca 2006 roku, Wasza Eminencja, odnosząc się do listu okólnego, wysłanego przez tę Papieską Radę [ds. Tekstów Prawnych] w dniu 13 marca 2006 roku (prot. nr 10279/2006), dotyczącą actus formalis defectionis ab Ecclesia catholica, pytała czy poprzez stwierdzenie dotyczące nr 5 („Wymaga się, poza tym, żeby akt został przedstawiony w formie pisemnej kompetentnym organom Kościoła katolickiego“), rozumie się konieczność osobistego stawienia się przed ordynariuszem lub własnym proboszczem, czy też jest wystarczające wysłanie podania w formie pisemnej przez zainteresowanego.

Wasza Eminencja podkreśliła, że przed otrzymaniem wyżej wymienionego listu okólnego, Konferencja Episkopatu Włoch wysłała już do biskupów diecezjalnych wskazanie, by dokonywali adnotacji również w przypadku, gdy osoba manifestuje swoją chęć opuszczenia Kościoła katolickiego pisemnie. Dodała także, że procedura osobistego stawienia się przed ordynariuszem lub własnym proboszczem byłaby – w świetle prawa włoskiego – sprzeczna z decyzją administracyjną Gwaranta Ochrony Danych Osobowych. Wspomniany Gwarant w dniu 5 listopada 2003 roku sprecyzował – przekraczając, w stosunku do adnotacji w Księdze Chrztów, swoje kompetencje – że „ustawa o ochronie danych osobowych nie przewiduje, aby nadawca listu poleconego musiał udać się osobiście i przymusowo do odbiorcy“.

Papieska Rada ds. Tekstów Prawnych uważnie przestudiowała prośbę o wyjaśnienia przedstawioną przez Waszą Eminencję. W tej kwestii – podkreślając, że chodzi zawsze o dwa różne i autonomiczne systemy prawne – trzeba pamiętać, że zamysłem listu okólnego Stolicy Apostolskiej jest to, że przynależność lub nieprzynależność do Kościoła katolickiego nie jest tylko sprawą prawno-administracyjną urzędu stanu cywilnego, lecz delikatną kwestią teologiczno-kanoniczną należącą do elementów istotnych dla życia Kościoła.

W istocie oddzieleni od niego są tylko ci, którzy dokonują świadomie aktów prawdziwej apostazji, herezji lub schizmy (por. kanony 751 i 1364 KPK) a więc mają rzeczywistą intencję zerwać więzy komunii z Kościołem, pomimo konsekwencji kanonicznych, których są świadomi lub co do których muszą zostać uświadomieni.

Jedynie władza kościelna – poprzez zawsze wskazany kontakt osobisty z wiernym, który przedstawił lub wysłał podanie lub zwykłą informację o wystąpieniu – może stwierdzić istnienie lub brak wolnej i nieprzymuszonej woli i świadomości konsekwencji kanonicznych. W tym znaczeniu zatem, nie chodzi o akt administracyjny dotyczący danych osobowych w sensie prawa cywilnego, ale o akt o wielkim znaczeniu teologiczno-kanonicznym dotyczący wewnętrznego prawa kościelnego, którego autonomia prawna w tej materii jest uznana przez Państwo włoskie (art. 2 § 1 Umowy z dnia 18 lutego 1984 roku o rewizji Konkordatu laterańskiego).

W przypadku odmowy osobistego spotkania ze strony wiernego (co pozwoliłoby świętemu pasterzowi skłonić do refleksji nad wagą i konsekwencjami aktu, i być może skłonić do zmiany decyzji), będzie konieczne uciec się do wysłania osobistego listu, w którym tłumaczy się jasno i z delikatnością, że prawdziwy akt opuszczenia zrywa więzi komunii z Kościołem istniejące od momentu chrztu. Będzie koniecznym wytłumaczyć, że taki gest jest kwalifikowany jako akt prawdziwej apostazji (lub herezji bądź schizmy w zależności od uzasadnienia jakie przedstawił wierny), jest tak poważny, że jest uważany nie tylko za grzech ciężki, lecz za przestępstwo zgodnie z prawem kościelnym, za które przysługuje najcięższa kara czyli ekskomunika. Aby wytłumaczyć ciężar kary będzie wskazane przedstawić konsekwencje praktyczne ekskomuniki (na przykład, że bez ewentualnej skruchy nie można otrzymywać komunii lub rozgrzeszenia, nie można być chrzestnym lub świadkiem bierzmowania, nie będzie się mieć pochówku kościelnego, etc). Tak więc, wysłany list powinien być umotywowanym zaproszeniem do przemyśleń i ewentualnej zmiany decyzji wystąpienia z Kościoła Katolickiego.

W przypadku gdy takie zaproszenie ustne lub in scriptis nie zostanie przyjęte – lub list pozostanie bez odpowiedzi – będzie ewidentna i udokumentowana wola zainteresowanego postawić się w sytuacji kanonicznej zerwania komunii z Kościołem oraz ponieść odpowiednie konsekwencje karne i wówczas można będzie dokonać wymaganej adnotacji. W każdym razie, gdyby było to jeszcze możliwe, warto poinformować go, że w związku z charakterem chrztu, zawsze pozostaje związek ontologiczny z Kościołem i będzie się zawsze oczekiwało jego powrotu do Domu Ojca (por. Łk 15,11-33) [przypowieść o synu marnotrawnym].

W stosunku do tego, co odnosi się do systemu prawnego Państwa włoskiego, należy podkreślić, że sam Gwarant – w wyżej wymienionej decyzji dotyczącej autonomii prawnej Kościoła – przyznał, że „jest uzasadnione każde ewentualne działanie adresata prośby, mające na celu zwrócenie uwagi petenta na efekty jakie przynosi jego podanie“.

Z nadzieją, że dałem Waszej Eminencji wszystkie elementy konieczne, by rozwiać ewentualne wątpliwości, korzystam chętnie z okazji by dołączyć wyrazy szacunku

Eminencji Waszej Przewielebnej

Wierny

Julian kardynał Herranz

Przewodniczący

Do Jego Przewielebnej Eminencji

Pana Kardynała Camillo Ruini

Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Włoch

Circonvallazione Aurelia, 50

00165 ROMA

  Herranz_2006.pdf (63,6 KiB, 840 hits)

  Koci_akceptuje_listy_-_tlumaczenie.doc (42,5 KiB, 737 hits)

Facebook Comments

Website Comments

  1. Tomasz
    Odpowiedz

    Jedynie władza kościelna – poprzez zawsze wskazany kontakt osobisty z wiernym, który przedstawił lub wysłał podanie lub zwykłą informację o wystąpieniu – może stwierdzić istnienie lub brak wolnej i nieprzymuszonej woli i świadomości konsekwencji kanonicznych.
    Co to w ogóle znaczy? Że oni są bogami?

Post a comment