W styczniu ogłosiłem, że „Koń trojański Apostazja ostatecznie zdechł” i ujawniłem kolejny niezbity dowód, że Kościół uważa apostatów za swoich poddanych (subditus Ecclesiae). Od tego czasu „apostazja kanoniczna” nie może się już mylić z wystąpieniem z Kościoła (i rzeczywiście mało komu już się myli, a jeśli się nadal myli to już tak zostanie). Nie znaczy to jednak, że wierni nie mogą obchodzić tego „ósmego sakramentu” jak procesji Bożego Ciała. Dziwi tylko, że do apostazja.pl, która reprezentuje stanowisko Episkopatu (choć i to już nie na pewno) i przez niego przeprowadza, dołączyły Ruch Palikota i „Fakty i Mity„. I to wywołało zbiorowy bunt własnego środowiska. Gdyby go zawrzeć w kilku słowach to byłoby to: „zróbcie sobie Tydzień Spowiedzi Świętej!„. Wklejam posta Buttona na stronie Ruchu Palikota (imię i nazwisko znane wystap.pl, wprowadzono niewielkie poprawki stylistyczne).

21.04.2012: Ten komentarz oraz inne krytykujące „sakrament apostazji” zostały usunięte ze strony Ruchu Palikota. „Czego się boicie? Samych siebie się boicie!” – sparafrazował Gogola Forumowicz (co też usunięto).

Button, 19 kwietnia 2012

Pozwolę sobie jeszcze raz zamieścić mój komentarz, który wczoraj został usunięty. Może tym razem cenzura nie usunie. Nie rozumiem dlaczego Ruch Palikota, „Fakty i Mity” i Racjonalista.pl, walczące o świeckość państwa, dają się wpuszczać w kanał zwany apostazją, stworzony przez Kościół a popierany przez apostazja.pl? Otóż „apostazja kanoniczna” jest to termin kościelny i jest ekskomuniką nakładaną przez KK na odstępcę, a nie formalnym aktem wystąpienia z KK! Czyli propagatorzy apostazji zachęcają do poniżającego spektaklu wymyślonego przez KEP, polegającego na poniżeniu apostaty w obecności dwóch świadków prośbą o rzucenie na niego klątwy, która niczego nie zmienia! Czy Ruch Palikota i „Fakty i Mity” nie widzą w „apostazji” kpiny KK z chętnych do wystąpienia z niego?! Aby było jeszcze ciekawiej to Benedykt XVI w 2009 r. dokonał zmian w Kodeksie Prawa Kanonicznego z których wynika, że odstępca nie przestaje być katolikiem – kto raz stał się katolikiem, ten będzie nim zawsze!!! Dowodem na to, że apostazja to ściema był proces Roberta Biniasa, który ponad 10 lat temu dokonał apostazji a w księdze chrztów cały czas figurował jako wierny! Po masowej krytyce niezgodnej z prawem kanonicznym „instrukcji KEPu o apostazji„, na ostatnich obradach [w marcu] KEP miał wydać nową. Do tej pory nic nie wyszło z KEP-u a więc „apostazja” zdechła i nie obowiązuje, bo jej nie ma! Podsumowując: Ruch Palikota i „Fakty i Mity” zamiast zachęcać do robienia z siebie upokarzającego pośmiewiska przed katabasem „błagając” o rzucenie klątwy i odczynianie innych guseł, które i tak niczego nie zmieniają, powinny dążyć do wymuszenia na urzędach państwowych (GIODO i sądy [administracyjne]) przestrzegania prawa obywateli do wolności przynależenia i występowania ze związków wyznaniowych zgodnie z zasadami obowiązującymi we współczesnym świecie czyli po formalnym zawiadomieniu, bez żadnych czarów czy zaklęć! Zorganizować akcję TYDZIEŃ WYSTĘPOWANIA z KK a nie „Tydzień Apostazji” czyli propagowania i stosowania się do wymysłów Rady Prawnej KEP! Dalej, uważam, że Ruch Palikota powinien domagać się wyjaśnienia dlaczego wbrew Dyrektywie 95/46/WE [19 czerwca 1997 r.] dopisano do projektu Ustawy o ochronie danych osobowych  nieszczęsne „i 3” w art. 43 ust. 2, de facto zwalniające Kościół z podlegania tej ustawie, co uniemożliwia formalne występowanie z niego w cywilizowany sposób!!! Wszystkich chętnych do wystąpienia z tej instytucji zachęcam do zrobienia tego z podniesionym czołem w cywilizowany sposób, poprzez tzw. „wystąpienie po włosku” czyli korespondencyjnie. Efekt jest dokładnie taki sam a nie musimy o nic prosić! Jak to zrobić? Wszystko włącznie z pomocą na http://wystap.pl. Polecam!

Facebook Comments

Website Comments

  1. Wiesiek
    Odpowiedz

    Dzięki za sprostowanie. Faktycznie błędnie napisałem, że B16 zmienił w KPK zapis a on tylko potwierdził, za co biję się w pierś i obiecuję na przyszłość poprawę.
    Jeśli chodzi o Tydzień Występowania a nie apostazji to chciałem tylko pokazać na tym konkretnym przykładzie by organizując akcję mającą na celu zachęcenie do zbiorowego występowania z KK nie ośmieszać się zachęcając w nazwie akcji do podporządkowania się woli KK propagując i akceptując tą szopkę, czym miesza się w głowach chętnym do odejścia z tej „organizacji bez wyjścia” w konsekwencji zniechęcając ich!

  2. boze.cialo
    Odpowiedz

    Button poleciał w otchłań piekielną po raz wtóry, a przynajmniej jego wypowiedź na stronach Ruchu Palikota. Ciekawe z jakiego powodu i czyja to była decyzja?

  3. admin
    Odpowiedz

    Pewnie nie rozpoznał znaków czasu. W apostazję nie trzeba wierzyć, wystarczy o niej mówić i robić fajne antykościelne happeningi.

  4. boze.cialo
    Odpowiedz

    Żenujące jest takie wycinanie mądrych myśli.
    I to ma być partia mająca na względzie wolność słowa i m.in. usunięcie z kodeksu art. o obrazie uczuć religijnych? Ciekawe czyje uczucia religijne uraził post Button’a (a także inne wpisy)? Może uczucia KEPu? 😉
    Można snuć różne teorie na ten temat. Jedno się niestety klaruje. Ruch Palikota staje się coraz mniej wiarygodny.

  5. admin
    Odpowiedz

    Coś w tym jest. Na pewno ujawnianie czym jest „sakrament apostazji” obraża mnóstwo uczuć w Radzie Prawnej KEPu i nie tylko tam. Czyżby więc…? 😉

  6. boze.cialo
    Odpowiedz

    Mój ostatni wpis również poleciał do piekieł. Wysłałem go ponownie ale i tak widać jak na dłoni, iż RP sugeruje by pisać komentarze jedynie zgodne linią partyjną i klaskać gdy nakażą. Brakuje tam miejsca na rzeczową dyskusję. Niestety.

  7. admin
    Odpowiedz

    Tylko co tu dyskutować? Jarosław Milewczyk walczy o władzę więc rozkręca akcję w którą i tak nikt nie wierzy żeby „Fakty i Mity” napisały o tym artykuł.

  8. rybsko
    Odpowiedz

    Do grupy wrzutkowej, która 19 czerwca 1997 roku wrzuciła „i 3″, można mieć pretensje przede wszystkim o to, że podzielili Polaków na „osoby należące do kościołów i innych związków wyznaniowych” i resztę. Wprowadzając ustawową dyskryminację chrześcijan, gorliwie realizowaną teraz przez GIODO

    To oznacza, że całą akcję prowadzimy pod niesprzyjającymi hasłami. Czy mądra jest walka o możliwość godnego „wystąpienia z kościoła” czy też „podleganie kościołów UoODO”? Takie hasła w mocno religijnym kraju skazane są na negatywny odbiór i marginalizację, a tymczasem potrzebny jest nam szeroki front i doniosły głos. O swoich działaniach zacznijmy mówić jako o „walce z prześladowaniem osób należących do kościołów i związków wyznaniowych” (zresztą, takie hasła ostatnio w naszym kraju są niezwykle popularne i nośne). Z transparentem, petycją, nagłówkiem „obrona katolików przed dyskryminacją urzędników” wejdziemy na łamy jedynie polskich tygodników, na antenę toruńską (przynajmniej dopóki nie splajtuje), na piknik pod Jasną Górą. Dotkniemy serc i umysłów samych dyskryminowanych. I jak niby premier będzie mógł odpowiedzieć na zarzut „prześladowania chrześcijan”? 😉

  9. boze.cialo
    Odpowiedz

    Usuwanie „nachalnego spamu” jak to kwieciście ujął był p. Milewczyk na stronie RP przyczyni się do tego, że wielu potencjalnych wyborców Ruchu Palikota pozostanie potencjalnymi wyborcami i zostanie w domach w dniach wyborów. Cóż. Może by wykorzystać „tydzień apostazji” i pojawiać się w miejscach, w których cyrk ten będzie miał fizycznie miejsce. Uświadamiać szopkujących jak błądzą i szkodzą ludziom, którzy naprawdę chcą wystąpić z Kościoła.
    Innego sposobu teraz nie widzę.
    Dla przeciętnego Kowalskiego „wystąpienie z Kościoła” to niestety synonim apostazji. Cieszy, że to powoli się zmienia.
    Nie cieszy, że dostaje się kuksańce z Ruchu Palikota, partii rzekomo otwartej na pomysły i chwalącej się racjonalnym podejściem do wielu spraw.
    Jak zapowiedziałem, pozwolę sobie nie „spamować nachalnie” już więcej stron RP. Mam nadzieję, że i tu o nachalny spam posądzony nie zostanę?

  10. timmon
    Odpowiedz

    Dla przeciętnego Kowalskiego „wystąpienie z Kościoła” to niestety synonim apostazji.” – napisał Forumowicz w już skasowanym przez admina apostazja.pl poście na stronie Ruchu Palikota. To właśnie jego zasługa – i dlatego teraz kasuje wszystkie krytyczne uwagi pod adresem apostazji. Oraz Roberta „Procha” Prochowicza i Mariusza „Agnosiewicza” Gawlika, którzy trzy lata zabiegali o instrukcję KEP-u, którą Milewczyk popierał nawet w wypowiedzi dla Katolickiej Agencji Prasowej. Jak wyszło w praniu żadnym wystąpieniem z Krk ona nie jest. Jako wyborca Ruchu Palikota mam nadzieję, że „Fakty i Mity” i RP w porę zrozumieją swój błąd i znajdzie to wyraz w pozbyciu się z szeregów swojego ugrupowania tzw. „pożytecznych idiotów” oraz zaczną działać na rzecz świeckości Polski.

Post a comment