Dzisiaj Naczelny Sąd Administracyjny wydał kolejne trzy wyroki w sprawach dwóch członków naszego ruchu oporu oraz luźno związanego z Wystap.pl Michała J. Okoliczności były identyczne jak podczas piątkowego „maratonu sądowego” (patrz: „Odparliśmy zamach na suwerenność Polski„, 20 października 2013). GIODO został potraktowany jak dziecko błądzące w sztucznej, bo samodzielnie zrobionej, mgle, które trzeba naprowadzić na kurs i ścieżkę. Tym samym wynik wojny polsko-wiewiórowskiej wzrósł do 12:0 – i nadal rośnie. Jednak nawet nie to jest ważne. Ważne jest to, że po raz pierwszy Naczelny Sąd Administracyjny wziął sprawy w swoje ręce i sam wydał wyrok, który ostatecznie dobija Grupę Trzymającą Apostazję, którą tworzył kwartet Konferencja Episkopatu Polski – Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych – Rzecznik Praw Obywatelskich – Ruch Palikota z przybudówkami. Pisałem ponad rok temu, że nie walczymy już z „i 3” tylko o godność. Dokonaliśmy niemożliwego – wywalczyliśmy ją.

Gratulacje dla Kancelarii Tataj Górski Adwokaci z Łodzi za dobicie tej hydry oraz podziękowanie dla Michała J. za zwiększenie i tak olbrzymiego sukcesu. Ponownie dobry skrót spraw zamieścił portal Lex.pl.

A oto „wystąp-leaks” – ustne uzasadnienie wyroków.

*§*§*§*§*§*§*§*§*§*§*

Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej.

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie tu obecnym, w dniu dzisiejszym, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej M. W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 lutego 2012 r., w sprawie ze skargi M. W. na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z dnia 13 kwietnia 2011 r. w przedmiocie umorzenia postępowania w zakresie ochrony danych osobowych:

Punkt I uchyla zaskarżony wyrok i zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z dnia 25 stycznia 2011 r.

Punkt II zasądza od Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych na rzecz M. W. kwotę 580 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

I wyrok w sprawie Pana W. G.:

Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej.

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie tu obecnym, w dniu dzisiejszym, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej W. G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 maja 2012 r., w sprawie ze skargi W. G. na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z dnia 9 listopada 2011 r. w przedmiocie ochrony danych osobowych:

Punkt I uchyla zaskarżony wyrok i zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z dnia 13 października 2011 r.

Punkt II zasądza od Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych na rzecz W. G. kwotę 580 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

[uzasadnienie]

Przede wszystkim, ponieważ skarga kasacyjna została oparta na skutecznym i trafnym zarzucie naruszenia prawa materialnego, Naczelny Sąd Administracyjny zdecydował się zastosować art. 188 ustawy prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi i uchylić tak zaskarżony wyrok jak i obydwie decyzje organu administracji publicznej.

Trzeba powiedzieć tak: jesteśmy w Polsce, w kraju, w którym obowiązują różne uregulowania prawne. Sprawa dotyczy Kościoła Katolickiego i może jako pierwszy fakt uzasadnienia rozstrzygnięcia Naczelny Sąd Administracyjny odwoła się do art. 1 Konkordatu między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolita Polską, z którego wynika, że Rzeczpospolita Polska i Stolica Apostolska potwierdzają, że Państwo i Kościół Katolicki są każde w swej dziedzinie niezależne i autonomiczne oraz zobowiązują się do pełnego poszanowania tej zasady we wzajemnych stosunkach i we współdziałaniu dla rozwoju człowieka i dobra wspólnego.

Także w ustawie z 17 maja 1989 r. o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej, w art. 2 zostało zapisane, że Kościół rządzi się w swych sprawach własnym prawem, swobodnie wykonuje władzę duchową i jurysdykcyjną.

Niewątpliwie choćby z tych dwóch przytoczonych uregulowań wynika, że w naszym kraju Państwo nie ingeruje w sprawy Kościoła Katolickiego, który stosuje się swoim kościelnym, wewnętrznym prawem na zasadzie pełnej autonomii. Ale jest to tylko część obowiązującego porządku prawnego.

Przede wszystkim w naszym kraju obowiązuje Konstytucja, która chroni prywatność każdego z nas. Obowiązuje również ustawa z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania, która w art. 1 ust. 1 stanowi, że Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu obywatelowi wolność sumienia i wyznania. I niezależnie od autonomii Kościoła, która również wynika z art. 25 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, stanowiącego, że stosunki między Państwem a Kościołem i innymi związkami wyznaniowymi są kształtowane na zasadzie poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności każdego w swoim zakresie, jak również współdziałania dla dobra człowieka i dla dobra wspólnego. Niezależnie od tej statuowanej autonomii Państwa i Kościoła istnieje Ustawa o gwarancjach wolności sumienia i wyznania, istnieje Konstytucja, dająca te gwarancje w zakresie prywatności, istnieje Ustawa o ochronie danych osobowych, a w końcu istnieje art. 6 Kodeksu postępowania administracyjnego, który statuuje zasadę praworządności. Co to oznacza? Oznacza to, że w Państwie Polskim organy administracji publicznej nie mogą i nie powinny ingerować w wewnętrzne prawo kościelne, natomiast nie zwalnia taka autonomia Kościoła administracji publicznej od stosowania prawa powszechnie obowiązującego, od stosowania Konstytucji i stosowania ustaw, w tym – podkreślam – art. 6 Kpa, z którego wynika, że organy działają na podstawie przepisów prawa – prawa powszechnie obowiązującego. W rozpoznawanej sprawie, trafnie zostało wywiedzione w skardze kasacyjnej, iż doszło do wadliwego zastosowania prawa materialnego – art. 43 ust. 2 Ustawy o ochronie danych osobowych, który przewiduje ograniczenie kompetencji Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych w odniesieniu m.in. do zbiorów prowadzonych przez kościoły i związki wyznaniowe o uregulowanej sytuacji prawnej. Uszło bowiem uwadze Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, a stanowisko to bezkrytycznie zaakceptował Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, że panowie skarżący – zarówno Pan M. W. jak i Pan W. G. – złożyli oświadczenia woli o wystąpieniu z Kościoła Katolickiego. Kwestia oświadczeń woli jest regulowana w przepisach Kodeksu Cywilnego – artykułu 60 i następne tejże Ustawy. Te oświadczenia woli – ponieważ trudno w tej chwili mówić czy skuteczne, czy nieskuteczne, albowiem nie zostały ocenione tak przez organ jak i przez sąd I instancji – stanowią istotny dowód w sprawie, od oceny którego zależy przesądzenie, czy art. 43 ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych znajduje zastosowanie, a więc GIODO nie ma kompetencji i ta decyzja o umorzeniu postępowania nie naruszałaby prawa, czy też – do czego GIODO, o czym była mowa na wcześniejszych wystąpieniach, gdzie uzasadnienie przedstawiała Pani prof. Jaśkowska – GIODO oceniając, bo ma takie kompetencje do tego jako organ administracji publicznej, który działa na podstawie prawa i stosuje to prawo, a więc również te wszystkie zasady, które określone są w Kodeksie postępowania administracyjnego, a które dotyczą oceny materiału dowodowego, ma obowiązek ocenić nie w aspekcie prawa kościelnego, bo tego nie może robić uwzględniając autonomię Kościoła, ale w aspekcie prawa powszechnie obowiązującego, do którego stosowania – jak wszystkie organy – jest zobowiązany. W związku z tym wadliwie zastosowano przepis art. 43 ust. 2 i umorzono postępowanie jakby nie zajmując się istotnym problemem. Jeżeli obywatel ma prawo wolności wyznania, doboru religii, to nie może to być przez organy, które stoją na straży tego prawa ignorowane i pomijane. Również ogromnym błędem w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego jest stwierdzenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny [w Warszawie] w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku – bo łamie to tutaj wszelkie normy konstytucyjne i innych ustaw – że te oświadczenia są niczym, w aspekcie tego, że każdy z nas ma prawo wyboru do jakiego kościoła będzie należał, czy będzie należał, jaką religię będzie wyznawał. Ponieważ sprawa zaczyna jakby na nowo swój bieg, albowiem wraca do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, Naczelny Sąd Administracyjny zdecydował, że przedwczesne byłoby kierowanie pytań prejudycjalnych do Trybunału [Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu], bowiem tego rodzaju pytania są sensowne w sytuacji kiedy GIODO podejmie merytoryczną decyzję. Nie wiemy [jakie będą], bo jest pełna swoboda organu po dokonaniu oceny tych oświadczeń i wtedy ewentualnie, jeżeli będzie taka potrzeba oczywiście, w przypadku ponowienia tych pytań będziemy rozważać zasadność zwrócenia się z nimi do Europejskiego Trybunału [Sprawiedliwości].

Za wystąpienie po włosku!

Facebook Comments

Comments are closed.