Pani Dyrektor Departamentu Orzecznictwa, Legislacji i Skarg w Biurze GIODO Monika Krasińska – przez której ręce przechodzą wszystkie kierowane tam skargi na proboszczów – najwyraźniej zaczęła tracić swą iście anielską cierpliwość do księży, którzy nie raczą jej odpowiedzieć. Dotychczasowa praktyka była taka, że jeśli proboszcz nie odpisał to ponaglenie wysyłano do niego i – na osobnym liście – do jego biskupa. W ten sposób prowadzono sprawę DOLiS-440-579/11. W sierpniu GIODO osobiście zwrócił się do Metropolity Częstochowskiego (to już czwarty upolowany arcybiskup!) „z prośbą o spowodowanie udzielenia wyjaśnień przez proboszcza„. Skutkiem ubocznym była klęska urodzaju, bo kuria odpisała zamiast proboszcza i nie wiadomo nawet czy abp Stanisław Nowak jest uczestnikiem na prawach strony.

Kiedy więc w innej sprawie po sześciu tygodniach nie przyszła odpowiedź od księdza prałata doktora teologii Jerzego Ostrowskiego z Kielc, osobiste pisanie przez GIODO dodatkowych listów do biskupów najwyraźniej się zdewaluowało, bo do Kurii Diecezji Kieleckiej trafiła jedynie kopia ponaglenia. Pomogło, bo – prychając jak diabeł w misie z wodą święconą – kilka dni później przysłał odpowiedź.

Facebook Comments

Website Comments

  1. admin
    Odpowiedz

    Pani Dyrektor zależy na tym, by doktorat z teologii przestał być wystarczającym powodem do Jej ignorowania. Gdyby jeszcze przestali pisać o kanonie 220 KPK to już by było dobrze.

Post a comment

dwa × 4 =