Parafia Najświętszego Zbawiciela w Warszawie to takie miejsce skąd aż się chce występować. Proboszcz ma klasę i kulturę – co godne odnotowania i uchylenia czapki. Wydał też odpis aktu chrztu z adnotacją “do aktu wystąpienia z Kościoła rzymsko-katolickiego“. To bardzo praktyczny wynalazek, bo nie można go wówczas użyć do ślubu konkordatowego – i już choćby z tego powodu powinien być normą. Zdarzają się bowiem przypadki odwrotne – adnotacja “do ślubu”, ponieważ kandydat na apostatę wie, że jeśli powie do czego mu to potrzebne, to nic nie dostanie. Księdza Proboszcza serdecznie pozdrawiamy a pomysł nieśmiało podsuwamy Konferencji Episkopatu Polski.

Facebook Comments

Website Comments

  1. admin
    Odpowiedz

    Z papierem proboszcz nie powie, że to zły adres – to już coś. A jak widać nawet tutaj można trafić na różne podejścia – od chamskiego (krzyczenie i darcie) do kulturalnego (dopisanie do czego potrzebne).

  2. Kasia
    Odpowiedz

    “Parafia Najświętszego Zbawiciela w Warszawie to takie miejsce skąd aż się chce występować.” – z Parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy na Nobla również. Ksiądz, który wydawał mi odpis, był bardzo miły i uprzejmy, nie próbował mnie nakłaniać do zmiany zdania, nie chciał “co łaska”, a na koniec… podał mi rękę i życzył dużo szczęścia!

    Dziś wysłałam list do Proboszcza. Zobaczymy czy finał będzie równie udany 🙂

Post a comment

14 − 9 =