Słowacja

Michal Holováč – słowacki Zbigniew Kaczmarek

Przez trzy i pół roku – od września 2004 do stycznia 2008 – Słowak Michal Holováč walczył w sądzie o prawo do wystąpienia z Kościoła. Jego historia jest prawie dokładną kopią procesu Zbigniew Kaczmarek przeciwko Edmundowi Łagódzie. Obaj powoływali się na konstytucyjnie gwarantowaną wolność sumienia i wyznania i obaj przegrali.

Pomijając wcześniejsze wydarzenia, które dla sedna sprawy są nieistotne, Holováč 15 grudnia 2003 roku pojechał do parafii swojego chrztu we wsi Vyšný Orlik poprosić o anulowanie chrztu. Ksiądz odmówił przyjęcia podania więc (dopiero wtedy!) wysłał je listem. 18 lutego 2004 otrzymał odpowiedź, że jego wpis znajdował się w księdze chrztu, ale ksiądz nie mógł zrobić tego o co był proszony. 20 września 2004 złożył pozew przeciwko księdzu powołując się na art. 24 ust. 1 konstytucji Słowacji (wolność sumienia i wyznania). 13 stycznia 2005 sąd odrzucił jego pozew i skierował go do władz kościelnych. 5 maja 2005 sprawa po złożeniu apelacji została przekazana do sądu II instancji. Przez dwa i pół roku sąd okręgowy najwyraźniej nie wiedział co z tym fantem zrobić. Strona kościelna – przesłuchana ostatecznie 27 listopada 2007 – powołała się na kanon 849 Kodeksu Prawa Kanonicznego, mówiący o nieusuwalności chrztu (“Chrzest, brama sakramentów, konieczny do zbawienia przez rzeczywiste lub zamierzone przyjęcie, który uwalnia ludzi od grzechów, odradza ich jako dzieci Boże i przez upodobnienie do Chrystusa niezniszczalnym charakterem włącza ich do Kościoła, jest ważnie udzielany jedynie przez obmycie w prawdziwej wodzie z zastosowaniem koniecznej formy słownej“). Wreszcie 29 stycznia 2008 sąd ogłosił, że kanon 849 nie ma odpowiednika w prawie słowackim i oddalił pozew jako bezzasadny.

Zbigniew Kaczmarek chciał tylko zmusić proboszcza do przyjęcia aktu apostazji, chociaż nie wysłał listu. Michal Holováč popełnił inny błąd – wysłał list, ale zamiast poprosić o dokonanie adnotacji o wystąpieniu z Kościoła chciał zmusić proboszcza do “anulowania chrztu”. Bezcelowość starań o anulowanie chrztu została przesądzona już w 1967 roku. Wyrok nie mógł być inny. A wystarczyło powołać się na słowacką ustawę o ochronie danych osobowych… Bracia Słowacy – mniej teologii, więcej prawa!

Proces pokazał jednak jedną rzecz bardzo ważną a mianowicie linię obrony Kościoła. Nie użyto kanonu 11 KPK, który mówi o podleganiu ochrzczonych prawu kanonicznemu tylko 849, który odnosi się do sakramentu chrztu świętego. Oczywiście mówienie o podleganiu skarżącego prawu kanonicznemu na procesie o jego wystąpienie byłoby strzałem w stopę. Traf chciał, że do “dogmatycznego pryncypium nieutracalności łaski chrztu” odwołał się ks. dr hab. Piotr Majer, idąc szlakiem już wytyczonym przez kościół słowacki.

omówienie historii po angielsku

Post a comment

13 + jedenaście =