Usunięcie danych

Żądanie usunięcia wszystkich danych osobowych przez proboszcza wydaje się być nagięciem praw osoby, której dane dotyczą. Tym niemniej, z powodu specyficznego podejścia Biura GIODO do ochrony danych osobowych w instytucjach kościelnych, osiągnęliśmy w ten sposób cztery cele:

1) wykazaliśmy fałsz stanowiska Rady Prawnej KEP wyrażonego w punkcie 11 „instrukcji KEPu o apostazji”,

Jednocześnie należy wyjaśnić zainteresowanemu, że chrzest jest wydarzeniem, którego nie da się wymazać z historii życia człowieka, dlatego wykreślenie aktu z księgi chrztu nie jest możliwe. Gdyby ktoś powoływał się na prawo o ochronie danych osobowych, należy wyjaśnić, że w tej sprawie nie ma ono zastosowania: dane zawarte w księgach metrykalnych, jako udokumentowanie przyjętych sakramentów, są niezbędne do wykonywania własnych zadań Kościoła.

To było zarzewiem konfliktu – wychodzimy z założenia, że o tym czy można usuwać dane powinien nam mówić Naczelny Sąd Administracyjny a nie abp Andrzej Dzięga. Episkopat Polski był tu – delikatnie mówiąc – nieprecyzyjny a wprost – celowo dezinformował. Ustawa o ochronie danych osobowych jak najbardziej ma zastosowanie. Czym innym jest jaka powinna być w takiej sprawie decyzja GIODO.

2) zwróciliśmy uwagę opinii publicznej na komputerowe programy do obsługi parafii, np. „Fara 5.0”,

3) otwarliśmy drogę do merytorycznych decyzji administracyjnych GIODO dla „osób nienależących” a tym samym obroniliśmy jego własne kompetencje, których chciał się pozbyć,

4) pogrzebaliśmy de facto działającą jak rozporządzenie instrukcję Serzycki-Budzik z 23 września 2009 roku (zwłaszcza punkt 9).

Dzięki nam wyszło na jaw jakim blefem była odpowiedź notariusza kurii krakowskiej, który – zamiast po prostu przedstawić stanowisko – powoływał się na… art. 4 uoodo i Konkordat czyli został sędzią we własnej sprawie. Po siedmiu latach – 17 października 2017 roku – GIODO wydał wreszcie taką decyzję.

  odmowa_uwzgldnienia_wniosku_17.10.2017.pdf (321,0 KiB, 1 358 hits)

Rzucany na odczepnego za Ewy Kuleszy kanon 535 KPK zniknął jak kamfora. Decyzja jest podobna do wyroku sądu francuskiego w Caen z 10 września 2013 roku i tym samym kończy tę część batalii. I po co było tyle lat się szarpać?

45 thoughts on “Usunięcie danych

  1. Zainteresowała mnie bardzo wasza strona i problematyka, którą się zajmujecie, ale kiedy czytam takie komentarze jak powyżej zamieszczony, to zaczynam mieć wrażenie, że to jeszcze większy fanatyzm, aniżeli katolicyzm. Jak można napisać, że Kościół katolicki to sekta…? Można walczyć i trzeba walczyć o swoje prawa, ale w tej sytuacji nie można być dyletantem… Ani Kościół katolicki, ani prawosławny, ani protestancki nie mieści się zupełnie w definicji sekty!

    1. Właśnie się mieści. KK jest odłamem już na początku, bo pochodzi od Pawła, który nie zgadzał się z Piotrem. Zaciąga do swojej sekty osoby nieświadome (niemowlęta). Sekta pierze mózgi tak? Tu chyba nie muszę mówić jak KK hipokryzją śmierdzi.

      1. KK jest odłamem już na początku, bo pochodzi od Pawła, który nie zgadzał się z Piotrem.
        1. Pleciesz głupoty – nie wiesz chyba nawet czego odłamem było chrześcijaństwo i nie rozumiesz słowa sekta, którego próbujesz używać (sic!).
        Zaciąga do swojej sekty osoby nieświadome (niemowlęta). Sekta pierze mózgi tak? Tu chyba nie muszę mówić jak KK hipokryzją śmierdzi.
        2. A tu próbujesz używać słowa „sekta” w drugim znaczeniu. Na coś się trzeba zdecydować, bo… hipokryzją śmierdzi.

    2. Sekta (od łac. secta – kierunek, droga, postępowanie, zasady, stronnictwo, nauka, od sequi – iść za kimś, postępować, towarzyszyć lub łac. seco, secare – odcinać, odrąbywać, odcinać się od czegoś) – pierwotnie grupa społeczna powstała na skutek rozłamu (schizmy) wśród wyznawców jakiejś ideologii lub grupa kultowa powołana po doświadczeniu religijnym jej założyciela[1]. Jeden z trzech typów organizacji religijnej (obok kościoła i kultu)[2]. Współcześnie termin sekta ma pejoratywne konotacje w języku potocznym. Dlatego socjologowie religii wypracowali równoznaczne a neutralne określenie nowy ruch religijny. Ustawodawstwo polskie posługuje się natomiast pojęciem związek wyznaniowy, pojęcie sekta w nim nie występuje.

  2. @ Marcin
    Komentarze nie są integralną częścią portalu. Mogę je usuwać, ale z drugiej strony nie chcę tego robić częściej niż rzadko. Z niektórymi się po prostu nie utożsamiam, co polecam wypróbować. Odpowiedź z 3-go września pokazuje to chyba wystarczająco wyraźnie.

  3. @Marcin
    Definicję pojęcia „sekta” stworzył kościół katolicki, aby w ten sposób udowadniać wszystkim, że doktryna katolicka jest jedynie słuszną doktryną. Każda opcja religijna może stworzyć definicję sekty, i tak na przykład dla muzułmanów chrześcijanie to „sekciarze”.

    Serdecznie pozdrawiam.

  4. Do MARCINA
    Czy KK jest sektą? Odpowiedz sobie sam. Tu podaję definicję tego słowa lublińskich dominikanów:

    Sekta – to grupa, która posiada strukturę typu piramidowego, autorytarne kierownictwo, z całym nauczaniem i przewodnictwem pochodzącym od osoby/osób na szczycie hierarchii. Grupa ta będzie sobie uzurpować posiadanie jedynej drogi do Boga, Nirwany, Raju, Ostatecznej Rzeczywistości, Pełnego Potencjału, Drogi do Szczęśliwości, itd., oraz będzie stosować techniki zmiany myślenia lub kontroli umysłu w celu uzyskania pełnego panowania nad swoimi członkami i zatrzymania ich wewnątrz grupy.

    pozdrawiam – Marek

      1. Czy na pewno brakuje treści zakazującej wyjście? Ostatnie zdanie mówi o zrobieniu wszystkiego aby zatrzymać delikwenta, czyli pokrywa się z doktryną – raz katolik, na zawsze katolik. .
        pozdrawiam – Marek

          1. Pragnę Was mili poinformować, że lublińscy dominikanie usunęli artykuł o sektach, który linkowałem 15 kwietnia 2012 roku.
            pozdrawiam – Marek

      2. Z KK wypisać się łatwo, lecz psychiczne zerwanie z KK może nastreczać wielu kłopotów.. To sekta pierwszej wody, najlepiej zorganizowana, i zstrukturalizowana pod kątem własnie więżi psychicznych.. To podstepna i bardzo złożona konstrukcja, budowana przez setki lat..i przez setki lat mogącasię wzmacniać dzieki finansowaniu ze srodków państwowych..KK to sektajak sie patrzy, prawie doskonała..

  5. Zawracanie głowy ten cały wystap.pl. Idea słuszna, ale bezskuteczna. Czy jest tu chociaż 1 osoba, która skutecznie wystąpiła z KK?

  6. Witam! Mam pytanie! Od 8 lat świadomie nie jesteśmy katolikami. Chcemy formalnie wystąpić z niego i te wskazówki, które są na tej stronie dla mnie w 100% jasne. Co natomiast zrobić z córką, którą ochrzciliśmy? Ona ma 12 lat i nie była u komunii ale zależy nam aby i u niej był porządek z dokumentami!? Proszę o pomoc!

    1. Witam również.
      Z dziećmi to jest swego rodzaju „wyższa szkoła jazdy”. Bardzo trudne do ugryzienia pod względem prawnym. Ponieważ w tej chwili i tak walczymy o uznanie tego prawa dla dorosłych w Naczelnym Sądzie Administracyjnym, proponuję „odpuścić” z nieletnią córką żeby skupić się na już przetartym szlaku i dołączyć do istniejącej kampanii. Tworzenie teraz nowego frontu niekoniecznie leży w naszym interesie.

      pozdrawiam i do usłyszenia wkrótce, jak sądzę

      1. Witam
        Ja rozumiem Ciebie Maćku, ale wydaje mi się, że ten problem tak ostatnio narasta, że nie powinniśmy odkładać go na jakąś nieokreśloną przyszłość. Pozwolisz, że przynajmniej podam prawne podstawy do wystąpienia dziecka ze związku wyznaniowego – tu jak rozumiem Kościoła katolickiego. Robi się to dokładnie tak samo jak u dorosłych, a jedyną różnicą jest konieczność wyrażenia na to zgody rodziców. Mówi o tym art. 63 par. 1 i 2 Kodeksu cywilnego. Dziecko 12-letnie umie już pisać, więc wypełnia wzór jak dorosły z tą różnicą, że pod takim oświadczeniem woli podpisują zgodę rodzice dziecka i dają również swoje kserokopie dowodów osobistych. Tak przesłane oświadczenie woli musi być prawnie respektowane. Oczywiście spotka się z odmową księdza, ale należy pamiętać, że nie duchowny decyduje o tym, a osoba, która złożyła takie oświadczenie. Zdanie księdza jest tu nieistotne, gdyż takie oświadczenie działa identycznie jak osoby dorosłej. Można to zrobić również samemu pisząc oświadczenie woli o wypisanie dziecka z Kościoła i na podstawie art. 48 ust. 1 i 53 ust. 3 Konstytucji również działa. Dalej w imieniu dziecka działają rodzice, więc idzie podobnie już jak u pełnoletnich.

  7. Witam,

    Dziękuję za informacje, z których mogłem skorzystać dzięki Waszemu portalowi. Właśnie dziś zamierzam wysłać oświadczenie o wystąpieniu pobrane z Waszych załączników. Będę informować jaki skutek. 😉
    Pozdrawiam

    Jacek

    1. Tak, nareszcie.

      Wiewiórowski komentował w radiowej Jedynce także orzeczenie Naczelnego Sadu Administracyjnego, które zezwala GIODO kontrolować dane gromadzone przez kościoły i dane osobowe. – Sąd uznał, że gdy dotyczy to osób, które nie należą już do związku wyznaniowego czy kościoła generalny inspektor ma możliwość wydawania decyzji i przeprowadzania inspekcji. Problemem, który pozostaje, a który będzie musiał podejmować GIODO jest to, kiedy osoba występuje z kościoła lub związku wyznaniowego – wyjaśnił w rozmowie z Krzysztofem Grzesiowskim. Inspektor ma nadzieję, że żaden z istniejących w Polsce kościołów i związków wyznaniowych nie odmówi współpracy.
      Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

      http://www.polskieradio.pl/7/129/Artykul/893134,GIODO-bedzie-miedzynarodowa-konwencja-o-ochronie-danych-osobowych-po-PRISM

    2. Mnie rozbawiła wypowiedź, że „to reakcja na skargi takich osób„.
      Wydźwięk tego jest taki, jakby to dobre GIODO wyszło z tą inicjatywą.

  8. Co do określenia „sekta” to w słowniku Webstera jest trafna odpowiedż i warto do tego słownika zajrzeć jak ktoś go posiada,tam jest powiedziane, że „sekta” z greckiego „section” oznacza część z całości. i ozn. „zorganizowana społeczność religijna” czyli nie tylko koścół rzymsko-katolicki jest „sektą” ale także wszystkie zorganizowane wyznaniowe kościoły, one zerżnęły z tej pierwszej „sekty” ten sposób, i go naśladują. Pierwotny kościół nie był organizacją, i ani Paweł ani Piotr nie byli założycielami tej pierwszej sekty, ją zapoczątkował cesarz Konstantyn kiedy zorganizował 1 sobór nicejski i nim przewodził bo nie istniał wtedy żaden papież, w 325 r. po Chrystusie. Tam jest początek tej odstępczej sekty która jest znana ze swej krwawej zbrodniczej działalności aż do teraz.

    ADMIN: Usunięto szczegóły osobiste do wiadomości portalu.

  9. Minęły 2 tygodnie od chwili złożenia (wysłania ze zwrotką) pisma do parafii o wystąpieniu z KK. Odpowiedzi nie mam. Jak się zachować?

  10. Kwestionuję twierdzenie, że chrzest jest wydarzeniem, którego nie da się wymazać z historii życia człowieka, dlatego też wykreślenie aktu chrztu nie jest możliwe.
    Otóż chrzest nie bardzo jest wydarzeniem z historii życia człowieka.
    Owszem, płód domaga się całym swoim jestestwem, zespołem różnych bodźców, w tym bólów okołoporodowych, aby go urodzić, wtedy staje się noworodkiem, to jest jego wydarzenie.
    Zatem czy jest możliwe wymazanie z życia aktu urodzenia? Nie, akt urodzenia dokonał się z woli płodu / noworodka.
    Natomiast na pewno noworodki nie chadzają do kościoła i nie domagają się, żeby je ochrzcić. Zatem chrzest nie jest wynikiem ich woli i usunięcie takiego zapisu jest możliwe, trzeba tylko użyć gumki, albo żyletki albo korektora, wreszcie można zapis zwyczajnie zamazać, zasmarować czy zachlapać.
    Zaś najpierwszy przykład wydarzenia, które zaszło, a jednak dało się wymazać z historii życia człowieka, podaje Biblia.
    Według niej wymazaniem ważnego wydarzenia z życia człowieka wręcz można kupczyć, ponieważ podoba się to Bogu.
    Mam na myśli Ezawa, który był synem pierworodnym, jednak lekceważył ten przywilej i odstąpił go swemu bratu Jakubowi za miskę pełną gotowanej soczewicy.
    Ten handel został uhonorowany przez Boga, który wolał Jakuba.
    Zatem Bóg dał sygnał, że jeśli chodzi o interesy, to nie ma powodu, żeby kurczowo trzymać się zapisów. Można pohandlować a niewygodny zapis o pierworództwie można usunąć.

    1. No to nie jest usuwanie danych tylko adnotacja o wystąpieniu. Chyba jest Pan winien Wystap.pl „dziękuję” – po ośmiu latach walki z wiatrakami i powtarzania jak mantry, że chce Pan unieważnić swój chrzest nareszcie dobił Pan do portu. Teraz to będzie oczywiście zaskarżane przez prałata przez wszystkie instancje.

    1. Niespecjalnie. Poprzedni GIODO przyjął jako zasadę, że dane zgromadzone o wiernym kiedy nim był zostają w kościele. Można sobie wyobrazić różne specyficzne scenariusze dotyczące programu do obsługi parafii, np. Fara 5.0, ale tu z kolei najpierw trzeba wiedzieć, że on faktycznie jest w parafii i co w nim jest na swój temat, a to jest prawie niewykonalne. Poza skrajnymi przypadkami jak tu:
      http://wystap.pl/przesilenie/
      ta droga jest praktycznie zamknięta.

  11. Odrzucając całą debatę o definicję czy KK jest sektą czy nie: fakt, że od wielu lat osoby chętnie do wystąpienia i usunięcia danych mają przeogromne problemy ze swoimi wnioskami o czymś mówi. Nawet Facebook już na to zezwala (pod RODO). Jeśli ktoś nie chce być członkiem organizacji a ta ogranizacja się przed tym broni rękami i nogami dowodzi, że mamy poważny problem.

    1. Słusznie, aczkolwiek to „członkostwo” czyli ściślej: podleganie ochrzczonych prawu kanonicznemu jest poza RODO. To jest własna doktryna KK, że nie uznaje formalnego wystąpienia. Archaiczne i niepotrzebnie zachowane w kanonie 11 na początku lat 80-tych podczas prac nad nowym Kodeksem Prawa Kanonicznego. I teraz wstydzą się własnej doktryny – ksiądz Piotr Majer pisze jakieś frazesy o „dogmatycznym pryncypium nieutracalności łaski chrztu„, bo mu głupio napisać, że Watykan nie uznaje formalnego wystąpienia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *