autor: ARGonauta

Nie chwal dnia przed zachodem, teściowej przed śmiercią a ministra przed końcem kadencji – mówi stare przysłowie pszczół. W przypadku GIODO uzasadnione szczególnie, bo wiadomości o tym, że wstaje z kolan są oparte raczej na przypuszczeniach niż dokumentach. Te sugerują coś innego. Lipcowe spytanie wszystkich biskupów czy przyjęli w swoich diecezjach „Świętą Instrukcję Apostatyczną” – która nawet nie jest o wystąpieniu z Kościoła Katolickiego skoro ten go nie uznaje – oraz fakt, że Wojciechowi Wiewiórowskiemu został jeszcze rok posługi ministerialnej każą się zastanowić czy nie ma w rękawie tajnego planu doczłapania do końca kadencji bez wydania decyzji dzięki „prowadzeniu postępowania wyjaśniającego„. O tym zaś, że może to trwać przez rok już wiemy. Ewentualny plan byłby więc niestety wykonalny.

Edward Snowden właśnie ujawnił arcyciekawą rozmowę GIODO z pewnym kardynałem… Lub odwrotnie.

GIODO się tłumaczy

  GIODO_si_tumaczy.jpg (309,7 KiB, 884 hits)