Archidiecezja Dublińska po wejściu w życie „Omnium in mentem” opracowała plan ratunkowy. Ponieważ nie ma już procedury z marca 2006 roku a formularze siłą rozpędu nadal napływały wymyślono nową sztuczkę – listę tych, którzy skorzystaliby z „Actus formalis” gdyby obowiązywało. Nie będzie to miało żadnego znaczenia w prawie kanonicznym (poza ekskomuniką). Nie jest to nawet „lista oczekujących” i nie ma żadnej pewności, że kiedykolwiek się nią stanie (papież musiałby zmienić kanon 11 Kodeksu Prawa Kanonicznego). Jest to tylko lista osób, które chciałyby skorzystać z pewnej procedury gdyby ona istniała. Równie dobrze gmina może stworzyć listę osób, które chciałyby dostać zasiłek albo państwo młodzi – listę gości, którzy chcieliby przyjść na ich wesele gdyby dostali zaproszenie. Zasiłku ani zaproszenia na wesele od tego nie będzie, ale za to jest się na liście, w imię szacunku dla podjętych decyzji. Nikt tak nie poniża katolików jak ich duszpasterze… Tłumacząc to z polskiego na nasze mówią: „wtedy to nie miało znaczenia i teraz to nie ma znaczenia więc macie tu listę i jest po staremu„.

Ksiądz Gavin nie napisał o tym, że to „wystąpienie formalnym aktem” nigdy nie było wystąpieniem tylko jego imitacją, bo Watykan odrzucił tę możliwość w 1981 roku, ale musiał już co-nieco ujawnić. Napisał więc, że wprowadzono to po to, by osoby, które „wystąpią formalnym aktem” mogły wziąć ślub kościelny. To kłamstwo i absurd jednocześnie. Zanim to wprowadzono w 1983 roku każdy ochrzczony mógł wziąć ślub kościelny, właśnie dlatego, że nie wystąpił, bo nie było takiej możliwości. Nie miało to po prostu wpływu na możliwość wzięcia ślubu. To świadczy o tym, że celem było co innego. Istotnie – było nim samo wprowadzenie pozoru wystąpienia w odpowiedzi na akcję, która powstała jeszcze w 1958 roku, aby nabierać na to osoby, które koniecznie chcą wystąpić „kanonicznie” nie zdając sobie sprawy z tego, że są oszukiwane. W Polsce w 2005 roku nabrali się na to Robert Prochowicz i Jarosław Milewczyk i tak powstało – wprowadzone przez nich w błąd – „środowisko apostatów”. Polska jest krajem w którym ta watykańska manipulacja udała się najlepiej na świecie. De facto ateiści przez pięć lat służyli Konferencji Episkopatu Polski w jej klerykalizacji.

[tłumaczenie listu Archidiecezji Dublińskiej z 29 października 2010 roku; dla uproszczenia przyjęto formę „Pan”]

Piszę w odpowiedzi na Pana korespondencję w której potwierdził Pan wolę wystąpienia z Kościoła Katolickiego.

Jak mógł Pan przeczytać w prasie, Kodeks Prawa Kanonicznego Kościoła Katolickiego został niedawno zmieniony w tej kwestii i nie jest obecnie możliwe – jak to było przez pewien czas – by dokonać formalnego aktu wystąpienia z Kościoła.

Prawo dotyczące wystąpienia, wprowadzone w 1983 roku, zostało pomyślane wyłącznie w związku z prawem do małżeństwa. Intencją było zapewnienie prawa do małżeństwa tym katolikom, którzy z powodu odstąpienia od Kościoła z niewielkimi szansami mogli życzyć sobie ceremonii kościelnej. Ten środek został więc wprowadzony by zapewnić, że każde małżeństwo zawarte po formalnym akcie wystąpienia będzie ważne w świetle Kościoła Katolickiego. Rozumie Pan, że było to ważne dla współmałżonka, który był praktykującym katolikiem.

W ciągu ostatnich kilku lat istotna liczba katolików zażyczyła sobie dokonać formalnego aktu wystąpienia z Kościoła. Zrobili to z różnych powodów takich jak: jako formę protestu przeciwko doktrynie katolickiej lub w odpowiedzi na karygodne wydarzenia związane z – i włączając w to – seksualnym molestowaniem dzieci przez przez księży i osoby konsekrowane [podkreślenie MP].

Wiele osób w przeszłości opuściło Kościół bez stosowania formalnej procedury. Aczkolwiek te de facto wystąpienia nie mają efektu prawnego, Kościół rzecz jasna chciałby, aby wola tych, którzy chcą z niego wystąpić była respektowana. Archidiecezja Dublińska będzie odtąd prowadzić rejestr dla tych, którzy chcą, aby ich de facto wystąpienie zostało odnotowane. W odpowiedzi na Pańską prośbę Pańskie imię zostało zapisane w tym rejestrze.

Może być dla Pana interesującym, że Archidiecezja nie używa ksiąg chrztu do ustalenia populacji katolików w Archidiecezji Dublińskiej. Opiera się wyłącznie na danych Centralnego Biura Statystycznego, uzyskanych drogą spisu powszechnego, w którym obywatele sami postanowili zapisać, lub nie, swoją przynależność religijną.

z poważaniem,

ks. Fintan Gavin

Zastępca Kanclerza