Otrzymałem ciekawe pytanie: “czy samego faktu wcielenia do wspólnoty jako osoby nieświadomej, niepoczytalnej w tamtym momencie i w jakiś sposób złożonej w ofierze przez własnych rodziców nie można wykorzystać do obrony przed religią?“.

Trzeba tu poczynić rozróżnienie – nie jest to argument prawny lecz moralny. Formalnie decyzja o ochrzczeniu swojego dziecka jest uznawana za realizację wolności religii RODZICÓW i ich prawa do wychowania dziecka. Być może trzeba jednak dodać arcyważne słowo “obecnie”. Każde nowe prawo wywodzi się z moralności, za którą z kolei kryje się refleksja intelektualna. Kto wie czy za sto lat na chrzest niemowląt potomni nie będą patrzeć jak my na brak praw kobiet, co było cywilizacyjnym standardem w Europie jeszcze sto lat temu? Prawo do dyskryminacji zostało zawężone tylko do kościołów, ale nie jest powiedziane, że do 2050 roku i to się nie zmieni.

Jako pierwszy z całą mocą podjął to Richard Dawkns, który zaczął porównywać nazywanie dzieci wyznawcami religii do nazywania ich wyznawcami różnych pogląd politycznych. Powstała z tego kampania “Proszę, nie naznaczaj mnie” (Please, don’t label me).

Istotnie, Watykan twierdzi, że na świecie jest ponad miliard katolików, ale prawie nikt – statystycznie – nie został katolikiem z własnej woli. Można więc powiedzieć, że wystąpienie z Kościoła to praktyczny wkład w tę kampanię. Dopiero wówczas pytanie biskupów o powody wystąpienia traci rację bytu. Istota chrztu staje się aż nadto widoczna jako to czym tak naprawdę jest – lepienie katolika z golema noworodka.

Pewien wyłom w prawie – bardzo niepokojący Kościół – został już uczyniony. We Włoszech Trybunał Konstytucyjny w 1984 r. zniósł regulamin wspólnot żydowskich, który przewidywał przynależność dziecka do wyznania mojżeszowego, jeżeli narodziło się ono z matki Żydówki, kierując się faktem, że przynależność do jakiejkolwiek wspólnoty religijnej musi być oparta na wolnej, nieprzymuszonej woli (art. 2 i 18 Konstytucji włoskiej). Jedyna różnica polega na tym, że w katolicyzmie “wszczepienie” nie jest “genetyczne” lecz oparte na sakramencie chrztu – co sprowadza się tylko do ceremonii. Natomiast w 2009 roku Sąd Najwyższy Zjednoczonego Królestwa orzekł, że żydowska szkoła wyznaniowa nie może zawężać przyjęć wyznawców do grupy etnicznej. Chodziło o kobietę, która przeszła na judaizm z katolicyzmu, ale nie należała – jak chciała ortodoksyjna szkoła – do żydowskiej grupy etnicznej. Tym samym sąd rozbił liczący 3500 lat związek religii żydowskiej z żydowską grupą etniczną – otwierając ją na konwertytów. Decyzja została przyjęta z zadowoleniem przez nurt żydów liberalnych.

PS: Na tej stronie anglojęzycznej zawarta jest bardzo rozbudowana teologiczna krytyka chrztu niemowląt.

Facebook Comments

Post a comment

2 × jeden =