Kościoły a ustawa o ochronie danych osobowych – FAQ

Zakładka gruntownie zmieniona 22 grudnia 2016 roku.

1. O co walczy Wystap.pl?

O prawo do decyzji GIODO w sprawach dotyczących kościołów. Przechodząc na język prawa – o obalenie „i 3” w art. 43 ust. 2 Ustawy o ochronie danych osobowych.

2. Jakie jest orzecznictwo sądów administracyjnych w sprawie „i 3”?
Jeszcze go nie ma (pomijając jeden poniższy, wpisany na siłę, akapit w „III linii orzeczniczej” czyli wyrokach NSA z lutego 2016, który bardziej próbował zwrócić uwagę na prawo europejskie niż nim to „i 3” uzasadnić). Dopiero w grudniu 2016 roku rozmowa w „Tygodniku Faktycznie” ujawniła opinii publicznej jego wstydliwą genezę i groteskowe znaczenie. Jest to uzurpacja „przepisu ustawy”, której nawet nikt nie uzasadnił!

Bah! Humbug!

3. Jakie jest stanowisko GIODO w sprawie „i 3”?
Delikatnie mówiąc niejasne. Urząd wysyła sprzeczne sygnały czy je popiera czy zwalcza.

4. Jakiego rozwoju wydarzeń można się spodziewać?
Przełomu może dokonać w pierwszej połowie 2018 roku tzw. uchwała abstrakcyjna Naczelnego Sądu Administracyjnego o sygnaturze I OPS 6/17. Obecnie (listopad 2017) czekamy na termin rozprawy i wyznaczenie składu sędziowskiego przez Prezesa NSA. Możliwe jednak, że NSA odmówi wydania uchwały (zwłaszcza jeśli rozprawa będzie po 25 maja).

5. Czy można się obecnie skarżyć na parafie?
Można, ale nie należy, bo nic to nie da przed obaleniem „i 3”. GIODO jest zobowiązany odmawiać zajmowania się takimi skargami. Takie „przypominanie, że sprawa jest niezałatwiona” – jak nazwał to były GIODO Wojciech Wiewiórowski – niczego nie posunie naprzód.

6. Czy mam prawo zobaczyć moje dane osobowe przechowywane w parafii?
Teoretycznie Ustawa o ochronie danych osobowych przyznaje prawa parafianom, ale z powodu „i 3” są one martwe, „na papierze”. Jego obalenie jest kluczem do odzyskania praw obywatelskich.

7. Jak mogę pomóc?
Przede wszystkim bądź jeśli możesz w Naczelnym Sądzie Administracyjnym na rozprawie w „naszej” sprawie I OPS 6/17 – tylko jeszcze nie wiadomo kiedy. 🙂 Tymczasem zapraszam do czytania i komentowania artykułów na Wystap.pl oraz dyskusji na fanpejdżu Wystap.pl na facebooku.

8. Czy mam iść do „swojej” parafii zgodnie z dekretem KEP o odstępstwach?
To już tylko Twoja sprawa – nie publiczna. Żaden urząd państwowy nie będzie w to ingerował (i Wystap.pl też nie). Pamiętaj, że jest to pewnego rodzaju teatr, bo Kościół nie uznaje tej procedury za formalne wystąpienie i nie robi z tego tajemnicy. Sprawę przynależności do KK reguluje kanon 11 KPK według którego wszyscy ochrzczeni w nim pozostają do końca życia jego wiernymi – a nawet poddanymi (subditus Ecclesiae). To wywodzący się ze średniowiecza przepis, który pozostawiono w Kodeksie Prawa Kanonicznego z 1983 roku wbrew przestrodze kardynała Leona Suenensa, który jako jedyny dostrzegł jego problematyczność. Możliwe, że Kościół w przyszłości uzna formalne wystąpienie, ale ponieważ nie jest to bezpośrednio związane z prawem świeckim, pozostaje problemem Watykanu podobnie jak zakaz małżeństwa księży (tzw. celibat). Osobom, które nie chcą brać w nim udziału może spodobać się żartobliwy „certyfikat autoapostazji„.

Website Comments

  1. Rafał
    Odpowiedz

    Nareszcie jakiś godny sposób na wystąpienie z Kościoła. Trzymam kciuki za udane przetarcie szlaku, którym zamierzam sam pójść. Powodzenia!

  2. Agnieszka
    Odpowiedz

    Dziękuję autorom strony za wszystkie wskazówki, już za niedługo wcielam je w życie. A jeżeli napotkam opór to na pewno dam o tym znać i postaram się aby inni o tym usłyszeli. Dziękuję i pozdrawiam 🙂 !

  3. Piotrek
    Odpowiedz

    Świetnie, że wszedłem na tę stronę i poznałem rzeczową instrukcję co do wystąpienia z Kościoła. Życzę sobie, żeby u mnie poszło wszystko prosto i innym także! Za jakiś czas rozpocznę procedurę!

  4. Maciek
    Odpowiedz

    Jestem pełen uznania dla portalu wystap.pl. Przeprowadzacie poważną rewolucję w naszym polskim myśleniu – do tej pory wydawało mi się, że jeśli wystąpić, to albo „w duchu”, albo w gnoju kancelarii parafialnej.

  5. Halina
    Odpowiedz

    Już dawno noszę się z zamiarem wystąpienia z KK, ale myśl, że muszę iść do parafii w dodatku prowadzić świadków była zniechęcająca. To bardzo dobra informacja, że można to załatwić w prosty sposób. Mieszkam w Łodzi, ale zostałam ochrzczona na zachodnim krańcu Polski więc tête-à-tête z proboszczem mnie ominie.

  6. Inga
    Odpowiedz

    Szkoda, że wystąpienie z KK jest takie problematyczne, czasochłonne i kosztowne (jeśli trafi się na niereformowalnego klechę).

      • Inga
        Odpowiedz

        Niestety w tym zacofanym kraju KK to druga władza i sporo wody upłynie zanim hurtowo zmieni się mentalność Polaków i zaczną walczyć z nadużywaniem władzy przez tę instytucję. Ważne jest, że są ludzie którzy tę walkę zaczęli. Na waszą stronę trafiłam 2 dni temu i od tego czasu zaczęłam ją polecać znajomym. Pozdrawiam i życzę wytrwałości.

  7. Marcin
    Odpowiedz

    Nie wiem gdzie zostalem ochrzczony. Nie utrzymuje kontaktow z rodzicami i w ogole rodzina. Wiem tylko, ze gdzies w szczecinie.
    Do jakiej parafii adresowac oswiadczenie woli? czy musze jakos przez diecezje sie najpierw dowiedziec gdzie to bylo itd?

      • Marcin
        Odpowiedz

        to moze inaczej sformuluje pytanie: czy bez swiadectwa chrztu czy chocby wiedzy o parafii w ktorej sie ow chrzest otrzymalo, mozna wystapic? jezeli nie, to czy mozna zdobyc informacje o miejscu chrztu od jakis wladz koscielnych, jakich? ktos wie?

        • admin
          Odpowiedz

          Zacznij od kościoła przy którym mieszkaliście gdy przyszedłeś na świat – to chyba oczywiste. Potem sąsiednie i ewentualnie napisz do dyrektora archiwum diecezji.

          PS: I pisz z polskimi ogonkami.

  8. jaJan
    Odpowiedz

    WItam,
    chciałbym się przyczynić do rozwoju idei „wystąpień po włosku”. Jednak nurtują mnie dwa pytania, na które nie znalazłem tutaj odpowiedzi:
    1) Nie posiadam świadectwa chrztu i nie zamierzam po nie występować. Oświadczenie wyślę do parafii chrztu (o czym wyraźnie napiszę na oświadczeniu). Czy ma to jakieś negatywne skutki w przypadku późniejszych skarg do GIODO?
    2) Chciałbym wasz wzór uzupełnić o żądanie usunięcia moich danych osobowych z ksiąg/oprogramowania parafialnego. Czy jest sens?

    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • admin
      Odpowiedz

      Witaj jaJanie w serwisie guru Psyka czyli po jasnej stronie mocy! Czyli w miejscu, którego szukałeś wśród sekty apostatów. 🙂
      1) Zdecydowanie może i będzie jeśli się okaże, że nie tam zostałeś ochrzczony. Już taki delikwent się trafił. Świadectwo chrztu lepiej mieć niż nie mieć. Z czysto merkantylnego puntu widzenia – jak przekonasz GIODO, że to ta parafia? Nie mówiąc o numerze porządkowym w księdze chrztów. Bez świadectwa chrztu to strzelanie podwójnie na oślep.
      2) Nie ma, bo już jest robione więc niczego nowego by nie wniosło. A poza tym 2w1 to tylko Dosia.

      • jaJan
        Odpowiedz

        Wiem, gdzie zostałem ochrzczony.
        A wiesz może czy (i gdzie) mogę znaleźć dane aktualnie urzędującego proboszcza w danej parafi? Generalnie dzieli mnie ok 350 km od parafii chrztu, dlatego nie widzi mi się wyruszać w taką krucjatę.
        Angażowanie bliskich też odpada.

        „szukałeś wśród sekty apostatów” – po przeczytaniu większości materiałów na Twoim blogu i przeglądnięciu forum apostaza.pl widzę zalety Twojego podejścia, jednak ten cały wasz konflikt wydaje mi się dziecinny. Niby dorośli ludzie, a dogadać się nie mogę.
        Pytanie ile osób w ten sposób zniechęciliście do pokazania chociażby małego „fucka” kościołowi. Niestety „z zewnątrz” wygląda to słabo, niezależnie od tego, czyja prawda jest na wierzchu.

        • admin
          Odpowiedz

          Nie wiem jakie „dane proboszcza”. Imię i nazwisko są na stronie kurii albo w wikipedii. Najbardziej szczegółowe w kancelarii tajnej pod kluczem biskupa, ale chyba nie o to Ci chodzi. Możesz bez problemu zadzwonić i poprosić – paradoksalnie to przeważnie działa jeśli się potrafi grzecznie rozmawiać. Tymczasem zdajesz się z góry wykluczać najprostszą opcję pt. „telefon”.
          Pokazywanie Kościołowi faka, naplucie w mordy biskupom, strzelenie czarnucha z liścia i inne formy rozrywki apostatów nas nie interesują. Kompletnie nie te klimaty.

  9. bezwyznaniowiec
    Odpowiedz

    Cześć, to całe „i 3” mnie intryguje

    …dotyczących osób należących do kościoła lub innego związku wyznaniowego.

    A co to właściwie znaczy „należących” – w kontekście gwarantowanej przez konstytucję wolności wyznania? A do tego jeszcze coś takiego jak ustawa o gwarancjach wolności sumienia i wyznania. Mogę zacytować odrobinę?

    Art. 1.
    1. Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu obywatelowi wolność sumienia i wyznania.
    2. Wolność sumienia i wyznania obejmuje swobodę wyboru religii lub przekonań oraz wyrażania ich indywidualnie i zbiorowo, prywatnie i publicznie.

    Swobodę wyboru religii – jeśli KK staje okoniem w kwestii „niebycia” członkiem Kościoła, to działa wbrew temu punktowi Ustawy.

    Art. 2.
    Korzystając z wolności sumienia i wyznania obywatele mogą w szczególności:
    (…) 2a) należeć lub nie należeć do kościołów i innych związków wyznaniowych;

    JA decyduję, że nie należę do KK, czyli „i 3” mnie nie obejmuje, a GIODO ma psi obowiązek przejechać się po proboszczu, który strzela focha i nie chce uczynić adnotacji w księdze chrztów po otrzymaniu na piśmie oświadczenia woli. Kościół nie może wbrew mnie twierdzić, że do niego należę, dopóki nie wykonam jakiegoś „fiku-miku”, bo to jest sprzeczne z ustawą o gwarancjach wolności sumienia i wyznania. Jest jeszcze arcyciekawy art. 6:

    Art. 6 ust. 2.
    Nie wolno zmuszać obywateli do niebrania udziału w czynnościach lub obrzędach religijnych ani do udziału w nich.

    Niech mi ktoś powie, że „apostazja” nie jest „obrzędem religijnym” biorąc pod uwagę, że wiąże się z ekskomuniką… Nie znalazłem w tej ustawie niczego, co dawałoby kościołom prawo do narzucania obywatelom sposobu opuszczania Kościoła… Jest co prawda w art. 19 ustęp 4, który mówi, że Kościołowi wolno „rządzić się w swoich sprawach własnym prawem, swobodnie wykonywać władzę duchowną oraz zarządzać swoimi sprawami„, ale nie wydaje mi się, żeby „rządzenie się swoimi sprawami” mogło oznaczać łamanie prawa do wolności wyznania… „Władza duchowa” to po prostu „czary mary” i nic więcej…
    No dobra, a teraz szczerze: ma to jakiś sens, co tu napisałem, czy nie ma?
    Ja mam zamiar w skardze do GIODO powołać się na tą powyższą argumentację, jeśli proboszcz uzna moje oświadczenie woli za śmieć, który go do niczego nie zobowiązuje.

    • admin
      Odpowiedz

      Oczywiście, że masz rację! To, że GIODO ma obowiązek wydawać merytoryczne decyzje „osobom nienależącym do Kościoła Katolickiego” wygraliśmy w Naczelnym Sądzie Administracyjnym po prawie trzech latach bezustannej walki. Na tym polegała walka państwowo-kościelnej mafii z prawami Polaków, że wolność sumienia wyrzucili do kosza, kiedy tylko miała zacząć działać przeciwko ich interesom.
      PS: Działamy zbiorowo, bądź w kontakcie zanim coś zrobisz!

  10. stanisław
    Odpowiedz

    co robić ,jak nie mam świadectwa chrztu ,bo go nigdy nie posiadałem i nie jestem chrzczony(jak to udowodnić?) a chcę wystąpić oficjalnie z kościoła katolickiego ,bo oburzam się ,jak ktoś nazywa mnie domyślnie katolikiem ,parafianinem.a takie określenie obraża mnie.

  11. Michał
    Odpowiedz

    A jak wygląda sytuacja z moimi danymi osobowymi w bazach danych kleru. Czy po wystąpieniu prawnie mają nakaz ich usunięcia? Czy może warto wpisać żądanie usunięcia danych do szablonu wystąpienia, który udostępniacie.

    • admin
      Odpowiedz

      Nie, nie mają. Formularz wniosku o usunięcie danych osobowych był dostępny w zakładce „usunięcie danych” i jest tam wyjaśnione dlaczego został usunięty.

  12. Maciej
    Odpowiedz

    Czy ksiądz, który nie chce zaktualizować danych osobowych osoby występującej nie może zostać zgłoszony po prostu do prokuratury za łamanie prawa?

  13. iwona
    Odpowiedz

    Byłam u Proboszcza z wypełnionym wnioskiem o apostaze ( ściąga ) i odpisem aktu chrztu. Chciałam szybko i bez emocji sprawę załatwić ale nie . Ksiądz każe przyprowadzić świadków mimo że upierałam się że to niekonieczne.. Co zrobić ? świadkowie to kłopot.

    • Michał
      Odpowiedz

      Ta strona nie dotyczy apostazji tylko wystapienia z kosciola. Myślę, ze powinnas poczytac instrukcje na tym portalu.

  14. iwona
    Odpowiedz

    Nie interesuje mnie otoczka filozoficzna odejścia od KK. Nie chcę należeć do KK i tyle. Na odpisie ze świadectwa chrztu mam dopisek „celem apostazji„. Świadomie w parafii nie używałam określenia „apostazja”. Dla mnie ważne jest to i tylko to żeby było zaznaczone, że wystąpiłam z KK. Szukam odpowiedzi na proste pytytanie czy do wyplatania się z KK potrzebni są świadkowie. Każda komplikacja zniechęca do działań.

    • timmon
      Odpowiedz

      Więc jesteś apostatką, czyli ekskomunikowanym katolikiem i z niczego nie wystąpiłaś. Apostazja to wewnętrzna sprawa Kościoła regulowana jego własnymi przepisami -> wywołuje jedynie takie skutki, jakie Kościół mówi że wywołuje (ww. ekskomunika latae sententiae).
      W sprawach apostazji i innych czynności kościelnych należy zwracać się do J. Milewczyka (apostazja.pl) i R. Prochowicza (apostazja.info).

    • admin
      Odpowiedz

      Świadkowie nie są potrzebni natomiast jeśli – jak piszesz – chcesz „tego i tylko tego żeby było zaznaczone, że wystąpiłaś z KK” to musisz z nimi iść do proboszcza czyli zastosować się do ich nieistniejącej instrukcji o wystąpieniu formalnym aktem, które nie jest formalnym wystąpieniem. Proste. Pytasz o dwie różne rzeczy więc masz na nie dwie różne odpowiedzi.

  15. iwona
    Odpowiedz

    Dziękuję, A bardzo proste porównanie potrafisz przeprowadzić. Lapidarnie bez umocowań prawnych. Ja nie chcę należeć do KK a adnotację mi dopisano przed pójściem do mojej parafii z parafii chrztu. Mogę zmienić stanowisko. Nie złożyłam wniosku, bo świadków zażądał ksiądz. Tylko nie chcę wikłania się. Prosto i radykalnie.

  16. Michał
    Odpowiedz

    To proszę zgłębić wiedzę z tego portalu, jest tu napisane wszystko co potrzeba do wystapienia.

  17. iwona
    Odpowiedz

    Proste porównanie rożnych form wyplatywania się z KK widzę, że jest trudne nie tylko dla mnie.

    • Rutilius
      Odpowiedz

      Ależ to bardzo proste: gdy chcesz się rozwieść z żoną/mężem, nie idziesz z tym do proboszcza, bo oni nie uznają rozwodów, mogą Ci doradzić co najwyżej separację. Apostazja nie jest niczym więcej niż taką „separacją” od Kościoła. Dlatego należy oprzeć się na prawie świeckim, które uznaje i rozwody, i wolność opuszczenia Kościoła.

  18. Michał
    Odpowiedz

    Porównanie jest następujące: wystąpienie to notka w ksiedze chrztów o wystapieniu, a apostazja to nie wystapienie.

  19. Ola
    Odpowiedz

    Zastanawia mnie taka sprawa – mieszkam pod innym adresem, niż mam w dowodzie. Adres z dowodu jest adresem mojego meldunku, który z różnych powodów deklaruję zawsze przy wszystkich czynnościach prawnych jako adres zamieszkania. Jest to w rzeczywistości adres zamieszkania mojej babci.
    Jestem przekonana, że klecha ma w swojej bazie właśnie taki mój adres zamieszkania. Chciałabym wysłać do parafii proponowane przez Was pismo, jednak chciałabym, aby ewentualna odpowiedź przyszła na mój realny adres zamieszkania, a nie do mieszkania mojej babci. Obawiam się też, że podając mój prawdziwy adres zamieszkania jako adres zwrotny zostanie on wpisany do bazy danych kleru.
    Co proponujecie w takim wypadku? Czy jeżeli nawet podam mój prawdziwy adres jako adres zwrotny istnieje ryzyko, że odpowiedź zostanie przysłana na adres zameldowania, który jak mniemam kościół posiada w swojej bazie?

    • admin
      Odpowiedz

      Olu, rozwiązanie Twojego problemu jest proste – adres zameldowania jest z tyłu dowodu a wystarczy przód (ze zdjęciem). A adres zamieszkania wpisz normalnie w rogu pisma.

      • Ola
        Odpowiedz

        Dziękuję najmocniej za odpowiedź. 🙂
        Tak zrobię. Mam tylko nadzieję, że pismo jednak jakimś trafem nie przyjdzie do skrzynki mojej babci. 😉
        Pozdrawiam i osobiście również bardzo dziękuję za wkład w budowę świeckiego państwa. 🙂

  20. cochise
    Odpowiedz

    A jak wygląda sytuacja gdyby zlozyć jednocześnie procedurę KEP i waszą?
    Szczerze mówiącbujanie się po sądach i się nie usmiecha, mam ważniejsze cele do wydania 2stów niż opłaty sądowe. Inna stronamedalu to nie bardzo rozumiem co za różnica czy w swoim wewnętrznym mniemaniu kosciół będzie mnie uznawać za swojego czlonka czy nie? Chcę się poprostu wypisać z tego „klubu” i tyle.

  21. Mateusz
    Odpowiedz

    Okazało się, że jestem w posiadaniu aktu chrztu (nie odpisu) po ślubie kościelnym. Czy jeżeli wyślę do parafii oświadczenie woli, będą mieli z czego wydać odpis aktu chrztu z adnotacją o wystąpieniu? Wolałbym uniknąć osobistego zwracania aktu, tyko po to by otrzymać jego odpis.

      • Mateusz
        Odpowiedz

        Czyli wysyłam oświadczenie woli i ksero świadectwa chrztu. Tylko czy nie będą robić problemu z tym, że nie mają u siebie oryginału?

        • admin
          Odpowiedz

          Kolego, oryginałem jest Księga Chrztów. Świadectwo chrztu – które jest dla Ciebie – jest tylko potwierdzonym wypisem z tego „oryginału”, którego nie widziałeś na oczy. Więc go sobie zostaw w szufladzie na lata.

  22. mateusz
    Odpowiedz

    Jedna rzecz mi się nie zgadza. Z czego dokładnie wynika obowiązek 14 dni na odpowiedź na moje oświadczenie woli?
    Z Waszego przykładowego pisma wynika, że chodzi o art. 35 ust. 1 Ustawy o ochronie danych osobowych, ale w tym artykule jest mowa jedynie o tym, że administrator powinien uaktualnić dane „bez zbędnej zwłoki”.
    Wygląda mi na to, że proboszcz z mojej parafii zlekceważył sobie moje pismo i chętnie bym już do niego zadzwonił poawanturować się trochę, ale nie bardzo wiem w oparciu o co. 😉

  23. Wojtek
    Odpowiedz

    A jak to jest w sytuacji gdy mieszkam na stałe za granicą, to jaki adres podać księdzu do korespondencji zwrotnej potwierdzającej wypisanie z kościoła? Ksiądz może nie zechcieć wysyłać pisma za granicę. No i potem GIODO też może umywać ręce bo nie mieszkam w Polsce. Mimo że jestem obywatelem polskim. Czy to nie ma znaczenia po prostu korespondencja ma zostać wysłana na dowolny adres i kropka.

  24. Sławomira
    Odpowiedz

    Przy pytaniu 8 punkty od czwartego są tylko w razie odmowy opisanej w punkcie 3? Gdyby ksiądz zachował się w porządku kończy się na tym punkcie?

  25. Agata
    Odpowiedz

    Czy ksiądz ma prawo odmówić wysłania mi odpisu aktu chrztu, jeśli go o takowy telefonicznie poproszę, uzasadniając, że chcę wystąpić z kościoła?

    • admin
      Odpowiedz

      Niestety w praktyce tak. Wydawanie świadectw chrztu to taka „szara strefa” gdzie wszystko sprowadza się do dobrej woli proboszcza. Dlatego lepiej być grzeczną i uprzejmą – z reguły pomaga i prowadzi do happy endu.

    • admin
      Odpowiedz

      Zawsze do parafii chrztu, bo tam jest księga chrztów a tylko o nią chodzi.
      Aczkolwiek zalecam wysłanie z Polski z podaniem polskiego adresu korespondencyjnego (czyli w praktyce schowanie tej zagranicy).

  26. Maja
    Odpowiedz

    Parafię chrztu mam dosłownie pod nosem. Czy odpis aktu chrztu jest potrzebny? Zastanawiam się czy przechodzenie całej opisanej tu procedury z wysyłaniem dokumentów jest potrzebne.

  27. Gigi
    Odpowiedz

    Witam i proszę o pomoc. Co daje akt wystąpienia i jak go złożyć? Kiedy formalnie, w świetle prawa, przestaje się być członkiem danego kościoła (nie obchodzi mnie w tym wypadku, że ów kościół wedle swoich przekonań nadal uznaje mnie za swoja owieczkę)? Czy jest gdzieś wzór takiego formalnego wystąpienia? Niestety nie mogę znaleźć żadnej prostej instrukcji. Dziękuję.

    • Gigi
      Odpowiedz

      W międzyczasie znalazłam potrzebne informacje jak wygląda to aktualnie na stronach swieckapolska a także opisujących procedurę KEP-owską. Wystap.pl jest pełne szczegółowych informacji nt. batalii prawnych i ciekawego materiału publicystycznego. Brakuje jednak prostego i krótkiego wstępu widocznego w layoucie strony, ponieważ po kliknięciu „dla początkujących”, czy „FAQ” pojawiają się informacje trudne do zrozumienia dla całkiem niezorientowanych w temacie. Tymczasem najpierw trzeba zrozumieć o co w ogóle chodzi: to jakim problemem jest wystąpienie/uznanie braku przynależności do KK, że prowadzą do tego różne ścieżki promowane przez różne strony, że apostazja nie jest tożsama z wystąpieniem. Te rzeczy wcale nie są oczywiste dla laika, są wręcz wbrew zdrowemu rozsądkowi (gdzie ta wolność religijna i państwo prawa?) i temu co dominuje w opinii publicznej (apostazja).

    • admin
      Odpowiedz

      Gigi, jesteś niestety ofiarą wojny „wystąpienia” z „apostazją” do której doprowadził Kościół i jego rozmaici pożyteczni idioci. Tego tematu od dawna nie ma – ani w prasie ani na tym portalu. Ostatecznie usunąłem formularze w grudniu z tej podstrony: http://wystap.pl/wystap-z-kosciola/
      Wystąpienia jako takiego nie ma w polskim prawie więc nie ma w ogóle takiej dyskusji (a KK, jak pewnie wiesz, uważa za katolików wszystkich ochrzczonych). To pomieszanie z poplątaniem było odpryskiem wojny o PRAWO DO DECYZJI GIODO – i tylko to jest ważne. Masz je w sprawie dotyczącej prawie każdego administratora danych osobowych, ale w przypadku parafii – nagle znika, nie masz go. Teoretycznie nadal. I co najlepsze – przez wrzutkę „i 3” w kluczowym miejscu ustawy o ochronie danych osobowych. W przyszłym roku Naczelny Sąd Administracyjny może po wielu latach szarpaniny i kompromitacji ostatecznie przyznać, że to humbug a nie „przepis ustawy”. To jest realna walka o prawa obywatelskie, a to o czym piszesz to była zasłona dymna.

      • Gigi
        Odpowiedz

        Dopiero po lekturze innych stron a także paru artykułów tutaj, rozumiem o co chodzi. Nie chciałam występować z KK ze względów politycznych, światopoglądowch, nie miałam też ochoty deklarować nikomu swojej wiary bądź niewiary. Chodziło mi tylko o przyziemne, formalne uregulowania stanu faktycznego. Impulsem było to, że przy okazji uroczystości, na którą zaprosiła mnie rodzina, z racji chrztu zostałam potraktowana przez księdza jak „upadła” katoliczka a nie jako życzliwy gość w obcym (i dla siebie zupełnie egzotycznym) miejscu. Tymczasem to, co uważałam za prostą formalność okazało się polem walki o prawa obywatelskie. Oczywiście popieram tę walkę choć aż ciężko mi uwierzyć w to, co się dzieje!

        • admin
          Odpowiedz

          Dobrze to określiłaś z tą „upadłą katoliczką” – właśnie tak Cię Kościół widzi i zafundowanie sobie „dekretu KEPu o odstępstwach” tego co do zasady nie zmienia (co pokazuje, że to kościelny humbug do zatrzymania „wystąpienia po włosku”). Żałośni „apostaci kanoniczni” zrobieni w bambuko nie chcieli przyjąć do wiadomości, że nadal mają… obowiązek udziału w mszy niedzielnej! Ten dekret po prostu nie jest – bo nie może być – jakimś prezentem zwalniającym z presji i dającym Ci/nam święty spokój od Kościoła. On przynajmniej nie jest upokarzający, ale to nie znaczy, że ma jakąś wartość i warto z niego „korzystać”.

          • admin

            No to super, że się wszystko wyjaśniło. Przy okazji uaktualniłem punkty 4 i 7. Dzięki za recenzję i pozdrawiam.

Post a comment