Jako rodzynek w cieście wystąpiłem rok temu przeciwko trzem „dobrowolnym” pytaniom w spisie powszechnym – o „pozostawanie w związku nieformalnym„, „wyznanie – przynależność wyznaniową” i „liczbę żywo urodzonych dzieci oraz plany prokreacyjne„. Już sam fakt, że odpowiedzi są formalnie dobrowolne oznacza, że ich przydatność statystyczna jest bliska zeru. Poza tym niektóre wyznania mogą mieć własne inklinacje do określonych zachowań (np. mormoni są świetni w znajomości swoich drzew genealogicznych), co je dodatkowo deformuje. A już pytanie o „plany prokreacyjne” w kraju z faktycznym zakazem aborcji to nieporozumienie. Państwo pyta o planowanie potomstwa jednocześnie go zakazując. Prawidłowa odpowiedź: „ile Bóg da„. Na domiar złego GUS w ogóle nie obiecuje, że przestanie używać danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego więc nie ma argumentu, że spis przyniesie jego uniezależnienie się. Główne zastrzeżenie to jednak pomieszanie tego, co państwo może wymagać z tym, czego nie może. Okazuje się, że nasi południowi sąsiedzi poszli w tym rozumowaniu o krok dalej:

Słowacy masowo odmawiali jednak wypełniania arkuszy statystycznych. Ich oburzenie wzbudzały zawarte w nich pytania o miejsce pobytu, wyznanie czy stan majątku. Wielu obywateli obawia się, że ich dane majątkowe trafią do urzędów skarbowych. Kwestię wyznania z kolei traktują jako sprawę osobistą.

Cały spis skończył się katastrofą. Parafrazując Stalina: „pytać Słowaków o wyznanie to jak siodłać krowę„.

Facebook Comments

Website Comments

  1. adam
    Odpowiedz

    Ciągle spada

    ”W ciągu ostatnich 30 lat systematycznie i stopniowo obserwowany jest spadek liczby osób uczestniczących w niedzielnej Mszy św. – wynika z badań Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego.

    […]Zdaniem prezentującego wyniki ks. Wojciecha Sadłonia z ISKK, przyczyn takiego stanu rzeczy należy szukać w zmianach społecznych, migracji ludności, wzroście dobrobytu i nietrwałości rodzin.

    Zwrócił on też uwagę, że wzrost communicantes paradoksalnie może być oznaką sekularyzacji społeczeństwa. Argumentował, że w diecezjach, gdzie odsetek dominicantes jest wysoki, mniej ludzi przystępuje do Komunii św. w porównaniu z diecezjami, gdzie frekwencja w niedzielę jest niska.

    Ks. Sadłoń zwrócił też uwagę na proces zrywania więzi z parafią, czego jednym z symptomów jest tzw. churching, czyli wybieranie sobie kościołów wg własnych kryteriów – ze względu na księdza, atmosferę, wystrój czy samą zabytkową świątynię lub sanktuarium.”

    źródło: http://ekai.pl/wydarzenia/temat_dnia/x42739/ciagle-spada/

  2. adam
    Odpowiedz

    Ubywa Polaków w kościołach

    ”41 proc. katolików chodzi w niedzielę do świątyń

    Najnowsze wyniki liczenia wiernych pokazano wczoraj w siedzibie Episkopatu. W 2010 r. do kościoła w niedzielę chodziło 41 proc. katolików. To niewiele mniej niż w roku poprzednim (41,5 proc).

    Ale chodzących do kościoła ubywa systematycznie, w ostatnich 20 latach o około 10 pkt proc. – Niestety ta tendencja się utrzymała. Spadek jest widoczny – potwierdził ks. prof. Witold Zdaniewicz, dyrektor Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego, od 30 lat prowadzącego badania.”

    źródło i więcej: http://wyborcza.pl/1,75248,9743199,Ubywa_Polakow_w_kosciolach.html?bo=1#ixzz1Ofi6a7uN

  3. adam
    Odpowiedz

    TK: Działanie Komisji Majątkowej częściowo niekonstytucyjne

    ”Trybunał Konstytucyjny uznał, że jeden przepis o Komisji Majątkowej jest niezgodny z konstytucją. Przewidywał on, że rząd określi w rozporządzeniu, mienie których jednostek Skarbu Państwa lub samorządu Komisja może przekazać Kościołowi – podczas gdy określać mogła to tylko ustawa.”

    źródło i więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9746271,TK__Dzialanie_Komisji_Majatkowej_czesciowo_niekonstytucyjne.html

Post a comment