21.03.2012 ZeteS

Po wielu miesiącach wiernego czytania (i „mocno rozrywkowych” działań we własnej sprawie) pora na komentarz – ze specjalną dedykacją dla Sędziów Wydziału II WSA w Warszawie.

Konkordatowy sen o Kognicji

Warszawskiego Sądu wyroki czytałem.
Żadnej w nich logiki znaleźć nie umiałem.
Raz – że jest Instrukcja, potem – że jej „ni ma”,
GIODO na uwięzi zaś metryka trzyma.
Po takiej lekturze sen proroczy miałem
Jakim argumentem sędziów przekonałem,
Kiedy z własną skargą na salę wkroczyłem,
A całą logikę za drzwi wystawiłem.
Ja, Wysoki Sądzie, dane chronić chciałem,
Proboszcza prosiłem, lecz nic nie wskórałem.
Literkami („i 3”) mocy pozbawiony GIODO
Dwie przecudne skargi w kibel spuścił z wodą.
Sąd wypisał Polskę ze Wspólnej Europy,
Dyrektywie dając dwa solidne kopy,
Konkordatem przy tym Ustawę przesłonił
I z sądowej sali kognicję przegonił.
Dzisiaj z własną skargą przed majestat staję,
Więc zważywszy na co logika się zdaje
Przywiodłem ze sobą te dwa argumenty,
Które mam nadzieję zakończą wykręty.
Koń na salę wkracza, w pysku lampę trzyma,
Przed nim kroczy z wolna nieśmiała dziewczyna,
(Piętnaście lat w szafie GIODOwej chowana
Przez to nieco blada, kiepsko odżywiana.)
Imię Jej – Kognicja – Ustawą pisane,
Głosi szarfa zdobiąc Jej dziewiczy wianek;
Koń zaś swym imieniem wyroki przewrócił,
Bowiem zwąc się Kordat światło na Nią rzucił.
Koń Kordat oświecił – Sąd ujrzał Kognicję,
Wyrokiem przywrócił pełną jurysdykcję,
Inspektor proboszcza nakazem pogonił…
I tu sen się urwał – świt prawdę odsłonił.
Zapytacie czemu bajką mydlę oczy,
Prawiąc już na wstępie, że to sen proroczy?
Wywodów logikę Sąd wyrokiem kopie,
Niech raz kopnie konia – on też nieźle kopie.

Facebook Comments

Website Comments

  1. Albert
    Odpowiedz

    Bardzo mi się podoba. 🙂 O niebo lepsze moim skromnym zdaniem od „niesławnego” Rambo. Nadaje się do cytowania, drukowania i pokazywania znajomym jako wstęp do dyskusji o GIODO i niemożności wypisania się z KK. Dziękuję. 🙂

  2. Toniek
    Odpowiedz

    Bardzo przekonujący, aczkolwiek humorystyczne ujęty problem, co wcale nie umniejsza jego wagi. Bezsilność i dyspozycyjność konstytucyjnych organów państwa w stosunku do krk – porażająca. Pytanie – po co nam Konstytucja? Nie wystarczy kolejna edycja (zmiany) Pisma Świętego?

Post a comment