Rzadko – zbyt rzadko! – zdarza nam się chwalić Biuro Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Pani Weronika Kowalik, Zastępca Dyrektora Departamentu Orzecznictwa, Legislacji i Skarg, wlała jednak otuchę w nasze serca. Po raz pierwszy od Chrztu Polski 1045 lat temu Biuro w sprawach w jakiś sposób związanych z kościołami zajęło stanowisko zgodne z obowiązującą Konstytucją, merytoryczne, składne i do tego wyczerpujące. Kusi, by powiedzieć „jak chcą to potrafią„. Pytanie dotyczyło tego kiedy można powiedzieć, że zaszły przesłanki określone w art. 27 ust. 2 pkt 4 Ustawy o ochronie danych osobowych („Przetwarzanie danych [wrażliwych] jest dopuszczalne jeżeli jest to niezbędne do wykonania statutowych zadań kościołów i innych związków wyznaniowych, stowarzyszeń, fundacji lub innych niezarobkowych organizacji lub instytucji o celach politycznych, naukowych, religijnych, filozoficznych lub związkowych, pod warunkiem, że przetwarzanie danych dotyczy wyłącznie członków tych organizacji lub instytucji albo osób utrzymujących z nimi stałe kontakty w związku z ich działalnością i zapewnione są pełne gwarancje ochrony przetwarzanych danych„). Samo pismo jest ujawnione tutaj. Choć zabrakło kropki nad „i”, którą byłoby potwierdzenie, że w tym konkretnym przypadku obywatel nie jest członkiem Kościoła Katolickiego (Biuro GIODO dyskretnie odsyła w tej sprawie do sądu), to padły wreszcie znamienne słowa: „Przynależność do Kościoła Katolickiego, czy też innego związku wyznaniowego, jest autonomiczną decyzją każdego człowieka„. GIODO nie chce brać na siebie orzeczenia, że ktoś wystąpił z kościoła w oczach Rzeczypospolitej Polskiej i daje do ręki oręż – artykuły 60 i 65 Kodeksu Cywilnego. Rok 2011 zapowiada się szalenie interesujący!

[download id=”109″]

Facebook Comments

Website Comments

  1. Artur
    Odpowiedz

    Czyż za tym nie będzie prościej w przypadku dostania od katabasa standardowej odpowiedzi powołującej się na instrukcję KEP pisania do GIODO a potem do Sądu Administracyjnego od razu podania go do sądu powszechnego bo nie potraktował z należytą powagą naszego oświadczenia woli ?

    • admin
      Odpowiedz

      @Artur
      To są dwie osobne sprawy. Jedna to potwierdzenie, że można wystąpić z kościołów w oczach RP a druga to ich podleganie ustawie o ochronie danych osobowych, czyli tzw. „wystąpienie po włosku”. Z tego co wiem nikt jeszcze nie przeprowadził przez sąd sprawy o to, że nie jest członkiem jakiegoś kościoła. Ta sprawa nie zmienia procedury „wystąpienia po włosku”, która jest opisana w pkt 6 FAQ.

  2. Rafał
    Odpowiedz

    Ciekawa jest aluzja wynikająca z informacji, że dane mogą być w szczególnych przypadkach przetwarzane nadal, mimo braku zgody zainteresowanych. Tylko co z tego wynika? Najwyraźniej GIODO nie zna żadnego prawa, które wprowadzałoby takie regulacje w przypadku jakichś prywatnych organizacji, więc wspomina o prawie, które nie z nimi nic wspólnego. No i co?

  3. Immanuel
    Odpowiedz

    @Rafał
    Wszystko zgoda, ale powołuje się w tym na prawo do archiwizacji i choc milczy, to nie odmawia prawa do złożenia protestu w sprawie jakosci i zakresu zebranych i przetwarzanych danych osobowych zarchiwizowanych.

  4. Ryszard
    Odpowiedz

    @admin
    Wystarczy napisać oświadczenie (może być mail), wysłać najlepiej do Kurii i tyle. Odczekać czas jakiś (odpowiedź sama przyjdzie ? od czarnego imperium). Złożyć pozew o potwierdzenie oświadczenia w sądzie cywilnym (sprawa max. 3-4 miesiące) i jesteśmy ?wolni?. Temat przerabiany. 100% sprawdzalności ? nawet przed wejściem dekretu Papieża!!! Osobiście przetestowany!!!

  5. Adam
    Odpowiedz

    To co pisze Ryszard bardzo mi się podoba. Czy mógłbyś coś więcej o tym opowiedzieć bo nie mam zamiaru spotykać się z czarnym żeby mu sie tłumaczyć z mojej decyzji.

Post a comment

4 × 3 =