Instrukcja o apostazji ważniejsza od… Papieża

Bolesław, członek zespołu wystap.pl (fragment)

Z całej instrukcji wyziera przekonanie Konferencji Episkopatu Polski, że o członkostwie w Kościele katolickim decydują nie występujący, ale proboszczowie. Śmiem powiedzieć, że jest ona próbą narzucenia takiego myślenia tak odstępcom jak i władzom państwowym (m. in. Rzecznikowi Praw Obywatelskich). Wspierają ją w tym udokumentowane naganne a czasem wręcz chamskie zachowania kleru. KEP chce odebrać obywatelom prawo prawo do występowania z kościołów i przyznać je sobie. Nic tu od kleru nie zależy i nie jest ich domeną działań, poza administracyjnym udokumentowaniem tego faktu w księgach. Ograniczanie praw związanych z przynależnością wyznaniową podlega pod art. 194 Kodeksu Karnego – karze grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat dwóch. Niestety gorliwymi wykonawcami tego planu byli administratorzy portali internetowych apostazja.pl, apostazja.info i ich forum.apostazja.pl. W praktyce zrobili wszystko, by potwierdzić, że… nie mają prawa do wystąpienia z Kościoła katolickiego. Czy to dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich wielokrotnie „umywał ręce”, widząc, że występujący stosują się do gry Episkopatu do tego stopnia, że napisali nawet skargę do Papieża? Nawet jeśli nie jest to dla niego usprawiedliwieniem, to można powiedzieć, że jest okolicznością łagodzącą. Problem apostatów tkwił w nich samych.

Jeśli spojrzeć w ilu miejscach instrukcja KEP narusza prawa gwarantowane Konstytucją RP i ustawami, a także konwencjami międzynarodowymi i dyrektywami unijnymi, to łatwo dojść do wniosku, że cała ta szarpanina z „kanoniczną apostazją” jest funta kłaków warta. Wymaga też spotkania z proboszczem, często pokazującym swoją wyższość, pychę, zarozumiałość a nawet pogardę i chamstwo. Drogą świecką, z wykorzystaniem ustaw, unikamy potyczki z księdzem „twarzą w twarz”, w której ma on nie tylko atut własnego boiska, ale także jest po instrukcjach jak traktować takie „przypadki”. Im więcej osób zdecyduje się na język prawa polskiego a nie kanonicznego, tym szybciej prawo do wystąpienia z kościołów, oddane za ekskomunikę, trafi z powrotem w ręce obywateli. Czas złamać kręgosłup tej hydrze, naruszającej nawet wytyczne… Stolicy Apostolskiej. Ta bowiem od 2006 roku (!) uznawała prawo do wystąpienia listem, z czego korzystali Irlandczycy. W Europie zostaliśmy ostatnim państwem, którego administracja ceduje prawo do wystąpienia z kościołów w ręce ich samych. Jest to to samo co zrobił Sąd Federalny w muzułmańskiej Malezji, który 30 maja 2007 roku 2:1 uznał, że o porzuceniu islamu decydują… sądy szariackie. Które uznają to za przestępstwo podlegające „badaniu islamu” w ośrodku reedukacji otoczonym drutem kolczastym. To jest ostateczna konsekwencja stanowiska Zespołu Prawa Konstytucyjnego i Międzynarodowego Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, który przez dwa lata z uporem maniaka dążył do tego samego w Polsce!

Jak na ironię, sama instrukcja KEP jest już nieważna, ponieważ Benedykt XVI zlikwidował swoim dekretem „Omnium in mentem” jej podstawy w Kodeksie Prawa Kanonicznego z 1983 roku. Dekret ten wszedł w życie 9 kwietnia 2010 roku. Wszyscy, którzy złożyli swe akty wystąpienia począwszy od tej daty tak naprawdę nie „wystąpili z Kościoła” nawet w znaczeniu, które ten sam mu nadał! Stoją więc przed problemem sądowego dowodzenia ważności złożonych oświadczeń woli, aby uzyskać pewność prawną tej czynności.

Patrząc prawdzie w oczy, upieranie się KEP-u przy jej stosowaniu wbrew decyzji Papieża o zmianie prawa kanonicznego jest wypowiedzeniem mu posłuszeństwa. Według kanonu 751 jest to schizma… Widać polscy biskupi tak pokochali swoje narzędzie dręczenia i upadlania ludzi, że rezygnacja z niego jest dla nich trudniejsza niż tłumaczenie się papieżowi z nieposłuszeństwa.

Facebook Comments

Website Comments

  1. Immanuel
    Odpowiedz

    Tylko do którego papieża? Ja proponuję po 1 maja napisać do JPII, to za jego wstawiennictwem moze jakiś cud ujrzymy. 🙂

  2. Adam
    Odpowiedz

    Nie bardzo rozumiem po co KK upieranie się przy tym aby nie wydawać potwierdzeń wystąpienia. W sumie to mi nie jest ono potrzebne wystarczy że składam oświadczenie woli a ONI nie sobie robią co chcą. Jak chcą mieś fałszywe statystyki to nie je mają to nikomu nie jest tak naprawdę do niczego potrzebne. Jeśli KK chce mieś fałszywe statystyki to będzie je miał. Będzie to tylko zaniżać im statystyki wpływu datków na tacę 🙂 bo niby ludzi więcej a wpływy mniejsze:)

  3. admin
    Odpowiedz

    @Adam
    I to jest bardzo dobre pytanie! Cóż, oni nadal walczą o odebranie ludziom prawa do wystąpień z KK czyli o pokazanie, że to oni decydują i trzeba do nich w tej sprawie pielgrzymować, spowiadać się ze światopoglądu, pisać podanie, ciągnąć świadków… Czyli przejść przez sakrament apostazji. Jeden skuteczny proces sądowy wyprowadzi ich z tego błędu. Festina lente…

Post a comment