Rozenek zaczyna dokonywać

Andrzej Rozenek ogłasza „rozpoczęcie procedury” pod pomnikiem wielkiego apostaty, który nie dokonał apostazji

Środowisko pół miliona polskich apostatów (nie licząc krasnoludków) obchodzi dzisiaj kolejne wielkie święto – pierwszą rocznicę rozpoczęcia procedury apostazji kanonicznej vel formalnej vel KEP-owskiej vel ósmego sakramentu apostazji przez posła Andrzeja Rozenka. Poseł zaczął dokonywać 14 maja 2012 roku, „otrzymał dokładne instrukcje dzięki portalowi apostazja.pl, wie jak to zrobić i rozpoczął procedurę„. Postępy posła Rozenka na drodze do wolności śledzimy z zapartym tchem od października. Niestety! Nadal dokonuje, bo nie może się zgrać w czasoprzestrzeni ze swoim proboszczem! I tym sposobem niechcący sprawa stała się bardzo poważna, bo wszak trzy i pół miesiąca wcześniej w artykule „Koń trojański Apostazja ostatecznie zdechł” napisałem słowa, które dziś nabierają nowego znaczenia: „praktyka potwierdza, że “dokonać apostazji” może w ciągu jednego roku każdy dostatecznie uparty idiota„. Aby wyjaśnić ten pozorny paradoks przeprowadziłem wyssaną z palca rozmowę z Panem Posłem.

Wystap.pl: Panie Pośle, to już rok Pańskiego dokonywania apostazji. Jak szło i czemu tak długo?

AR: No chyba Pan Redaktor żartuje, że ja bym łaził na plebanię za jakąś apostazją, tym bardziej z innymi. Musiałbym się zamienić na łby z Fioną prezesa Kaczyńskiego i jeszcze bym miał resztę.

Wystap.pl: Więc o co chodziło?

AR: Jak to o co? O bycie w mediach. Była Angora i TOK FM więc było tak na mocną trójkę. Bez szału, ale i tak lepiej niż u Roberta Leszczyńskiego, bo tam musieliśmy sami siebie własną kamerą kręcić a to się nie opłaca i to w końcu zostawiliśmy. Poza tym mamy problem z Jarkiem Milewczykiem, bo z tą pieprzoną apostazją wszystko poszło źle. W 2005 roku przeczytał artykuł Przemysława Pieli „Apostazja – namiastka wolności„. Z zalążkiem manifestu programowego w ostatnim zdaniu: „Substytutem ucieczki od takiej rzeczywistości jest apostazja – namiastka niezależności światopoglądowej w kraju, w którym wszyscy po narodzeniu zostają załadowani do jednej szuflady„. Spodobało mu się to, postanowił tę „namiastkę wolności” oferować chętnym i dokładnie to robił, za cenę zostania Wunderwaffe biskupów, którzy pod koniec 2008 roku zrobili z niego swój własny referat ds. apostazji. Gdyby się zorientował i przebranżowił na ratowanie fok dzisiaj wszystko byłoby inaczej. Mielibyśmy adopcję foki, Natalię Siwiec z fokami, 1% podatku na foki, bilety na foki, kontrakt z NFZ-em na fokoterapię i po dwóch latach mamy poważnego menadżera ochrony przyrody i gotowy materiał na posła. A tak to mamy jeden wielki wie Pan co. Lata lecą a chłopak wszystko co ma to kompletnie ośmieszona stronka internetowa jak robić to co nakazuje KEP. I odbija mu z nienawiści do własnego poniżenia, bo został tubą propagandową Episkopatu Polski i nie może się z tej schizofrenii uwolnić ani jej przykryć. Chciał się przerzucić na kabaret i tylko pociągnął nas na dno, bo kabarety robią inteligentni. I teraz on jako apostazja.pl razem ze sobą jako przewodniczącym okręgu gdyńsko-słupskiego robi Czterysta Ósmy Tydzień Apostazji – który nie jest już nawet „ogólnopolski”, bo nikt poza mną już w to nie chce wejść – bo chce zapracować na „jedynkę” w przyszłorocznych wyborach samorządowych, a co innego może robić? Nawet „Fakty i Mity” już się połapały, że tu chodzi o robienie za wszelką cenę wokół siebie szumu przez jednego oszołoma i nie chcą mu robić klaki w piątym roku propagowania tomografii mózgu arcybiskupa Michalika. Powiedzieliśmy mu tylko żeby sobie więcej nie rysował rybki na ręce, nie pisał o swojej znienawidzonej parszywej mordzie i pluciu w mordy biskupom, nie ochrzaniał papieżynie sprzedawał duszy na Allegro. Poza tym jesteśmy trochę zakładnikami własnej słabości kadrowej, bo jeśli go wywalimy za ośmieszanie Ruchu Palikota to okręg pomorski całkiem nam padnie a ponieważ tego nie robimy to i tak nas ośmiesza.

Wystap.pl: Trochę słabo to wyszło z tym Piłsudskim. Wciskacie kit o jego apostazji a tu się okazuje, że żadnej apostazji nie było tylko taki trik żeby się ożenić, zresztą dość wówczas rozpowszechniony.

AR: A daj Pan spokój… Słabo to mało powiedziane. Wyszła totalna tragedia. Inwestujemy w tę apostazję Piłsudskiego, robimy event pod pomnikiem, Robert Leszczyński wymyślił całą przemowę, włączył w to te napady na pociągi, socjalizm, Kasztankę… Zrobiliśmy z Marszałka patrona apostatów… A następnego dnia się okazuje, że żadnej apostazji nie było. I Katolicka Agencja Informacyjna robi z nas idiotów a Pan Redaktor się śmieje, że polski kołtun zamienił św. Józefa Robotnika na Józefa Piłsudskiego, patrona apostatów. Masakra normalnie.

Wystap.pl: To gdzie w tym roku?

AR: Pod palmą na rondzie de Gaulle’a. Nikt nam nie powie, że nie dokonała apostazji!

Wystap.pl: I jakie zaplanowaliście atrakcje, skoro powiedzieliście już wszystko co się dało a nawet jeszcze więcej?

AR: Mamy bardzo fajne hasło „Dość łamania prawa”, bo „Prawo i Sprawiedliwość” były już zajęte. Nikt nie będzie wiedział, że chodzi o prawo kanoniczne łamane przez rzecznika prasowego KEPu księdza Klocha. Poza tym liczymy na zmasowaną krytykę – zwłaszcza pomorskich posłów PiSu – i tym samym rozpropagowanie akcji przez naszych konkurentów politycznych.

Wystap.pl: Będzie Pan gadał to samo co rok temu? Ktoś może mieć deja vu i przypomnieć sobie, że już to słyszał?

AR: E tam, wiadomo, że z tą apostazją to lipa, ale jedziemy w to, bo ciemny lud to kupi. Nas i tak interesują głównie narkomani, geje i nastolatki, bo to nasze żelazne 4%. Najwyżej powiem, że jeszcze dokonuję, bo funkcjonariusz mafii watykańskiej bez książeczki sanepidu mi utrudniał i tym sprytnym ruchem upiekę trzy pieczenie na jednym ogniu. Nie takie numery żeśmy już robili.

Wystap.pl: A te naklejanki na katedry znowu będziecie robić?

AR: No jest problem, bo jak ogłosimy gdzie będziemy przyklejać to przyjdzie Młodzież Wszechpolska i nas przepędzi a jak nie ogłosimy to skąd weźmiemy dziennikarzy? Mamy sobie fotkę z komórki pstryknąć i wrzucić na Fejsa?

Wystap.pl: Dziękuję za rozmowę.

ta3

Facebook Comments

Website Comments

  1. Immanuel
    Odpowiedz

    W zeszłym roku bawili się w Lutra, ale do swoich naklejanek użyli zwykłego kleju roślinnego i Młodzież Wszechpolska zdarła bez trudu. W tym roku będą sprawdzali czystość rąk klechom dającym hostie. Abp Michalik ogłosi, że za sprawą Ducha Świętego wszelkie zarazki z rąk księży zostały usunięte i znów sprawa spali na panewce. Do wyborów parlamentarnych zostały jeszcze dwie wiosenki więc będą mieli szansę zbłaźnić się jeszcze dwa razy. Że tak się stanie to pewne. Jedynie czego się nie da przewidzieć, to co wymyślą za rok i dwa lata. Może wymyślą w obronie księży, że powinni wydawać te chrupki w maseczkach ochronnych na twarzy, bo taki przyjmujący komunię, wystawia swój ozór i ziaja na tego księdza, a nie wiadomo czym może zarazić – kokluszem, gruźlicą, w najlepszym wypadku grypą.

Post a comment