Dziś mija druga rocznica wejścia w życie w Kościele powszechnym dekretu Benedykta XVI „Omnium in mentem”. I przez te dwa lata Konferencja Episkopatu Polski nie potrafiła odpowiedzieć na pytanie co on zmienia! We wrześniu dziennikarka ciągnęła za język rzecznika prasowego KEP ks. Józefa Klocha i wyciągnęła zdanie: „Opinia, że ten dokument watykański znosi bądź wyklucza procedury związane formalnym aktem apostazji jest błędna, choć dość rozpowszechniona, zwłaszcza w środowiskach apostatów.„. Z drugiej strony w styczniu ks. prof. Dariusz Walencik wywołał nerwową reakcję abp Andrzeja Dzięgi, kiedy powiedział coś dokładnie odwrotnego. Przez dwa lata lata polski Kościół nic nie wyjaśnił, za to popadł w sprzeczność. Więcej o „Omnium in mentem” wiedzą pracownicy Departamentu Orzecznictwa, Legislacji i Skarg Biura GIODO niż sami biskupi. Dostali od nas śliczne ksero oficjalnego tłumaczenia z „L’Osservatore Romano” oraz – na specjalne życzenie Pani Dyrektor Moniki Krasińskiej – wyjaśnienie brytyjskiego kanonisty, Monsignore Gordona Reada. Biskup Stanisław Stefanek nie ma żadnego poważnego argumentu przeciwko twierdzeniu, że jego „instrukcja o apostazji” z 15 października 2008 roku od dwóch lat nie istnieje w Diecezji Łomżyńskiej. Żadnego wyjaśnienia kardynała Francesco Coccopalmerio! Może się tylko powołać na jedno nieopublikowane w prasie zdanie księdza Klocha… A przecież jako biskup może poprosić Papieską Radę ds. Tekstów Prawnych o wyjaśnienie na podstawie artykułu 158 konstytucji apostolskiej „Pastor Bonus”, co sami prawie rok temu proponowaliśmy władzom kościelnym. Zamiast polskich biskupów 14 lutego zrobili to „zawodowi apostaci” z Irlandii. Upadek, dosłownie „Upadek„…

PS: KEP ujawnił już dokument „W trosce o człowieka i dobro wspólne„, ale nadal nie ma ani słowa co na tym samym zebraniu plenarnym postanowiono w sprawie „instrukcji o apostazji”. Nadal jest bardziej tajna niż o pedofilii o której ks. Józef Kloch powiedział przynajmniej, że „po zatwierdzeniu zostanie wysłana celem zatwierdzenia do Stolicy Apostolskiej i dopiero wówczas zacznie obowiązywać.

Facebook Comments

Website Comments

  1. Immanuel
    Odpowiedz

    GIODO owszem dostał od nas „Omnium in mentem” z tłumaczeniem z „L’Osservatore Romano”, ale wsadzili do teczki z moją sprawą i dalej umarzają z powodu niezastosowania się skarżących do instrukcji KEPu. Zdaje mi się, że nikt w Polsce nie lubi Ratzingera. KEP – bo mu zabrał instrukcję, GIODO – bo mu pokrzyżował umarzanie w oparciu o takie piękne odpowiedzi proboszczów, Sądy też już nie mogą sankcjonować instrukcji jako powszechnie obowiązującego prawa itd. Paranoją jest, że to chyba tylko my odstępcy szanujemy wolę Papieża, pokazujemy sprzeczne opinie hierarchów (Metropolita Szczecińsko-Kamieński uważa odwrotnie niż Arcybiskup Dublinu) i domagamy się z tego powodu wyjaśnień kardynała Francesco Coccopalmerio. Abp Andrzej Dzięga gdyby mógł utopiłby ten temat w łyżce wody.

Post a comment