Wystąp z Kościoła

17.12.2016: Strona archiwalna (nieaktualna) do celów edukacyjnych. Usunięto formularze wystąpienia po przyznaniu przez Watykan, że nie uznaje formalnego wystąpienia i Naczelny Sąd Administracyjny, że nie ma w polskim prawie żadnego wystąpienia z Kościoła. Spór ostatecznie wygasł pod koniec 2016 roku. Wystap.pl nie zajmuje się dekretem KEP i nie jest od „pomagania” w przejściu przez niego (co zresztą nie jest wcale potrzebne). Proszę nie wysyłać pytań w tej sprawie. Jeśli kogoś nadal to interesuje polecam „certyfikat autoapostazji„. Od 2010 roku walczymy o prawo do decyzji GIODO w przypadku sporu z parafią, zabrane Polakom przez „i 3” w art. 43 ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych. Genezę „i 3” ujawniła rozmowa w „Tygodniku Faktycznie„.

Jest skrzętnie przemilczanym i ignorowanym przez biskupów faktem, że występowanie z Kościoła nie jest jego wewnętrzną sprawą. Dzięki trwającej od czerwca 2010 roku batalii Wystap.pl potwierdziły to ostatecznie wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wszystko co trzeba zrobić żeby wystąpić z dowolnego kościoła to napisać zrozumiałe i jednoznaczne oświadczenie woli, podpisać się i wysłać do proboszcza parafii chrztu za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Wystąpienie jest skuteczne od dnia odebrania pisma. Ten zaś pokazany jest na rewersie „zwrotki”. To wszystko. Cała „instrukcja KEP-u o apostazji” (której nie było nawet w prawie kościelnym!) to był gigantyczny humbug, mający na celu przejęcie kontroli nad tym procesem poprzez zaoferowanie „ekskomuniki na życzenie„. Ekskomunika nie jest jednak równoznaczna z wystąpieniem – to kara kościelna. Apostaci nadal (i do końca życia) podlegają prawu kanonicznemu. Kościół Katolicki po prostu nie uznaje wystąpienia – i nigdy nie uznawał. Nadal wyznaje zawartą w kanonie 11 KPK a nawet wzmocnioną przez Benedykta XVI zasadę semel catholicus semper catholicus (raz katolik, zawsze katolik). „Prośba o ekskomunikę” albo „sakrament apostazji” sprowadza(ła) się do upokarzającej procedury, często trwającej całymi miesiącami, skutkującej karą ekskomuniki czyli czymś w rodzaju odwracalnego „zawieszenia w prawach członka„.

Raczkowski
Aby zapobiec podleganiu prawu Watykan w marcu 2006 wysłał do przewodniczących episkopatów całego świata instrukcję mającą na celu przejęcie kontroli nad tym trendem – „Actus formalis defectionis ab Ecclesia catholica„. Nie miała ona na celu „ułatwienie apostazji” lecz utrudnienie a w zamyśle – uniemożliwienie stosowania odpowiednich krajowych ustaw (więcej na ten temat w „Czy Watykan ułatwia apostazję?„). Ta manipulacja udała się tak dobrze, że kilka tysięcy osób w Polsce zastosowało się do roboczego projektu instrukcji Rady Prawnej KEP, który nie tylko nie dotyczył formalnego wystąpienia z Kościoła, ale sami jej twórcy (!) w piśmie do nas przyznali, że nie ma on żadnego znaczenia w prawie polskim. Odbyło się to za cichym przyzwoleniem państwa, które nie chciało reagować na zawłaszczenie przestrzeni publicznej przez Konferencję Episkopatu Polski. W czerwcu 2010 powstał ten portal, który powiedział temu „non possumus” i rozpoczął świecką kontrofensywę.

Deklerykalizując zawłaszczoną przy aktywnym wsparciu „witryn apostatycznych” przestrzeń publiczną opracowaliśmy wniosek o odnotowanie, że ktoś nie chce być już uważany za wiernego Kościoła – czyli to do czego Polacy mają prawo, którego zostali pozbawieni. Po niezwykle zaciętej walce z broniącym proboszczów na własną niekorzyść (!) Generalnym Inspektorem Ochrony Danych Osobowych Naczelny Sąd Administracyjny w październiku 2013 roku w całej serii wyroków przyznał wreszcie jednoznacznie, że wystąpienie z jakiegoś kościoła nie jest jego wewnętrzną sprawą, regulowaną jakimiś dekretami biskupów. Potwierdził tym to, co głosimy na Wystap.pl od samego początku! Założyciel Wystap.pl Maciej Psyk został za te osiągnięcia nagrodzony tytułem Racjonalisty Roku 2013 i nagrodą specjalną Wicemarszałkini Sejmu Wandy Nowickiej za budowę świeckiego państwa. Był to jednak dopiero wstęp do trwającej obecnie batalii o realne a nie „na papierze” podleganie kościołów ustawie o ochronie danych osobowych. Możesz ją wesprzeć i wziąć w niej udział korzystając z opracowanej procedury i poniższych formularzy (wersje K i M).

(…)
adres parafii znajdziesz tutaj

W ciągu 14 dni powinien przyjść dowód dokonania adnotacji. Teoretycznie proboszcz ma taki obowiązek. Praktycznie – może wezwać Cię do zastosowania się do „procedury apostazji kanonicznej”, która nie obowiązuje nawet w jego diecezji. W takim jednak przypadku musi liczyć z tym, że GIODO wyda mu nakaz dokonania adnotacji w księdze chrztów o Twoim wystąpieniu (od którego może się odwoływać do sądów administracyjnych). Metodą „pokojową” (która powinna być standardem) udało się to w kilkudziesięciu parafiach, m.in.:

1. Podwyższenia Krzyża Świętego w Polanowie
2. Świętej Trójcy w Jędrzejowie
3. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Mielcu
4. Bożego Ciała w Poznaniu
5. błogosławionego Wincentego Kadłubka w Jędrzejowie
6. Podwyższenia Krzyża św. w Raszkowie
7. św. Anny w Lubartowie
8. Bazyliki Katedralnej w Tarnowie
9. Parafii przy Bazylice pw. Świętego Jakuba Apostoła i Świętej Agnieszki w Nysie
10. św. Katarzyny i Opatrzności Bożej w Jastrzębiu Zdrój
11. Trójcy Przenajświętszej w Starym Dzikowie
12. św. Maksymiliana Kolbe w Pabianicach
13. św. Antoniego Padewskiego w Tomaszowie Mazowieckim
14. Podwyższenia Świętego Krzyża w Łodzi
15. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Łobzie
16. Podwyższenia Krzyża Świętego w Grudziądzu

Poza tym były przypadki kiedy od razu proboszcz „uznawał” wcześniej złożony akt apostazji po otrzymaniu formularza z Wystap.pl czyli zbyteczne były propagowane przez apostatów „skargi do kurii”. (…)

Dokumenty i Statuty Synodu Archidiecezji Poznańskiej 2004-2008

Website Comments

  1. olo
    Odpowiedz

    Tylko pod tym krzyżem, tylko pod tym znakiem, Polska będzie Polską a Polak Polakiem (Adam Mickiewicz).
    Jeżeli ktoś tego nie rozumie to znaczy, że ma wybitnie płaski i niedorozwinięty pojęciowo, kulturowo i emocjonalnie rozum. Tyle w temacie.
    Powiem tylko tyle. Mój syn jest ministrantem i odkąd zaczął się udzielać w kościele stał się zupełnie innym (normalnym!) dzieckiem. Ale co tam – prymityw i tak woli pojechać do Woodstock i się babrać w błocie jak świnia w chlewie.
    Nie pozdrawiam

    • Ewa
      Odpowiedz

      Kościół twój tam, skąd Boskie płynie ci natchnienie,
      A nie tam, gdzie krzyż widzisz, belki i kamienie.

      Juliusz Słowacki
      Można wysłuchać drugiego naszego wieszcza.

      • Daghma
        Odpowiedz

        I to mówi miłosierny katolik, którego wyimaginowany bóg kazał kochać wszystkich – tyle w temacie. Każda religia kiedyś upadanie i stanie się mitologią. Na KK też przyjdzie w końcu kolej i na islam i na judaizm.

    • Dominik Kolęda
      Odpowiedz

      Gdy tylko zaczął spijać sok z księdza stał się innym, lepszym dzieckiem, tak? Zastanów się, co robisz synowi. Zboczeniec.

    • Miedźwiedź
      Odpowiedz

      Ja to doskonale znam z własnego dzieciństwa. Istota problemu jest taka, że dopóki syn był pod Pana opieką, nie był „normalny”. „Nienormalne” zachowanie dziecka nigdy nie świadczy źle o nim, tylko o rodzicach/opiekunach. Pana syn nie dostawał w Pana rodzinie tego, czego potrzebował. W związku z tym po pierwsze nie Pan powinien pouczać innych, jak się obchodzić z dziećmi, a co do zostania gorliwym, praktykującym katolikiem, to prawdopodobnie chodzi o to, co w moim przypadku (z czasów, kiedy miałem 8 lat) – bardzo się przejął uczestniczeniem w czymś większym od niego, czego nie rozumie, zostało częściowo zaspokojone jego poczucie przynależności, jak i zwiększone poczucie bezpieczeństwa, przy okazji zapewne zaczął się śmiertelnie bać piekła za ewentualne nieposłuszeństwo Panu oraz ogólnie dekalogowi, z którego przecież czarno na białym wynika, że najważniejszy jest Bóg, a najmniej ważne – dzieci.
      Proponuję, żeby Pan cierpliwie poczekał parę lat – jeszcze będzie Pan miał z synem spore problemy, jak sądzę, dużo większe niż się Pan spodziewa.

    • Krzysztof (prawdziwe imię dobrego patrona)
      Odpowiedz

      Witaj „dobry Polaku i Katoliku”.
      Cytując „Wieszcza” cofasz się do czasów dawno minionych ale to jest wybaczalne.
      Niestety następne zdanie już nie bo ubliża nie tylko Polakom o innym światopoglądzie ale samemu „Wieszczowi” który piętnował chamstwo i warcholstwo. Nie wiem dlaczego zdeklarowani „katolicy” tak chętnie lżą ludzi o innych poglądach? Nie rozumiem jak członek kościoła katolickiego może łamać jego zasady? Gdzie tak chętnie acz gołosłownie deklarowane miłosierdzie? Gdzie troska o te „zbłąkane owce” które babrają się w błocie? Dlaczego nazywasz je świniami zamiast wyciągnąć pomocną dłoń? Poza tym dlaczego obrażasz świnie, Twoich „braci mniejszych”, czyżbyś nie jadał wieprzowiny? Ubolewam nad kościołem katolickim ponieważ skręcił tak bardzo w stronę radykalnej obłudy, głosząc coraz bardziej „obrzydliwe” prawdy!!! Obłuda nie mająca nic wspólnego z naukami Chrystusa jest wszechobecna w parafiach. Gonitwa za zyskiem w ilości dusz i mamonie jest dziś naczelną zasadą większości proboszczów. Dlatego jestem za rzeczywistym a nie tylko udawanym „Rozdziałem Kościoła od Państwa” a także za zaprzestaniem finansowania Kościoła Katolickiego z budżetu Państwa. Zostałem ochrzczony bodajże w 3 miesiącu życia. Nikt nie pytał mnie o moje poglądy bo jak pytać niemowlę? Przyjąłem też „I Komunię” bo „TAK TRZEBA”. Bez entuzjazmu i wiary w to co robię ale skoro „TAK TRZEBA”? Na tym jednak poprzestałem. Mam to szczęście że religia nauczana była w parafii a nie w szkole i nie musiałem niczego udawać żeby „zaliczyć” przedmiot. Życzę Panu powodzenia i wytrwałości w wierze a także stosowania podstawowych nauk Kościoła. wiem że to bardzo trudne ale skoro się deklarujemy to trzeba wytrwać! Proszę też pilnować syna żeby nie stała mu się żadna krzywda. Pozdrawiam Pana uściskiem dłoni zamiast znaku krzyża z nadzieją że miłość do bliźniego jest dla Pana wyższą wartością niż drewniany krzyż na ścianie.

    • Poważnie myśląca o apostazji
      Odpowiedz

      Wystąpienie z Kościoła Katolickiego nie oznacza odrzucenia nauk Jezusa. Nie tylko niewierzący występują, ale też osoby wierzące nie zgadzające się na to co wyprawia KK. Można być chrześcijaninem nie będąc katolikiem.

    • Korowiow
      Odpowiedz

      Czegoś się tutaj przywlókł, biedny człeczyno…? Nie twój portal, nie twoje klimaty, nie twój poziom intelektualny. Płyń stąd prosto do Torunia, do pewnej miłosiernej i tolerancyjnej rozgłośni, akceptującej inność, swobodę myślenia i miłość bliźniego. Jak raz dla ciebie. Tam wszystko jasne, proste…I twojego synka-ministranta ucałuje ojciec-dyrektor prosto w usta…Tam twój świat! A od nas antychrystów, katolożerców, świń taplających się w błocie masońskiego myślenia, w swej łaskawości – racz się odpierdolić.

    • Andrzej
      Odpowiedz

      Pilnuj czy syn nie jest molestowany, bo szkoda dziecka. To częste wśród tzw. robotników winnicy Pańskiej.

    • Tarczyn
      Odpowiedz

      No to brawo! Tak wychowałeś swojego syna, że dopiero rola ministranta zrobiła z niego NORMALNE dziecko? Brawo dla katolickich metod wychowania. Żal mi Ciebie, po prostu żal.

    • Katarzyna
      Odpowiedz

      No tak. Mickiewicz pięknie napisał. Za to żył według zupełnie innych zasad. 😉
      Słowa „nie pozdrawiam” a więc „nie życzę zdrowia” a więc „nie życzę dobrze” też są jakoś w polskim KK typowe. I to go, między innymi, różni od chrześcijaństwa.

    • REALista
      Odpowiedz

      Hehe, czy Adam Mickiewicz jest dla Ciebie Prorokiem? Niedorozwinięte myślenie kolego masz Ty. Chcesz być bliżej Boga, poczytaj sobie Biblię. Religia katolicka ma niewiele wspólnego z chrześcijaństwem w kontekście Pisma Świętego. Radzę przeczytać swoją święta księgę, bo masz o niej gówniane pojęcie a się wymądrzasz i oceniasz innych ludzi nie mając wiedzy.

    • patrico
      Odpowiedz

      Jesteś pustym psychicznym katoterrorystą, który czciłby małpę jakby ci kazali. Prymityw.

  2. admin
    Odpowiedz

    Olo, radziłbym ostrożność jeśli syn spędzi noc na plebanii. Może przestać być normalnym dzieckiem. Wysyłać syna na plebanię to jak wysyłać córkę na dyskotekę. W Polsce omerta nadal silna więc będzie Pan miał kłopoty wywalczyć odszkodowanie. Ale jak coś to proszę do mnie napisać – pomogę.

  3. Marek
    Odpowiedz

    Człowiek po to ma rozum, żeby decydować sam o sobie. Chce być niewolnikiem, proszę bardzo, chce wystąpić z KrK, proszę bardzo. Nie widzę powodu, żeby komukolwiek ubliżać, czy kogokolwiek represjonować. Takie działania są nie tylko sprzeczne z prawem obowiązującym w świeckiej , bądź co bądź, Polsce, ale również świadczą o kulturze i (jak to pisze Olo) rozwinięciu osoby je czyniącej.

  4. Tomasz
    Odpowiedz

    Panie „olo” proszę nie obrażać nie-katolików, nie-chrześcijan, niewierzących, że nie są Polakami. Stanowimy już realnie ponad 60% tego narodu, więc Polska jest już w większości krajem świeckim, agnostycznym, tylko trzeba to udowodnić i odłączyć od władzy i pieniędzy podatnika mniejszość katolicką.

  5. Kasia
    Odpowiedz

    Dobrze, że powstają takie strony, bardzo dużo się dowiedziałam i mam nadzieję, że bez większych problemów uda mi się wystąpić z KRK.
    Pozdrawiam gorąco.

  6. Rafał
    Odpowiedz

    olo napisał w środę, 11th-ego sierpnia 2010 at 20:00:
    > Tylko pod tym krzyżem, tylko pod tym znakiem, polska bedzie polską a polak polakiem
    > Adam Mickiewicz
    > Jezeli ktos tego nie rozumie to znaczy że ma wybitnie płąski i neidorozwiniety pojeciowo, kulturowo i emocjonalnie rozum

    A czy TY rozumiesz? Czy TY wiesz, że dopisywanie Mickieiwcza do tej płaskiej „poezji” to fałszerstwo? Przypadkowo podałeś bardzo dobry argument: nie trzymajmy się Kościoła Katolickiego, bo jego „dobroć” do fałszerstwo.

  7. Michał Ap
    Odpowiedz

    Zaprawdę powiadam Wam Najdostojniejsi Siostry i Bracia, godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne aby obnażać prawdziwe oblicza kościelnych oszustów, dewiantów i zbrodniarzy, specjalistów od interpretowania życzeń Pana Stwórcy Wszechrzeczy, którzy na twarzach nosili i noszą maskę pokory oraz pobożności, w ustach świętobliwie pieszczą słowa miłości, miłosierdzia i przebaczenia, ale serca zawsze mają kamienne i zimne, dusze pychą, rozpustą, zaś usta obłudą i hipokryzją wypełnione a dłonie wiecznie głodne mamony. Rzymski katolicyzm jest szkołą szalbierstwa, hipokryzji i cynizmu. Toż to ten ewangeliczny „Wielki Babilon, matka wszetecznic i obrzydliwości ziemi”. Tej ziemi!
    Nie ma kłamstwa, na które nie byliby gotowi, gdy chodzi o zwalczanie przeciwnika; nie ma bredni, której by w swoje owieczki (i baranki) nie spodziewali się wmówić. Sprowadzają walkę do tumanienia i terroryzowania najciemniejszych w nadziei, że w ten sposób zawsze będą mieli większość. Czyż jego wyznawcy nie słyszą „głosu z nieba mówiącego: Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające. Bo grzechy jego narosły aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jego niesprawiedliwe uczynki„? (Ap 18.4).

  8. MARIUSZ
    Odpowiedz

    WIDZĘ, ŻE WIELU TU ETATOWYCH PISARZY – WIERZĄCY WEŹCIE SIĘ ZA MODLITWĘ ZA TE OSOBY, KTÓRE SIĘ POGUBIŁY A SZCZĘŚCIARZE POZA KOŚCIOŁEM – BĄDŻCIE KONSEKWENTNI W SWOICH PRZEKONANIACH – DAJ BOŻE BY CHOĆ PRZED ŚMIERCIĄ POJAWIŁA SIĘ SKRUCHA I POWRÓT NA ŁONO KOŚCIOŁA – DRODZY OCHRZCZENI

    • Arkadia
      Odpowiedz

      We wzorze oświadczenia napisano, że załącza się kopię dowodu osobistego. No nie wiem czy wysyłanie go nie stanowi zachęty do pobrania kredytu na nasze konto. Ostatnie oficjalne wytyczne nie pozwalają na pozostawianie ksero czy skanu oryginalnych dokumentów tożsamości w obcych rękach. Zachłanność, bezczelność i bezkarność polskiego kleru sugeruje, że taka możliwość istnieje, a wszyscy wiedzą jak wygląda walka z tymi wiecznymi oszustami.

  9. admin
    Odpowiedz

    Jak to się dzieje, że wierzący z reguły wychodzą na prostaków, którzy ani nie umieją się wysłowić ani wyklawiaturować? Przychodzi taki, sadzi duby smalone z włączonym caps lockiem, żeby nie było wątpliwości, że jest ważny i sam nie widzi, że sobie przeczy czyli nic nie pisze.

  10. Meffek
    Odpowiedz

    Mam jedno rozbudowane pytanie do tutejszego wielmoży, Imć Admina: według portalu apostazja.pl muszę złożyć wnioski w nieogrzewanym bałaganie w miejscu swego zamieszkania, a wystąp.pl radzi zrobić wycieczkę do miejsca, gdzie zaczęło się samo zło, czyli do chrzcielnicy. Niestety u mnie miejsce zamieszkania jest odległe od chrzcielnicy o około 80 km. Cóż zatem robić i gdzie podziękować facetom w czerni za ich troskę w oku?

  11. admin
    Odpowiedz

    Apostazja.pl zajmuje się stosowaniem do procedury wymyślonej przez Konferencję Episkopatu Polski (bez zatwierdzenia Watykanu, ale to inna sprawa) i podnoszeniem świadomości proboszczów w tej sprawie. Można powiedzieć, że jest to wręcz nieformalna komórka Episkopatu ds. apostazji. Wystap.pl jest poświęcone występowaniu z kościołów bez oglądania się na to co one sobie ustalą czyli na podstawie ustawy o ochronie danych osobowych. Księgi chrztów traktowane są więc jak dane osobowe, proboszczowie – ich administratorzy a cała „apostazja” to prośba o ich sprostowanie. To perspektywa świecka, dominująca poza Polską. Ponadto Kościół Katolicki nie kryje się z tym, że zniechęca przed popełnieniem tego „przestępstwa” i jawnie zmierza do poniżenia wszystkich, którzy stosują się do jego procedury więc stosowanie się do niej nie ma żadnego sensu.

  12. Immanuel
    Odpowiedz

    Olo dla ciebie to znak, pod którym Polska ma być Polską, a Polak Polakiem jak łatwo się domyśleć jest krzyż. Otóż krzyż jest znakiem potwornej zbrodni, bestialstwa mordu, i śmierci w potwornych mękach, przelewaniem zazwyczaj niewinnej krwi, a wszystko to w majestacie obowiązującego wówczas prawa. Nie chcę takiej Polski i życia pośród takich Polaków, więc z ulgą przyjąłem wieść, że zostałem usunięty z członkostwa z tej makabrycznej sekty katolickiej.

  13. radek
    Odpowiedz

    Mam szczęście. Nie byłem ochrzczony, nie chodziłem na religię, bo nie było jej jeszcze w szkołach a i tak ksiądz mi czwórkę postawił. Oczywiste jest dla mnie, że wiara ewoluuje a Kościół jest zainteresowany mnożeniem mamony. Oczywiste jest, że coraz mniej te dwie rzeczy mają ze sobą wspólnego. Właściwie wierzący odchodzą z Kościoła „w sumieniu”, ale boją się w rzeczywistości. Trzeba im pokazać, że można.
    PS: A ojczyzną Mickiewicza była Litwa. Ponadto Kościół kiedyś zakazywał używania widelca i twierdził, że piorunochron to dzieło szatana.

  14. Piotr
    Odpowiedz

    Z Mickiewicza – jak historia donosi – owieczka była raczej mizerna. Dla kontrastu:
    Kler, który, uporawszy się z ‚heretykami’ położył w dawnej Polsce rękę na wszystkim, przyczynił się do pogrążenia narodu w owej straszliwej ciemnocie, w jakiej tkwiliśmy przez cały wiek siedemnasty i trzy czwarte ośmnastego, wówczas gdy inne narody spełniały największą pracę myśli„.
    Tadeusz Boy-Żeleński

  15. Antychryst
    Odpowiedz

    Nareszcie szansa na wolność, można wyzwolić się od tych, którzy od krucjat i przekleństw naszego narodu (1410 r. – papież przeklął naród polski, który „podniósł rękę” na święty zakon chrześcijański) całe wieki sterowali naszym krajem. Powinno się wprowadzić podatek kościelny, tak jak na Zachodzie – tam już nie ma katolików i innych ludzi, którzy pozwalają sobą manipulować. Teraz płacimy wszyscy – w imię czego?! Najbardziej zakłamana religia katolicka pozostanie tylko wzmianką na lekcjach historii. Nasze dzieci będą się uczyć o księżach pedofilach i papieżu, który służył w Wehrmachcie. Może wtedy będzie to już tylko historia? Oby…

  16. Michał Ap
    Odpowiedz

    Do wielebnego OLO!
    Cytata z innego wieszcza:
    O wodzie w katolickiej „chrzcielnicy” napisał Juliusz Słowacki, że są to te przeklęte pomyje, których pies nie chce, wąż nawet nie pije. To jest finezja poetycka wieszcza.

    • Arkadia
      Odpowiedz

      Faktycznie badania laboratoryjne tzw. „wody święconej” przeprowadzone całkiem niedawno potwierdziły zawartość w nich dużej ilości bakterii kałowych. Oznaczałoby to, że zamiast myć ręce po wyjściu z wc, niektórzy katolicy robią to w chrzcielnicy. Współczuję tym, którzy tego płynu używają.

  17. Grażyna
    Odpowiedz

    Popatrzcie jak bardzo jest utrudniona procedura odejścia od Kościoła. Jednak liczy się ilość owieczek a nie ich jakość. Może jakaś nadzieja, że powrócą na „strzyżenie”!

  18. Bartek
    Odpowiedz

    Wysłałem – dostałem odp „Zgodnie z przepisami Kościoła pismo złożone przez Pana NIE wystarcza” ….. ” KEP itd itd. – wysłałem informację tak jak w procedurze GIODOwskiej czekam na odp od admina portalu i support.

  19. Przemek
    Odpowiedz

    Od początku w tej całej apostazji raziła mnie ta cała szopka – iść do księdza, przyprowadzić świadków itd. Od kiedy potrzeba mieć świadków własnych poglądów? Cieszy mnie bardzo powstanie tego portalu, bo dochodzenie do tego wszystkiego samemu będąc pochłonietym codziennymi sprawami zajęłoby mi chyba 5 lat. Ta droga odpowiada mi o wiele bardziej, bo żadna organizacja – tym bardziej religijna – nie może być ponad prawem państwa i nie będę wypisując się z tego kryminału postępował według ich zasad. Dzięki dla twórców portalu i jak znajdę chwilę i popełnię rozpoczęcie procesu dam znać.
    pozdrawiam

  20. Ela
    Odpowiedz

    Dziękuję, bardzo te informacje mi pomogły. Mam nadzieję, że uda mi się uzyskać bez problemu tym bardziej, że jako dojrzała i świadoma osoba nie przystąpiłam do bierzmowania. 🙂 Jeszcze raz dziękuję. 🙂

  21. Sandy
    Odpowiedz

    O Wielki Makaronie!
    To gdzie ja, biedny robaczek niechrzczony mam się podziać? Wyklęty mam być zarówno przez tych co wystąpili z kk jak i przez członków tej, bądź co bądź jednej z większych, sekty.
    A mnie jakoś dobrze być niechrzczonym profanem o wolnym, niezawisłym umyśle. Nie pożre mnie żaden szatan ni grzech nie skazi gdyż nie dane mi było poznać tych przyjemności nawet w teorii. Komunizm, socjalizm, faszyzm też mi się nie podobały (zresztą to jedno i to samo tylko opisane innymi słowami) więc nie należę do żadnego tego typu ugrupowania. Przyznaję, że zarówno wśród jednych jak i drugich trafiały się jednostki (podkreślam to słowo: jednostki) posiadające wymiar mózgu ponad wszelkie ułomności obrońców krzyża czy zaślepienia czerwoną ideologią. Przykładem może być ksiądz Twardowski (znany mi osobiście) z którym to prowadziłem dysputy zarówno o poezji, socjologii jak i o wierze (każdej, nie tylko kk) czy o prawdzie człowieka. Wniosek generalnie był jeden: bądź człowiekiem wg. samego siebie a nie wg. mniej lub bardziej zbiorowej hipnozy (kościelnej czy komunistyczno-socjalistycznej albo wszechpolskiej) i wtedy będziesz prawdziwym obywatelem tego świata a nie prawdziwym lub fałszywym „polakiem”. Nie istnieje takie pojęcie jak polak, rosjanin, francuz czy inna nacja – to wymyślono dla maluczkich, żeby wiedzieli gdzie geograficznie mieszkają i jakim językiem się posługują (niestety ostatnio polacy zeszli na psy ze swoją znajomością własnego języka) – za to istnieje pojęcie: człowiek. I temu pojęciu starajcię się dorównać.

    pozdrawiam bezosobowo wszystkich niezależnie od (tu wpisać odpowiednie słowa).

  22. brzęczyszczykiewicz
    Odpowiedz

    Sandy – to, że nie wierzysz, że szatan istnieje nie znaczy, że nie będziesz się smażył. Dzieci zamykając oczy myślą, że potwór zniknął.

    • teresa
      Odpowiedz

      Brzęczyszczykiewicz, lepsze smażenie w piekle niż przez całą wieczność chodzić z różańcem w niebie. Tam przynajmniej wesoło i ciepło. Z diabłem, gdyby był, można by było się dogadać, pan bogu gdyby był, zarozumiały i zbyt władczy abym chciała z nim rozmawiać.

  23. asceta
    Odpowiedz

    @brzęczyszczykiewicz:

    ludzki umysł wymyśla sobie różne obrazki, żeby żyć w terrorze, napięciu, podległości, uzależnieniu. To tak już działa, po prostu ludzie mają za mało realnych problemów i zajęć, więc oddają się ‚medytacjom’ i wymyślaniu sobie obrazu szatana, boga, aniołków i diabełków.

    Ciekawe jest to, że każda religia ma inne pomysły na te obrazki, a są religie które takich obrazków nie mają… jaka jest więc prawda? czy świat powstał z jajka (chińska mitologia, wykluł się stworek przeogromny, z dolnej części skorupki powstała ziemia, z górnej- niebo), czy świat powstał z oka zawieszonego w nicości (a z oka bóg RA) – jak opisuje mitologia egipska?

    Każda religia uważa że ma rację i monopol na PRAWDĘ, a pozostałe kłamią. Wbrew pozorom kościół katolicki nie ma większości na świecie, więc nie można nawet zastosować zasady o tym że ‚większość ma rację’, bo w tym wypadku należałoby stwierdzić że większość uważa inaczej niż kk.

    Z tego można wysnuć wyłącznie jeden wniosek: religie kłamią (łagodniej- opowiadają bajki), a kk nie jest wyjątkiem (a jeśli już to negatywnym- jeśli chodzi o siłę indoktrynacji i jej skutków- inkwizycja to tylko najtrywialniejsza wskazówka).

  24. alicja
    Odpowiedz

    Czemu te procedury muszą być takie skomplikowane? ;/ nie no żartuję, to było pytanie retoryczne… Przecież wiadomo dlaczego. Brzydzę się Kościołem Katolickim. Nigdy w życiu nie ochrzczę swojego dziecka. Za katolika też nie wyjdę. Na świecie jest tyle mądrych religii albo systemów filozoficznych na przykład buddyzm czy ścieżka jogi… dlaczego Polska i Europa utkwiły w tej dogmatycznej, bełkoczącej bez sensu pseudo religii? Dlaczego nie mogą zwrócić się ku swym Braciom na Wschodzie?

  25. alicja
    Odpowiedz

    @asceta:
    „To tak już działa, po prostu ludzie mają za mało realnych problemów i zajęć, więc oddają się ‘medytacjom’ i wymyślaniu sobie obrazu szatana, boga, aniołków i diabełków.”
    Chyba nie wiele wiesz na temat medytacji co? 🙂

    „Każda religia uważa że ma rację i monopol na PRAWDĘ, a pozostałe kłamią. Wbrew pozorom kościół katolicki nie ma większości na świecie, więc nie można nawet zastosować zasady o tym że ‘większość ma rację’, bo w tym wypadku należałoby stwierdzić że większość uważa inaczej niż kk. ”

    Och, bardzo odważne teorie. Skąd Ty masz takie dane? 🙂 Że niby każda religia uważa, że ma monopol na prawdę? Nawet nie wiesz w jakim błędzie tkwisz. Jest na świecie wiele religii, a właściwie kultów uniwersalnych energii, które istnieją w każdej religii tylko pod innymi nazwami. I większość religii szamańskich, buddyzm, joga, niektóre religie wedyjskie wcale nie uważają, że mają monopol na prawdę. Mówią raczej, że każdy człowiek idzie własną ścieżką, taką jaka mu odpowiada; że każda religia (ścieżka życia) prowadzi do tego samego, nazwij to Bogiem, Jaźnią, Wyższym Ja, Praprzyczyną, Miłością Uniwersalną. Prawdziwe mądre systemy filozoficzne nie wywyższają się, nie twierdzą, że mają monopol na prawdę. Skupiają się po prostu na samorozwoju, nie na konkurencji kto ma rację 😉

    Tak naprawdę rację ma każdy, kto wypracował swoją własną metodę na szczęście wewnętrzne. Nie ma jednej uniwersalnej ścieżki dla wszystkich ludzi.

    Pozdrawiam

  26. admin
    Odpowiedz

    @heretyk11
    Ja również, choć gwarancji na to nie ma. Wiadomo jednak co pisać – teraz będzie szło jeszcze szybciej i sprawniej, bo wiemy na czym się skupić. Pozdrawiam i proszę o kontakt po otrzymaniu odpowiedzi.

  27. zlomierz
    Odpowiedz

    W końcu jakaś instrukcja! „Akt apostazji” nie wpływał na statystyki i jego uznawanie bądź nie zawsze zależało od woli Kościoła. Przydałaby się jeszcze opisana procedura kontroli faktycznego stanu danych, ale i tak pozostaje pytanie czy ma to jakikolwiek rzeczywisty wpływ na dalsze oficjalne państwowe statystyki? Czy też nic nie muszą zgłaszać i zgłaszają same chrzty? A jeśli muszą, to jak to skontrolować? Rozwiązaniem byłoby wywalczenie zgłaszania danych dotyczących swojego wyznania bądź jego braku w urzędzie z prawem wglądu i z pominięciem jakichkolwiek pośredniczących instytucji mogących zafałszować dane dla własnych korzyści.

  28. Nikola
    Odpowiedz

    Za miesiąc ukończę 18 lat i cieszę się, że znalazłam tę stronę. Podanie już wypełnione i tylko czekam na dowód osobisty 🙂 Oczywiście nie mam nic przeciwko religiom. Moi rodzice są chrześcijanami i nie mają nic przeciwko mojej decyzji.

  29. Marian
    Odpowiedz

    Potrafię jeszcze zrozumieć ich tłumaczenie, że chrzest jest nieusuwalny. I nie mogą tych danych usunąć. Mogą tylko zaktualizować wpisem, że wystąpiłem. Ale czyż ta kartoteka wywiadu środowiskowego, tzw. kolęda, jako zbierane dane, nie powinny być usunięte? Za to trzeba się wziąć – aby przestali mieć w swych danych informacje, które kiedyś człowiek im podał a teraz po wystąpieniu nie chce, aby przechowywali.

  30. admin
    Odpowiedz

    Osoba o fałszywym emailu spytała kiedy może nastąpić usunięcie „i 3” z art. 43 ust. 2 uoodo, sądząc, że obecnie „właściwie nic by się nie zmieniło”. To nieprawda. Aby wyjaśnić co by się zmieniło zmieniłem sam wpis, dodając cztery punkty. Wystąpienie jest niezależne od sprostowania danych osobowych. Skuteczność wystąpienia wynosi 100% a ponadto są jeszcze dodatkowe trzy korzyści. Pana, jeśli ma pytania, proszę o kontakt przez „Kontakt” w prawym górnym rogu.

  31. wu
    Odpowiedz

    Hmm… a dlaczego kontakt a nie forum publiczne? Przeciez chyba lepiej być transparentnym a nie zadaję jakiś dziwnych i niewygodnych pytań (swoją drogą powstanie forum do dyskusji mogłoby być całkiem sympatycznym pomysłem). Co do samego wystąpienia – jeszcze frapuje mnie jedna rzecz. Jak samo wysłanie i zwrotka od proboszcza (zwłaszcza negatywna) ma się do statystyk?

  32. admin
    Odpowiedz

    @wu
    Myślałem nad forum, ale jedno na apostazja.pl wystarczy. Sprawa i tak idzie do przodu a jeśli ktoś chce zadać pytanie to zawsze może.
    Kościół ma dwa rodzaje statystyk – propagandowe 90-kilka % ochrzczonych i na użytek wewnętrzny oparte na uczestnictwie w Mszy Świętej w wybraną niedzielę. Tu wynik oscyluje wokół 40%.
    http://wystap.pl/katolicy-w-polsce-%E2%80%93-spirytus-sliwowica-czy-koniak/
    Ani w pierwszym ani w drugim przypadku wystąpienie nie ma więc znaczenia.

  33. sesio
    Odpowiedz

    Witam.
    Nareszcie zrzucę te brzemię przypisane mi dla podniesienia statystyki KK. Mam już ich dość i ich guseł odprawianych pod moimi oknami (bliskość kościoła). Nareszcie mam instrukcję jak to ,,ugryźć”.
    Pozdrawiam.

  34. tamituu
    Odpowiedz

    Jutro idę drukować i wysłać. Kiedy będzie Pierwsza Komunia to synowi zrobię imprezę, nie ma problemu. Na pewno nie będę go straszył krzyżem i kozim łbem…
    Nigdy u mnie kolędy nie było, w kościele od bierzmowania byłem raz – dziewczyna mnie poprosiła i zgodziłem się. Samego bierzmowania też nie traktowałem poważnie. Na ślubach stoję w drzwiach lub przed budynkiem.
    Od dziecka nie wierzę, babcia była głęboko wierząca – Badacze Pisma Świętego – i nie lubiła Kościoła jako instytucji. Czytałem z nią Biblię bo byłem ciekawy co ją w to wszystko tak wciąga. Książkę przeczytałem dwa razy jednak sam nigdy nie poczułem świętości. W ogóle temat wierzeń jest dla mnie ciekawy, ale nie wyznaję żadnego z nich.
    Długi czas problem mało mnie obchodził, ale dziś… Dziś mam 28 lat, dorosłem trochę i jednak przejmuję się tym co będzie działo się ze mną w przyszłości. Przeżyć ten czas będąc wolnym od płacenia na nierobów. Wolnym od wysłuchiwania przeciwko czemu to znowu w polityce kler nie zaprotestował. Tego, że Polska jest krajem chrześcijańskim i że miejsce Polaka jest w kościele. Dość mam obłudy i strachu ludzi przed tym „co ludzie powiedzą”.
    Dam znać jak poszło u mnie.
    Pozdrawiam wszystkich

  35. raj
    Odpowiedz

    Chciałem prosić wszystkich tych, którzy chcą występować z KK, o wyjaśnienie mi jednej kwestii. Po co? Ja już sporo lat na tym świecie żyję, rodzice mnie ochrzcili więc z punktu widzenia KK pewnie do niego należę. Ale g… mnie to obchodzi co na mój temat uważa KK. W bardzo młodym wieku przestałem chodzić do kościoła i od tego czasu nie mam z ta organizacją nic wspólnego. Z mojego osobistego punktu widzenia już dawno wystąpiłem z KK i do niego nie należę. A tylko ten punkt widzenia się dla mnie liczy. Więc zupełnie nie rozumiem, po co jeszcze się bawić w jakieś pisma, GIODO, może sądy…? Żeby uzyskać co???

  36. admin
    Odpowiedz

    @raj
    Panie Jarku, jeśli ma Pan na myśli, że bieganie za proboszczem żeby załatwić „sakrament apostazji” jest bez sensu to mogę tylko przyklasnąć gdyż od dawna to mówię. Natomiast wystap.pl zajmuje się deklerykalizacją GIODO (i to już się udało, o czym wszyscy starannie milczą) oraz usunięciem „i 3” z art. 43 ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych, które to dwa znaki wyłączają jurysdykcję GIODO nad kościołami. Natomiast odnośnie wystąpienia sprawa ma dwa wymiary – prywatny i polityczny. Prywatny wyjaśniłem w punkcie 5 FAQ (http://wystap.pl/faq/) natomiast polityczny jest taki, by zagwarantować prawa niewierzących.

  37. Paragraf210
    Odpowiedz

    Chciałem prosić wszystkich tych, którzy chcą występować z KK, o wyjaśnienie mi jednej kwestii. Po co? (…) Więc zupełnie nie rozumiem, po co jeszcze się bawić w jakieś pisma, GIODO, może sądy…? Żeby uzyskać co???„.

    Wie Pan co to wolność??? Wyjaśnię Panu: skoro jest panu obojętne do jakich organizacji jest pan wpisany to proszę się zapisać do organizacji pedofilów (są takowe). Oczywiście pomijam inne przyczyny walki o „wolność”, to tylko jeden przykład szanowania samego siebie.

  38. Kasia
    Odpowiedz

    Mi się udało uzyskać adnotację na świadectwie chrztu: „formalnym aktem wystąpiła z Kościoła katolickiego„. Polecam. Szybki i bezstresowy sposób.

  39. Immanuel
    Odpowiedz

    Wszystkich pytających – po co to wszystko, po co sobie zawracać głowę, co mnie obchodzi co Krk o mnie myśli, ważne co ja sądzę o tym – chcę powiedzieć, że ja też tak przez lata myślałem i miałem w czterech literach formalne załatwianie jakiegoś tam wystąpienia z Kościoła katolickiego. Jak wielkim było błędem takie myślenie, przekonałem się, gdy zachorowałem i znalazłem się w szpitalu. Dopóki kapelan nie czuje (a przy okazji zatrudniający go szpital), że nachalny prozelityzm może skończyć się sprawą w sądzie, dręczenie „wiernego” w szpitalu przybierać może znamiona prześladowania. Jednak gdy już prawnie wystąpimy z Kościoła – co gwarantuje wysłanie listowne formularza z wystap.pl – sytuacja zmienia się radykalnie. Wystarczy przekazać przy załatwianiu formalności na początku hospitalizacji oświadczenie wyrażające niezgodę na kontakty z kapelanem pod rygorem prawnym i wówczas jego najmniejsze próby ewangelizacji wystarczy zgłosić do lekarza prowadzącego z pytaniem – „czy szpital chce mieć kłopoty?„. Jak ręką odjął – klecha nawet nie spojrzy na człowieka. I to jest ta przewaga ludzi, którzy mają za sobą formalności wystąpienia.

  40. były ministrant z małej, wiejskiej parafii
    Odpowiedz

    Kasiu, możesz napisać ile Ci to zajęło? Od dawna się zbieram by złożyć dokumenty ze strony apostazja.pl u mojego klechy. Ale trudno na wiosce znaleźć tych dwóch świadków. Trafiłem tu i widzę, że jest inny sposób. Jeśli możesz, to napisz ile to zajęło w Twoim przypadku i jakie problemy Ci robili w tym czasie. pozdrawiam

  41. Paragraf210
    Odpowiedz

    Wysłałem pismo do proboszcza 1 czerwca. Mam zwrotkę z podpisem. Dałem mu 14 dni na załatwienie sprawy. Do dziś czyli 6 lipca zero odzewu. Wybieram się w takim razie z kamerą do proboszcza. I za miły to nie będę. Potem pokaże na mojej stronce (gdzie już mam trochę o Kościele) jak zmusza się ludzi do bycia członkiem Kościoła.

  42. admin
    Odpowiedz

    To licz się z tym, że Proboszcz Parafii też za miły to nie będzie i Ci powie, że zrobiłeś sobie Dzień Dziecka. Jeśli nie rozumiesz, że z KK wystąpiłeś TY, bo to TWOJA decyzja to tu nasze drogi się rozmijają. Została tylko sprawa wpisu do Księgi Chrztów. Jeśli chcesz to posunąć do przodu to najlepiej idź z tą kamerą na 11 piętro w biurowcu Intraco w Warszawie i tam „za miły to nie bądź”. Obawiam się jednak, że Twoja wyprawa skończy się na dyżurce.

  43. Kasia
    Odpowiedz

    @były ministrant z małej, wiejskiej parafii
    Trwało to tyle ile od wysłania listu do proboszcza do otrzymania od niego odpowiedzi – niecałe dwa tygodnie. Szczerze mówiąc byłam mile zaskoczona, że przyszła taka jaka przyszła – czyli świadectwo chrztu z notką o wystąpieniu. A jeśli chodzi o świadków to się nie dziwię, że ciężko ich znaleźć – już dla osoby, która chce wystąpić jest to dość niezręczna sytuacja (podobna do wizyty u agenta ubezpieczeniowego i rezygnacja z dotychczasowego ubezpieczenia – ja próbowałam przynajmniej raz i… poniosłam klęskę :)). Wysyłaj list – nic nie tracisz, niewiele to kosztuje, a będziesz miał potwierdzenie, że z własnej woli wystąpiłeś z Kościoła – nic więcej nie jest do tego właściwie potrzebne. Czy notka pojawi się teraz, czy dopiero gdy Komisja Europejska uzna polskie prawo po raz kolejny za wadliwe, to już tylko kwestia czasu i cierpliwości, a kto wie, może i Tobie się uda załatwić to już teraz. Niedługo mój znajomy również wypróbuje ten sposób w innej parafii. Na pewno będzie chciał napisać tutaj jak mu poszło.

  44. lucyna
    Odpowiedz

    Wiara tak, ale bez tego kościoła. Zresztą jak stanę przed Bogiem po śmierci, to nie będzie mnie pytał o przynależność denominacyjną ale o to, co zrobiłam z Jezusem w moim życiu. Mnie te wszystkie procedury apostazji męczą (wcześniej zamierzałam to zrobić). Niech sobie katolicki kościół ma mnie w swoich kartotekach, ja przez zaniechanie zostawiam tę sprawę – szkoda czasu. Poza tym są inne kościoły protestanckie, ewangeliczne, które nie pytają o przynależność, ale przyjmują po prostu CZŁOWIEKA z miłością. Swoim życiem świadczymy o sobie a nie religijnymi obrządkami czy proceduralnymi czynnościami.

  45. monika
    Odpowiedz

    Witam serdecznie,
    chciałam podzielić się swoimi doświadczeniami związanymi z wystąpieniem z Kościoła. Zanim natrafiłam na tę stronę byłam gotowa zrobić to według instrukcji KEP-u. Po zapoznaniu się ze wskazówkami zawartymi na tej stronie postanowiłam podjąć próbę drogą listowną wg Waszego wzoru. 23.08.2011 wysłałam swoje oświadczenie wraz z kserokopią aktu chrztu i pierwszej strony dowodu osobistego. 30.08.2011 otrzymałam potwierdzoną zwrotkę a 01.09.2011 – odpis aktu chrztu z naniesioną adnotacją o treści „Dnia 23.08.2011 formalnym aktem wystąpiła z Kościoła katolickiego”. 🙂 Cała procedura zamknęła się w 10 dniach. 🙂 Polecam!!! Dla informacji – jest to Parafia Bożego Ciała w Poznaniu.

  46. Kasia
    Odpowiedz

    @Kasia

    Możesz też przeszukać stare papiery rodzinne w poszukiwaniu właśnie świadectwa chrztu a na nim powinna być podana parafia.

    Inna możliwość, lekko „detektywistyczna” 🙂 Jeśli nie chcesz poruszać z rodziną tematu świadectwa chrztu, możesz prześledzić, gdzie twoja rodzina mieszkała do roku/dwóch po twoich narodzinach i najbliższa parafia będzie najpewniej tą właściwą. Jeśli nie masz świadectwa chrztu i tak dobrze by było, gdybyś spróbowała je uzyskać – a wtedy dowiesz się na 100% czy byłaś tam ochrzczona, czy nie.

  47. admin
    Odpowiedz

    @Kasia wtorkowa
    Metoda detektywistyczna ma tę wadę, że 20-30 lat temu nie było tysięcy obecnych parafii. Raczej to szukanie igły w stogu siana. Nie dajmy się zwariować, samo ustalenie parafii chrztu jest łatwiejsze niż żłobka.

    • Nika
      Odpowiedz

      głupia rada – też nie wiem, nie wiem kto jest moimi „r.ch” ani nie wiedzą tego moi rodzice, bo ochrzciła mnie babcia, która już nie żyje. Babcia nie ochrzciła mnie w „swojej parafii” a mieszkała we Wrocławiu – jakieś pomysły?

      • admin
        Odpowiedz

        Beznadziejny przypadek. 🙂 Jeśli rodzice nie mieli zamiaru Cię ochrzcić i nie wiedzą gdzie zrobiła to nieboszczka babcia a Ty nie masz świadectwa chrztu w domu to nawet Pan Jezus się do Ciebie nie przyznaje. 😀 Nie masz z czego występować. Nawet nie ma Cię z czego ekskomunikować czyli wykluczyć. 😀

  48. Agata
    Odpowiedz

    Przekonaliście mnie. Zrobię to. Dotąd po prostu mi się nie chciało, ale teraz sądzę, że warto.” – Świetnie ujęte. Pokażmy wreszcie, że w Polsce nie mieszka 90 % katolików. Ja też się zmobilizuję, dzięki informacjom na tej stronie.

  49. Tomek
    Odpowiedz

    Dziękuje wam za rady, już dawno miałem wystąpić z tej sekty, nic dobrego mnie w życiu związanego z nią nie spotkało, tylko same przykrości i podłość ze strony katolików. Uważam, że są oszustami a ja zostałem oszukany i nie chcę dłużej się okłamywać. Ja nie jestem katolikiem i nikt mnie na katolika nie przerobi.

  50. Natalia
    Odpowiedz

    Wielkie dzięki za informacje na stronie. Niebawem wybieram się po odpis aktu chrztu (byłam chrzczona w innej miejscowości niż miejsce zamieszkania). Później trochę chodzenia ze sprawą… Ciekawa jestem czy nie będą stwarzać problemów, bo tego co czytałam baaardzo różnie bywa. Zaznaczam, że parafia mieści się w małej, kilku tysięcznej miejscowości.
    Oczywiście rodzina zaskoczona moją decyzją. Cóż, będą musieli znieść fakt, że chcę żyć w zgodzie z własnym sumieniem i przekonaniami i w tej kwestii. 🙂

  51. Tomek 32lata
    Odpowiedz

    Wyrzekając się chrztu i występując z Kościoła zawieracie pakt z diabłem. Jak bardzo jesteście ślepi.
    Wyrzekacie się zbawienia.
    Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16,15-16)

    Ratujcie swoje dusze biedacy póki jest czas miłosierdzia bo będziecie płakać a będzie za późno, po śmierci będzie czas sprawiedliwości.

    ZRÓBCIE TO DLA SIEBIE, nie dla mnie ani nikogo.

  52. Anna
    Odpowiedz

    Tomku, lat 32: taki duży chłopiec, a naiwny jak dziecko…
    Czy Twoim zdaniem mnisi buddyjscy , praktykujący w czystości umysłu, kwintesencji człowieczeństwa, również spotkają się się z diabłem? Odpowiedz sobie na to jedno pytanie, szczerze i na głos…

  53. Cichociemny
    Odpowiedz

    Tomku,
    Nie widzę żadnego racjonalnego powodu, dla którego miałbym uznać chrześcijańską mitologię za prawdziwą. Każda kultura stworzyła bowiem własną „wersję zbawienia”.
    Fakt, iż tak gorąco wierzysz w swoją wynika jedynie z socjo-geograficznych uwarunkowań.

  54. Sonia
    Odpowiedz

    @Kasia
    Zazdroszczę, że Twoja parafia ma takiego zdroworozsądkowego proboszcza. <:(
    PS: Chętnie się dowiem czy ktoś z podczytujących tę stronę jest już na etapie wysyłania skargi do GIODO i dalej.

  55. Aśka
    Odpowiedz

    ” kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16,15-16)” napisał Tomek owładnięty religią pustego rytualizmu, nietolerancji i strachu przed piekłem. Tomek powiedziałaś coś o Bogu i zrobiło się ślisko od krwi ludziej…
    Obca mi jest mitologia chrześcijanska i nie chcę mieć nic wspólnego z kościołem katolickim.Apostazja wiąże się z wieloma utrudnieniami , jej procedura zniechęca. Wysyłam podany tu formularz. Trzymajcie kciuki.

  56. Monika
    Odpowiedz

    7 listopada wysłałam Oświadczenie woli do parafii w której zostałam ochrzczona. Dzisiaj przyszła mi taka odpowiedź: ”Kancelaria (…) informuje, iż w sprawie formalnego wystąpienia z Kościoła Katolickiego, zgodnie ze wskazaniami Konferencji Episkopatu Polski, należy zgłosić się osobiście do proboszcza swojego miejsca zamieszkania i tam złożyć akt apostazji wobec swojego proboszcza i dwóch świadków”. Przecież to jest cokolwiek upokarzające…

  57. Jacek-katolik obrzadku rzymskiego
    Odpowiedz

    Kiedys nastapi koniec swiata i nastanie sad ostateczny.Do tego momentu macie jeszcze szanse na nawrocenie.Zycze Wam abyscie tej szansy nie zaprzepascili.Pozdrawiam Was wszystkich watpiacych i „wojujacych” z Bogiem.Wspomne o Was w mojej dzisiejszej modlitwie.

  58. admin
    Odpowiedz

    Jacku – katoliku! Pisz z ogonkami! Nie robisz mi laski… Módl się też o łaskę pisania „Sąd Ostateczny” wielkimi literami.

  59. Wojtek
    Odpowiedz

    Bardzo dobra strona. Od dłuższego czasu planuję wypisanie się z Kościoła. Chciałem skorzystać z porad udzielanych na stronie apostazja.pl i iść drogą narzuconą przez Kościół. Dopiero po przeczytaniu wielu artykułów na Waszej stronie zrozumiałem, że byłby to wielki błąd. Od przyszłego tygodnia rozpoczynam proces wypisywania się z tej instytucji drogą proponowaną przez Was. O efektach moich poczynań postaram się Was poinformować.

  60. adriana
    Odpowiedz

    Witam serdecznie,
    osobiście jestem już na etapie skargi w GIODO i zastanawia mnie jedno – czy uda mi się osiągnąć zamierzony cel, czyli uwolnić się od Kościoła…?
    Czy ktokolwiek z tu obecnych przeszedł pomyślnie procedurę i wypisał się w efekcie końcowym z Kościoła?
    Ogarnia mnie ucziucie bezradności….
    Pozdrawiam wszystkich

    • admin
      Odpowiedz

      Adriano, Ty już się od Kościoła uwolniłaś. Sęk w tym, że Kościół nie chce od Ciebie. A co do Twojego pytania – wystąpili wszyscy. Skuteczność 100%. Gorzej z adnotacją o wystąpieniu – tu mamy jakieś 5 na 100 dlatego walczymy w sądzie en route przez GIODO.

  61. Jarek
    Odpowiedz

    Wystąpiliśmy już wszyscy z KK, ale on nie chce od nas. 🙂 Jeszcze ma nadzieję na naszą kasę. 🙂 JD

  62. admin
    Odpowiedz

    Jarku, myślę, że ma nadzieję na zachowanie władzy nad Polską dzięki zachowaniu Sakramentu Apostazji, który jest jej atrybutem. Jeśli on padnie to padnie także władza Episkopatu. GIODO też to wie i woli się nie narażać – umarza co może i póki może.

  63. Jarek
    Odpowiedz

    Religia katolicka jest od zawsze FAŁSZYWA , nigdy nie byłem niewolnikiem KK. 🙂 By powstała dowolna religia potrzeba niewielu cwanych, by przetrwała trzeba wielu 1/2*główków. Nie ma się czego bać tylko występować z KK, myślę, że teraz nastąpi to lawinowo. Trafiłem tu przypadkiem, może więcej reklamy by się przydało tej stronie. 🙂 Pozdrawiam JD

  64. Elżbieta
    Odpowiedz

    Czytam to wszystko i ogarnia mnie pusty śmiech!!!
    Ja po prostu przestałam chodzić do kościoła, przyjmować księdza po kolędzie, dawać na tacę itp. Po co dodawać sobie nieprzyjemności (chodzeniem, czy pisaniem do jakichś biur parafialnych, czy kurialnych, GIODO ciąganiem się po sądach itp.). To o wiele prostsze… i nie pachnie żadną ideologią!!!

  65. admin
    Odpowiedz

    @Elżbieta
    Odpowiadam na Pani pytanie – portal wystap.pl dąży do podlegania kościołów ustawie o ochronie danych osobowych.

  66. Elżbieta
    Odpowiedz

    @admin
    To niech „portal” sobie dąży!!!
    Moja wiara, czy niewiara jest sprawą osobistą!!! Nie muszę przed nikim składać jakichkolwiek deklaracji !!! Chyba na tym polega wolność sumienia???

  67. admin
    Odpowiedz

    Nie!!! Nie musi Pani!!! I zmywać też Pani nie musi!!! I odkurzać też nie!!! Dziękujemy za wizytę, zapraszamy ponownie!!! Czy to Panią satysfakcjonuje???
    PS: To było oczywiście żartem, a teraz na serio. Pomyliła Pani adresy. O tym, że składanie aktów apostazji nie ma sensu proszę pisać na apostazja.pl (póki Pani nie zbanują). Natomiast my proponujemy obywatelską walkę o podleganie kościołów ustawie o ochronie danych osobowych (obecnie są de facto spod niej wyłączone). I są w Polsce ludzie, którzy się pod tym projektem podpisali. Jeśli nazywa to Pani ideologią – no to niech to będzie ideologia wystap.pl.

  68. Elżbieta
    Odpowiedz

    Owszem wielu rzeczy nie muszę!!!
    I to mnie satysfakcjonuje
    Ale muszę jedną rzecz!!!
    Zaprotestować, gdy widzę wykorzystywanie ludzkich emocjii, i delikatne, psychiczne nakłanianie ludzi, aby pisali, wysyłali monity, występowali do sądów… wtedy, gdy tego robić absolutnie nie muszą!!!
    To jest już ideologia!!!!

  69. Jarek
    Odpowiedz

    @Elżbieta
    Witam, admin ma moim zdaniem rację. Klechy mają zwyczaj wywierania presji na każdego, szczególnie na katolików, co można a czego nie. Uważają, że jesteście ( katolicy ) ich własnością. W chwili kiedy usłyszy, że nagabywany nie jest katolikiem, traci „płaszczyznę” nacisku. To warto zobaczyć. 🙂 Ja nie jestem katolikiem, nigdy nie słuchałem tego co chcą klechy i nie będę tolerował układania mi życia według obcych mi reguł. Jeśli ten kościół działa w Polsce to musi respektować polskie prawo. To jest zwiększanie naszego bezpieczeństwa. Wystarczy prześledzić historię (wojna trzydziestoletnia), by zrozumieć dlaczego to jest bardzo ważne.
    PS: Jesteś katoliczką , ale niepraktykującą i tak cię widzą klechy. 🙂 Czy może Ci to nie przeszkadza? To konsekwencja tego, że nieświadomie zostałaś zlana kiedyś wodą i należysz już do nas (KK), podlegasz prawu kanonicznemu i jak zechcemy to będziemy Cię nękać na różne sposoby (KK). Nie urodziliśmy się dla tego lub innego klechy.
    Wolę tę ideologię niż twoją. 🙂

  70. Elżbieta
    Odpowiedz

    @Jarek
    Urodziłam się osobą wolną, owszem zostałam zlana kiedyś wodą, ale od 1998 r, nie należę do żadnej sekty, i mam w …. (tiiiiitttttt), jak mnie widzi taki, czy inny klecha!!! Dlaczego mam na siłę zmieniać świadomość takiego czy innego patafiana w sukience co on o mnie myśli (niech sobie myśli). Odkąd nie zaglądam do tej budowli z wieżyczką (chyba, że w celu turystycznym), i odkąd zamknęłam wraz z rodziną drzwi przed nimi, mam „święty” spokój!!!

  71. Jarek
    Odpowiedz

    @Elżbieta
    Córko, zgrzeszyłaś, poprzez Chrzest święty jesteś z nami związana na zawsze czy Ci się to podoba czy może nie, jesteś wciąż na łonie KK. Wierzę, że Pan Ci wskaże do nas drogę powrotną choć po prawdzie nigdy od nas nie odeszłaś… Katoliczko niepraktykująca. 🙂

  72. rybsko
    Odpowiedz

    Widzę, Ela, że nie tylko mylisz ideologię z ideą, ale także masz trudności z oswojeniem kilku innych fundamentalnych, społecznie istotnych zjawisk. 😉
    Tymczasem moje oświadczenie wyfruwa dzisiaj. 😉 Czekam z niecierpliwością aż się sformalizuje (tzn. na powrót zwrotki). 😉

  73. Jarek
    Odpowiedz

    @Elżbieta
    Czytam to wszystko i ogarnia mnie pusty śmiech!!!„.
    Dobrze jest zdać maturę po szkole średniej, obronić dyplom po studiach, bez niedomówień zakończyć definitywnie okres poddaństwa i niewolnictwa stawiając przysłowiową „kropkę” nad i. No ale to twój wybór i twoje życie. Nie śmiej się więc z rzeczy które inni widzą i wiedzą o nich więcej. Mamy inne zdania, bo i inne doświadczenia z KK. Dobrze mieć dobry nastrój i poczucie racji, ale to nie wystarczy. Pozdrawiam JD

  74. Elżbieta
    Odpowiedz

    @Jarek
    Nie muszę zdawać matur i bronić dyplomów, by zakończyć definitywnie okres poddaństwa!!! (Z całym szacunkiem!!!)

  75. Jarek
    Odpowiedz

    @Elżbieta
    Czekałem na Ciebie, byś to napisała. Nie piszesz tego by nam pomóc, a wręcz przeciwnie. Jesteś z KK, co do tego nie mam już żadnych wątpliwości. Pozdrawiam JD

    • admin
      Odpowiedz

      Obojętne czy Elżbieta jest z KK, RP, SLD, SP, PO czy z DDR-u – dosyć tego. To co robi to typowy trolling, bo nie można inaczej nazwać wpisywania ciągu krótkich „komentarzy” po prośbie, by tego nie robić. Mają tu być komentarze do podstrony „wystąp z Kościoła” i jej zawartości, a zanim ktoś chce komentować niech się z nią zapozna (i z FAQ).

  76. timmon
    Odpowiedz

    Nie rozumiem postawy Elżbiety. Z jednej strony pisze, że „wiara bądź nie wiara jest jej sprawą osobistą” i nikomu nic do tego a z drugiej strony wchodzi z buciorami w sprawy pełnoletnich, niezależnych ludzi, których w ogóle nie zna. Co więcej śmie ich oceniać twierdząc, że dają się wykorzystywać emocjonalnie, co wprost sugeruje, że są marionetkami Maćka Psyka.
    Oj nieładnie Elżbieto. Widzisz drzazgę w oku bliźniego swego nie zauważając w swoim belki.
    Reasumując. Elżbieta to przykład typowego trolla internetowego, którego należy ignorować lub osoba o bardzo niespójnych poglądach, osoba nie do końca orientująca się w temacie

  77. Wojtek
    Odpowiedz

    Witam
    W poniedziałek rozpocząłem proces wystąpienia Z KK „sposobem włoskim”. W domowym archiwum znalazłem odpis aktu chrztu, tak więc jedną sprawę miałem z głowy. Napisałem oświadczenie woli według Waszego wzoru i razem z odpisem aktu chrztu wysłałem do proboszcza parafii chrztu. Czekam za potwierdzeniem odbioru listu poleconego, a potem na reakcję proboszcza. Mało brakowało abym rozpoczął wystąpienie „metodą KEP-u” i musiał przechodzić przez to całe ich piekiełko.

  78. Henryk
    Odpowiedz

    Ta czarna mafia dawno powinna zarabiać na siebie a nie wyciągać z budżetu… A tak nawiasem mówiąc, klechy powinni płacić ZUS jak wszyscy Polacy z własnej „kabzy”. Czas odrzucić konkordat, podpisany tylnymi drzwiami przez pożal się Boże klęcznikową Suchocką w ostatnich dniach sprawowania władzy.

  79. Marek
    Odpowiedz

    Uraczyłem probostwo oraz dodatkowo archidiecezję wypełnionym wg ww schematu dokumentem o wypisaniu się z KK. Ulga. Tak jest, za zwrotnym potwierdzeniem odbioru – i cisza. Na resztę (odwołania, procesy itp.) nie mam zdrowia, pieniędzy, czasu i nerwów). Po prostu już do tej mafii nie należę i kropka. Natomiast mam propozycję dla Portalu oraz ”Faktów i Mitów”. Należy otworzyć listę rezygnujących z „obywatelstwa” państewka watykańskiego

  80. Bogdan
    Odpowiedz

    Bardzo dobrze, że ktoś się w końcu tym zajął. Za kilka dni rozpocznę proces występowania z KK (awaria drukarki). Podoba mi się pomysł P. Marka o utworzeniu listy rezygnujących z „obywatelstwa” państewka watykańskiego.

  81. Wiesław
    Odpowiedz

    Myślę, że pomysł na stronę o liście rezygnujących z „usług” i „dobrodziejstw” czarnej hołoty jest przedni, jednak należałoby uświadomić ich o obecności innowierców i ateuszy oraz o bezzasadnym utrudnianiu wystąpienia z tej jakże „zacnej” formacji.

  82. Kazimierz
    Odpowiedz

    To jeszcze nie to. Moim zdaniem należy powołać w sądach rejonowych komórkę w celu dokonania wypisu z instytucji kościelnych, żeby tego aktu było można dokonać z urzędu. Taka forma wypisu działa w Niemczech. Proszę odsłuchać wypowiedź radiosłuchacza, który dzwonił do radia FiM 23. 12. 2011. Audycję można znaleźć na stronie internetowej Fakty i Mity. Jego wypowiedź o wystąpieniu wraz z córką z Kościoła katolickiego jest zarejestrowana na odtwarzaczu o godz. 1:15:20 od początku czasu trwania audycji.

  83. Sebastian
    Odpowiedz

    Ciekawe to będzie, jak człowiek stanie przed Bogiem. Co w tedy Bóg mu powie?
    A po drugie Chrystus mówi: „Ty jesteś Piotr czyli skała, i na tej skale zbuduje Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą„. Nic się nie da oszukać, dzisiaj jesteś a jutro Cię już może nie być Ciebie, a Kościół był przed Tobą i po Tobie zostanie.

    • Janusz
      Odpowiedz

      Chrystus mówi

      Jakoś mnie to nie przekonuje… Dlaczego jak Chrystus coś mówi to tracimy prawa i pieniądze?

    • Gatida
      Odpowiedz

      Ciekawe co się działo z tymi wszystkim tzw duchownymi kościoła, będących liderami krucjat, świętej inkwizycji itd którzy już dawno odeszli… Czy stanęli przed obliczem Boga czy od razu poszli do piekła za ludobójstwo?

      • admin
        Odpowiedz

        Oczywiście, że stanęli przed obliczem Boga, bo najpierw jest Sąd Ostateczny. Piekło bez Sądu Ostatecznego to łamanie praw człowieka.

    • Sylwek
      Odpowiedz

      Sebastian… nie wiem jak Ty, ale ja nie potrzebuję pośrednika między mną a Bogiem… który, jak każdy pośrednik, bierze kasę za swoje usługi. Ciekawe, co powie Bóg gdy Ty staniesz przed nim…”Synu, ale dałeś się ogolić”… I pamiętaj, że piekło jest wybrukowane głowami xsięzy…

  84. przemex
    Odpowiedz

    Może ktoś umieścił by wzory dokumentów w formacie PDF??? Umieszczenie wzorów dokumentów w postaci plików DOC, pokazuje że macie w d… odszczepieńców nie korzystających z jedynie słusznego Microsoft Office. Amen.

  85. mądry
    Odpowiedz

    Niech żyje Kościół Katolicki!!
    Módlmy się za opętanych nienawiścią i zawiścią autorów strony.

  86. Raelianin
    Odpowiedz

    @ Sebastian
    Ewangelie mówią wyraźnie o Kościele Jerozolimskim, nie zaś o Rzymskokatolickim, obydwa nie mają ze sobą wiele wspólnego, ten drugi powołał cesarz Konstantyn kilka wieków później. Piotr nigdy nie był papieżem, ani nawet biskupem Rzymu, za jego życia Rzym miał już biskupa.
    I skąd pomysł, że ów Bóg w ogóle lubi księży katolickich?

  87. admin
    Odpowiedz

    Wklejam tu posta „Estery”, który zawieruszył się na podstronie „Kościół a dane” (która jest trochę o czym innym). Pani wspomina o „dziewiątym w Polsce wystąpieniu po włosku 😉

    **************

    Apostazja na sposób korespondencyjny udała się w Nysie, w Kościele św. Jakuba (Katedra). Jednak gdy napisałam do [Xxx – MP] (gdyż tam mnie ochrzczono) Ksiądz mi wysłał ładny list o treści kompletnie sprzecznej z Biblią – nie opierając się nawet na jednym wersecie, dołączył mi jedynie skserowane dokumenty kościelne i pouczył, że i owszem mogę wystąpić, ale… muszę mieć 2 świadków i muszę się zgłosić do parafii zamieszania i tam oświadczyć apostazję i czekać na odpowiedż biskupa itd… a mnie nie interesują ich przepisy, ja przed Bogiem i ludźmi oświadczyłam i to wystarczy. Mam zatem pytanie jak ominąć ich wymysły?? Nie mam zamiaru bowiem w Państwie prawa stosować się do przepisów z tego prawa wyłączonych. Jestem osobą wierzącą, a moim Panem jest Jezus i tylko jemu podlegam – nie należę do żadnej religii. Znam prawo Boże i je stosuję. Apostazja nie jest mi koniecznie potrzebna gdyż wiem, że ludzkie księgi i zapiski są bez znaczenia – jesteśmy zapisani lub nie; w księdze żywota która jest u Pana… Jednak chciałam być uczciwa również wobec tych, którzy bez mojej wiedzy i woli wepchali mnie w tę „kałabanie”. Nie chcę by ktoś mógł nawet pomyśleć, że mam z Kościołem rzymsko-katolickim coś wspólnego. Nie, nie mam wrogości do katolików – kocham ich i żyję z nimi w przyjaźni, jednak Kościół jako organizacja to zaprzeczenie mocy Jezusa, od samego początku nie było w nim prawdy od czasów inkwizycji, stosów i wypraw krzyżowych. Krew świętych woła do Boga i już nadszedł ich dzień sądu. Słusznie Jezus nawoływał – WYJDŹ Z NIEGO LUDU MÓJ. Nigdzie w Biblii nie znalazłam takiej sytuacji by Jezus lub jego uczniowie kogoś na siłę trzymali!! Tak robią raczej sekty! Jezus mówił: „jeśli nie chcą Was przyjąć – odchodząc strzepnijcie popiół z nóg”. Jak można było prawdy Boże w taką obrzydliwość zamienić? I zapisywać do Kościoła nieświadomych niczego ludzi a potem nie pozwolić im odejść. Nie chcę urazić czyichś uczuć religijnych, ale proszę nie zrzucajcie swojej odpowiedzialności za własne życie na swoje kościoły i nie myślcie sobie, że wasza przynależność doń, da wam zbawienie – bo to wy osobiście staniecie przed Bożym majestatem i z wiary sądzeni będziecie – każdy ze swojej. Boga poznaje się przez osobiste z nim chodzenie, modlitwy i słowo, które nam dał, a słowo to już dawno obnażyło uczynki Kościoła. Nigdzie bowiem Jezus nie mówił że można zbawienie uzyskać przez stosowanie obrządków, sam ochrzcił się gdy był dorosły. Sam mówił, że Bóg nie mieszka w kościołach ludzką ręką zbudowanych oraz uznał, że słowo, które Bóg nam dał jest zupełne – to znaczy doskonałe i nic z niego nie można ująć i nic dodać. Czytajcie Biblię a sami przekonacie się, że Kościół katolicki istnieje dziś po to by ludziom blokować dostęp do prawdy i zbawienia – nawet zmieniają prawo Boże i przykazania. Odrzucił słowo Boże i sam nałożył na was prawa, które nie są wolą Boga. A kogo mamy słuchać – Boga czy ludzi? Sprawdźcie w Biblii choćby kwestię drugiego przykazania Bożego i bałwochwalstwa. Poznajcie sami Chrystusa. Większość katolików jest w szoku gdy się dowiaduje, że Jezus miał pięciu rodzonych braci i siostry. Dziś Biblia jest dostępna i nie na szczęście Kościół nie pali na stosach za jej posiadanie jak to było w przeszłości. W internecie widać wielkie przebudzenie i światło coraz jaśniej świeci – szukajcie a znajdziecie. Czuwajmy by dzień ten nas nie zaskoczył. Ja życzę Wam błogosławieństwa Bożego.

  88. Kama
    Odpowiedz

    A z innej beczki – czy uniemożliwienie opuszczenia organizacji (niezależnie od tego, czy się do niej przystępowało świadomie, czy nie) nie narusza praw człowieka? Czy KK może bezkarnie zamknąć drzwi i zabronić odejścia (nie)wiernym?

    • admin
      Odpowiedz

      Nie ma więzienia w którym biskupi trzymają Kandydatów na Apostatów i mówią „nie opuścisz”. Ono jest w głowach „formalnych apostatów”, bo nie mają wolności w sobie tylko proszą o nią proboszczów. To jest właśnie myślenie niewolników, zaszczepione Polakom przez bandę idiotów z „witryn apostatycznych”, że trzeba się domagać od Kościoła „wystąpienia zgodnie z prawem kanonicznym” i potwierdzenia, że się wystąpiło. Kościół nie uznaje formalnego wystąpienia i to powinien być tylko jego problem (ściślej: Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych). Jeśli kogoś naprawdę nie interesuje prawo kanoniczne to będzie miał w nosie i jego meandry i nawet to, że Kościół będzie go uważał za ekskomunikowanego. Nie widzę powodów, by prosić papieża o zniesienie zasady semel catholicus semper catholicus poprzez zmianę kanonu 11 KPK (w którym jest zapisana). Oczywiście – „zawodowi apostaci”, którzy już błagali o ratunek Benedykta XVI, mogą uważać, że to świetny pomysł.

      • Mira
        Odpowiedz

        W głowie i sercu MAM od bardzo dawna! Chodzi jednak o FORMALNO-PRAWNĄ formę odwrócenia tego co stało się bez mojego świadomego udziału w niemowlęctwie! O którą opierają się oficjalne statystyki ISKK, które z kolei są podstawą do uzasadniania swych żądań szczególnego traktowania a w rezultacie faktycznie obowiązkowej religii w szkole i dyskryminacji WSZYSTKICH INNYCH. Pozdrawiam WSZYSTKICH czytających.

        • admin
          Odpowiedz

          Zeusie, ty widzisz i nie grzmisz…
          Tymi kilkoma tysiącami „formalnych apostatów” (kanoniści musieli stworzyć tego łamańca żeby ich w ogóle jakoś nazwać!) ISKK nawet nie zaprząta sobie głowy, bo „to nawet nie jest margines„, jak powiedział ksiądz Sadłoń. To hokus-pokus w „urzędzie parafialnym” nie ma NIC do statystyk ISKK. A wręcz przeciwnie – jak od 34 milionów odejmie się 3,4 tysiąca (czyli jeden procent jednego procenta) to będzie dla Kościoła jeszcze lepiej. Dwa i pół roku to piszę.
          A podstawą religii w szkole jest rozporządzenie MEN, nie rocznik GUSu. Jakoś w latach 1960-1990 religii w szkole nie było i proszę mi pokazać jedno użycie tego argumentu przez 30 lat za jej przywróceniem. A do kościoła chodziło wtedy więcej osób niż teraz, przypomnę.
          pozdrawiam myślących

  89. Kama
    Odpowiedz

    @ admin
    Jeśli masz na myśli odcięcie się od KK, to zrobiłam to dawno temu. Nie tkwię w tym symbolicznym więzieniu, choć kilka lat zabrało, nim mogłam z pełnym przekonaniem powiedzieć- żegnam. To, na czym mi zależy to zniknięcie, lub przekreślenie moich danych w jego księgach. Nie chcę być przez niego uwzględniana w jakikolwiek sposób. I nie rozumiem szopki ze świadkami i proszeniem o wystąpienie. Jestem dorosła, komunikuję moją wolę. I to powinno wystarczyć. Uniemożliwienie mi formalnego wystąpienia uważam za łamanie moich praw.

  90. Adam
    Odpowiedz

    Każda organizacja jakakolwiek by nie była ma jakiś status wg którego działa, i w tym statucie jest opisane jakie należy spełnić warunki aby z niej się wypisać,nie wystarczy wyjść na rynek i krzyknąć, wiec nie bardzo rozumiem zacietrzewienie niektórych osób, pretensje co do przynależności do KK można mieć do własnych rodziców – to oni Was zaprowadzili do chrztu – a nie do KK, KK spełnił tylko prośbę rodziców o przyjęciu nowego członka KK poprzez chrzest.
    Jeśli KK wymaga aby wystąpienie odbyło się poprzez osobistą wizytę w obecności 2 świadków u proboszcza to w czym problem??

    • admin
      Odpowiedz

      Po pierwsze w tym, że osoby występujące z Kościoła nie uznają jego władzy nad sobą i mają do tego prawo. W tym miejscu prawo wewnętrzne (kanoniczne) musi się kończyć.
      Po drugie w tym, że Kościół Katolicki nie uznaje (i nigdy nie uznawał) formalnego wystąpienia.

    • sattvik
      Odpowiedz

      Twój wywód jest łatwy do obalenia. Otóż abym podlegał statutowi danej organizacji musiałbym się do niej najpierw świadomie zapisać i potwierdzić jego znajomość i zgodę na niego. Żaden katolik takiej zgody nie wyraził ani świadomie się do KrK nie zapisał, bo był niemowlakiem nieświadomym, co robi, a raczej, co jest mu/jej robione. Kodeks Prawa Kanonicznego nic mnie nie obchodzi, nie zgadzałem się na jego przestrzeganie.

  91. Artur
    Odpowiedz

    Kiedy byłem małym chłopcem to usłyszałem o apostazji. Oczywiście wybuchnąłem śmiechem dowiedziawszy się o tej szopce.
    Ale na tej stronie jest APOSTAZJA TWO-The REVENGE czyli nic się nie zmienia. 🙂 Dalej nie widzę powodu, żeby bawić się w jakieś listy miłosne do Kościoła. Co to zmieni? Do statystyk wiernych? Na Facebooku? Nie potrzebuję tego.
    PS: „Raz katolik , zawsze katolik” już nie działa listownie? Uwaga, bo za jakiś czas ktoś pod natchnieniem anuluje wasze listy do Koryntian i tak w kółko.
    A jeżeli ma to się przysłużyć ludziom a nie mi, to proszę o wyjaśnienie w jaki sposób? 🙂
    Pozdrawiam

    • admin
      Odpowiedz

      Pomyliłeś strony (internetowe i sporu). Ósmy sakrament apostazji praktykują „Fakty i Mity„, Ruch Palikota, apostazja.pl i apostazja.info. Nas to nie interesuje a raczej interesuje pokazanie, że to karoca, którą kieruje abp Józef Michalik.
      Idź i nie grzesz więcej.

  92. Artur
    Odpowiedz

    No ja dobrze rozumiem, że nie praktykujecie tego sakramentu i go wyśmiewacie co jest słuszne. Problem w tym, że proponowana przez was w zastępstwie metoda „po włosku” różni się tylko formą. Owszem, nie nakłaniacie do niej, nie robicie szumu. Ale bawienie się w listy jest zbędne. A jeżeli nie jest, to chciałbym się dowiedzieć dlaczego.

  93. Artur
    Odpowiedz

    Wiem jaka jest misja tego portalu. Napisałem, że nie nakłaniacie do tej metody po włosku. Chciałem jedynie poznać opinie drugiego człowieka na temat sensu, korzyści itd. wynikających z tej metody.

  94. Michał
    Odpowiedz

    1) Czyli jeśli dobrze zrozumiałem: wystąpienie z Kościoła metodą wyżej wymienioną i wg instrukcji KEP do 9 kwietnia 2010 miało taki sam skutek – dokonania adnotacji „Dnia …….. w Parafii…….. w …… formalnym aktem wystąpił(a) z Kościoła katolickiego”.
    2) Skoro nie obowiązuje już instrukcja KEP a dokonując apostazji wg tejże instrukcji tak jak to promuje np. portal apostazja.info i tak uzyskamy tę adnotację to jaki jest sens stosowania wyżej wymienionej metody – oprócz różnic wynikających z postępowania (świadkowie itp.) oraz podstaw prawnych?
    3) Skoro mamy dokonaną adnotację a nadal wg Kościoła jesteśmy katolikami to skutek apostazji i wystąpienia waszą metodą wydaje mi się taki sam, jeśli się mylę proszę o odpowiedź.
    4) W FAQ punkt 13. piszecie: „Po pierwsze w świetle prawa polskiego „wystąpienie po włosku” oznacza, że nie jest się już członkiem Kościoła Katolickiego.” Jakie konkretnie normy prawne macie na myśli?
    5) Czy nie powinno się żądać od proboszcza wykreślenia nas z listy a nie tylko dokonania adnotacji tak jak to jest w waszym piśmie? Z adnotacją czy bez nadal się jest dla Kościoła katolikiem i tylko wykreślając się z listy możemy się z niego wypisać (takie jest moje zdanie).
    Pozdrawiam

    • admin
      Odpowiedz

      1) Wyprostowanie tego pytania przekracza ramy odpowiedzi na komentarz.
      2) To tak jakbyś spytał jaka jest różnica czy się idzie do łóżka z żoną czy z kochanką, skoro efekt jest ten sam.
      3) patrz pkt 2
      4) patrz http://wystap.pl/temp1/
      5) Nie, bo chcemy odzyskać przestrzeń zawłaszczoną przez KEP czyli prawo do adnotacji o wystąpieniu (tzw. „wystąpienie po włosku”).

      • Michał
        Odpowiedz

        Czyli po waszej metodzie i tak się nadal jest katolikiem. Dziękuję, nie skorzystam. Powodzenia.

        • admin
          Odpowiedz

          Jeśli źródłem prawa jest dla Ciebie Kodeks Prawa Kanonicznego to mam dla Ciebie złą wiadomość – będziesz katolikiem do końca życia.
          Z Panem Bogiem.

          • Michał

            Wasza metoda nie różni się skutkiem od metody KEPu bo kończy się tym samym skutkiem – dokonania takiej samej adnotacji. Więc tych „pół miliona” apostatów też może powiedzieć, że według nich KPK nie jest źródłem prawa więc nie są już katolikami. Niby instrukcja KEP jest już nieważna ale jednak nadal księża ją stosują.
            I żeby nie było – nie neguję waszej walki o prawo „wystąpienia po włosku” zwracam tylko uwagę że skutki są takie same chociaż rysunek powyżej mówi co innego.

          • admin

            No oczywiście, że dla apostatów źródłem prawa jest instrukcja KEPu i okólnik kardynała Herranza (na który Rada Prawna KEPu powołała się w preambule). „Zawodowi apostaci” przyznają to zupełnie otwarcie. Zresztą sami „kandydaci na apostatów” łażą z wydrukowaną instrukcją KEPu (!) i odwołują się do kurii diecezjalnych. Apostaci akceptują to co dostali od Kościoła czyli – automatycznie – akceptują także, że pozostają katolikami.

  95. Adrian
    Odpowiedz

    Ustaliłem z moją Żoną, de facto praktykującą katoliczką, że po Pierwszej Komunii naszej Córki wypiszę się z Kościoła. Nie mam nic do Boga, ale do księży bardzo dużo. Jako sierota zbyt wielu ich spotkałem i tylko jednego z powołania. Chcę z nimi zerwać.

  96. sweko
    Odpowiedz

    Smutni ludzie, dlaczego poświęcacie tyle energii na jakieś tam wystąpienie z Kościoła, przecież to jest jakaś szopka. Po przeczytaniu tych głupot jeszcze bardziej utwierdziłem się w przekonaniu, że warto należeć do Kościoła.

    • admin
      Odpowiedz

      Mylisz się, wystąpienie z Kościoła to bułka z masłem i – niestety – ustawowy warunek dostania merytorycznej decyzji GIODO. Walczymy o to, by prawo do niej przysługiwało także katolikom.

    • Krzysiek
      Odpowiedz

      „jak byly czay przesladowan robotnikow [..] kosciol zapewnial im pomoc”

      …jak tylko zauważył, że może coś na tym ugrać. Cóż, jestem zbyt młody, ale z wiarygodnych relacji starszych członków rodziny wiem co powiedział ówczesny Prymas (Tysiąclecia) po pierwszych strajkach robotników: „robotnicy powinni wrócić do fabryk!„.

  97. Karol
    Odpowiedz

    Widać, że brakuje tu zrozumienia doktryny Kościoła.
    Kościół mówi, że apostata pozostaje jego członkiem, czy sobie tego życzy czy nie, bo to wynika z wyznawanej w Kościele wiary w niezacieralny charakter sakramentu Chrztu Świętego, na który nie ma wpływu apostazja formalna czy też nieformalna.
    Prawda jest taka, że problem stanowi to dla tych, którzy w to wierzą. Podziwiam więc dyskusję osób deklarujących niewiarę nad tym, co z wiary wynika. Jeśli nie wierzysz – to nie masz problemu. Jeśli zaś martwi Cię wynikające z wiary przekonanie Kościoła, że jesteś nadal jego członkiem, choć na manowcach, to znaczy tylko jedno – boisz się, że nie masz racji.
    Jedno wiem na pewno i wierzę w to bardzo mocno – sąd nad tym kto ma rację: Kościół, który modli się za tych, którzy od niego odchodzą, czy Ci którzy twierdzą, że Kościół racji nie ma i w ogóle powinien się w ich życiu nie zjawić, nie będzie się odbywać na tym świecie i dokona go Jedyny Sprawiedliwy Sędzia.

    • admin
      Odpowiedz

      No apostaci tego nie przyjmują do wiadomości, bo chcąc wierzyć, że wystąpili z Kościoła dzięki instrukcji KEPu. Dobrze, że wspólnie rozwiewamy ten mit.

      • Karol
        Odpowiedz

        Drogi Adminie, żeby była jasność – ja po prostu staram się o prawdę.
        Jestem też w stanie wyjaśnić dlaczego większość księży woli osobistą wizytę w kancelarii i oświadczenie o apostazji przynoszone osobiście.
        Dla nas wierzących fakt odejścia od wiary czy deklarowany czy nie, jest czymś na tyle poważnym, że nie może być tu wątpliwości, że to dana osoba wyraża taką wolę. A nawet to, co proponujecie na tej stronie, czyli podesłanie kopii dokumentu tożsamości w załączeniu, mnie osobiście moralnej pewności by nie dawało. Dlaczego? Dokument można zagubić, bądź ukraść.
        Zresztą, cała ta dyskusja jest jałowa.
        Prawdziwym dramatem dla Kościoła nie są bowiem Ci, którzy martwią się o formalne akty, a Ci, którzy na co dzień, swoim życiem i postępowaniem dokonują apostazji i wyrzekają się wiary. I za nich trzeba się nam dziś modlić.
        I pozwolę sobie na jeszcze jeden komentarz.
        Dlaczego Kościół nie godzi się na wykreślenie danych z ksiąg chrztu?
        Bo choć Kościół boleje nad tymi, którzy od niego odchodzą, zawsze ma nadzieję na ich nawrócenie. Wykreślenie z ksiąg, wiązało by się z zaprzeczeniem tej nadziei i zaświadczeniem, że dana osoba nigdy nie była ochrzczona, a to nie byłoby prawdą.
        Już w starożytności Ojcowie Kościoła przyjęli zasadę, że odstępców, którzy deklarują wolę powrotu należy wyspowiadać i nałożyć na nich pokutę, a ie chrzcić ponownie. Temu, by ktoś przyjął powtórny chrzest „z wody” zapobiega zapis.
        Poza tym, tym, którzy martwią się o nadużywanie ich danych osobowych chciałbym zakomunikować, że do ksiąg chrzcielnych sięga się tylko w wypadku osobistej prośby zainteresowanego, aby wystawić dla niego świadectwo chrztu, bądź odnotować przyjęcie innych sakramentów. poza tymi wypadkami księgi leżą na półkach parafialnych archiwów.

        • admin
          Odpowiedz

          Mamy nadzieję, że GIODO też się nie zgadza. Na razie jednak nie może się wypowiedzieć, bo mu „i 3” nie pozwala (a ściślej – „i 3” w połączeniu z zasadą semel catholicus semper catholicus). A Pan Minister nie może domniemywać, że ma prawo wydawać decyzje osobom ochrzczonym, bo przestrzega Konstytucji przecież.

        • saint_just -Gorzów
          Odpowiedz

          Ciekaw jestem, jak Pan by się poczuł dowiadując się, że jest Pan członkiem Polskiego Oddziału Międzynarodówki Komunistycznej będąc wcielonym bez Pańskiej woli, zgody i świadomości, jako niemowlę. I Pańskie nazwisko figurowałoby na jej listach na zasadach nie do końca jasnych i uregulowanych pod kątem obrotu i dostępu do nich i w ogóle zresztą jakichkolwiek. Stosując się do logiki Pańskich wywodów nie powinno to Panu specjalnie przeszkadzać.

        • Jarek
          Odpowiedz

          Karol, kłamiesz. W starożytności nie było KK, a później do końca 19 wieku „działacze” KK karali odstępców od jedynie słusznej drogi do zbawienia śmiercią. Jak masz odmienne zdanie to nie masz rozumu 🙂 swojego. JD

          • admin

            Dziecko, sprawdź w słowniku co to jest starożytność.

          • Jarek

            Starożytność – okres w historii Bliskiego Wschodu, Europy i Afryki Północnej obejmujący dzieje tych regionów od powstania pierwszych cywilizacji do politycznego upadku cesarstwa zachodniorzymskiego w 476 roku„.
            Masz na myśli te 152 lata? To nawet nie 1 procent. 🙂 A KK zaczyna się od spisania prawd ich wiary, a to wiemy wszyscy jak i kiedy nastąpiło. Nie czepiaj się, bo literaliści mordowali gnostyków od 200 roku. JD

          • admin

            No właśnie. Sprawdziłeś w słowniku więc widzisz, że głupoty pisałeś. Skąd się wzięły 152 lata i co trwa ponad 15200 lat nie wiem, i wolę nie dociekać.
            Idź i nie bajdurz więcej.

  98. saint_just -Gorzów
    Odpowiedz

    Dzięki. Sprawdzę tę opcję. Nie korzystałem i nie zmierzałem korzystać z metody „dwuświadkowej” właśnie jako wyjątkowo szmacącej, nikczemnej i czołgającej czyli dokładnie w stylu tych rozbestwionych degeneratów.
    Pozdrawiam.

  99. admin
    Odpowiedz

    Przypominam, że teraz można odpowiadać bezpośrednio na komentarz bez prowizorycznego „@”.

  100. Jarek
    Odpowiedz

    Szanowni 🙂 Jestem już po wypisce. Nadmienię jedynie, że tu gdzie składałem swój akt woli był Pan Bogumił Nycz – proboszcz parafii pod wezwaniem Matki Boskiej Królowej Korony Polskiej w Gdańsku-Oliwie. Dawno się tak nie ubawiłem widząc jak ów próbuje mnie „nawrócić” bo to niby on ma w głowie specjalny odbiornik RTV od Boga i wie co dla mnie jest najlepsze. Dawno nie miałem z nimi do czynienia i dlatego zaskoczył mnie poziomem infantylizmu jaki emanował z każdego słowa jakie wykrzykiwał pod moim adresem w końcu się zrobił purpurowy i wybiegł na zaplecze. Nie byłem sam, ale w towarzystwie podobnych mi, wiec mam świadków chamstwa owego pana w stosunku do zwykłych ludzi a o wyznawców innych religii nie wspomnę. Nawet jak przyjdzie Wam ten wątpliwy zaszczyt rozmowy z „pasterzem” to z dystansem, ubaw jest doskonały. Kiedyś poszedłem w końcu (siłą) do wojska i zobaczyć jak ten „syf” wygląda od wewnątrz, nie żałuję że odwiedziłem pana Bogumiła Nycza, jest podobnie jak w wojsku. 🙂 Pozdrawiam JD

    • admin
      Odpowiedz

      1) Zaakceptowałeś Świętą Instrukcję Apostatyczną czyli jesteś apostatą czyli katolikiem czyli podlegasz prawu kanonicznemu. Przykro mi.
      2) Nie poszedłeś „zobaczyć jak ten „syf” wygląda od wewnątrz” tylko byłeś poborowym, bo takie było prawo. Z definicji nie miałeś nic do gadania. Tak to mogę pisać ja, bo w przeciwieństwie do Ciebie poszedłem z własnej woli.

      • Inga
        Odpowiedz

        Mógł się próbować odwołać, żeby do wojska nie iść w tamtych czasach. Starsi koledzy pisali odwołania i udało im się armii uniknąć. Inni posuwali się do bardziej drastycznych metod. Poszli tylko ci, którzy chcieli i ci, którym brakło odwagi aby walczyć z systemem. Teraz nie jeden by chciał do armii bo kasa dobra z tego jest.

    • saint_just
      Odpowiedz

      Gratki. Jestem pod wrażeniem zimnej krwi.
      Ta próżniacza swołocz potrafi być wyjątkowo niegodziwa i podła…ale trzeba ich zrozumieć i po chrześcijańsku wybaczać , bo to ciemnota z wiosek , która nie wie , co czyni,często pierwsi nieanalfabeci w domach, idą „w proboszcze” albo nawet biskupy..to dla nich jedyna droga awansu….jeśli sie przyjrzeć pod tym kątem ,to cały episkopat chował się w kurniku z kozami na gumnie ,…a nawet Wołtyla to kto?? Nie jestem uprzedzony klasowo, ale ktoś , kto nie wyniósł z domu pewnych zachowań i nawyków będzie się później zawsze zachowywał tak a, nie inaczej…Czasy arystokratów Hlondów , czy masonów Krasickich minęły bezpowrotnie.

      Wojsko odsiedziałem i tak na rozprawie, jak i w pudle wywoływałem pewne zaskoczenie odpowiedzią na „powód” – bez powodu. ….
      Tłumaczenie się to wejście w rolę ofiary na zasadach oprawcy….śrubki zbiorowego przymusu wzszędzie są takie same.

  101. Mario
    Odpowiedz

    Czas otwarcie przyznać, że nie da się skutecznie z Krk. W każdym razie instrukcje apostazja.pl oraz wystap.pl o kant d… rozbić. Taka bolesna prawda…

    • jarek
      Odpowiedz

      Wcale się nie boimy, że stanowisko KK jest inne. Najważniejsze, że nie dostaną już od nas kasy za herezje. 🙂 JD

    • saint_just
      Odpowiedz

      Mario – Nie lękaj się… To tylko kościelna psychotechnika. Masz się poddać mentalnie – zanim przystąpisz do walki – przygnieciony swoją „maluczkością” i dwoma tysiącami lat „tradycji” oraz milionami much, które „nie mogą się mylić”… Nie daj sobie wcisnąć bredni,że ktoś o Tobie i o Twoim życiu może decydować bez twojego udziału i będzie Cię chędożył jak samiec alfa w stadzie „bo taki już los”. Nie róbta sobie takiego świństwa, ludzie…

  102. liberalny75
    Odpowiedz

    W dyskusji na pewnym blogu jeden z adwersarzy próbował mi dowieść, że na mocy artykułu 5 Konkordatu Rzeczpospolita Polska nie może zmusić Kościoła Katolickiego do wystawienia w księgach parafialnych adnotacji o formalnym wystąpieniu z KrK, ani nie może się mieszać do sposobu administrowania danymi osobowymi przez Kościół Katolicki. Podważyłem te tezy na mocy obowiązującego w Polsce prawa międzynarodowego. Moja argumentacja była następująca:
    „1. Rzeczpospolita Polska i Stolica Apostolska zawarły umowę międzynarodową, zwaną Konkordatem. Umowa ta w artykule 5 precyzuje, że KrK może swobodnie pełnić swoją misję łącznie z wykonywaniem swojej jurysdykcji i administrowaniem swoimi sprawami zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego.
    2. Kodeks Prawa Kanonicznego i jego uzupełnienia stanowią, że Kościół Katolicki nie uznaje formalnego wystąpienia.
    3. W Polsce obowiązuje jednak jeszcze kilka innych, wiążących prawnie umów międzynarodowych. Należą do nich Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych – stanowiący, że każdej osobie przysługuje wolność wyznania i sumienia oraz, że każda osoba ma podmiotowość prawną oraz Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej, gwarantująca każdemu obywatelowi swobodę zmiany wyznania.
    4. Prawo kanoniczne jako takie nie jest prawem międzynarodowym, wobec czego w hierarchii prawa stoi na niższym szczeblu niż prawo międzynarodowe. Swobodne wykonywanie jakiejś jurysdykcji nie oznacza możliwości łamania prawa międzynarodowego w zakresie podstawowych wolności przez instytucję mającą podmiotowość prawną (taką jak KrK) wykonującą swoją jurysdykcję. Oznacza to, że na mocy prawa międzynarodowego KrK nie może nikomu zabronić występowania ze swoich szeregów ani formalnego zrywania kontaktów ze sobą. (Analogicznie, Rzeczpospolita Polska nawet na swoim terenie nie może uchwalać ustaw sprzecznych z obowiązującym prawem międzynarodowym – takie ustawy można zaskarżać).
    5. W całej Unii Europejskiej obowiązuje Dyrektywa 95/46/WE dotycząca ochrony danych osobowych, stanowiąca, że kościoły i związki wyznaniowe nie mogą przetwarzać danych osobowych osób, które nie pozostają ich członkami albo nie utrzymują kontaktów z kościołami lub związkami wyznaniowymi w związku z wykonywaną przez nie działalnością. Transpozycją Dyrektywy w polskim prawie jest Ustawa o ochronie danych osobowych z 1997 roku, która stwierdza dokładnie to samo.
    6. Ustawa nie stosuje się do sytuacji, w której obowiązujące akty prawa międzynarodowego stanowią inaczej. W tym wypadku chodzi o wspomniany artykuł 5 Konkordatu.
    7. Jednakże artykuł 5 Konkordatu stwierdza, że KrK może wykonywać swoją jurysdykcję i administrować swoimi sprawami, nie ma tam mowy o administrowaniu sprawami osób trzecich, które wystąpiły (formalnie zerwały kontakty poprzez złożenie oświadczenia woli) z KrK zgodnie z prawem międzynarodowym. Postanowienia jednego aktu prawa międzynarodowego nie oznaczają odebrania podstawowych praw i wolności, gwarantowanych przez inne akty (w Konkordacie zresztą nigdzie nie ma mowy o tym, że oznaczają). O możliwości występowania z jakiegokolwiek związku wyznaniowego NIE DECYDUJE sam związek!
    8. Złożenie oświadczenia woli oznacza, że KrK nie może uznawać za swojego członka lub parafianina osoby, która złożyła takie oświadczenie.
    9. W odniesieniu do osoby zrywającej formalne kontakty z KrK, w stosunku do KrK zastosowanie mają wspomniane wcześniej przepisy Dyrektywy 95/46/WE i Ustawy o ochronie danych osobowych.
    10. Oznacza to brak możliwości utrwalania i publikowania przez KrK nowych danych dotyczących tej osoby, a także brak możliwości ujmowania takiej osoby w statystykach dotyczących osób obecnie pozostających w formalnym związku z KrK. Dotychczasowe dane stają się częścią archiwum z odpowiednią adnotacją o zerwaniu formalnych kontaktów danej osoby z KrK.”
    Proszę Admina o skomentowanie, czy ta interpretacja jest poprawna.

    EDIT: Poprawiono „punkt 5 Konkordatu” na „artykuł” – Admin.

    • admin
      Odpowiedz

      Tak, to poprawna interpretacja. Do tego dochodzi jeszcze kwestia czy bardzo ogólnikowy zapis artykułu 5 Konkordatu sam w sobie może wyłączyć zastosowanie precyzyjnej ustawy o ochronie danych osobowych. To trochę tak jakby wyłączać księży spod kodeksu karnego. Jeszcze do tego nie doszliśmy żeby księża oskarżeni o spowodowanie wypadku czy pedofilię mówili „Nie możecie mnie sądzić z powodu artykułu 5 Konkordatu”. A to by była podobna sytuacja. Kwestia danych osobowych jest po prostu poza religią – tak samo jak obmacywanie dzieci…

      • ZeteS
        Odpowiedz

        Jeszcze do tego nie doszliśmy żeby księża oskarżeni o spowodowanie wypadku czy pedofilię mówili „Nie możecie mnie sądzić z powodu artykułu 5 Konkordatu”.

        W tej sprawie mylisz się Maćku. Doszliśmy w praktyce niestety. Znam takie przypadki. Może sam ksiądz nie powołał się na Konkordat (nie słyszałem przynajmniej) ale świeccy urzędnicy zadbali o wyłączenie automatycznego działania prawa w stosunku do winnego/podejrzanego o winę księdza.

    • Kasia
      Odpowiedz

      Ja tylko chciałabym zwrócić uwagę, że skoro dyrektywa została w zakresie, o którym mówisz w punkcie 5, zaimplementowana w polskiej ustawie, to nie bardzo jest sens powoływać się na nią. Dyrektywy to w gruncie rzeczy wskazówki skierowane do państw członkowskich, a nie przepisy prawa dla obywateli.
      Można by powoływać się na dyrektywę wtedy, gdy ustawodawca nie implementował określonego zakresu dyrektywy, który to zakres bardziej chroniłby moje prawa.

      • admin
        Odpowiedz

        Kasiu, właśnie o to jest od dwóch lat wojna, że nie została poprawnie przyjęta… Bo chrześcijanie nie mają prawa do decyzji Pana Ministra, jak może widziałaś na samej górze.

        • Kasia
          Odpowiedz

          No tak, wierzący mają przechlapane i oni mogą się powoływać na dyrektywę. W przypadku osób niewierzących sytuacja jest prawnie uregulowana – dyrektywa poprawnie zaimplementowana, więc osoby nie należące do związku wyznaniowego nie mogą się na nią powoływać. Dlatego też sednem konfliktu jest obecnie pytanie: czyja prawda jest ważniejsza? Jednostki, która oświadcza, że nie należy, czy kościoła, który mówi, że należy? To również w świetle Konstytucji i uoodo jest jasne. Dla ludzi racjonalnie myślących.

      • liberalny75
        Odpowiedz

        Kasiu wydaje mi się, że w przypadku gdy dyrektywa daje obywatelom uprawnienia, a treść ustawy krajowej jest sprzeczna z wytycznymi dyrektywy, można dochodzić swoich praw powołując się na treść dyrektywy.

  103. ZeteS
    Odpowiedz

    Masz Kasiu sporo racji, ale nie do końca. Decydują niuanse. Nie utożsamiaj tylko (tak na marginesie) „niewierzących” i „nienależących”.
    Implementacja dyrektywy jest kulawa przez „i 3″ – dyskryminuje „należących” w zakresie ochrony danych. To jednak inna sprawa (brak zgodności w tym zakresie z prawem WE oraz polską ustawą – chyba z grudnia 2010. Z punktu widzenia naszych interesów lepiej aby w interpretacji sądu „i 3″ utrzymało się jak najdłużej. Skraca to naszą drogę do celu ale o tym innym razem może powiem. W istocie spór o poprawienie naszych danych przy obowiązującym „i 3″ sprowadza się do rozstrzygnięcia tylko kwestii – skarżący należy czy nie należy.
    Odpowiedź na pytanie – należy czy nie należy nie jest jednak taka prosta w świetle założeń prawnych GIODO i WSA. Chowając się za autonomię Kościoła (i w domyśle za teorię prawa wg, której relacja obywatel – związek wyznaniowy nie jest regulowana żadną normą prawa) próbują rozstrzygnięcie tej kwestii zostawić KRK. Wiemy jednak,że doktryna i prawo KRK wykluczają możliwość wystąpienia. Należy wykazać Sądowi w oparciu o teorię prawa (i orzecznictwo), że nie wolno interpretować Instrukcji jako formalnego wystąpienia. Prawo mówi,że sens dokumentu ocenia się po wywoływanych skutkach, a nie po nazwie (tytule) dokumentu. Doprowadzimy wtedy do wykazania klasycznego konfliktu norm prawnych. Autonomiczne prawo KRK nie daje możliwości WYSTĄPIENIA, jednocześnie prawo Polski i UE gwarantuje taką możliwość każdemu obywatelowi bez względu na to co głosi doktryna dowolnego związku wyznaniowego. Teoretycznie na pytanie w jaki sposób obywatel może zrealizować swoje prawo do zmiany światopoglądu czy wyznania odpowiedzieć powinien TK (czy art. 60 kc jest właściwą metodą? – ja zakładam, że tak ale moja wykładnia WSA czy NSA nie zwiąże). Po takim rozstrzygnięciu ciąg dalszy stałby się bardzo prosty (i „i3″ nie ma żadnego znaczenia), bo albo wystąpiliśmy skutecznie na gruncie prawa świeckiego albo TK wskaże inną procedurę prawną (jaką? – z zakresu prawa świeckiego), którą trzeba będzie zastosować, jako lek na impotencję GIODO.
    W efekcie doprowadzi to do dualizmu postrzegania obywatela przez doktrynę (i prawo) związku wyznaniowego oraz prawo świeckie. Sytuacja analogiczna jak w przypadku rozwodów małżeństw i postrzegania ich konsekwencji przez te autonomiczne podmioty. Innej możliwości rozwiązania sytuacji nie widzę. Żaden sąd (polski czy europejski) nie jest przecież władny w obecnej sytuacji prawnej nakazać Ojcu Świętemu zmianę doktryny i prawa KRK.
    Z punktu widzenia naszych celów, postrzeganych jako dążenie do uznania przez Państwo skuteczności cywilnej naszego „rozwodu z KRK”, powinniśmy w tej chwili BRONIĆ obowiązywania „i3″. Dyskryminacją chrześcijan i członków innych związków wyznaniowych zajmijmy się później albo niech sami się jej przeciwstawią i zawalczą o swoje prawa. Jeśli teraz WSA lub NSA uzna, że Dyrektywa wyrugowała z przestrzeni prawa materialnego „i3″ stracimy dodatkowo ok. rok czasu. Sąd zwróci bowiem w takiej sytuacji prawnej sprawy do I instancji GIODO, wskazując na niezasadność umorzenia wobec jego pełnych kompetencji w odniesieniu do kościelnych baz danych. Generalny Inspektor zaś odzyskawszy kognicję (nie będzie mógł umorzyć) wyda w dwu instancjach identyczne merytoryczne decyzje oddalające skargi. Jak twierdził wielokrotnie nie jest w zakresie jego kompetencji rozstrzyganie o przynależności skarżącego do związku wyznaniowego (zwłaszcza takiego ” o niewątpliwie uregulowanej sytuacji prawnej”). Tym sposobem dotrzemy ponownie przed sądy. I zmierzyć się będziemy musieli nadal z problemem rozstrzygnięcia naszej przynależności w wymiarze, który opisałem wyżej. Tyle tylko, ze po straconym roku i pieniądzach na kolejne znaczki pocztowe. Nieczysta gra „na czas” organów Państwa jest przecież widoczna gołym okiem. Dlatego powtarzam – NIE LEŻY OBECNIE W NASZYM INTERESIE JAKAKOLWIEK PRÓBA OBALANIA „i3″. Pomimo prawnej zasadności takiego postulatu.

    • Kasia
      Odpowiedz

      To też i dobrze, że nikomu nie śpieszy się, żeby ustawę zmieniać. 🙂
      Jeszcze uwaga, która mi przyszła na myśl: GIODO nie rozstrzyga o przynależności danej osoby do kościoła (chyba, że uzurpuje sobie jako kolejny organ prawo do narzucania komuś jego wyznania): on rozstrzyga, kto ma prawo decydować o danych osobowych jednostki, o tym, kto ma prawo decydować o przynależności wyznaniowej. I przychylając się do twierdzenia KK, że dana osoba do niego należy, rozstrzyga, że dane osobowe nie należą do danej jednostki i że nie może ona decydować o swojej przynależności wyznaniowej.
      PS: Porównanie do rozwodu: genialne w swojej prostocie i celności.

        • liberalny75
          Odpowiedz

          Nie wiem o co chodzi w wyjaśnieniu. Czy o to, że:
          a) tak w ogóle nie jest, czyli nie są ius cogens albo zwyczajem międzynarodowym
          b) państwa arabskie nie podpisały Pierwszego Protokołu Fakultatywnego do MPPOiP i obywatel może im nadmuchać
          c) państwa arabskie w ogóle mają prawa człowieka gdzieś, mimo że większość z nich ratyfikowała MPPOiP
          d) prawdziwe są zdania a-c?

          • admin

            W odpowiedzi chodzi o to, że nie wiem o co chodzi w pytaniu! Do czegoś przecież zmierzasz, coś Ci chodzi po głowie. Na temat praw człowieka napisano tysiące prac naukowych, są całe kierunki studiów a Ty zadajesz pytanie w stylu „na sześć liter, na niej rozbitek, pierwsza T”.
            Zmień styl, napisz co chcesz uzasadnić lub odrzucić to do czegoś dojdziemy.

          • liberalny75

            Odejdźmy od tych Arabów, bo zrobił się mętlik (być może spowodowany tym, że kilka państw arabskich nie podpisało chyba żadnych konwencji zobowiązujących je do przestrzegania praw człowieka).
            Pod pojęciem ius cogens rozumiem normę prawną bezwzględnie obowiązującą, która nie może być uchylona żadną inną normą prawa międzynarodowego – proszę mnie poprawić jeśli się mylę. Czy podstawowe prawa człowieka (w tym wolność wyznania) są taką normą? Jeśli tak, czy można zaskarżyć Polskę przed jakimś międzynarodowym trybunałem w przypadku, w którym prawo do wolności wyznania zostanie złamane (np. w sytuacji, w której polskie sądy uznają, że kwestie prawa do zmiany wyznania katolika reguluje Konkordat)?

          • admin

            Nie gniewaj się, ale to klasyczny przykład mędrkowania przed komputerem. Rzucanie pojęciami w nadziei, że zmieni się oblicze ziemi, tej ziemi, stukając w klawiaturę. W ten sposób można pisać dziesiątki tysięcy postów kompletnie o niczym i nadal być w tym samym miejscu. Ma to jeden nieodparty urok a mianowicie można się w zaciszu własnego pokoju procesować z polskim rządem przed trybunałem własnej wyobraźni. Podobnie całoroczna (!) prenumerata „Chcę schudnąć” bardzo dobrze zastępuje przebiegnięcie 5 kilometrów. Co chcesz skarżyć? Nic. A więc to szum informacyjny.
            Może to ostre, ale odpowiem tak – SPYTAJ MNIE JAK JUŻ BĘDZIESZ MIAŁ PRAWOMOCNY WYROK.

  104. ZeteS
    Odpowiedz

    Racja Kasiu, też tak to widzę. GIODO twierdząc, iż nie ma kompetencji rozstrzygać o przynależności, rozstrzyga – decyzją umarzającą i próbuje ten fakt przesłonić „niewątpliwie uregulowaną sytuacją prawną KRK w Polsce„. Broniąc autonomii KRK, podważa jednocześnie suwerenność Polski, wyrażaną niezawisłością konstytucyjnych praw i swobód Jej obywateli (w tym przypadku do zmiany wyznania lub światopoglądu). Pan Wiewiórowski przyjął funkcję Generalnego Inspektora.Ochrony Duchowego Obrządku. Jeszcze pora zmienić sponsora. Nie widzę logicznego uzasadnienia dla naszego partycypowania w finansowaniu „przykościelnego urzędu”. Dziękuję za ocenę porównania do rozwodu. Nie przypuszczam jednak, aby Twoje zdanie podzielił WSA, który m.in. to dostał w mojej skardze wraz z szerokim uzasadnieniem.
    Pytanie dodatkowe – czy wizyta w Kurii doszła do skutku? Pozdrowienia :-).

    • Kasia
      Odpowiedz

      Nie doszła do skutku. Można chyba powiedzieć, że do Adama dotarł bezsens takiej wizyty. Nie ma cierpliwości jeśli chodzi o kościelne wymysły.

  105. liberalny75
    Odpowiedz

    @ Admin
    Nie sądziłem, że możliwość komentowania pod artykułami jest ograniczona do komentarzy dotyczących konkretnych przypadków, ewentualnie kwestii interesujących autorów strony – moja wina, przyznaję że nie przeczytałem wcześniej dokładnie paragrafu 9 regulaminu Wortalu, umożliwiającego arbitralne rozstrzyganie o tym, co jest merytoryczne, a co już nie. Moim zdaniem jest to jednak sprzeczne z celami deklarowanymi przez Wortal, wymienionymi w paragrafach 3 i 4.
    Bez obawy – nie mam zamiaru Wam więcej truć. W razie potrzeby zgłoszę się po poradę prawną.

      • liberalny75
        Odpowiedz

        W każdym razie dziękuję za recenzję moich wcześniejszych pytań. Traktuję ją – podobnie jak ten ostatni wpis – jako wyraz bardzo specyficznej uprzejmości i wyrozumiałości. Wezmę to pod uwagę przy ewentualnym wyborze osoby, którą zechcę prosić o poradę.
        Żegnam.

  106. Agnieszka
    Odpowiedz

    Uważam, że procedury dotyczące apostazji, powinny być na tyle proste, aby była możliwość dokonania wszelkich formalności w przeciągu kilku tygodni. Jednocześnie jestem zdania, że wszyscy zainteresowani powinni wiedzieć, że apostazja jest jeszcze bardziej nieodwołalna niż ślub, i tylko w pełni zdecydowani ludzie powinni mieć możliwość wystąpić z Kościoła. Mam dość słuchania obelg na temat mojej wiary, i nazywania jej „bajką”. Nie chcesz być katolikiem – to nie bądź.

    • admin
      Odpowiedz

      My je tak uprościliśmy, że niektórzy zmieścili się w tygodniu.
      Apostazja (a raczej: wystąpienie) nie jest nieodwołalna a raczej jest łatwo odwołalna. Trzeba powiedzieć „Wierzę w Boga”, pocałować krucyfiks, ksiądz może przeczytać przypowieść o synu marnotrawnym – i protokół z tego idzie do biskupa. Zresztą w samej „instrukcji KEPowskiej” jest mowa o modlitwie za apostatów i nakłanianiu do powrotu więc choćby ona sama pokazuje, że nie masz racji.
      Co do prostackich obelg to zgadzam się z Tobą. Mam nadzieję, że nie widziałaś ich na wystap.pl?

  107. Artur
    Odpowiedz

    Jak uważasz Adminie: czy Pan Agnosiewicz jest po prostu idiotą, czy może ma z tego pieniądze?
    Wielu znam apostatów którzy twierdzą, że wystąpili z Kościoła.
    Brawa dla Pana Agnosiewicza i innych z portalu surrealizm.pl za propagowanie bzdur.

    • admin
      Odpowiedz

      Na szczęście nie mój cyrk i nie moje małpy więc przestało mnie to zajmować. Niech robią co chcą – i tak w tej sprawie są starszyzną katolickiej sekty, którą sami stworzyli.

  108. m
    Odpowiedz

    Czy powyższy sposób można zastosować również w przypadku jeżeli ktoś zmienił religię na islam i chce usunąć swoje dane ze statystyk krk? Albo jeżeli jako zadeklarowana muzułmanka wzięłam ślub w meczecie a moje dane były i są nadal w bazie krk i nie miałam odpowiedniego pozwolenia na ślub w meczecie od biskupa to czy lepszym rozwiązaniem jest ekskomunika, która podobno grozi chrześcijankom biorącym ślub w meczecie?

    • admin
      Odpowiedz

      Czy powyższy sposób można zastosować również w przypadku jeżeli ktoś zmienił religię na islam i chce usunąć swoje dane ze statystyk krk?

      Nie, bo jeśli ktoś chce usunąć swoje dane to musi napisać odpowiednie pismo w tej sprawie. Było dostępne w zakładce „usuń dane”, ale już skasowałem, bo trzy procesy tego typu już trwają i więcej nie potrzeba.

      Albo jeżeli jako zadeklarowana muzułmanka wzięłam ślub w meczecie a moje dane były i są nadal w bazie krk i nie miałam odpowiedniego pozwolenia na ślub w meczecie od biskupa to czy lepszym rozwiązaniem jest ekskomunika, która podobno grozi chrześcijankom biorącym ślub w meczecie?

      Rozwiązaniem czego? Za apostazję (całkowite porzucenie wiary chrześcijańskiej) i tak jesteś ekskomunikowana. Nie wiem czego to ma być rozwiązanie, ale jeśli uważasz, że jest, to sprawę masz już z głowy.

  109. Pawel
    Odpowiedz

    A jaka jest procedura dla chętnych zza granicy? Mieszkam w Niemczech gdzie bez problemów wystąpiłem z KK już 20 lat temu. Kolej na polski KK dla porządku w kosmosie. Ale czy są jakieś różnice? Dzięki za pomoc!

  110. Anna
    Odpowiedz

    Witam. Chcę wystąpić z Kościoła Katolickiego, ale nie wiem jakie będą tego skutki/problemy dla mojego męża, który nadal będzie do niego należał? Wzięliśmy ślub konkordatowy i ochrzciliśmy dwójkę naszych dzieci. W przyszłym roku na świat przyjdzie 3 dziecko a najstarsze powinno przystąpić do Komunii Św. Mąż mimo moich obiekcji chce dzieci nadal wychowywać w wierze… czy są jakieś przypadki w których Kościół utrudnia funkcjonowanie w swojej strukturze jeśli jedno z rodziców jest zadeklarowaną osobą niewierzącą/występującą z jego szeregów?

    • admin
      Odpowiedz

      Przede wszystkim gratuluję trzeciego stanu błogosławionego.
      Problemów dla Męża nie będzie żadnych, bo jakie mają być? Kościół i parafianie będą co najwyżej współczuć, że taki dobry katolik taką babę sobie wziął – ale to raczej problem po Pani stronie.

  111. Tomasz
    Odpowiedz

    Na początku chciałbym podziękować adminowi za taką dokładną pomoc wszystkim którzy chcieliby się wypisać z Kościoła, mam nadzieję, że i ja niedługo dołączę do grona wolnych. 😉
    Jestem zainteresowany wystąpieniem z KRK. Nie posiadam niestety odpisu aktu chrztu, więc zastanawiam się, czy jest on konieczny do wypisania się z tej instytucji.
    Z powyższego tekstu wynika, że jest on potrzebny. Czy Kościół może stwarzać jakieś problemy podczas próby uzyskania tego dokumentu? Chciałbym być przygotowany na taką ewentualną możliwość.

    • admin
      Odpowiedz

      1) Proszę bardzo.
      2) zob. FAQ pkt 15 i 16
      3) Kościół wszystko może. Najlepiej zadzwoń do proboszcza i grzecznie poproś. Jeśli się nie wygłupia i nie zaczyna rozmowy od straszenia sądem to przeważnie działa.

      • Tomasz
        Odpowiedz

        Udało mi się bez większych problemów uzyskać odpis. Oczywiście nie obyło się bez niezbędnego namawiania do zmiany decyzji.

        Dostałem świadectwo chrztu „do ślubu”, co jak wyczytałem, nie powinno być problemem. Jednakże nie zauważyłem wcześniej, że ksiądz nie wpisał numeru w księdze chrztu. Pozostałe dane oczywiście się zgadzają.

        Czy powinienem teraz tam wrócić i uzupełnić te dane, czy raczej nie powinno być z tego powodu problemów?

    • sattvik
      Odpowiedz

      Nie wiem, gdzie ty tu widzisz agresję. A jeśli dla ciebie ta strona jest smutna, to wystarczy, żebyś tu nie gościł. Natomiast dla tysięcy ludzi jak my ta strona jest radosna, bo daje nadzieję i pomoc ze zmaganiem się z opresją i psychomanipulacją kościoła katolickiego.

  112. Jacek
    Odpowiedz

    Witam,

    Nie chce mi się wierzyć, że poszło tak łatwo!

    Po wysłaniu oświadczenia woli o wystąpieniu z kościoła (bez świadectwa chrztu), w ciągu tygodnia otrzymałem świadectwo chrztu z adnotacją: „Z dniem 8 stycznia 2013 wystąpił formalnym aktem z Kościoła Katolickiego„.

        • dmt
          Odpowiedz

          Jak już napisałam raz.
          Teraz jak wiem, że dostanę taką ładną oficjalną notatkę to ją chcę.
          Wiem też teraz, że da się to załatwić za granicą.
          Czyli ja wcale nie muszę nic wysyłać do Polski? Mogę po prostu iść do najbliższego kościoła w NYC i też mi dadzą taką kartkę?
          Jakbym jednak wysyłała do Polski to mogę zrobić kopię paszportu? Myślę, że mogłabym nawet ten odpis chrztu skołować.

          • dmt

            Czyli nie da się załatwić na miejscu (Nowy Jork, USA)?
            Jaka jest różnica miedzy wypisaniem się tu a w Polsce?
            Ktoś napisał, że wypisał się w Niemczech a teraz chce też w Polsce. Jaka będzie różnica?
            I co z tym paszportem? Mogę użyć paszportu zamiast dowodu (nie mam polskiego dowodu, ale mam polski paszport)?

          • dmt

            Skąd ta wrogość?
            To podobno jest strona, która ma pomagać ludziom wypisać sie z Kościoła.
            Ja bym się chciała wypisać (ja chciałam się wypisać już dawno temu, tej strony jeszcze wtedy nie było i w ogóle nikt takich rzeczy nie mówił). Nie było modne i popularne być ateistą. Wtedy powiedziano mi, że z Kościoła wypisać się i dostać dokumentu potwierdzającego to wypisanie się nie da.
            Ty jesteś specjalistą od wypisywania się z Kościoła i ja zadaję normalne, techniczne pytanie a ty zamiast normalnie odpisać jesteś… nieprzyjazny.
            Dziwne to trochę. Albo ja tu czegoś nie rozumiem i strona wcale nie ma na celu pomóc ludziom, którzy by chcieli oficjalną kartkę z napisem „nie jest członkiem KK„.

          • admin

            Wprowadzasz taki chaos i piszesz tak skrajnym językiem i tak niejasno, że się nie da dyskutować. Nie zajmujemy się tym czym sądzisz, że się zajmujemy, tak poza tym. Jeśli mieszkasz w Nowym Jorku to „skołuj” odpis chrztu, bo to pamiątka rodzinna – i tyle.

          • dmt

            Jaki chaos? Co jest niejasne w pytaniu „czy mogę skopiować paszport zamiast dowodu?” i „jaka jest różnica między wypisaniem się w Polsce a poza nią?„.
            Ja rozumiem, że oni mają moje dane w księdze chrztów i chciałabym żeby nie mieli, ale nie dlatego, że boje się że je jakoś użyją, bo wątpię żeby ktoś te książki przeglądał w ogóle. Przecież tam są miliony nazwisk za moim. A poza tym jak ktoś będzie chciał mój PESEL to sa inne metody żeby go zdobyć.
            Nie wiem jaki dokładnie masz interes w tym żeby ludzie się wypisywali. Podejrzewam, że żeby ułatwić proces w przyszłości.
            A co do aktu chrztu jako pamiątki to ja dziękuję. Moja matka może go sobie zatrzymać żeby zawsze pamiętać swoje płaczące i błagające dziecko polewane na siłę wodą.

  113. Sławek
    Odpowiedz

    Na wstępie gratuluję inicjatywy! Sam od lat rozważałem wystąpienie, ale z oczywistych trudności stawianych przez Kościół (korzystałem z info na apostazja.pl), nie uczyniłem tego. Ta strona rzuca zupełnie nowe światło na tę sprawę i najprawdopodobniej podejmę się wystąpienia wg tutejszych instrukcji.
    Nurtuje mnie natomiast kwestia pkt 6. FAQ i postępowania w przypadku odmowy ze strony proboszcza. Jeśli dobrze rozumiem, sprawa o korektę nieaktualnych danych osobowych kończy się w NSA. A co dzieje się dalej? Czy ktoś w ogóle wygrał taki proces? Dużo macie takich przypadków? Bo szczerze powiedziawszy, jeśli zwykłe wystąpienie ma podlegać aż tak poważnym komplikacjom, to nie widzę dla siebie sensu, by o to usilnie walczyć. Z praktycznego punktu widzenia, dla mnie nic się nie zmienia. Jestem ateistą, a dla Kościoła mogę być ekskomunikowany i wychodzi na to samo tylko bez adnotacji…

    • admin
      Odpowiedz

      Sławku, Twoje wątpliwości wynikają z typowego, wręcz „podręcznikowego” nieporozumienia. Nikt z Wystap.pl nie walczy „o wystąpienie”. To jest coś co się dzieje niezależnie od GIODO i wszystkich etapów przez które przechodzimy. Po prostu elita ateistów walczy o tzw. „wystąpienie po włosku” czyli – w największym skrócie – podleganie kościołów ustawie o ochronie danych osobowych. Niestety z Generalnym Inspektorem Ochrony Danych Osobowych, który powinien stać na ich straży, ale to już skutek 15 lat hodowania „i 3″…
      Jeśli chcesz wziąć udział w batalii o zmianę oblicza ziemi, tej ziemi – masz taką możliwość.

  114. rafał
    Odpowiedz

    Mam pytanie do Admina:

    Napisałem żądanie natychmiastowego wypisania mojej osoby z korporacji przestępczej jaką w mojej opinii jest kościól katolski na kartce A4. Jestem umówiony na poniedziałek, tj. 22 kwietnia w parafii chrztu i mam zamiar wręczyć moje oświadczenie.
    Czy to wystarczy, żeby mnie skreślili z listy?

    Pozdrawiam

  115. dmt
    Odpowiedz

    Przecież to zupełnie nie ma sensu! Zostałam zmuszona (fizycznie zaciągnięta wbrew mojej woli) do chrztu i komunii, bo matka uznała, że skoro wszystkie inne dzieci z mojej klasy idą do komunii to ja też muszę, bo inaczej ona będzie źle wyglądać. A żeby mieć komunię najpierw trzeba mieć chrzest. =/
    Nigdy nie chodziłam do kościoła i nigdy (nawet jako małe dziecko) nie wierzyłam w boga, ani żadną inną wyższą siłę.
    Jestem i zawsze byłam ateistką.
    Nie stosuję się do żadnych praw Kościoła, bo nawet ich nieznam. W moim mniemaniu nie jestem katoliczką.
    Jaką to zrobi różnicę czy się wypisze czy nie? Żadną, bo KK nadal będzie mnie uważać za członkinię. Oni wcale się nie przejmują moją opinią.
    Czy to w ogóle gdzieś „wyskakuje” że formalnie jestem „zapisana” do KK? Raczej nie, nikt tego nie sprawdza (nawet nie wiem czy się da). Kiedy ktoś pyta czy jestem katoliczką/chrześcijanką to odpowiadam (zgodnie z prawdą moim zdaniem) że NIE i tyle.

    ADMIN: Trochę się napracowałem, bo nie chcę obraźliwych słów, skrajnych opinii i pisania od rzeczy!!!

  116. VIN
    Odpowiedz

    Kochani, jesteście GENIALNI
    Potrzebowałem tylko 6 dni (prawie jak „stworzenie świata”!) aby opuścić ten zakłamany mafijny grajdół.
    Wielki szacun dla proboszcza Pawła Zielińskiego z Łodzi 🙂
    Polecam wszystkim tę skuteczną drogę wystąpienia.
    Dołączyłem do wielkich!!!
    VIN

  117. VIN
    Odpowiedz

    Mam taką adrenalinę po otrzymaniu pisma potwierdzającego wystąpienie z KK, że postanowiłem opisać Wam moją historię.

    Jak większość dzieci w Polsce ochrzczono mnie gdy miałem roczek. Wbrew moim głośnym krzykom :). Potem lekcje religii z których uciekłem gdy klecha złapał mnie za przyrodzenie. Komunię otrzymałem bez spowiedzi (załatwił to Ojciec, który miał układy a ówczesnym Proboszczem). Nie przystąpiłem do bierzmowania. Edukację o oszustwach KK otrzymałem od mojego ukochanego Dziadka, który był „czarną owcą” rodziny, spisywał wszystkie niegodziwości KK i pasjonował się historią starożytności. Cóż, kiedy po śmierci pochowali Go pod krzyżem… Czasami bywałem prowadzany przez Matkę do kościoła abym sie pomodlił przed egzaminami – zawsze się zastanawiałem jak ta tłuszcza zgromadzona na mszy wierzy w te pierdoły bredzone przez tzw. kapłana.
    Potem dojrzałem i po latach luzu trafiłem na Kobietę, miłość i takie rzeczy. Niestety pochodziła z zakłamanej „moherowej” rodziny. Miłość czyni cuda, zgodziłem się na ślub kościelny, ale był problem – bierzmowanie. A mam obrzydzenie do spowiedzi i opłatka. Na szczęście mój kumpel miał znajomego księdza od wódki i dziwek i od niego kupił karteczkę spowiedzi. Zdobyłem papiery i odbył się nieszczęsny ślub kościelny a jakże, w katedrze, na który stawiłem się nawalony jak Messersmitt, ale opłatka i tak nie skonsumowałem. Język ma kontakty z różnymi rzeczami i zawsze go można umyć. Zawsze się zastanawiam, czy kapłan dający opłatek tą samą łapą przed chwilą grzebał ministrantowi w rozporku.
    Jak to bywa miłość wygasła, atmosfera w zakłamanej rodzince była dla mnie nie do wytrzymania – rozwiodłem się. Patrzyłem na przykłady Wielkich Polaków – ateistów i zastanawiałem się jak zrzucić te więzy KK.
    Bylem skłonny pójść drogą tzw. apostazji, miałem nawet dwóch świadków, ale moja duma nie pozwalała na ukorzenie się przed czarnymi. Objawieniem było trafienie na Wystap.pl i w najśmielszych marzeniach nie przypuszczałem, że będzie to tak szybkie i skuteczne. Oczywiście to zasługa też normalnego podejścia proboszcza, bo jak czytałem nie zawsze tak bywało.
    Na zakończenie muszę się pochwalić: to ja wymyśliłem i zrealizowałem ukrzyżowanego „Wesołego Misia” podczas manifestacji na Krakowskim Przedmieściu o którym pisały i pokazywały wszystkie przekaziory!
    Teraz jestem naprawdę wolny, szczęśliwy i mam nadzieję, że znajdę Dziewczynę nie opętaną trucizną KK.
    Pozdrawiam wszystkich
    IDŹCIE TĄ DROGĄ !!!

  118. ŁYSY
    Odpowiedz

    Kiedy byłem taksówkarzem wiele rzeczy widziałem i słyszałem. Niejedną pannę podwiozłem do JWKP. Nie utrzymuję kontaktów z KK. Mam dość.

    • admin
      Odpowiedz

      Muszę tu wyjaśnić, że powyższe „wystąpienie po włosku” nie jest na „oficjalnej” liście z powodu kiepskiego poziomu pisma wysłanego do proboszcza. Mieliśmy na ten temat burzliwą dyskusję. Tego typu przypadków z kategorii „pozostałe” było więcej.

      • Miłosz
        Odpowiedz

        Jacku, gratuluję decyzji i przede wszystkim samego wystąpienia z KK, trzeba pokazywać, że jest to możliwe i że nie trzeba się bać procedury. Zarzutów co do poziomu pisma do proboszcza nie rozumiem, przecież chodzi o to, żeby osiągnąć cel. To, czy pismo jest pokreślone czy nie, to nie ma żadnego znaczenia, to zwykłe czepianie się i „sztuka dla sztuki”. Jeszcze raz gratuluję!

  119. ada
    Odpowiedz

    Niech żyje Buddyzm, Hinduizm, Judaizm, Animizm, Islam i wszystkie inne religie niech sobie żyją! 🙂

  120. sattvik
    Odpowiedz

    Szczerze mówiąc, nie bardzo rozumiem, co pani Ada chciała przekazać w swoim wybuchu entuzjazmu dla religii, za który otrzymała szacun od bardziej kumatego ode mnie Admina. Ada, to nie wypada – pisz tak, abym i ja ci mógł dać szacuna. 🙂

  121. Piotr
    Odpowiedz

    No właśnie przeglądałem już tą treść. Spróbuję na razie wysłać tylko zapytania o dane i zobaczę co dalej. Dzięki za podpowiedź.

  122. Krzysztof
    Odpowiedz

    Witam.
    A co mam zrobić, jeśli chcę dokonać aktu apostazji, ale zostałem ochrzczony pod innym nazwiskiem, niż teraz noszę? W wieku 3 lat miałem zmienione nazwisko. Domyślam się, że będzie potrzebny odpis z sądu odnośnie zmiany nazwiska.

  123. Marcin
    Odpowiedz

    Mi się nasuwa taka refleksja. Jak widać wystąpienie na własnych, a nie kościelnych zasadach powoduje wiele przeszkód ze strony proboszczów. Wydaje mi się, że w dużej części księża mogą po prostu się „bać” nie mając jednocześnie wiedzy na dany temat. Moje pytanie brzmi zatem: czy KK pozwala proboszczom na umieszczanie takiej adnotacji i czy jest ona kanoniczna? Czy dla Kościoła jestem wtedy „martwy”? Z tego co zrozumiałem (być może się mylę) czytając tę stronę, katolikiem jest się zawsze i ta adnotacja nie ma znaczenia kanonicznego? Cała walka toczy się o to żeby księża szanowali podleganie ustawie? Prawnie jest to sukces. Tylko że dla KK sytuacja się nie zmienia i nadal się on nas nie wyrzeka. Więc na dobrą sprawę ani takie wystąpienie wedle zasad podanych na tej stronie, ani apostazja KEPowska nie zmienia naszego położenia w świetle prawa kanonicznego. I tu i tu przegrywamy, więc czy gra jest warta świeczki? Jeśli się mylę bardzo proszę o skorygowanie moich błędów. pozdrawiam

    • admin
      Odpowiedz

      Marcin, w Polsce „kanoniczne” znaczy tyle co „aprobowane przez Episkopat Polski”. Dlatego „apostazja KEPowska” jest „kanoniczna” a wystąpienie nie jest. Ot cała filozofia. Kościół Katolicki nie uznaje formalnego wystąpienia i to jest ich wewnętrzna sprawa. Nie prosiliśmy i nie będziemy prosić Papieża żeby zmienił tę zasadę (nazywaną w Kościele „semel catholicus semper catholicus„). W ogóle nie mamy z tym problemu, bo nie ingerujemy w wewnętrzne sprawy Kościoła. Gra toczy się o stosowanie martwej od urodzenia (czyli od 1997 roku) ustawy o ochronie danych osobowych i z pewnością jest warta świeczki.
      I tak – Watykan akceptuje adnotacje o które występują „członkowie” Wystap.pl.

      • Marcin
        Odpowiedz

        Rozumiem. Sam jestem zainteresowany takim wystąpieniem jakie tutaj propagujecie (stąd moje wcześniejsze pytania). Tylko tak jak napisałem wyżej, księża często nie wiedzą, że mają możliwość przybicia tej pieczątki. Na co wówczas możemy się powołać, żeby rozwiać ewentualne wątpliwości proboszcza i ułatwić sobie drogę przez mękę? Chodzi mi konkretnie o to czy jest jakaś decyzja hierarchów kościelnych „pozwalających” na to. Bo obawiam się, że kiedy powołam się na ustawę to mogą mieć to gdzieś jak to w tym kraju często bywa. pozdrawiam

        • admin
          Odpowiedz

          Marcin, błądzisz. Myślisz kategoriami katolickiej sekty apostatów, która powstała z przekonania, że trzeba „dokonać apostazji zgodnie z prawem kanonicznym” a najlepszym od tego ekspertem jest kanclerz kurii. Masz gotowy formularz i wyjaśnione co z tym zrobić. Możesz oczywiście iść na internetowy referat Episkopatu Polski apostazja.pl gdzie Ci poradzą jak przez rok pisać do Prześwietnej Kurii, ale wtedy nasze drogi się rozchodzą.

          • Marcin

            Pytanie o kanoniczność było czysto teoretyczne i nie uzależniam od tego swojej decyzji. A pytania zadaję gdyż w przeciwieństwie do ludzi wierzących nie przyjmuję wszystkiego na gębę. Wątpię i zadaję pytania:) Moja pytania odnośnie tego czy jest jakiś dokument pozwalający księżom na to, żeby mnie wypisali zgodnie z ustawą (czyli tak jak wy to propagujecie na tym portalu) wynika z tego, iż uważam, że księża nie mają wiedzy na temat tego że mogą /muszą daną osobę wypisać zgodnie z tymi zasadami ustawowymi. Gdybym mu podłożył pod twarz takie postanowienie hierarchów, w którym miałbym to czarno na białym napisane to wtedy myślę, że mogłoby to trwać krócej i nie musiałbym biegać ze skargami do rzeczników, sądów i innych. Jak wyczytałem niewielu się to na razie udało załatwić bez żadnych problemów.

          • timmon

            Księża są obywatelami Polski a przede wszystkim prowadzą działalność na terenie naszego kraju, więc siłą rzeczy mają obowiązek przestrzegać polskiego prawa.

          • sattvik

            Może cię zaskoczę, Marcinie, ale nie wszyscy wierzący „przyjmują wszystko na gębę”. Jest mnóstwo wierzących (niekoniecznie chrześcijan, ale wśród nich pewnie też), którzy „wątpią i zadają pytania”. ‚Get real’ i zejdź na ziemię ze swojego piedestału wyimaginowanego poczucia wyższości 🙂 Świat nie jest czarno-biały, także świat wierzących.

  124. admin
    Odpowiedz

    Marcin, nadal nie łapiesz o co w tym wszystkim chodzi. Oczekujesz czarodziejskiej różdżki po której zaczarujesz księdza jak mistrz Yoda. Nie dostaniesz jej. O swoje prawa trzeba WALCZYĆ. I pamiętaj, że iść do kościoła żeby wystąpić z Kościoła znaczy nie wystąpić wcale. To a propos podtykania czegoś proboszczowi pod nos.

  125. VIN
    Odpowiedz

    Marcin, ja tez długo myslalem i zastanawiałem sie, potem zrobilem dokładnie wg instrukcji z wystap.pl i wg. gotowych formularzy (opisalem moja historie na stronie) wysłalem poleconym z potwierdzeniem odbioru (wazne!!!)i poszło wszystko OK.
    Uwaga. Telefonujac do proboszcza o przysłanie odpisu aktu chrztu powiedziałem, ze potrzeba do udowodnienia w moim srodowisku, ze jestem katolikiem. NIE – ze chce wystapic!
    To działa, nie mam zadnych wyrzutow sumienia, oni oszukuja w koncu oszukałem oszustów. 🙂
    Martwic sie mozna dopiero gdyby klecha nie zrealizuje prawnego obowiazku.

    ADMIN: VIN, nie gub ogonków… Zdradziło Cię „długo”!

  126. Lidia
    Odpowiedz

    W „Oświadczeniu Woli” jest taki zwrot: „z dniem dzisiejszym występuję z Kościoła Katolickiego, tj. wycofuję zgodę na podleganie jego doktrynie” co nie może być zgodne ze stanem faktycznym w co najmniej 95% przypadkach występujących z kościoła. Podobnie jak ja, te 95% występujących nigdy nie wrażało zgody na przystąpienie do jakiegokolwiek kościoła a w szczególności katolickiego. Jak można wystąpić, nigdy tam nie będąc, trudno przecież traktować chrzest niemowlaka jako jego świadomą i dobrowolną decyzję? Nie można zamienić tego zwrotu na inny, bardziej odpowiadający prawdzie?
    Czy mogłaby to być informacja o stanie faktycznym, na przykład: „Nie uważam siebie za katolika już od wielu lat i tę informację proszę odnotować na moim akcie chrztu, który traktuję jako akt bezprawny. Jako potwierdzenie tego co powyższe, informuję, że nie uczestniczyłam w życiu kościoła od najmłodszych lat: nie chodziłam na religię, nie uczestniczyłam w Pierwszej Komunii a do ślubu przystąpiłam jako osoba niewierząca”?
    Mogłoby to tak wyglądać?

    • admin
      Odpowiedz

      Póki nie wystąpisz i tak podlegasz prawu i doktrynie Kościoła i żadne „uważam siebie” Ci nie pomoże. Do tego deprecjonowanie aktu chrztu jest złym sposobem na wpisanie na nim czegokolwiek. Jeśli wolisz coś ładnego na ścianie to skorzystaj z działu „autoapostazja czyli zrób to sam(a)” i daj sobie spokój z proboszczem.

  127. Robert
    Odpowiedz

    W pismach jest adnotacja o dołączonym akcie chrztu o nr …. Co jeśli takowego aktu nie posiadam a parafia w której zostałem ochrzczony leży obecnie ponad 700 km od miejsca mojego zamieszkania? W jaki sposób zdobyć odpis aktu chrztu by się do tej parafii osobiście nie fatygować ze względu choćby o dużą odległość?

    • timmon
      Odpowiedz

      Akt chrztu jest Twoim dowodem, że faktycznie zostałeś ochrzczony w danej parafii. Możesz spróbować bez – m. in. ja tak zrobiłem.

    • iwona
      Odpowiedz

      Ksiądz u którego chciałam zostawić podanie z aktem chrztu poinformował mnie, że sam by po akt napisał do kościoła w którym byłam chrzczona (to samo miasto), ale np. chciał świadków, bo wlazłam na minę czyli odstąpienie a nie wystąpienie z KK.

  128. Mirek
    Odpowiedz

    Ja nie rozumiem o co chodzi. Może ktoś mnie oświeci. Otóż moim zdaniem: nie chcę, to nie chodzę do kościoła. Jakie są konsekwencje jeśli się formalnie nie wypiszę? Czy będzie mnie nachodził ksiądz? Przestaję chodzić bo jestem wolny i tyle. A co sobie ma proboszcz w księgach, to jego sprawa.

    • Borgir
      Odpowiedz

      A potem taki ksiądz wychodzi na mównicę, pokazuje księgę i mówi: o, 90% to katolicy, więc nasze zdanie jest bardzo ważne!

  129. Andrzej
    Odpowiedz

    Witam, planujemy z żona opuścić szeregi KK bo chcemy być fer w stosunku do naszego synka , którego nie chrzciliśmy. I moje pytanie odnośnie procedury wysyłki pisma- piszecie ze do parafii chrztu-to po co występować o odpis z tejże parafii skoro on tam zaraz z powrotem trafi z pismem?
    Czy dane zawarte w piśmie i kserokopii dowodu nie wystarczą do tego aby zostać zidentyfikowany przez księdza?pozdrawiam

  130. Marcin
    Odpowiedz

    no dobra…ale skąd ja mam wziąć numer aktu chrztu… przecież to już dawno gdzieś wyrzucone do śmieci i uległo biodegradacji…

          • Aneta

            To bez sensu – skoro za pierwszym razem będą szukać tego numeru aktu chrztu na podstawie podanych danych osobowych, to równie dobrze na podstawie tychże danych mogą go znaleźć wówczas, gdy otrzymają pismo z żądaniem dokonania adnotacji o wystąpieniu z KK.

          • admin

            Aneta, nie bierzesz pod uwagę skali nieprawdopodobnej obstrukcji proboszczów, wręcz wojny na każdym możliwym punkcie. Były już przypadki wykorzystywania braku świadectwa chrztu do podważania, że chrzest był w tej parafii (a co z tego wynika – że proboszcz ma delikwenta w księdze chrztów) go a nawet obstrukcji postępowania GIODO. Z drugiej strony – był przypadek, że skarżący się po prostu pomylił i wysłał pismo do „złej” parafii będąc święcie przekonanym, że tam został ochrzczony. Po trzecie – warto je mieć w domu po prostu dlatego, że to dokument i niezależnie od całej batalii. Reasumując – nie porywa się z motyką na słońce jak mawiają mądrzy ludzie.

  131. Paweł Zięba
    Odpowiedz

    Witam, zamierzam wystąpić z krk. Mam pytanie – rozumiem, że pismo powinno się wysłać do parafii w której zostałem ochrzczony – mieszkam jednak w parafii innej niż miejsce chrztu. Parafia na terenie której mieszkam, też dysponuje moimi danymi – jak załatwić sprawę w takim przypadku?

    pozdrawiam

    • admin
      Odpowiedz

      Wyślij do parafii chrztu i nie podejmuj na razie żadnych działań dotyczących parafii tzw. rejonowej. I tak trzeba być „osobą nienależącą do Kościoła Katolickiego” żeby mieć prawo dochodzić czegokolwiek innego więc ustawodawca sam zmusza do udziału w naszej batalii. Kiedy to załatwisz – obojętne za ile – wywalczysz prawo do pełnej ochrony GIODO.

  132. sebastian
    Odpowiedz

    Witam, jakis czas temu dokonalem „aktu apostazji” w kościele z dwoma swiadkami. Dostalem informacje aby po jakims czasie zglosic sie do parafii w ktorej bylem ochrzczony po dokument potwierdzajacy wypisanie. Parafia w ktorej dokonywlem „aktu apostazji” nie byla parafią w ktorej bylem ochrzczony. Po tym incydencie zostawilem tam swoj akt chrztu wraz z pismem. Co w takim wypadku zrobić aby naprawdę wystapic z kosciola?

  133. Sebastian
    Odpowiedz

    Widzę, że się nie zrozumieliśmy. Chcę prawnie wystąpić z tej organizacji tyle, że oddałem swój akt chrztu dokonując niby apostazji. Co w takim wypadku zrobić Wypisując się przy pomocy stron apostazja.info itp. nie wiedziałem o tym, że nadal będę „katolikiem apostatą”. Wydaje mi się, że zostałem wprowadzony wtedy w błąd. Nie chce mieć z kościołem nic wspólnego również na papierze.
    Dodam tylko iż zostałem ochrzczony na terenie Diecezji Łomżyńskiej, jeśli to ma jakieś znaczenie.

    • admin
      Odpowiedz

      Nie wiem i nie chcę wiedzieć jakie miałeś „incydenty” z proboszczem. Jeśli sakrament apostazji nie zadziałał to miej pretensje do Ojca-Założyciela Apostazji Kanonicznej Roberta Prochowicza o jego „pomaganie” albo niech Ci dalej „pomaga”, aż zostaniesz pierwszym na świecie wystąpionym z Kościoła dzięki Prześwietnej Kurii. Jego email admin@apostazja.info. Za błąd w sztuce lekarskiej można iść siedzieć. Za błąd w sztuce apostatycznej… hmmm… może w papę?

      • Sebastian
        Odpowiedz

        Czy to jest strona wystąp.pl czy może niedasięwystąpić.pl ? Myślę, że wiele osób popełniło ten bład myśląc, że bedą wykreśleni z kościoła. Dopiero dzisiaj, poprzez waszą stronę dowiedziałem się o tym, że nic nie zmieniły moje działania. Dzięki za pomoc

      • sattvik
        Odpowiedz

        A ja bym się tu nie zgodził z Adminem. Jeśli rodzice mają prawo, wg kościoła, do zapisania niemowlaka do tej organizacji poprzez chrzest, to takie samo prawo mają do wypisania go, czyli przeprowadzenia w jego imieniu procedury odejścia.
        Myślę, że trzeba to zrobić na tej samej zasadzie, co dorosły – wysłanie aktu woli itd. I być gotowym na pójście do sądu z proboszczem. Wygrana byłaby wartościowym i symbolicznym zwycięstwem wolności religijnej w Polsce.

        • Andrzej
          Odpowiedz

          Dzięki, bo nie uznaję słowa „nie da się” też myślę , że jak się dało zarejestrować to da się wyrejestrować. Pozdrawiam.

  134. sattvik
    Odpowiedz

    Rozmawiać zawsze dobrze. 🙂 Ale Andrzej chce (też?) wypisać dziecko z kościoła, i tyle. Musimy to uszanować. Nie chcemy się chyba zachowywać jak ci, z których postawami tak się nie zgadzamy…

    • admin
      Odpowiedz

      Sattvik, czy Ty nie rozumiesz, że dziecko nie jest własnością Andrzeja i ma, a ściślej: mamy nadzieję, że ma matkę? I że matka ma coś do powiedzenia? I bez matki – w świetle polskiego prawa!!! – Andrzej może się z Naszej Klasy wypisać? I że cała dyskusja wkracza w sprawy jakiejś rodziny czyli to czego za wszelką cenę staraliśmy się od początku unikać?

  135. Andrzej
    Odpowiedz

    Co do matki to pisałem wyżej – jestem jedyną osobą mogącą decydować o tym. A czy moderator myśli, że zrobię dzieciom krzywdę wypisując ich z kościoła? Bo ja myślę, że zwrócę im wolność, możliwość decydowania o tych sprawach gdy będą dorosłe.
    Nie mam pytań, bo inaczej sobie wyobrażam to wszystko.

  136. Elka
    Odpowiedz

    Do Andrzeja – daj znać jak odbyło się w przypadku dzieci, ja też jestem jedynym opiekunem prawnym dzieci. Jedno jest ochrzczone i też chcę móc zadecydować o jego wystąpieniu z KK.

    • Andrzej
      Odpowiedz

      A więc dzieci są chrzczone w trzech parafiach i do pierwszej wysłałem oświadczenia, moje i pierwszego dziecka. Czekam na zwrot ze sprostowaniem w księdze. Natomiast próbując uzyskać akt chrztu w drugiej parafii napotkałem na problem. Odmówiono mi wydania aktu. Więc zamierzam wysłać oświadczenie bez tego, z danymi osobowymi dziecka prosząc o sprostowanie Jego danych jeśli jest w ich posiadaniu i odesłanie. Ponieważ trzymając się gwarancji zawartych w konstytucji i przepisom prawa rodzinnego nie mogą na siłę trzymać Twojego dziecka za które odpowiadasz w organizacji jeśli nie wyrażamy jako rodzice na to zgody. Pozdrawiam.

      • Anna
        Odpowiedz

        Andrzeju jeśli udało Ci się cokolwiek załatwić w sprawie wypisanie dzieci napisz proszę.
        Nie za bardzo rozumiem dlaczego wypisanie własnego dziecka z kościoła miało by być wygłupami. Jestem samotną matką, nieochrzczoną, niewierzącą, ojciec ochrzczony, ale również niewierzący. I właśnie ten niewierzący ojciec ochrzcił dzieci (bez mojej wiedzy) wyłącznie dlatego, że tak chciał jego kuzyn, bogaty prezes. Na stronach wszystkich parafii czytam o wymaganych dokumentach, rozmowach przeprowadzanych z rodzicami dziecka. A tu po prostu koś zapłacił i ma. Dzieci nie znają nawet imion chrzestnych, bo to dla nich obcy ludzie. Myślę, że w tym przypadku nie ma niczego dziwnego, że chcę je wypisać.

        • sattvik
          Odpowiedz

          Anno, zorientuj się dokładniej, ale wydaje mi się, że chrzest dokonany bez wiedzy, czyli i zgody drugiego rodzica jest aktem bezprawnym, zarówno w prawie cywilnym, jak i kościelnym. Jeśli by tak było, chrzest jest nieważny, i możesz żądać od kurii potwierdzenia tego faktu i dokonania odpowiedniej adnotacji w księdze chrztów. Powodzenia.

          • Anna

            Niestety wg Kodeksu Prawa Kanonicznego: „Do godziwego ochrzczenia dziecka wymaga się, aby zgodzili się rodzice lub przynajmniej jedno z nich, lub ci, którzy prawnie ich zastępują” (kan. 868 § 1 KPK).
            Wynika z tego, że nieważne kto ile nakłamie i zapłaci chrzest jest ważny. Dlatego pozostaje mi jedynie wypisanie.

        • admin
          Odpowiedz

          Anno, mam rozwiązanie Twoich problemów: przestań żyć urojeniami i wychowuj dziecko!!!
          Sattviku, sam się „zorientuj dokładniej” zanim komuś coś poradzisz. Piszesz takie głupoty, że tak naprawdę powinienem ten wpis skasować. Chrzest przez jednego rodzica jest jak najbardziej ważny – kanon 868 par. 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego.

          • Anna

            Szukam tylko pomocy, ale widać nie znajdę jej na tej stronie, nie rozumiem tylko dlaczego to, że mam przekonania, które są dla mnie istotne, powodują odpowiedź, po której wnoszę, że ktoś znowu wie lepiej co będzie lepsze dla moich dzieci. Jeśli wypisanie dziecka z kościoła jest nie możliwe i masz takie informacje, to wystarczy to napisać kulturalnie. Ja pytałam kulturalnie. Dowiedziałam się o chrzcie kilka dni temu i próbuję rozeznać się w sytuacji.

          • admin

            Jeśli nie pisałaś wcześniej to „sorry”. Problem – dość absurdalny, bo sztuczny – „wypisania” dzieci się powtarza. Napisałem wcześniej, że zajmiemy się tym na Dzień Dziecka. Natomiast ustawa o ochronie danych osobowych nie jest rozwiązaniem tego, że masz ochrzczone dziecko.

          • sattvik

            Adminie, nie po raz pierwszy jesteś opryskliwy i niemiły. Popracuj troszkę nad swoją kulturą, bo chyba ci coś odbija, albo woda sodowa uderzyła do głowy.
            Mogę się mylić, i zaznaczyłem to w poście, więc możesz ze mną dyskutować, bo po to jest to forum, ale daruj sobie chamskie teksty do ludzi, bo tracisz i ty, i sprawa.
            Dziwi mnie też, że powołujesz się na prawo kanoniczne, a nie bierzesz pod uwagę prawa cywilnego. Doprawdy jest to zaskakujące u osoby twojego profilu. Trzeba egzekwować u klechów prawo państwowe, a nie powoływać się na kościelne.

          • admin

            Sattviku, to paradne, że Cię dziwi skoro sam pisałeś o prawie kanonicznym plotąc androny a my a Anną jednocześnie odpisaliśmy Ci, że nie masz racji. O prawie cywilnym się nie wypowiadałem, bo jest dla mnie oczywiste, że wciągasz Annę w takie bzdury, które już wiele lat temu wyrzucił do kosza Europejski Trybunał Praw Człowieka:
            http://wystap.pl/kuriozalny-proces-o-anulowanie-chrztu/

        • Andrzej
          Odpowiedz

          Niestety, po wysłaniu do parafii chrztu dziecka oświadczenia iż nie wyrażam zgody by moje dziecko należało do tego kościoła i prośbę o usunięcie danych osobowych ze zbiorów kościelnych dostałem odpowiedź od proboszcza tej parafii mówiącą, że nie mam prawa o tym decydować na podstawie konkordatu i prawa kanonicznego (kanon 98). Oczywiście powołałem się na art. Kodeksu Rodzinnego mówiące o prawach rodzica. Ale jak widać prawo obcego kraju i religii jest w Polsce ważniejsze od prawa polskiego. Dodam, że dzieci tez nie mogą same się wypisać (chociaż chcą) bo nie są pełnoletnie. Jako samotny rodzic trójki dzieci nie mam czasu i siły na skarżenie w sądzie kościoła o bezprawne przetrzymywanie dzieci w organizacji więc zaprzestałem działań. Przykre.

  137. Elka
    Odpowiedz

    Super. Daj proszę znać jak przyjdzie do Ciebie zwrot. 🙂 Trzymam kciuki.

    ADMIN: Elu, z przykrością muszę zauważyć, że Wystap.pl nie może być słupem ogłoszeniowym do wymiany samorodnych plików bez wiedzy redakcji (ani chyba żaden inny serwis by tego nie chciał). Powtarzam – walcz o SWOJĄ adnotację, nie potrzebujesz do tego włączać dziecka. I prośba o używanie przycisku „reply”.

        • Agata
          Odpowiedz

          Pytanie było poważne i takiej spodziewałam się odpowiedzi. Może dokładniej: kiedy nadejdzie pora aby rozpocząć temat wystąpienia dzieci z kościoła. To, że rodzic (często za dyktandem(dyktatem) środowiska kiedyś zdecydował się na zapisanie nieszczęsnych, do tej organizacji ,nie może odbierać mu w przypływie zdrowego rozsądku przywileju (nadanego poprzez krew ale i konstytucyjną wolność wyznaniową) naprawienia wcześniejszych błędów. I pamiętaj, racjonalny rodzic nie manipuluje dziećmi, a rozmawia, odpowiada na pytania i również pozostawia wolny wybór. Nie sądzę, żeby ktoś zaciągał swoje dziecko za uszy do nienawiści do kościoła. Tak uważam, że ludzie niewierzący są mądrzejsi i rozsądniejsi. Zwłaszcza rodzice.

          • admin

            Ależ odpowiedź jest poważna! Chciałem napisać „za pół roku” po czym zorientowałem się, że to idealnie pokrywa się z Dniem Dziecka. Jeśli wszystko dobrze się ułoży możemy zrobić wspólną akcję – słowo Admina. 🙂

          • Agata

            Taa? A czemu nie teraz ? W końcu teraz taki problem mają Andrzej i Elżbieta. Dlaczego nie pomóc im teraz tylko czekać pół roku?

  138. Elka
    Odpowiedz

    To daj nam proszę znać o wspólnej akcji. Powinna objąć rodziców samotnych, jedynych opiekunów prawnych i obupólnie zgodnych co do wystąpienia dziecka. Zgadzam się, że przy władzy rodzicielskiej dwojga rodziców nie wolno robić tego wbrew rodzicowi drugiemu, a nie widzę żadnych przeciwskazań do wystąpień w trzech ww przypadkach

  139. m.m.
    Odpowiedz

    Wiem, że zostałam ochrzczona, ale nigdy nie przyszło mi do głowy zapytać, w którym kościele mi to zrobiono, a teraz już nie mam kogo zapytać; jak mam się tego dowiedzieć? Porozsyłać prośby o przysłanie odpisu aktu do prawdopodobnych kościołów i liczyć, że któryś się przyzna i przyśle?

    • admin
      Odpowiedz

      To najmniej finezyjna i najmniej skuteczna metoda. Prawdopodobnie zostałaś ochrzona w kościele najbliższym pierwszego miejsca zamieszkania (czyli tam gdzie robiłaś w pieluchy). Druga metoda to zapytać rodziców chrzestnych, jeśli się ich zna. Trzecia – zapytać w parafii Pierwszej Komunii (tę już się pamięta).

  140. m.m.
    Odpowiedz

    Jakiej znowu komunii? Niczego takiego nie przechodziłam; miałam nadzieję, że może jest jakiś kościelny rejestr centralny… No nic, coś wymyślę; dziekuję za odpowiedź.

  141. wing
    Odpowiedz

    Kilka pytań odnośnie formularza oświadczenia.
    1) czy adresatem pisma nie powinna być parafia, a nie osoba księdza? Urzędowe druki adresuje się na instytucje, ew. do dyrektora/ naczelnika jako stanowiska lecz bez spersonalizowanych danych,
    2) zbędne wydają się próby uzasadniania załączenia kopii dowodu (te wstawki o kradzieży tożsamości wydają się mało profesjonalne),
    3) nie wiem czy istnieje prawo (kanoniczne) nakazujące wymianę informacji pomiędzy parafiami, ale czy nie jest uzasadnionym również złożenie wniosku o zaprzestanie przetwarzania danych osobowych także do parafii miejsca?

    • admin
      Odpowiedz

      1) „Ksiądz Proboszcz” i tak nie jest „osobą księdza” tylko organem parafii. Usuwanie nazwiska, które i tak się zna, nie ma żadnego sensu.
      2) Te wstawki są informacyjnie, zapobiegawczo i wychowawczo. Za jakiś czas można się będzie zastanowić czy je zostawić, przeformułować czy wyrzucić.
      3) Nie. Po pierwsze ze względów praktycznych – nie mieszajmy walki i nie komplikujmy sobie sytuacji. Po drugie ze względów formalnych – to może nie być koniec listy…

      • wing
        Odpowiedz

        1) nie jestem przekonany, czy przypadkiem któryś z organów państwowych nie może potraktować takiego adresata jako osoby fizycznej, jako prywatny list a nie oficjalne pismo do instytucji. Ponadto nie każdy zna proboszczów, chrzty bywają udzielane z dala od miejsca zamieszkania, a proboszczowie się zmieniają, Ba, nawet może dojść do jego zmiany w trakcie drogi naszego oświadczenia. Adresowanie na parafię wydaje się bardziej uzasadnione, tym bardziej, że w komunikacji same parafie koperty podpisują lub pieczętują jako parafie a nie imiennie danymi księdza.

        • admin
          Odpowiedz

          nie jestem przekonany, czy przypadkiem któryś z organów państwowych nie może potraktować takiego adresata jako osoby fizycznej, jako prywatny list a nie oficjalne pismo do instytucji

          Jak nie jesteś to mnie spytaj czy był taki przypadek i jak adresuje Biuro GIODO. 🙂 Dobra odpowiem – nie było takiego przypadku a samo Biuro GIODO przez jakiś czas adresowało imiennie. Natomiast co do reszty masz rację a Biuro GIODO przeszło na „bezimienne” po tym jak koperta wróciła z parafii z adnotacją „Adresat nie żyje”. Okazało się, że ksiądz zmarł jakiś czas wcześniej. Adresowanie „imienne” ma dwie zalety. Po pierwsze jest bardziej osobiste i jeśli wymaga minimalnego wysiłku ze strony nadawcy to nawet dobrze. Po drugie każdemu oddaje należne honory – doktorowi – doktora, prałatowi – prałata, infułatowi – infułata. Z drugiej strony zaletą „bezimiennego” jest prostota i uniwersalność. Jest to więc dylemat czysto epistograficzny.

  142. Rob Roy
    Odpowiedz

    Z jednej strony celem twórców strony jest usunięcie danych osobowych z kościelnej bazy, a jednocześnie radzicie wysyłać skan dowodu osobistego. 🙂 Nie widzicie tu jakiejś sprzeczności? To pisemko ze skanem zostanie w archiwum parafii. 🙂
    Na dowodzie z tej strony jest zdjęcie, wzór podpisu, seria dokumentu….
    Poza tym nie podoba mi się nagonka na osoby dokonujące apostazji zgodnie z procedurą „kościelną”. Po co taka wrogość? I do tego ta niechęć do używania słowa „apostazja”, które znaczy to samo co „wystąpienie”.

    • timmon
      Odpowiedz

      Apostazja jako pojęcie kościelne znaczy to co Kościół mówi, że znaczy, czyli zgodnie z kanonem 751: odstępstwo od wiary a nie „wystąpienie”. „Wrogość” jest uzasadniona, albowiem osoby głoszące pogląd, że instrukcja biskupów nie mająca nawet samoistnej mocy w prawie kanonicznym reguluje konstytucyjne prawo do wolności wyznania (czyli jest nadrzędna w stosunku do przepisów prawa powszechnego) dążą tym samym do uczynienia z naszego państwa państwa wyznaniowego. Dążenie do oddania jednego z praw człowieka w ręce kleru i twierdzenie, że czynność kanoniczna skutkuje w prawie powszechnym (GIODO „ma kognicję” do wydawania merytorycznych decyzji nienależącym) ma dokładnie taki sam sens jak np. ewentualny postulat aby kościelne unieważnienie małżeństwa unieważniało to małżeństwo także na gruncie prawa powszechnego.

    • Rob Roy
      Odpowiedz

      Tylko że osobom, które dokonały apostazji chodzi o to samo, po co więc jechać im od sekt? Trzeba mieć na względzie, że może nie wybrali najlepszej opcji, ale chcieli dobrze. Takie osoby, to nie tylko członkowie Ruchu Palikota, ale zwykli ludzie z całej Polski, którzy ściągnęli formularz, przeszli drogę apostazji, aby być w zgodzie z własnym sumieniem i przekonaniami.

      Nie wiem, czy za jakiś czas się nie okaże, że proponowana na tej stronie droga nie jest właściwa, że można napisać lepsze pismo, wystąpić z kościoła skuteczniej, a do tej pory dostarczacie tylko o sobie nowych informacji księdzu (wspomniany skan dowodu tożsamości).

      Przeglądając (jak na razie dość pobieżnie muszę przyznać) tę stronę wydaje mi się, że do czasu zmiany ustawy o ochronie danych osobowych nie ma dobrego rozwiązania i wszystko zależy od widzimisię księdza.

      • admin
        Odpowiedz

        Kolego, po pierwsze primo nie zadałeś sobie nawet trudu żeby przeczytać FAQ punkt 23.
        Po drugie primo – nie zdałeś sobie nawet trudu żeby przeczytać podstronę „Usuń dane”. Gdybyś to zrobił wiedziałbyś, że naszym celem nie jest usuwać dane z księg parafialnych tylko zmusić GIODO do napisania, że to nonsens.
        Po trzecie primo – nie zadałeś sobie nawet trudu żeby przeczytać artykuł „Dlaczego upadła sekta apostatów?” w którym – w części V – jest dokładnie wyjaśnione czym jest apostazja. Gdybyś to zrobił nie pisałbyś głupot, że apostazja jest wystąpieniem i odwrotnie.
        Po czwarte primo – czytaj, czytaj i jeszcze raz czytaj.

      • timmon
        Odpowiedz

        Osoby, które dokonały apostazji padły najzwyczajniej w świecie ofiarą propagandy sianej przez blogi apostazja.pl, apostazja.info i partię polityczną – Ruch Palikota (podczas akcji „Tydzień Apostazji”). Najgorsze jest to, że admini ww. serwisów oraz Ruch Palkota od 3 lat doskonale wiedzą co tzw. procedura apostazji w rzeczywistości oznacza i że instrukcja, którą reklamują na swojej stronie i zachęcają do stosowania się do niej (czyli zaciągania ekskomuniki i nic poza tym) obowiązuje jedynie w kilku polskich diecezjach.
        Jeżeli chodzi o Ruch Palikota – to jedyna partia, która w sporze o prawo do wolności religijnej stanęła po stronie Kościoła – nawet skrajnie kościelny PiS tego nie uczynił.

    • Rob Roy
      Odpowiedz

      Dalej mi się wydaje, że zamiast załączać skan dowodu lepiej się przejść z pismem osobiście albo wysłać notarialne potwierdzenie podpisu (to chyba koszt 20-30 zł). Wysyłanie komukolwiek skanu dokumentu tożsamości nie jest wg mnie dobrym pomysłem.

      Gdybyś przeczytał uważnie co napisałem, to byś może zrozumiał, że wg mnie tworzycie sztuczny podział na apostazję i wystąpienie. Chodziło mi o ogólną wrogość i brak szacunku dla ludzi, a nie o to kto ma rację. Dokonujecie apostazji w inny sposób, ale to dalej apostazja czyli odstąpienie od wiary. Takie to słowo ma znaczenie w języku polskim. To że macie alergię na to słowo, to inna sprawa 🙂

      Polecam się nad tym zastanowić i Wesołych Świąt :p

      • timmon
        Odpowiedz

        No właśnie to nie jest żaden sztuczny podział, tylko podział faktyczny – jak sam zauważyłeś apostazja to odstępstwo od WIARY, które w Kościele katolickim karane jest ekskomuniką – i to jest jej jedyny skutek. Skutki apostazji dosyć jasno przedstawił w swoim piśmie abp Hoser.
        Warto rownież zwrócić uwagę na słowa blogera Roberta Prochowicza z apostazja.info, który w zeszłym roku, po 7-miu latach pracy na rzecz Kościoła sam sobie zadał pytanie „co oznacza słowo apostazja” i sam sobie na nie odpowiedział: „apostazja to odstępstwo od wiary”. Takie są niestety skutki patrzenia na siebie przez pryzmat Kościoła.

  143. Marcel
    Odpowiedz

    Czy nie będzie zasadnym w treści pisma do proboszcza zapis: „proszę Księdza, jako administratora moich danych osobowych, o ich uaktualnienie w Księdze Chrztów (nr aktu xxxxxxx), przez naniesienie adnotacji o treści „Dnia xx.xx.xxxx formalnym aktem wystąpił z Kościoła katolickiego” dodania treści „…oraz usunięcia z rejestrów papierowych i elektronicznych wszystkich informacji dotyczących mojej osoby”?

  144. sattvik
    Odpowiedz

    Ponieważ pod postem Admina z 16:19 skończyły się wcięcia, odpowiem tutaj. Otóż mógłbyś czytać uważniej, bo w swoim poście pisałem o prawie kanonicznym ORAZ o prawie cywilnym. Zauważyłeś? A to, że Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu w 1967 roku skargę na chrzest uznał za niedopuszczalną, nie znaczy, że za jakiś czas nie dopuści do rozpatrzenia podobnej. Powinieneś to wiedzieć.

    ADMIN: Wpis z litości poprawiono bez zmiany znaczenia.

    • admin
      Odpowiedz

      Samo słowo „ORAZ” wskazuje najlepiej jaki masz mętlik w głowie.
      Oczywiście, rzuć Annę – bo przecież nie siebie – na pięć lat walki sądowej z ochrzczeniem dziecka. Na razie nie wiemy przeciwko komu (jego ojciec? rodzice chrzestni? ksiądz? biskup? papież?), ale pewnie nam powiesz a przynajmniej poradzisz żeby się zorientować. Potem będzie mogła już sprawdzić w Strasburgu czy skarga będzie dopuszczalna czy nadal nie.
      Bezmyślne klepanie w klawiaturę nic nie kosztuje. Czasem aż szkoda.

      • Ja
        Odpowiedz

        Czytając tę dyskusję odnoszę wrażenie, że admin to osoba podstawiona przez KK. Zajrzałam tu, bo chciałam dowiedzieć się, jak wystąpić z kościoła, ale impertynencki sposób prowadzenia rozmów przez admina mnie zniechęcił. Jego wszystkie wypowiedzi podszyte są złośliwym wymądrzaniem się. A co najbardziej kojarzy mi się z kościołem – traktowanie ludzi jak debili. Adminie, zajmij się zwyczajnie czymś innym, bo do tego nie jesteś powołany, wierz mi.

          • sattvik

            Adminie, jeśli różni ludzie piszą ci, że jest impertynenckim przemądrzalcem, a ty to wyśmiewasz, to oznacza, że mają rację. Ot, masz swój dowód.

          • Sceptyk

            Niestety Sattvik ma rację.
            Przy okazji przypomniałem sobie zdanie onego czasu znalezione w sieci: „Gdy ci trzeci raz mówią żeś osioł, to definitywnie trzeba… kupić sobie wiązkę siana”.

          • admin

            Ach, imć Sattvik. Internauta udzielający znad klawiatury dobrych rad „zorientuj się” i plotący androny o nieważności chrztu, zagrzewając kobietę do walki sam nie wie z kim i o co. Po czym się okazało, że Anna wie dużo więcej od niego. Nawet zaczął mnie obrażać po tym jak mu się skończyły wcięcia do komentarzy, bo mu się wydawało, że ktoś go tu kasuje. Jeden post o tym co napisał wystarczył do urażenia jego dumy, bo przecież prawda leży pośrodku i nie można komuś napisać, że plecie androny i jeszcze pokazać gdzie. 🙂

          • Wannabeout

            Mam trzy pytania:
            1) Czy jeśli w xerze dowodu osobistego nie będzie zdjęcia i nr dowodu to mogą problemy robić? To za dużo danych osobowych dla nich – wszystko z awersu.
            2) Nie mieszkam w parafii ochrzczenia i nie mam świadectwa chrztu ani odpisu żadnego. Co jeśli wyślę do parafii chrztu oświadczenie bez świadectwa chrztu – zrobią problemy czy nie według Was?
            3) Czy po oświadczeniu odpis aktu chrztu wysyłają bezpłatnie czy coś chcą za to? Ile mogą chcieć?

          • admin

            1) Nie kombinuj z awersem. Tak to działa i tak ma być.
            2) Najpierw zdobądź odpis – można zadzwonić i grzecznie poprosić. Z reguły działa. Przy wysyłaniu dołącz ksero.
            3) Mogą chcieć niewielką sumę. Powiedz, że możesz przelać 20 zł na konto parafii za fatygę i przelej. To jest uczciwe podejście.

          • wanna_be_out

            Czy jest sens poinformowania GIODO o fakcie przetwarzania przez parafię tych danych osobowych, które zawiera to pismo do nich? Czy też do GIODO pisać dopiero jeśli nie odpiszą lub zakpią w odpowiedzi?

          • admin

            Zajmujemy się tym drugim. To pierwsze czyli wysyłanie danych żeby o tym donieść jest mocno surrealistyczne. 🙂

  145. Piotr
    Odpowiedz

    Witam
    bardzo wam dziekuję za tę stronę. Zamierzam jeszcze w tym kwartale dokonać aktu wystąpienia stosując się do Waszej instrukcji. Zobaczymy jak zadziała. Dam znać. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje za tę stronę – sporo mi wyjaśniła.
    Piotr

  146. Jacek
    Odpowiedz

    Czy akt chrztu jest konieczny? Czy nie wystarczy samo wysłanie oświadczenia? Nie mam aktu, a zanim trafiłem tutaj dałem się zwieść apostatom i byłem u plebana na rozmowie ws. apostazji wg KEP-u, więc proboszcz wie, na co się zanosi. W związku z tym nie chcę wyciągać od niego tego papierka. Czy muszę znać nr aktu chrztu?

  147. Andrzej
    Odpowiedz

    Gratuluję działalności!
    Ponad rok temu wysłałem do odpowiedniej parafii w Polsce wypełniony „Akt apostazji” z notaryzowanym podpisem dwóch świadków (mieszkam w Stanach Zjednoczonych). Przyznam, że nie liczyłem na zadowalającą odpowiedź. Ku memu zdumieniu, po kilku miesiącach nadszedł list, zawiadamiający mnie, że odpowiednie adnotacje zostały poczynione w księdze chrztów. A zatem „różnie to bywa”. Nie jest wykluczone, że miejscowy prałat bardziej przejął się polonusem niż gdyby miał do czynienia z „krajowcem”. Kolorową kopię listu mogę przekazać redakcji Wystąp.pl
    Serdeczności,
    AW

  148. Andrzej
    Odpowiedz

    Cieszę się, że poprzedni komentarz dotarł, ponieważ wczoraj, po kliknięciu „wyślij komentarz”, wyskoczyła informacja, że strona jest niedostępna.
    Pozdrowienia,
    AW

  149. michał
    Odpowiedz

    W końcu normalne wystąpienie z Kościoła a nie pier… kotka i zabawa w dwóch świadków. Trzymajcie kciuki na dniach wyślę to do parafii chrztu. A mam pytanie: nie znam numeru aktu chrztu… co wpisać??

  150. michał
    Odpowiedz

    A swoja droga po co mam wysylac im w zalczeniu odpis aktu chrztu? Przeciez wysylam do parafi gdzie bylem chrzczony. A to nie w mojej miejscowosci. Najpierw i tak musza wyszukac ten akt chrztu i mi przeslac a potem ja im musze ten sam akt odesłac (i wpisac jego numer na wypisie), dziwne to. Moze sprobuje bez tego aktu chrztu. Jak myslicie?

    • admin
      Odpowiedz

      Myślimy, że masz żółtą kartkę za pisanie „parafi” i bez ogonków.
      I nikt nie napisał, że masz wysłać świadectwo chrztu tylko je MIEĆ. I wpisać z niego numer porządkowy do oświadczenia woli.

      • Michał
        Odpowiedz

        Na przyszłość się poprawię. W oświadczeniu woli o wystąpieniu na dole jest napisane: „załącznik: odpis aktu chrztu…”. Dlatego pytałem. Czyli jednym słowem nie muszę im wysyłać tego załącznika?

  151. K
    Odpowiedz

    Witam, mam pytanie odnośnie dowodu osobistego. Mam zamiar w najbliższym czasie wystąpić z kościoła, ale z racji tego, że mieszkam w Niemczech- jestem zmuszona przesłać wszystkie dokumenty pocztą, w tym kopię dowodu. I tu pojawia się mały problem, ponieważ pół roku temu brałam ślub i zmieniłam nazwisko, ale nowego dowodu jeszcze nie mam, bo jak wiadomo, na jego wyrobienie czeka się około 30 dni, a mnie już wtedy w Polsce nie było. W związku z tym posiadam tylko stary dowód. Czy mogę więc posłużyć się w celu potwierdzenia moich danych starym dowodem, czy raczej muszę przy najbliższej okazji odebrać nowy i dopiero wtedy wysłać pismo? Czy w ogóle mogę posłużyć się nazwiskiem panieńskim i dołączyć kopie starego dowodu? wtedy wszystkie dane by się zgadzały, jednak nie wiem, czy to nie podchodzi pod „fałszywe” nazwisko.

  152. A
    Odpowiedz

    Witam. Nie mam aktu chrztu, Mieszkam na drugim końcu Polski w stosunku do miejscowości w której zapisano mnie do tej odrażającej sekty. Rzecz jasna w wieku niemowlęcym, Nie mam czasu i możliwości fatygować się by wyciągnąć ten świstek od klechy osobiście. Czy zatem wypełniene i wysłanie deklaracji bez aktu chrztu załatwi sprawę wystąpienia czy też akt chrztu jest niezbędny? Proszę o pomoc. Dziękuje i pozdrawiam

  153. Jurek
    Odpowiedz

    Witam, jak to się ma w moim przypadku: gdy byłem chrzczony, była tylko jedna parafia w moim mieście. Kilka lat później powstała druga i automatycznie część miasta, wktórej mieszkam przeszła pod władanie tej nowej parafii. W tej nowej miałem komunię i bierzmowanie. Gdzie mam teraz pismo wysłać?

  154. lavinka
    Odpowiedz

    Poczytałam i trochę się zmartwiłam, bo za cholewę nie wiem, gdzie rodzina wetknęła świstek z moim chrztem. Ochrzcili mnie pod przymusem, żeby się teściowa odpieprzyła i teraz mam problem. Cieszę się, że trafiłam na tę stronę, procedura proszenia się o ekskomunike wydawała mi się mało logiczna i teraz rozumiem dlaczego.

    To teraz do sprawdzenia, czy dobrze rozumiem.

    1. Muszę wydostać z parafii mój akt chrztu lub jego odpis, domyślam się, że trzeba naściemniać, bo jak powiem jaki jest prawdziwy cel, to mi go raczej nie przyślą. Jakieś rady co do wyłudzania? Jestem kompletnie nieobyta w KK, nie znam procedur. Czy jest gdzieś w serwisie gotowiec takiej prośby równie mądry jak prośba o wypisanie?

    2.Wysłać poleconym to co trzeba.

    2a. Pytanie odnośnie ksera dowodu. Dowód ma dwie strony. Zazwyczaj kserując go, kserowałam obydwie (np. wymóg przy becikowym w mojej gminie). Na wzorze jest jedna strona i dokserowanie drugiej to pewna zagwozdka techniczna dla punktu ksero, ale oczywiście możliwa. Pytanie dlaczego wg Was jedna strona wystarczy.To właśnie na drugiej stronie jest pesel i nr oraz seria dowodu.

    • admin
      Odpowiedz

      Poczytałam i trochę się zmartwiłam, bo za cholewę nie wiem, gdzie rodzina wetknęła świstek z moim chrztem.

      Ani chybi do szafy. 🙂

      To teraz do sprawdzenia, czy dobrze rozumiem.

      1. Nie ma gotowca i nie ma czego „wyłudzać”. Jeśli nie ma w domu to poproś proboszcza o nowe.
      2. Pierwsza strona dowodu jest wystarczająca. Sprawdzone empirycznie.

  155. Kat
    Odpowiedz

    Tydzień temu wysłałam wszystkie potrzebne dokumenty do wystąpienia, własnie otrzymałam zwrot: to co ja im wysłałam+ ich jakiś własny dokument do wypełniania i liste rzeczy, które powinnam zrobić wg nich-czyli przyjść OSOBIŚCIE z 2 świadkami :/ Rozumiem, że muszę teraz zeskanować to wszystko, włącznie z aktem potwierdzającym odbiór mojego listu i wysłać skargę do GIODO?

  156. Domestos
    Odpowiedz

    Witam, trzy miesiące temu zaniosłam swój akt apostazji do księdza, ten się nie odzywał, nie dostawałam żadnych wiadomości, telefony nie były odbierane. Niedawno poszłam do parafii, jednakże nie spotkałam tego Pana, zostawiłam natomiast jasną notkę w której poprosiłam o ponaglenie całej sprawy – dalej brak odzewu.
    Mam się jeszcze raz tam wybrać i powiedzieć temu Panu, że ma mi natychmiast wydać zaświadczenie, zanim to zgłoszę czy olać „dobre maniery” i go po prostu zaskarżyć?

  157. Czesław
    Odpowiedz

    Wysłałem. Od Was wziąłem „gotowca” i wpisałem własne dane. Wysłałem do parafii chrztu. do parafii gdzie mieszkam i do kurii. I co? Pan proboszcz odpisał i podał mi jakie jest prawo kanoniczne i jak stanowi katechizm w tej materii. Przysłał mi też zarządzenie pana biskupa. Napisał, że katolikiem po chrzcie jest się już do śmierci. Prawo polskie go nie interesuje. Warto z nimi dyskutować? Ja czuję się już wolnym człowiekiem. Tę mafię mam w nosie. Tak – mafię. Do mafii wstępuje się tylko raz na całe życie. Wyjść się nie da. Chyba, że w trumnie. Pozdrawiam.

    • admin
      Odpowiedz

      Czesław, wysyłając ten formularz w trzy miejsca czyli gdzie się da sam pokazałeś, że nie warto brać Cię poważnie. Bo jeśli ktoś wysyła pismo w jedno miejsce to czegoś chce a jeśli gdzie tylko się da to niczego nie chce. Wyślij skan tej odpowiedzi, którą dostałeś na admin@wystap.pl. Powołanie się na doktrynę semel catholicus semper catholicus jest interesujące.

  158. Piotr
    Odpowiedz

    Panie Admin, a czy nie prościej napisać krok po kroku jakie należy wykonać aby skutecznie zrzucić z siebie to brzemię chrztu? Prosisz Pan o przesyłanie skanów dokumentów na maila („abym mógł pomóc”) a to jest właśnie nieuzasadnione gromadzenie danych osobowych. Niby profesjonalne podejście a jednak coś tu nie gra. Napisz Pan lepiej instruktaż, jakie czynności należy wykonać od złożenia skargi/wniosku do GIODO i co dalej jak GIODO nie raczy odpowiedzieć po upływie 30 dni. Bo z moich obserwacji wynika, że jakiś promil ludzi zakończyło wystąpienie na etapie pisma do proboszcza i im się udało, reszta musi walczyć dalej albo odpuszcza – zniechęcona. Nie chcę Pana pośrednictwa, chcę jasnych wskazówek – inaczej „na plaster” ten portal.

    • admin
      Odpowiedz

      Piotrze, pewnie nie zauważyłeś, ale taka szczegółowa instrukcja krok po kroku co dokładnie zrobić żeby wystąpić z Kościoła jest właśnie na tej stronie. Skuteczność 100%. 🙂 Czyli najwyraźniej sam nie do końca wiesz co piszesz. 🙂 A jeśli ktoś potrzebuje pomocy w starciu z urzędem to jest zupełnie inna rozmowa. Za samo napisanie skargi do GIODO w biurze pisania podań przez osobę nieobeznaną z tematem zapłaciłbyś przynajmniej 100 złotych. Zadzwoń do pierwszego lepszego prawnika to się szybko zderzysz z rzeczywistością i może zaczniesz doceniać cudzą pracę i pomoc. Witamy w świecie dorosłych.

  159. Ryszard
    Odpowiedz

    Podpowiedzcie mi proszę co zrobić jeśli dokument świadczący o chrzcie zaginął a jedyny żyjący rodzic nie pamięta gdzie odbyła się ta ceremonia. Mam już 56 lat, ale za wszelką cenę chcę zejść z tego świata jako człowiek wolny (kiedy przyjdzie na to czas oczywiście).

    • admin
      Odpowiedz

      Panie Ryszardzie dzięki temu, że dzieci zwyczajowo chrzci się w wieku kilku miesięcy na 90% odbyła się w kościele blisko pierwszego Pana miejsca zamieszkania. Proponuję zrobić rekonesans pod hasłem „powrót do przeszłości”. Kulturalna rozmowa z proboszczem (-ami) jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Ponieważ było to ponad 50 lat temu może się okazać, że księga chrztów jest już zdana do archiwum (archi)diecezji. Może Pan także spytać rodziców chrzestnych, jeśli żyją.

      • Ryszard
        Odpowiedz

        Dziękuję za odpowiedź. Problem jednak tkwi w tym, że jedyny rodzic jaki mi pozostał nie pamięta(z racji wieku ale i schorzeń) miejsca ówczesnego zamieszkania a ja pamiętam już tylko obecne miejsce zamieszkania(od 1959 roku). Mam obecnie 56 lat więc jako niemowlak „zmieniłem”adres zamieszkania. Ale w związku z tym , czy jest możliwość by np.akt lub jego odpis chrztu znajdować się może w parafii w której uczestniczyłem w I komunii ?

          • Ryszard

            Dziękuję za szybką odpowiedź. Działam więc. Pozdrawiam wszystkich wolnych ludzi i tych którzy jak ja do tej wolności dążą .

  160. Kuba
    Odpowiedz

    A czy cała procedura musi się odbywać listownie? Czy mogę pojechać do parafii w której bylem chrzczony i kazać księdzu przy mnie załatwić formalności? Chciałbym zobaczyć jego minę.

    • admin
      Odpowiedz

      Kolego, kazać to możesz psu się turlać. Proboszcz zjadłby Cię na przystawkę i nawet byś się nie odbił. Mógłbyś ewentualnie trafić do galerii „Bohaterska szarpanina z księdzem”, bo tyle można wywalczyć tą „metodą”. Jak uczy historia – „Apostatyczny amok skończy się procesem karnym„, 13 listopada 2012. A poza tym to droga korespondencyjna jest jedyną szansą nie tylko na bezstresowy rozwód, ale także na dowód przyjęcia pisma, a bez tego Cię nie ma.

      • Kuba
        Odpowiedz

        Dzięki za radę Admin, ale i tak zrobię po swojemu. Jestem za stary żeby jakiś ksiądz się ze mną szarpał. Jeśli nie wyda dokumentów dobrowolnie to wtedy zrobię po twojemu, ale chyba trochę przesadzasz z tym ironicznym pesymizmem. Choć być może swoje zdanie na temat „bycia zjadanym” opierasz na własnym doświadczeniu. Jeśli tak to moje kondolencje.

  161. K3rnel
    Odpowiedz

    Drodzy Wystąpiści, wystąpcie, proszę również z kościoła Microsoftu, i podzielcie się PDFowymi wersjami dokumentów. 😉

  162. jacek
    Odpowiedz

    Adminie dlaczego jesteś takim impertynentem???
    Wchodząc na tą stronę byłem pełen nadziei że wreszcie jest…
    Przeczytałem wszystkie zapytania ludzi i Twoje na nie odpowiedzi…
    Podsumowanie:
    Robisz wszystko żeby zniechęcić wszystkich zainteresowanych do swojej osoby…

  163. Izabela
    Odpowiedz

    Witam. Przeczytałam wszystkie wypowiedzi na tej stronie i faktycznie admin jest bardzo nadętym i niesympatycznym człowiekiem… aż się dziwię, że w ogóle ktokolwiek chce z nim dyskutować. A myślałam, że tylko katolicy potrafią być takimi impertynentami… Szkoda bo powinniśmy się tu fajnie dogadywać i stawiać razem czoła kato faszystom. Pozdrawiam wszystkich myślących ludzi i życzę adminowi trochę luzu, ewentualnie maści na ból doopy. 😉

    • admin
      Odpowiedz

      Iza, wyobraź sobie, że z ciekawości ja też je wszystkie przeczytałem i nawet się uśmiałem. To co bierzesz za impertynencję może być w rzeczywistości subtelną ironią. A tam gdzie nie jest, bo nie ma na nią miejsca – wiedz, że tylko dzięki niewdawaniu się w dyskusje z oszołomami oraz nazywaniu spraw po imieniu ta prawdopodobnie najdłuższa i najtrudniejsza kampania nowoczesnej Europy przetrwała, zakorzeniła się, osiągnęła sukces i nadal odzyskuje dla Polaków zawłaszczoną przez KEP za cichą zgodą władz przestrzeń publiczną. Wyrazy uznania ze strony „środowiska pół miliona polskich apostatów” czyli nastoletnich prawników skarżących Watykan do Strasburga albo sami nie wiedzą kogo za ochrzczenie dziecka są ostatnim na czym mi zależy.
      pozdrawiam 😉

  164. Wiesław
    Odpowiedz

    Niezależne od sposobu dokonania wypisu lub wyrzucenia pełne zachwytu nad powszechnościa i pobożnością narodu – statystyki kościelne i tak opierają się na liście ochrzczonych i żadna apostazja nie zmieni tych statystyk. Jedynie można je zmniejszyć poprzez nie poddawanie dzieci tym wszystkim obrządkom. Osoby, które wystąpiły lub zostały wyrzucone – mogą jednak zadbać tylko o to aby imiennie nie figurowały w strukturach i aby żaden „purpurant” nie traktował mnie jako swego „parafianina”. Kilka lat temu napisałem coś na ten temat https://www.facebook.com/notes/wies%C5%82aw-tomczak/apostazja-nie-tylko-w-odniesieniu-do-janusza-palikota/4024803257375

    • admin
      Odpowiedz

      Wieśku, w jednym komentarzu udało Ci się pomieszać całą masę spraw.
      1) statystyki kościelne czyli odsetek „dominicantes” opierają się na obecności „katolików zobowiązanych” na mszy niedzielnej
      2) więc pisanie o chrzcie nie ma większego sensu – kto nie został ochrzczony nie jest katolikiem więc siłą rzeczy nie ma go w żadnych statystykach kościelnych
      3) z Kościoła nie można zostać wyrzuconym – chyba, że masz na myśli karę ekskomuniki, ale to co innego
      4) więc i tak będą „imiennie figurowały w strukturach” (?)
      5) zawsze będziesz traktowany jak parafianin
      6) dla „purpurata” (biskupa) jesteś diecezjaninem a parafianinem – dla proboszcza (to już kwestia językowa)
      Więc o co Ci tak naprawdę chodzi?

  165. Kuba
    Odpowiedz

    Aaaa teraz rozumiem Panie Admin. Pan po prostu wyglądasz jak dziecko dlatego ksiądz miał na Pana apetyt i stąd te teksty o zjadaniu. Może człowiek myślał, że Pan do I komunii masz przystąpić. Zjedz Pan kolację, idź na siłownię jak natura Panu postury faceta nie dała wtedy to nawet i ksiądz Pana nie zje, bo fakt – takim szczypiorkiem to on kanapkę posypuje, że tak się przenośnią zrewanżuję.

    ADMIN: w promocji poprawiono interpunkcję 🙂

  166. Wiesław
    Odpowiedz

    1-2) Statystyki kościelne podają zazwyczaj to co najkorzystniejsze czyli liczbę ochrzczonych w stosunku do całego społeczeństwa i zazwyczaj wynosi to grubo ponad 90%. Badanie CBOS z listopada 2011 roku wykazało, że 95% mieszkańców Polski deklaruje się jako katolicy a wg publikacji GUS jako ochrzczonych figuruje ponad 33 mln osób.
    Wprawdzie Episkopat nakazał przeprowadzanie co roku badań dominicantes i communicantes ale tylko dla własnych wewnętrznych celów typu ile osób dorosłych, zdrowych do uczestnictwa we mszy – przystępuje do tzw. komunii jako wskaźnik religijności.
    Kościół traktuje jednak jako swoich wiernych nie tych, którzy chodzą na mszę ani tych, którzy przystąpili do komunii – lecz tych, którzy zostali ochrzczeni (włączeni do kościoła) i na ten wskaźnik nie mamy żadnego wpływu.
    2-5) Co do ekskomuniki to zgodnie z tym co podałem w powyższym linku – to jestem ekskomunikowany a ambony ale zdecydowana większość społeczeństwa zgodne z przepisami kościelnymi również podlega automatycznej ekskomunice i tym samym jesteśmy poza tą organizacją.
    Nie widzę więc najmniejszego sensu poddawania się upokarzającej procedurze apostazji wg zasad ustalonych przez kościół. Jak najbardziej jednak uważam za stosowne poinformowanie że nie życzę sobie aby figurować jako członek tej organizacji, tym bardziej że mimo różnych wątpliwości interpretacyjnych takie prawo daje mi ustawa o ochronie danych osobowych.
    6) dziękuję, zbyt ogólnie użyłem tego określenia J

    Mam świadomość że nikt nie wykreśli mnie z listy ochrzczonych ale żadna organizacja nie ma prawa użyć w stosunku do mnie określenia „ Wiesław z parafii ……….” lub „Wiesław z diecezjii ……..” gdyż to nie są struktury administracyjne kraju a jedynie podział wewnątrzorganizacyjny w kościele.
    To byłoby tak samo bezsensowne jakbym napisał „Biskup Kazimierz z Okręgu Wyborczego nr 3 SLD lub Ruchu Palikota” albo „Biskup Kazimierz z Warszawskiej Gminy Żydowskiej”.

    • admin
      Odpowiedz

      Czyli – pomijając nieścisłość, że ekskomunika to wykluczenie z Kościoła – napisałeś tyle, że należysz do osób dla których jest Wystap.pl. Witamy.
      „Wiesławem z diecezji” jesteś dla „swojego” biskupa na tej samej zasadzie na której poseł Kotliński nadal jest księdzem, co nie tak dawno sam podkreślił na konferencji prasowej. Nie widzę w tym problemu ani nawet w tym, że KK nie uznaje formalnego wystąpienia.

      • Wiesław
        Odpowiedz

        Żądanie wykreślenia z ksiąg parafialnych informacji o chrzcie – przypomina mi trochę żądanie aby ktoś wykreślił ze swego prowadzonego przez długie lata pamiętnika lub notesu wszelkie dane i wpisy dotyczące osób z którymi zerwał kontakty lub które z nim zerwały kontakty.
        To fakt, który zaistniał i nawet jeśli było to wbrew mej woli, tak samo jak posłanie dziecka do szkoły baletowej lub muzycznej – to nie zamierzam tego faktu wymazywać z historii.
        Odciąłem się już wiele lat temu od tej instytucji, zostałem ekskomunikowany i nie zamierzam poddawać się upokarzajacej procedurze apostazji wg zasad ustalonch przez KK.
        Jestem wolnym człowiekiem.

        • sattvik
          Odpowiedz

          Bardzo się mylisz, Wiesławie. Porównanie wpisu w księgach kościelnych do czyjegoś pamiętnika jest wręcz głupie. Kościół na bazie tego wpisu wykorzystuje ciebie, jako część statystyk ilości katolików w Polsce, do wyłudzania pieniędzy z budżetu oraz do szantażowania politycznego i wpływania na politykę. Jest to chora sytuacja, która psuje państwo. Wpis w czyimś pamiętniku takiej mocy nie ma.
          Co do wypisywania się w KK, to nikt ci nie każe tutaj robić tego wg procedury kościelnej. Wręcz przeciwnie, właśnie o to toczy się batalia, aby odchodzący z tej wrednej organizacji Polacy mogli to robić na bazie prawa państwowego, a nie kościelnego. Jesteś tu, aby w tym pomóc bądź uczestniczyć, czy po to, aby odwodzić od tego? Taki jest wydźwięk twojego postu, każdy to widzi…

        • admin
          Odpowiedz

          Może Cię zaskoczę, ale się z Tobą zgadzam. W tym sensie, że usuwanie informacji historycznych to puszka Pandory i słabo się przebija nawet w wyszukiwarce Google, a co dopiero w parafialnych księgach metrykalnych. Paradoksalnie, z powodu arogancji i buty Konferencji Episkopatu Polski, która w 2008 roku po prostu „ogłosiła”, że „ustawa o ochronie danych osobowych nie ma zastosowania” walka o decyzję GIODO w tej sprawie stała się celem samym w sobie a jego reakcja tylko to potwierdziła. W myśl zasady, że o zastosowaniu jakiejś ustawy mówi Naczelny Sąd Administracyjny a nie arcybiskupi, którzy swoje opinie w tej sprawie – nawet jeśli słuszne – zamieniają w „wewnętrzną sprawę Kościoła”. Nawet coś tak banalnego trzeba było wyszarpywać pazurami, by przeciwstawić się ulubionej przez KEP taktyce salami.
          Polecam uwadze zakładkę http://wystap.pl/usun-dane/ gdzie jest to omówione bardziej szczegółowo.

          • sattvik

            Statystyka ilości Polaków-katolików w Polsce nie jest informacją historyczną, lecz jak najbardziej współczesną, obowiązującą, wykorzystywaną i działającą teraz.

          • Vincent

            Chciałbym w tym miejscu dodać, że podporządkowanie się instytucji KK do zarządzeń administracji państwowej typu GIODO czy NSA, nie jest takie oczywiste jak Wam się wydaje. Wszystkie tereny kościelne należą do Watykanu i są jakgdyby wyłączone z prawa polskiego na zasadach podobnych jak tereny ambasad. Co za tym idzie każda tego typu sprawa podlega „dobrej woli” urzędników kościelnych.

    • admin
      Odpowiedz

      Krzyśku, takie petycje może każdy zrobić w internecie i każdy podpisać. I właśnie dlatego to kompletnie nic nie daje i tyleż znaczy. Biskup Pieronek na takie coś mówi „psy szczekają, karawana jedzie dalej”. Gdyby ktoś zaczął zbierać podpisy pod referendum o wypowiedzenie Konkordatu – to by było potencjalnie ciekawe a gdyby ich zebrano tyle ile trzeba czyli pół miliona – to by dopiero było coś!

      • Wiesława
        Odpowiedz

        Witam.
        W nawiązaniu do próby pozyskania liczby głosów do wycofania konkordatu to na pewno będzie ciężko. Aczkolwiek czas najwyższy. Dalece idąca ingerencja kościoła w Państwo robi dużo złego. Ale debata publiczna jest potrzebna. Nie wysłałam dziecka na rocznicę komunii i już wielka afera, księdza na kolędę nie zaprosiłam, bo to nie wizyta lecz wizytacja i tak dalej. Widzę, że można małymi krokami więc wydrukujmy listę i próbujmy. Coraz więcej światłych ludzi.

  167. Grego
    Odpowiedz

    To tak jak zerwanie z dziwką – mówię „cześć”, a jak żąda zgody rodziców, stu pompek i czterech podpisów, to mówię: „bujaj sie”. To wersja soft.

  168. Dark_swann
    Odpowiedz

    Witam wszystkich użytkowników Portalu. Obecnie również stanąłem przed problem kwestii wystąpienia z KK. Ksiądz Proboszcz parafii chrztu w odpowiedzi na moje oświadczenie woli zaproponował zastosowanie procedury KEP. Z jednej strony wiem, że procedura ta nie pozwoli mi na osiągnięcie w pełni zamierzonego celu jakim jest całkowite (również prawne) wystąpienie z KK, z drugiej jednak strony zastanawiam się nad sensownością zaproponowanej przez Portal procedury w kontekście ostatnich zaskarżeń przez proboszczów decyzji GIODO o konieczności aktualizacji treści ksiąg zgodnie z wolą tam figurujących. Czy nie sądzicie, że NSA może finalnie przyznać rację KK tak jak wcześniej przyznał ją GIODO? W takim sensie cała ta procedura i związane z nią koszty finansowe i czasu stają się moim zdaniem nieskuteczne…

    • admin
      Odpowiedz

      Kolego, o to odwoływanie się proboszczów walczyliśmy od 2010 roku i jest to bodaj największe zwycięstwo ruchu laickiego w III RP. A do tego nie masz widocznie pojęcia co się działo w NSA i kto tam wygrał i „w takim sensie” całe pytanie jest od czapy. Najpierw zapoznaj się z faktami a potem pytaj.

      • Dark_swann
        Odpowiedz

        W takim razie nie jest dla mnie jasne Twoje stwierdzenie, że „jedno i drugie nie ma nic wspólnego z ostatnim wyrokiem sądu pierwszej instancji„.
        Skoro WSA uchylił decyzję GIODO o konieczności odnotowania przez księdza oświadczenia woli w księdze chrztów (patrz: http://wystap.pl/prasa-w-2014/), to jaka jest gwarancja że ta czasochłonna procedura przyniesie zamierzony efekt?

        • admin
          Odpowiedz

          100% gwarancji, że przyniesie zamierzony efekt – wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie „i 3”. 🙂 Przypominam, że meritum sprawy jeszcze się nie zaczęło. Walczymy o to żeby zaczęło się za dwa lata. Czy teraz jaśniej? 😉

          PS: Relacja Wystap.pl jest tutaj – http://wystap.pl/giodo-ukrecil-bicz-na-wlasne-plecy/ Pod „prasa w 2014” są wzmianki medialne z drugiej ręki napisane przez osoby mało znające temat a zwłaszcza samą rozprawę. Doradzam daleko posuniętą ostrożność w wyrabianiu sobie opinii na podstawie komentarzy dziennikarzy.

  169. dor
    Odpowiedz

    Drogi Adminie, Twoje rady i uwagi są bardzo cenne, ale może troszkę spuść z tego nabzdyczonego tonu. Ludzie szukający rady i wsparcia to laicy… nie musimy znać prawa i wszystkich procedur… chcemy konkretnej pomocy w konkretnej sprawie, a traktowanie ludzi jak śmieci (sorry ale takie mam wrażenie czytając wypowiedzi) jest nie w porządku. Więcej szacunku i empatii poproszę.

    • admin
      Odpowiedz

      Dorota, widzisz ułamek ułamka ogromu pracy włożonej w to, by odzyskać dla Polaków przestrzeń publiczną, podstępnie zawłaszczoną przez Konferencję Episkopatu Polski i serwilizm przykościelnych urzędników. Szczycę się tym, że pomogłem każdemu komu się dało, NIKOGO nie zostawiając i nie odwracając się plecami. Nie zliczę ile razy otrzymałem podziękowania za to co robię. Z reguły pytania kierowane są na email admin@wystap.pl więc pozostają poza netem. Ponieważ pod każdym wpisem jest możliwość komentowania, sporadycznie ktoś z tego korzysta, snując różne teorie i rozważania mające niewiele wspólnego z rzeczywistością zamiast wnieść coś od siebe (np. internetowa pomoc w unieważnieniu chrztu w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w wykonaniu imć Sattvika). Z reguły im bardziej odjechane twierdzenia lub mniejsza wiedza tym większa potrzeba zaistnienia medialnego i postawa „Zosi-samosi”, która sama wszystko wie i zrobi. Widziałem to wielokrotnie – kilka osób doszło w tym nadspodziewanie daleko. Jeśli to się wyczuwa – a po pewnym czasie wyczuwa – to rozmowa może stać się trudna. Na forum apostazja.pl tego typu popisy, przechwałki i opowieści o bohaterskiej walce z czarnuchem dały prawie 100 tysięcy postów o niczym – i niczego więcej, bo takie są efekty klepania w klawiaturę w internetowym kółku różańcowym dla młokosów. Tu tego nie było i nie ma, bo nie ma na to czasu. Jeśli ktoś ma pytanie to zawsze dostanie odpowiedź. Jeśli nie ma ani pytania ani żadnej sprawy to może sobie popisać póki nie troluje. I jeśli kilku malkontentów mnie z tego powodu nie lubi to bardzo się z tego cieszę. Na wszystkie Twoje pytania i wątpliwości chętnie odpowiem.

      • Serwal
        Odpowiedz

        Brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. Pani Dorocie chodziło o to, że jesteś burakiem a nie merytoryczną zawartość Twoich wypowiedzi.

        • admin
          Odpowiedz

          Brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. Mi chodziło o to, że nie ma sensu rozmawiać z wiejskimi filozofami praw człowieka. Ani innymi trolami.

          • aurelia

            Dlatego Pan walczysz z wiatrakami… zależy mi na apostazji i ją zdobędę, a na unieważnieniu chrztu mi nie zależy, jestem chrześcijanką, a nie katoliczką. Wielka różnica, choć w teorii niby to samo. Chrześcijaństwo jest duchowością, która ma na względzie dobro człowieka, tymczasem katolicyzm to sztuczny system religijny powstały na użytek KK, który nie szanuje życia jednostki. I to mam zamiar wykorzystać przez wzgląd na mój własny przypadek. Błędne nauki, nieumiejętne prowadzenie grupy to efekt wykreślenia z mojego życiorysu 10 lat, bo ubzdurałam sobie, że miałam jakieś widzenie od Boga. Nie wspomnę o dramatycznych konsekwencjach tej decyzji sprzed lat. Kiedy po latach powróciłam do tego tematu rozpoczęto grę manipulacyjną, przez którą niemal otarłam się o obłęd. Działanie świadome na szkodę zdrowia psychicznego, za to by mnie skazano, gdybym to ja była sprawcą. Zawirowanie manipulacyjne sprawiło, że upubliczniłam na FB pewne oświadczenie, które mogło by być dowodem na obłęd. Przyglądali się i dolewali oliwy do ognia doprowadzając do ostracyzmu w tej małej mieścinie. Chyba mam prawo dobrowolnie wystąpić z KK, a im moja przynależność do niego nie daje prawa niszczyć mnie jako człowieka. Rozpisałam się, ale przynajmniej zobaczyłam u siebie jakieś realne szanse. Życzę wszystkiego dobrego.

        • sattvik
          Odpowiedz

          Ciekawe, ile jeszcze osób jeszcze musi mu to napisać, żeby uznał, że może tyle osób nie bez powodu ma go za nadętego, niemiłego bufona i pomyśli o jakiejś zmianie swojego tonu i nastawienia. Ciekawe też, ile osób odniosło takie wrażenie, zraziło się i wyniosło, nic nie pisząc…..

  170. Sylwia
    Odpowiedz

    Adminie
    Dziękuję za twój wkład w stworzenie tej strony i za działania pomagające ludziom wystąpić z KK. Jednocześnie przychylam się do opinii niektórych osób na tym forum, że ton Twoich wypowiedzi nie jest miły. Przecież to Ty jesteś Adminem, to Ty – i Twój sposób komunikacji określa jakość tego forum 🙂 wtedy, jeśli ktoś z piszących będzie niemiły, to nikt Tobie tego samego nie narzuci. Zbyt wiele chamstwa jest w dzisiejszych czasach, dbajmy o to, by go było jak najmniej, przynajmniej tam gdzie mamy na to wpływ. A na sposób własnych postów mamy wpływ. Wszystkiego dobrego.

    • admin
      Odpowiedz

      Sylwia, odniosłem się do tego szczegółowo tutaj:
      http://wystap.pl/wystap-z-kosciola/#comment-8145
      To jest bardziej dorabianie gęby niż realny problem. Przeczytaj wszystkie 440 komentarzy (to co tu widać to 9% całości) i napisz mi proszę konkretnie gdzie zgrzeszyłem. Gębę cenzora próbował mi dorobić Robert Prochowicz – i nie tylko się z tego wycofał, ale przez przypadek wygadał się, że cenzurowana była strona Ruchu Palikota. 🙂 Taka anegdota.

    • admin
      Odpowiedz

      Najlepiej zadzwoń i poproś. Chyba, że mieszkasz w tej samej miejscowości co parafia chrztu to lepiej iść po nią do kancelarii parafialnej.

  171. Tomasz, już niewierny :)
    Odpowiedz

    Witam wszystkich,

    Jestem świeżo po dokonaniu aktu „sprawiedliwości dziejowej” 🙂 i chciałem się podzielić wrażeniami.

    Z zamiarem tym nosiłem się już od dawna ale wcześniej najzwyczajniej w świecie nie miałem ochoty dokonać tego przez osobiste stawiennictwo z dwoma świadkami przed wielebnym i płaszczenie czy też tłumaczenie się przed nim. Dzięki Wam i Waszym poradom zrobiłem to korespondencyjnie w 3 dni.

    Do rzeczy – Parafia p.w. Podwyższenia Krzyża Św. w Koszalinie (chyba ta nazwa jest szczęśliwa patrząc na listę). Jako, że mieszkam w innym mieście to tym bardziej cieszę się, że wszystko poszło gładko i szybko. Jeszcze jakiś czas temu napisałem maila do parafii z prośbą o przysłanie odpisu aktu chrztu – przyszedł chyba po 2 dniach. Teraz wysłałem oświadczenie, nawiasem mówiąc jego kopię także do wiadomości proboszcza parafii z mojego aktualnego miejsca zamieszkania, Przedwczoraj, trzeciego dnia po wysłaniu miałem już nowy odpis aktu ze stosowną adnotacją, co ciekawe zwrotka z poświadczeniem odbioru jeszcze nie przyszła 🙂

    PS. Mimo, że w Waszym wzorze oświadczenia jest zdanie o braku konieczności uzasadniania decyzji to nie mogłem sobie jednak odmówić i zamiast tego zamieściłem to:
    „Mimo że nie mam obowiązku podawania przyczyn swojej decyzji, chcę jednak powiedzieć, że jest ona spowodowana moim brakiem wiary w tzw. Boga lub jakiekolwiek inne bóstwo a także traktowaniem jakiejkolwiek religii za szkodliwy i zbędny zabobon.”

    • admin
      Odpowiedz

      Rzeczywiście, ta nazwa jest jakaś magiczna, bo to już piąte. Dzięki za relację i brawa dla ojców franciszkanów! Robi się to komiczne, że w tej samej diecezji może być tak i może być siak.

      O niewielkiej skali zjawiska mówi też przedstawiciel diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. – Mamy takich spraw kilkanaście rocznie – mówi ks. Wojciech Marfianowicz. – Ta liczba nieznacznie wzrosła. Kiedyś przestawało się po prostu chodzić do kościoła, dziś ludzie mają potrzebę manifestacji, stąd apostazja – uważa. Duchowny dodaje, że w diecezji toczą się obecnie dwie sprawy przeciwko parafiom, gdzie przeprowadzenie apostazji w rozumieniu Kościoła nie było skuteczne.
      http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/3564379,apostazja-kosciola-nie-mozna-porzucic-listownie-uznal-sad,id,t.html?cookie=1

      • Tomasz, już niewierny :)
        Odpowiedz

        Robi się to komiczne, że w tej samej diecezji może być tak i może być siak.

        Jak w urzędach skarbowych – wszystko zależy od interpretacji i woli urzędnika. 🙂

          • Tomasz, już niewierny :)

            Mam jeszcze pytanie – czy jest sens wysyłania teraz informacji o wystąpieniu wraz z kopią nowego odpisu aktu do kurii, a właściwie dwóch – odpowiedniej dla miejsca chrztu i miejsca aktualnego zamieszkania. Czy robią to proboszczowie czy też nie mają takiego obowiązku? Wolałbym aby ta informacja mimo wszystko została przekazana „wyżej” w hierarchii.

  172. Bartek
    Odpowiedz

    Parafia św. Jadwigi w Legnickim Polu skorygowała akt chrztu bez większych przeszkód. Na początku, kiedy stawiłem się osobiście, była mowa o kurii, biskupie itp. Po wysłaniu z Anglii poleconego z „gotowcem” (który można znaleźć wyżej i wydrukować) proboszcz skorygował i odesłał poprawiony akt chrztu z datą wizyty. Oficjalnie jestem apostatą. 🙂

  173. xtres
    Odpowiedz

    Witam.
    Co to takiego jest i jak to sie ma do Was?
    niewystepujzkosciola.info
    Naprawdę będzie jakaś różnica jeśli oświadczę że wystąpiłem zamiast że nie należę do Kościoła? Proszę o komentarz.

    • admin
      Odpowiedz

      Nie przejmuj się nim. To kompletny oszołom próbujący zaistnieć, którego nikt nie traktuje poważnie. Jego stronka nawet w nazwie jest humorystyczna. 🙂 Ma jakieś idee fix, że „nie trzeba występować z Kościoła żeby w Kościele nie być„, bo „jeśli oświadczasz, że występujesz, to znaczy, że uznajesz swoją przynależność do Kościoła” czyli po prostu bełkocze.

      • xtres
        Odpowiedz

        Może i oszołom, ale szczerze mówiąc skłamałbym gdybym powiedział, że to co tam jest napisane do mnie nie trafia. Czytaliście w ogóle to co tam jest napisane w dziale „dlaczego niewystępuj”?
        Ja to tak rozumiem: mogę wyjść z miejsca w którym jestem. Jeśli mnie tam nie ma, to mogę co najwyżej poinformować tych, którzy tam są i myślą, że tam jestem, że mnie tam nie ma. Więc jeśli ktoś czuje, że jest w Kościele, to wychodzi. Jeśli czuje że go tam nie ma to informuje tych którzy myślą, że on tam jest, że go tam nie ma. Moim skromnym zdaniem sytuacja Kościoła jest dokładnie taka, że Kościół uważa, że ja w nim jestem. A wolność wyznania daje mi możliwość uważania, że mnie tam nie ma. No żesz kurde z którj strony by na to człowiek nie patrzył to wychodzi mi na to, że Wasze oświadczenie o występowaniu z Kościoła jest dla tych którzy się zgadzają ze zdaniem Kościoła, że są w Kościele. Gdyby jakiś oszołom powiedział mi, że należę do jego sekty to ni cholery nie widziałbym powodu do informowania go, że wychodze z jego sekty. Ewentualnie bym mu powiedział „koleś żeby nie było nieporozumień ja nie jestem w twojej sekcie i nieważne co ty sobie o tym myślisz„. Tak bym zrobił gdyby sekta chciała czerpać korzyści z uważania, że ja do niej należę.

        • admin
          Odpowiedz

          Stoisz w przedsionku obłędu. Jeśli „oświadczasz, że nie należysz” to nie masz żadnej gwarancji i żadnego dowodu, że się nie mylisz. 🙂 A tak masz dowód czarno na białym – o, proszę, nie należę, bo wystąpiłem.
          OK, to jest tylko żartem, bo tylko na poziomie żartu można się odnieść do stronki pana Adama. W rzeczywistości temat jest bardziej skomplikowany, ale nie da się o nim rozmawiać na poziomie jego bełkotu, którym stara się zainfekować.
          Kisiel mówił, że socjalizm bohatersko rozwiązuje problemy, które sam tworzy i nie inaczej jest z Polską. Dzięki naszemu formularzowi udało się wykazać, że prawo do wolności sumienia i wyznania nie może być zawłaszczane przez Episkopat Polski i reglamentowane jakimiś instrukcjami. To jest gigantyczny sukces, bo Rzecznik Praw Obywatelskich, GIODO i sąd pierwszej instancji wszyscy stawali na głowie żeby pokazać, że Polska jest jakąś kolonią w której prawem jest to co na stronie episkopat.pl. To z kolei było napędzane przez treść adnotacji, którą wymyśliła Rada Prawna KEP a my celowo przejęliśmy. Nie było innego wyjścia niż to pokonać i płacąc za to ogromną cenę to zrobiliśmy – pod egidą Wystap.pl. W ten sposób wyjaśnił się jeden sztuczny problem, że KEP nie dysponuje wolnością religijną swoich wiernych ani nikogo innego. Niby oczywiste, ale była o to prawdziwa wojna. Teraz jesteśmy w nowej sytuacji i aspekt prawa do nienależenia do kościołów mamy ostatecznie za sobą więc można się zastanowić czy obecny formularz zostaje czy coś poprawić. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z tym pieprzeniem „nie występuj z Kościoła”. To co jest jest dobre i się przyjęło, ale ponieważ akurat zakończyliśmy ważny etap myślę, że na dniach zajmę się odświeżeniem formularza.
          Możesz użyć tego co jest i niczego nie stracisz albo napisać emaila jeśli zależy Ci na wersji odświeżonej.

          • xtres

            dziękuje za to wyjaśnienie. i mam wątpliwość – wiara bądź niewiara to nie jest coś co potrzebuje dowodu. jeśli komuś się wydaje że nie jest w kościele, to ma do tego prawo nawet wbrew opinii kościoła na ten temat – tak rozumiem wolność wyznania bo gdyby było inaczej to tej wolności by nie było chyba? jeśli Pan powie księdzu „wystąpiłem” to ksiądz Panu powie „nie, nie wystąpił pan ale dziękuję panu za potwierdzenie że Pan uważa że należy do kościoła skoro pan chciał wystąpić z kościoła. a wystąpić z kościoła można tylko w sposób jaki kościół uznaje za właściwy„. I w ten sposób sprowokował Pan problem „właściwego sposobu na wystąpienie” oraz tego, kto ma prawo taki sposób ustalić. Natomiast gdy Pan powie „proszę księdza informuje że nie należę do Kościoła” to ksiądz może sobie mówić „należy pan” i do decyzji sądu pozostanie rozstrzygnięcie kto ma prawo decydować o Pana wyznaniu – Pan czy Kościół. W ogóle nie mówimy tu o zagadnieniu występowania bo to jakby już nie ten poziom dyskusji. Czyli jeśli uwżam że nie jestem w kościele to Pana zdaniem mogę bezpiecznie poinformować Kościół że nie należę czy lepiej nie ryzykować? Bo szczerze mówiąc wolałbym wyłącznie dla samej zasady się nie przyznawać że do Kościołą należę po to żeby z niego wystąpić i tu się w pełni zgadzam z koncepcją którą odnalazłem na tej stronie o której pisałem. 😉

          • admin

            To widać, że się w pełni zgadzasz, bo bredzisz tak samo. Pisanie, że skoro ktoś pisze, że występuje to przyznaje, że należy do Kościoła jest tak durne, że nie będę o tym dłużej rozmawiać. Poza tym mam nieodparte wrażenie, że jesteś Adasiem, któremu się wydaje, że jest sprytny. 🙂

          • timmon

            Hahaha Iganowicz znowu spamuje pod kolejnym nickiem. ŚP nie chce już z nim mieć nic wspólnego to po raz n-ty wrócił na wystap.pl i bredzi 😀 Tym razem czytając jego komenta przypomniał mi się tekst proboszcza, który powiedział kandydatowi na apostatę (Rafałowi z Lędzin), że „nie można wystąpić jak się nie jest w środku a ja nie jestem katolik w ogóle więc nie wystąpię bo nie mam jak”. Poziom Rafała i Adasia praktycznie ten sam. 😀 😀 😀

          • admin

            To jest post o sile bomby wodorowej, po którym dyskusja zamiera. Tak, to jest ten sam poziom i rozumowanie. 😀 😀 😀

  174. iganowicz
    Odpowiedz

    Tak, Macieju, sceptyk, sattvik, dor, Ja, Sylwia, xtres (wszyscy, czy jeszcze kogoś pominąłem?) to moje klony.
    Przyznam szczerze, że mnie niezwykle bawi i jednocześnie niezmiernie cieszy Twoja wyraźna obsesja na moim punkcie… 🙂

    • admin
      Odpowiedz

      To typowe dla takich tępych troli Adasiu. Nawet kompleksy masz typowe.
      Timmon bezbłędnie pokazał poziom Twojego bełkotu, którego już nikt nie chce słuchać.

  175. Tomek
    Odpowiedz

    Po co jest dołączanie świadectwa chrztu?
    Przecież jeśli wysyłamy dokument wystąpienia do parafii chrztu, to tam jest informacja o tym fakcie. Ja nie mam tego dokumentu, więc musiałbym chodzić do księdza „po prośbie”, co samo w sobie jest zaprzeczeniem idei wystąpienia listem poleconym. Czy wysłanie dokumentu bez ksera świadectwa chrztu jest nieważne?

    • admin
      Odpowiedz

      Tomku, to jest bardzo proste. Nie piszesz do jakiegoś urzędu, który jest dla Ciebie i ma Ci jeszcze pomagać. Życie uczy, że jest odwrotnie i trzeba mieć wszystkie karty w ręku zanim się zacznie cokolwiek, bo „wszystko czego nie masz lub nie wiesz może zostać użyte przeciwko Tobie”. Jeśli nie masz świadectwa chrztu to nie masz żadnego dowodu gdzie zostałeś ochrzczony, bo to jest jedyny dowód. Wielokrotnie widziałem przerzucanie przez proboszczów wykazania gdzie był chrzest na skarżącego (jeśli dało się go złapać na niemaniu świadectwa chrztu). Efekt jest taki jakbyś wysłał gdziekolwiek. Było to już wielokrotnie wyjaśniane i jest w FAQ pkt 15.

  176. Marcin
    Odpowiedz

    Witam.
    Dzięki tej stronie a więc wszystkim ludziom, którzy ją tworzą udało mi się wystąpić z KK. Pobrałem oświadczenie, wypełniłem i ok. 3 tygodnie temu wysłałem do parafii w której moi rodzice mnie ochrzcili. Dziś dostałem listem akt chrztu wraz z adnotacją „dnia [data] formalnym aktem wystąpił z Kościoła katolickiego„.
    Pozdrawiam

  177. Kamil
    Odpowiedz

    Wszędzie są sprzeczne informacje. Tutaj pisze, że wystarczy wysłać wraz z aktem chrztu do miejsca gdzie byliśmy chrzczeni, w innym że trzeba w parafii gdzie mieszkamy, z dwoma świadkami. Gdzie leży prawda?

  178. zbigniew
    Odpowiedz

    Ja od dnia 13 listopada 2014 roku tj. daty wysłania nakazu GIODO do proboszcza parafii chrztu, nie otrzymałem informacji o wpisie do akt, że nie jestem liczony jako katol. W piśmie z Kurii krakowskiej ul. Franciszkańska 3 dostałem informację, że proboszcz nie ma żadnego obowiązku mnie informować o fakcie wystąpienia. Podpisał notariusz Kurii ks.mgr Krzysztof Tekieli.
    Do refleksji!
    Pozdrawiam.

  179. Wiesław
    Odpowiedz

    Nie ukrywam, że nie rozumiem dlaczego mimo wszystko chcecie poddawać się tym procedurom. Ja zostałem ekskomunikowany, inni tak naprawdę zgodnie z prawem kanonicznym też podpadają pod automatyczną ekskomunikę. Nie dokarmiam tych „pasibrzuchów”, nie chrzczę dzieci i nie chcę mieć z tą instytucją nic wspólnego. Wystarczą mi dobre relacje z Bogiem.
    Adminie… Czy udzielisz mi wskazówki jak wystąpić z http://www.wystap.pl bo ostatnio z tym mam problem 🙂 Nie widzę nigdzie opcji „wypisz się” czy „usuń dane”. Możesz mnie wywalić nawet na zbity pysk.
    I tak się ucieszę, że przestaną napływać maile.
    pozdrawiam

    • admin
      Odpowiedz

      Wiesław, chyba faktycznie niewiele rozumiesz. 🙂 Na razie piąty rok walczymy o uprawnienia GIODO, bo ich nie może „domniemywać”. Pana Boga też do tego nie mieszamy. 😉 A wystąpić z wystap.pl możesz odklikując ptaszki na dole swojego profilu po podaniu hasła.
      również pozdrawiam

  180. Monika
    Odpowiedz

    Witam wszystkich!

    szacun za ten portal i za instrukcję jak wysłać do swojej parafii akt wyjścia z KK ale mam jakiś mętlik w głowie. Dobrze rozumiem, że nawet jeżeli pójdzie sprawie, wyślę wzór ściągnięty z portalu, dostanę potwierdzenie odbioru, po 14 dniach proboszcz odeśle mi potwierdzenie wypisania w słowach: „dnia [data] formalnym aktem wystąpił z Kościoła katolickiego„ to będzie to tylko efekt psychologiczny? Nadal jestem katolikiem i będę w statystykach? Zgodnie z zasadą iż nie można wypisać się z Kościoła, a apostazja nie sprawia, że ktoś przestaje być katolikiem. Zaraz zwariuję od tych sprzecznym informacji w internecie. Prosiłabym o odpowiedź.

    • admin
      Odpowiedz

      Dla Kościoła zawsze będziesz jego poddaną podlegającą prawu kanonicznemu, bo nie uznaje formalnego wystąpienia (chyba, że je uzna za 20 albo 40 lat, ale te dywagacje możemy pominąć). Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego zawsze będzie Cię liczył jako katoliczkę, bo jesteś ochrzczona a to jest ich podstawa. A dla siebie możesz nie być po „wystąpieniu po włosku”, które jest tym co umożliwiamy zainteresowanym.

  181. Walkiria
    Odpowiedz

    Witam,

    A co, jeśli nie mam aktu chrztu, a za to pewność, że zostałam ochrzczona przez księdza z danej parafii ( w szpitalu przy inkubatorze, nie w kościele ) ?

    Dzwoniłam do parafii ze szczerym zapytaniem , to zostałam zaproszona, żebym przyszła po akt chrztu jak będę w okolicy, a nie zamierzam w ciągu kilku lat. W takim razie poprosiłam o wysłanie aktu chrztu, ksiądz mówi, że się u nich nie wysyła zdalnie. Powołałam się na fakt, że w innych parafiach się tak robi i że wystarczy moja pisemna prośba z kserokopią dowodu i powinni mi to wysłać. Dodam, że parafia moja jest na wysokim miejscu na Waszej liście załatwionych pokojowo i że byłam miła, choć rzeczowa. Czy wysłać oświadczenie woli bez aktu chrztu, czy jednak najpierw pismo o odpis i na co się powołać w tym piśmie?

    Pozdrawiam

    • admin
      Odpowiedz

      Zdecydowanie polecam „wydostanie” świadectwa chrztu. Jest ważniejsze niż ta cała przepychanka. Jeśli próbowałaś pokojowo przez telefon i nie pomogło to zadzwoń do kanclerza kurii (nie wiem jaka diecezja więc nie podam numeru). Powiedz ile masz kilometrów do parafii, że nie możesz przyjechać, że tego a tego dnia prosiłaś grzecznie w rozmowie telefonicznej o wysłanie. Dodaj, że możesz wysłać rozsądną kwotę na konto parafii (najlepiej 20 zł i naprawdę przelej jeśli padnie taka sugestia – numer konta powinien być na stronie parafii). Możesz dodać – ale to już wyższa szkoła jazdy także ostrożnie – że Kościół w przeszłości wydawał odpisy ludziom, których dotyczyły. Bądź uprzejma i zaznacz, że nie chcesz wojny o ten odpis tylko odpis i nie możesz po niego pojechać. Powinno pomóc. Daj znać jak poszło.
      pozdrawiam

  182. Andrzej
    Odpowiedz

    Witam. Robiac od pewnego czasu porzadki we wlasnym zyciu i szukajac do tego potrzebnych informacji natknalem sie na portal wystap.pl. Chyba Bog tak chcial… Jedna z rzeczy ktora chcialbym uporzadkowac to definitywnie i na ile to tylko jest mozliwe zakonczyc jakikolwiek moj zwiazek z kosciolem katolickim. Jest tu wiele informacji ale powiem ze w pewnym momencie sie troche pogubilem w gaszczu informacji znalezionych tu i na innych stronach internetowych. Prosze wiec o porade… Chce dokonac apostazji ale… mieszkam w Wielkiej Brytania ale do Polski czasem przyjezdzam, mam gdzies w domu akt chrztu, nie mam adresu zameldowania w kraju gdyz niedawno sprzedalem swoj dom, moj dowod osobisty stracil waznosc kilka tygodni temu. Prosze o zwiezla porade jak uwolnic sie z macek tej przekletej organizacji. Z powazaniem

      • Andrzej
        Odpowiedz

        Bardzo dziekuje za super szybka odpowiedz. Jeszcze pytanie gdyz zwatpilem po przeczytaniu wielu informacji i porad na temat procedur, czy moge wyslac pismo za potwierdzeniem odbioru czy musze jednak stawic sie przed wielebnym z dwojka swiadkow?

          • Andrzej

            Nie brzmi to dobrze bo nawet mialbym problem ze skompletowaniem dwojki… Zycze wszystkiego dobrego i sukcesow w prowadzonej kampanii.

          • Lidia

            Drogi Andrzeju,
            Nie zrozumiałeś „sarkastycznej” nuty w odpowiedzi Naszego Szanownego Admina. (Ale on tak już ma, czym zraża do siebie ludzi… Pewnie nigdy się już nie zmieni i trzeba mu miłosiernie wybaczyć:) ).
            Wracając do Twojego zapytania o świadków: nie potrzebujesz żadnych świadków do tego, żeby napisać oświadczenie woli! Na tym polega wystąpienie po włosku w odróżnieniu od apostazji. Apostazja to wykluczenie z kościoła, czyli odrzucenie. A nam nie chodzi o to, żeby nas kościół wyrzucał, tylko pragniemy dać wyraz swojej wolnej woli nienależenia do kościoła.

          • Andrzej

            Dziekuje Lidia. Sarkazm admina byl nadto wyrazny ale nie mam zamiaru reagowac i dawac mu satysfakcji. Od pewnego czasu sledze posty na tej stronie i zauwazylem to. Nie wiem czemu ma to sluzyc bo na pewno nie zacheca ludzi do zamieszczania swoich uwag czy tez zadawania pytan. Czasem zastanawiam sie czy on nie robi tu „kreciej” roboty. Dla pewnosci poszukam jednak jeszcze informacji na innych stronach liczac ze tam admin bedzie robil to co do niego nalezy i jak nalezy. Dziekuje za podpowiedz i zycze powodzenia Lidio.

          • Lidia

            Wydawało mi się, że ateiści to życzliwi ludzie, bo przecież jedyne życie jakie mają jest tutaj, wśród innych ludzi. I jeśli nie mogą liczyć na raj po śmierci, czy nie powinni zachowywać się tak, żeby tworzyć ten raj, dobro i szczęście wokół siebie TU I TERAZ? Czyżbym się myliła, że jednak niektórym ludziom religia jest niezbędna? Lidia

          • admin

            Nie dodawaj sobie, bo na razie jeden za pisanie bez ogonków mimo ostrzeżenia. Czyli zgodnie z regulaminem. 🙂

  183. Ja :)
    Odpowiedz

    Nie wiem, czy ktoś to przeczyta, ale mam pytanie dotyczące wystąpienia z kościoła osoby niepełnoletniej (brak bierzmowania, ale jest chrzest i komunia). Czy da się wypisać taką osobę czy musi się ona wypisać sama po osiągnięciu pełnoletności?

  184. Dagne
    Odpowiedz

    Pytanko: czy zamiast ksera dowodu osobistego mogę dołączyć ksero paszportu do oświadczenia o wystąpieniu? Dowód mam nieważny, brak meldunku w Polsce.

    • admin
      Odpowiedz

      Zamiast wymyślać substytut wyrób nowy dowód i problem się sam rozwiąże a wystąpienie nie ucieknie. Meldunku nawet nie widać, bo jest na rewersie.

  185. Karol
    Odpowiedz

    Witam,
    Ja na wstępie powiem, że złośliwości admina są użyteczne, bo jeśli potrafią zniechęcić kogoś do dalszej procedury wystapienia z KK to znaczy, że nie jest jeszcze gotowy i w pełni świadomy tego kroku. A moje pytanie – co jeśli proboszcz nie odpisze, jak sprawdzać co się dzieje ze sprawą i kiedy włączać GIODO?
    Pozdr.

  186. Karol
    Odpowiedz

    Witam,
    Odebrałem odpis aktu chrztu i wysłałem pismo według instrukcji, ale chyba popelniłem błąd… Podałem w piśmie tymczasowy adres korespondencyjny a nie adres zameldowania, a pismo wysłałem do parafii według adresu zameldowania. Dziś otrzymałem odpowiedź:
    Nawiązując do przesłanego pisma … parafią uprawnioną do przyjęcia od Pana formalnego aktu wystąpienia z KK jest Parafia w miejscu Pana aktualnego zamieszkania
    To jest to samo miasto, inne osiedle. Ksiądz w „nowej” parafii nie wie o moim istnieniu.
    Co teraz? Wysłać raz jeszcze pismo z uzupełnieniem, że to adres korespondencyjny? Czy do „nowej” parafii?

      • Karol
        Odpowiedz

        Naprawdę rano pomyślałem, że być może podanie adresu zameldowania, który jest zgodny z adresem parafii mogło mieć wpływ na odpowiedź proboszcza. 🙂
        Sarkazm nie jest potrzebny.
        Dla rozjaśnienia – pisząc o parafii zameldowania miałem na myśli parafię chrztu. W moim przypadku to ta sama.
        Co z eskalacją do GIODO? Jak to zrobić?

  187. Aleksander
    Odpowiedz

    Witam,

    moja sprawa wygląda tak: w marcu 2015 r. wysłałem do proboszcza oświadczenie woli (wg wytycznych z tej strony), po czym dość szybko otrzymałem odpowiedź negatywną, w której było napisane jedynie o apostazji. Po około 2 tygodniach napisałem więc skargę do GIODO. Po 5 miesiącach (sierpień) GIODO wysłał pismo z prośbą o wyjaśnienie do proboszcza. Teraz czekam na pierwszą decyzję. Jedyne co trzeba mieć to wielką cierpliwość, bo już widzę, że to się może ciągnąć.
    PS. Skargę do GIODO pisze się bardzo prosto. Jest sporo gotowców na sieci, wystarczy je tylko przerobić pod swoją sprawę i bardzo dokładnie ją opisać. Powodzenia! 🙂

    • admin
      Odpowiedz

      Korzystając z serwisu, ale nie kontaktując się nie tylko zachowałeś się nielojalnie, ale także sam sobie mogłeś zaszkodzić. Nie tylko „przerabianie gotowców z sieci” jest jak leczenie się samemu, ale osłabia wspólne działanie i wymianę informacji, co jest naszą największą bronią w tej batalii. To tyle na temat „wystarczy”.

  188. Marcin
    Odpowiedz

    Czy świadectwo chrztu musi być aktualne? Ponoć jest ono ważne przez 3 miesiące od wystawienia. Ja posiadam takie sprzed kilku lat. Powinienem wystapić o nowe, czy to wystarczy?

  189. Andrzej
    Odpowiedz

    24.03.2015 przesłałem swój wniosek o wystąpienie ze zgromadzenia katolików do parafii zgodnie z adresem zamieszkania. Po 2 tygodniach przyszła zwrotka o odebraniu korespondencji. Decyzja szybka, dzięki za wzór pisma.

  190. Jakub
    Odpowiedz

    Możecie dopisać do „przyjaznych” parafię Podwyższenia Świętego Krzyża w Kielcach. Udało się bez żadnych problemów i szybko. 🙂 Nawet po angielsku i niemiecku jest heheh. 😉

    • admin
      Odpowiedz

      Już przestaliśmy dopisywać, bo „przyjaznych” jest znacznie więcej niż wymienionych na stronie. Mało który proboszcz ma ochotę ciągnąć przegraną wojnę z państwem do której doprowadziła z jednej strony pycha biskupów a z drugiej cwaniactwo urzędników.
      pozdrowienia dla Ciebie i zapraszam do odwiedzania Wystap.pl

  191. Michał
    Odpowiedz

    Witam. Posłużyłem się prezentowanym powyżej wnioskiem. Dziś dostałem odpowiedź. Ponieważ mieszkam poza parafią chrztu proboszcz kazał mi zastosować prawo kanoniczne czyli iść do proboszcza „rejonowego” z dwoma świadkami. Co dalej? Czy mam wysłać to samo do parafii zamieszkania czy już pisać skargę do GIODO? Dzięki za wsparcie.

      • wanna_be_out
        Odpowiedz

        Mam problem – jakieś dwa miesiące temu wysłałem do parafii chrztu rezygnację z członkostwa w kościele. Edytowałem ciut Wasz przykładowy plik. Nie mam jeszcze odpowiedzi żadnej od nich.

        • admin
          Odpowiedz

          Jeśli nie dostałeś odpowiedzi przez dwa miesiące to chyba jasne, że jej nie będzie. Czekam na skany z opisem – zgodnie z instrukcją powyżej.

  192. Kamil
    Odpowiedz

    Po bardzo długim czasie otrzymałem decyzję GIODO w której nakazuje proboszczowi uaktualnienie danych w księdze chrztu zgodnie ze stanem faktycznym. Rozumiem, że w tym momencie moje wystąpienie jest, nazwijmy to, „sformalizowane”. Proboszcz ma 14 dni na odwołanie. Czy były takie przypadki, że proboszcz się odwołał? I jak szybko GIODO poinformuje mnie o ponownym rozpatrywaniu mojej sprawy w razie tego odwołania?

    • admin
      Odpowiedz

      Raczej były takie przypadki, że się nie odwołał. Odwołują się od stycznia 2014 roku czyli prawie dwa lata. Jeśli chodzi o Twoje drugie pytanie to tu jest nieciekawie, ale napisz na admin@wystap.pl to coś poradzimy.

  193. Marcin
    Odpowiedz

    Witam ja i żona chcemy się wypisać z kościoła katolickiego i mam takie pytanie – czy możemy wypisać nasze dzieci 9 lat i 4 lata?

      • Satfik
        Odpowiedz

        Psyk, ty stalinowsko-faszystowski cenzorze, dlaczego usuwasz komentarze, które ci nie pasują? Uważasz się za jedynego, który ma rację i wyrocznię doskonałą? Mały, zakompleksiony człowieczku…

        • admin
          Odpowiedz

          Zdecyduj się na jedną wersję, bo „stalinowsko-faszystowski” to za dużo komplementów dla małego, zakompleksionego człowieczka. 🙂
          Próbowałem ukryć przed światem skalę Twojej głupoty, ale jeśli koniecznie chcesz ją pokazać to niech tam – Drodzy Ziemianie, oto trol Satfik, taki hejt tu zapodaje od dość dawna. Amen.

  194. Lidia
    Odpowiedz

    Drogi Marcinie, jak pewnie zauważyleś, sprowokowałeś swoim pytaniem „drobną” wymianę zdań Admina i Satfika.
    To może ja się wtrącę i spróbuję odpowiedzieć na Twoje pytanie. Jak wszyscy wiemy, kościół katolicki traktuje każdego skropionego jak swojego. Dlatego z chwilą podsunięcia przez Was swoich pociech pod kropidło, dokonaliście wyboru i przynależności ich do kościoła za własne dzieci. I od tego momentu one należą do rzeszy wiernych czy chcecie tego czy nie, czy chodzą do kościoła czy też nie. Wystąpienie z kościoła dokonuje się na mocy oświadczenia woli osoby świadomej i w pełni władz umysłowych… można domniemywać, że takimi ludźmi teraz jesteście, teraz, kiedy podejmujecie decyzję o wystąpieniu z kościoła. Jednak Twoich, Marcinie dzieci w wieku 9 i 4! za takich raczej się nie uzna (a dlaczego były chrzczone?- to moje pytanie). Dlatego Admin radził nie ruszać tego tematu i tak też to widzę. Satfik uważa, że co ochrzczone da się „odchrzcić”, niby tak, tyle że nie w kategoriach kościelnych. Bo co jest logiczne z normalnego, ludzkiego punktu widzenia, nie jest takie wg założeń kościoła. Dlatego w przeciwieństwie do aktu chrztu, którego dokonuje się na nieświadomych niczego dzieciach, nie da się dokonać rzeczy odwrotnej, czyli za nich podjąć decyzji o zdjęciu z nich piętna chrztu. Skoro chrzest jest najważniejszym dla wiernych aktem, to odwołanie go za inne osoby byłoby szopką do potęgi i kościół tego zrobić nie może. Dzieci muszą teraz dorosnąć jako wierni a potem podejmą decyzję taką lub inną; szkoda, że muszą przez to przechodzić zamiast pozostawać wolnymi od urodzenia.

    • Lidia
      Odpowiedz

      Nikt tu nie przyjmuje założeń kościoła jako swoich i zgodnych z logiką. I choć nie mamy poważania do ich reguł, musimy się liczyć z nimi o tyle o ile nas dotyczą. Jedynie mądre działanie pozwoli nam na realizację tego, co my chcemy zdziałać. Walkę z wiatrakami podejmował Don Kichot ale on był wariatem.

      • Satfik
        Odpowiedz

        Znowu to samo. Zasady kościelne dotyczą nas o tyle i tylko wtedy, kiedy im na to pozwalamy i się dostosowujemy. Nie akceptowanie ich i kierowanie się prawem świeckim i Konstytucją RP nie jest donkiszoterią. Jest żelazną logiką, od której nie wolno robić odstępstw. Jeśli rodzic ma władzę, żeby w imieniu dziecka zapisać dziecko do jakiejś organizacji, to ma też władzę, żeby je wypisać. I nie ma znaczenia, co na ten temat sądzi kościół, w co wierzy i jaką ciemnotę nam wciska.

  195. Lidia
    Odpowiedz

    Sat, to co piszesz, zupełnie nie ma odniesienia do naszej rzeczywistości. Jakbyś mieszkał nie w Polsce tylko w jakiejś idealnej społeczności… wśród ludzi świadomych, rozumnych, prawych i wolnych od zakodowanych doktryn i sztucznych wartości. Zastanów się nad tym spokojnie.

    • Satfik
      Odpowiedz

      Ależ ja właśnie widzę, że nie wszystkie osoby nie są świadome, rozumne i wolne od zakodowanych i sztucznych wartości. Ja się po prostu nie godzę na argumenty tych osób. Przecież o to właśnie nam chodzi, żeby tworzyć coraz szersze grono osób świadomych i nie godzących sie na propagandę kościelną, prawda? Mam za to przepraszać? Mam, jak ty, ulec presji ciemnej masy? Dlaczego ode mnie tego wymagasz?

      • Lidia
        Odpowiedz

        Już w kolejnej swojej wypowiedzi sugerujesz mi poglądy i postawę, których nie posiadam. Uważaj, bo mi się to nie podoba.

        • Satfik
          Odpowiedz

          Niech każdy sobie sam oceni, jakie wnioski odnośnie twoich poglądów można wyciągnąć z twoich postów. PS. Na co dokładnie mam „uważać”? Brzmi jak pogróżka. 😛

        • admin
          Odpowiedz

          Informuję, że usunąłem post Satfika za pospolite chamstwo i testowanie granic obrażania admina.
          PS: Następne trafiają już tam gdzie ich miejsce czyli do spamu. 🙂

  196. Wojtek
    Odpowiedz

    Proszę o poradę. Oświadczenie woli wysłałem 26.11.15. Po kilku dniach przyszła zwrotka z datą odbioru 01.12.15. Odpowiedzi nie ma do tej pory (może oszczędzają na znaczkach). Czy dowiadywać się w kancelarii czy wpis został dokonany czy już myśleć o złożeniu skargi, oczywiście współpracując z Wami?

    • admin
      Odpowiedz

      Ze względu na pracowity okres świąteczny – zarówno po stronie proboszcza jak i poczty – zaczekałbym równy miesiąc do 2 stycznia i zaczynamy działać 4 stycznia.

  197. Sławomira
    Odpowiedz

    Sądzę, że byłoby lepiej, gdyby umieścić gdzieś prostą instrukcję co zrobić, żeby wystąpić, bez tłumaczeń prawnych i zalinkować to w widocznym miejscu, by było łatwo to znaleźć 🙂

  198. Artcher
    Odpowiedz

    Muszę się zastanowić. Od kilku lat mnie „korci” aby się stamtąd wypisać. Tylko że ja chciałbym całkowicie. Tak że nie jestem „katolikiem odstępcą” tylko całkowicie, zacierając wszelkie ślady. Pogrzebałem trochę w internecie i wiem, że to niemożliwe. Muszę chyba z tym jeszcze trochę poczekać, ale te informacje mi się na pewno przydadzą w przyszłości. Dzięki. 🙂

    • admin
      Odpowiedz

      Dziękuję za tę relację. To pierwszy odnotowany przypadek powołania się przez proboszcza na ten dekret. To pokazuje, że mają polecenie pisania o nim z samej góry. Odpowiadając na Twoje pytanie – nie idź do proboszcza, bo nie masz po co natomiast pisać w tej chwili skargę też nie za bardzo jest sens, bo wszyscy czekają na kolejny przełom w tej sprawie, spodziewany w maju. Bez niego nie ma nawet na co się powoływać. Napisz na admin@wystap.pl w maju. Sprawa Ci nie ucieknie a coś się wykluje z tego chaosu, który jest w tej chwili.

  199. aga agnieszka
    Odpowiedz

    Mam pytanie. Jeśli już był ten temat omawiany to przepraszam.
    Czy to świadectwo chrztu jest niezbędne? Ja mojego nie mam, nigdy go nie potrzebowałam a z tego co wiem to oni pytają po co chce się uzyskać jakiś papier. No i co, pójdę i powiem, że do wystąpienia? A jak mi nie dadzą? Może ze świadkiem trzeba iść? Mój mąż z kolei musiałby się udać do odległej miejscowości. Orientuje się ktoś czy takie sprawy da się załatwić pocztą? Z góry dziękuję za rady.

    • admin
      Odpowiedz

      Na szczęście z tymi świadkami dali już sobie całkiem spokój więc to Ci odpada z automatu. Odpowiedź jest w FAQ punkt 16. Generalnie: jeśli nie masz w domu a parafię chrztu w tej samej miejscowości to idź i grzecznie poproś. Sprawa jest istotnie dość śliska. Najlepiej powiedzieć dyplomatycznie, że stwierdziłaś, że nie masz i chcesz uzupełnić ten brak i mieć w domu w dokumentach. Bądź uprzejma i czasem nie strasz żadnym sądem, prokuraturą i innymi głupstwami, bo wylecisz z kancelarii jak niepyszna i tyle tego będzie. Jeśli trafisz na przystępnego proboszcza to jest szansa na załatwienie sprawy kulturalnie i z pewnym niedomówieniem. Jeśli będzie naciskać to się sprawa komplikuje i pewnie nie da, ale wtedy wiesz, że zrobiłaś co mogłaś „po dobroci”. Jeśli chodzi o męża to niech zadzwoni i poprosi przez telefon o wysłanie do siebie. Były przypadki, że działało.

  200. Przemo
    Odpowiedz

    Mam pytanie czysto teoretyczne i wynikające tylko z ciekawości. Czy jeśli ktoś kiedyś był świadkiem chrztu i potem dokonał apostazji to czy według KK taki chrzest pozostanie ważny?

  201. Tomasz
    Odpowiedz

    Czy skan dowodu jest konieczny a jeżeli tak to czy zasłonięcie PESEL będzie ok? Wolę nie ujawniać swoich poufnych inf zwłaszcza tej instytucji…

    • admin
      Odpowiedz

      Tak, jest konieczny, bo podajesz awers dowodu osobistego i tak ma być a nie udawanie, że coś robisz tak żeby tego nie zrobić. Jeśli chcesz to zrobić dobrze to zrób zgodnie z instrukcją albo w ogóle daj sobie spokój.

  202. ampetikova
    Odpowiedz

    Napisałam do parafii chrztu i dzisiaj przyszła odpowiedź proboszcza, że nie uwzględnia mojego wniosku i mam się OSOBIŚCIE zgłosić do parafii miejsca zamieszkania… :/ I co teraz? Pisać skargę do GIODO?

    • admin
      Odpowiedz

      Dalsze zasypywanie Biura GIODO tymi skargami nie ma sensu a nawet ocierałoby się o perwersję. Na poziomie indywidualnym czyli dla Ciebie też nie ma, bo to trwające latami zbieranie makulatury z której kompletnie nic nie wynika. Nie chcę żebyś się męczyła bez potrzeby i efektu. Czyli w dwóch słowach: nie pisać. Potwierdzasz, że proboszczowie w całej Polsce mają przykazanie z samej góry grzecznie odpowiadać, że mają dekret KEPu – i za to dzięki – a sam dekret KEPu w zasadzie masz za sobą czyli nie bardzo masz po co tam iść. Inaczej mówiąc pod tym kotłem jest już dostatecznie napalone i wystarczy czekać co się ugotuje.

      • Andrzej
        Odpowiedz

        Witam, u mnie dzisiaj to samo. Napisali, że szanują moją wolę ale muszą być pewni co do mojej tożsamości oraz autentyczności podpisu (choć podpisałem się tak jak w DO, którego skan zgodnie ze wzorem załączyłem do oświadczenia). Wysłali mnie do parafii miejsca zamieszkania i poddać się apostazji. Cyrk. Co robić w danej sytuacji? Jeśli czekać to na co?

  203. zaciekawiony
    Odpowiedz

    Ktoś z was próbował się wypisać z Polskiego Autokefalicznego Kościoła Pawosławnego? Bo niestety serwis skierowany i poświęcony jest głownie dla „członków” KRK.

    • admin
      Odpowiedz

      Serwis jest poświęcony głównie zakończeniu żenującego przywileju kościołów niepodlegania Ustawie o ochronie danych osobowych groteskowo zapisanego w jakimś „i 3”. Ponieważ państwo utrzymywało go w latach 1997-2010 i robiło samo z siebie idiotę dogadzając biskupom, jedyną metodą na jego podważenie stała się batalia o tzw. „wystąpienie po włosku”, która dotyczy głównie KRK. Cerkiew jest dla nas nieistotna ponieważ nie ma ani świadectw chrztu ani teatrzyku z występowaniem w który sami duchowni nie wierzą, że jest wystąpieniem. Jeśli Ci nie po drodze to nie praktykujesz i tyle.

  204. hUMBLEHAWK
    Odpowiedz

    Mieszkam w parafii chrztu i chciałbym dokonać „odstępstwa”. Czy iść najpierw po akt chrztu czy załatwiać z marszu z racji tego, że figuruję w księdze chrztów?

    • admin
      Odpowiedz

      Zawsze dobrze mieć świadectwo chrztu, bo to blokuje udawanie, że to zły adres aczkolwiek w sprawie dekretu KEPu należy pytać rzecznika KEPu. 🙂

  205. Andrzej
    Odpowiedz

    Witam ponownie. W grudniu złożyłem wniosek tzn. wysłałem z kopią dowodu za potwierdzeniem odbioru, które do mnie wróciło. Żadnej odpowiedzi nie otrzymałem. Mieszkam w Anglii i trochę trudno pilnować tej sprawy. Co mogę teraz zrobić? Pisać do GIODO czy czekać na wyroki?

    • admin
      Odpowiedz

      Wygląda na to, że Twoja sprawa z trudem wpadła do kategorii „brak odpowiedzi proboszcza”. Tutaj już nic się nie poradzi, bo pisanie skarg do GIODO przestało mieć sens. Trzymaj kciuki za kolejny przełom w Naczelnym Sądzie Administracyjnym czyli odblokowanie jego uprawnień.

      • Magda
        Odpowiedz

        Hmmm. Też mieszkam w UK i też zamierzam wysłać swój akt. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
        Parę lat temu próbowałam osobiście. Wówczas proboszcz odmówił – kazał się zastanowić i wrócić przy następnym pobycie w Polsce. Niestety olałam sprawę, bo komu chciałoby się podczas urlopu z klechami użerać.

  206. Ireneusz
    Odpowiedz

    A co jest wtedy z pochówkiem? Bo ja rękami i zębami za, ale zostawić kłopot rodzinie to tak trochę brzydko.
    Z pozdrowieniami IRA68

  207. zenek
    Odpowiedz

    Cześć!
    Wczoraj wysłałem do parafii oświadczenie woli o wystąpieniu z KK – skan oświadczenia mejlem oraz oryginał pocztą za potwierdzeniem odbioru. Otrzymałem od proboszcza taki oto e-mail:

    Adnotacja w księdze zostanie dokonana, choć taka forma apostazji w myśl prawa na które się Pan powołuje nie jest wiążąca dla strony kościelnej. Według wykładni sądowej Kościół miał i ma prawo wymagać własnej i właściwej sobie formy tego aktu, która wymaga choćby osobistego kontaktu z proboszczem miejsca (są też inne punkty odnośnej instrukcji). Pozdrawiam serdecznie.
    Ks. Adam

    Ciekawe czy prześle mi świadectwo chrztu z naniesioną informacją o wystąpieniu. W związku z tym na pewno się jeszcze odezwę.
    Pozdrawiam!

    • admin
      Odpowiedz

      To jest przełomowe Zenku. Po raz pierwszy to się pojawiło. To jest po prostu rozdział Kościoła od Państwa. Oczywiście, że dla strony kościelnej to nie jest wiążące, bo dla nich będziesz wiernym podlegającym prawu kanonicznemu do śmierci. Akceptują jednak ustawę. Niemożliwe żeby proboszcz sam z siebie to napisał. To musiało przejść przez wszystkie szczeble hierarchii.

      • Zenek
        Odpowiedz

        Niemożliwe żeby proboszcz sam z siebie to napisał. To musiało przejść przez wszystkie szczeble hierarchii.

        Hmmm… mejla ze skanem oświadczenia woli wysłałem do parafii 6 lipca 2016 o 12:31. Odpowiedź z tekstem, który wcześniej zacytowałem otrzymałem już tego samego dnia o 12:57. Coś za szybko jak na przejście przez wszystkie szczeble hierarchii. Chyba to jednak autonomiczna decyzja proboszcza tejże parafii (należą się mu tzw. „czapki z głów”?).
        Mam nadzieję, że nie popełniłem błędu nie polemizując a nim, że ja nie dokonałem apostazji tylko wystąpiłem z KK.
        Napisał mi w osobnym mejlu, że wysłał już mi świadectwo chrztu z naniesiona adnotacją – jaką, to się okaże gdy to otrzymam. Na pewno prześle Tobie skan celem pokazania innym, pochwalenia się sukcesem (co ciekawe, ksiądz nie czekał na oryginał wysłany pocztą).

        Niemniej zdanie:
        „To jest po prostu rozdział Kościoła od Państwa”
        brzmi wspaniale!

        Pozdrawiam – Zenek

        • admin
          Odpowiedz

          Przypuszczam, że ta odpowiedź została ustalona wcześniej na wysokim szczeblu a proboszcz miał już zielone światło żeby tak odpisać.

          • zenek

            8 lipca, już po dwóch dniach od wysłania pisma, otrzymałem świadectwo chrztu z naniesioną adnotacją: „6.07.2016 – formalnym aktem wystąpił z Kościoła katolickiego„. Tym samym potwierdziło się, że ksiądz nie czekał nawet na moje pismo tylko zareagował na mejla. Czuję się wspaniale. Skan prześlę adminowi.
            Zenek