Wystąp z Kościoła

Jest skrzętnie przemilczanym i ignorowanym przez biskupów faktem, że występowanie z Kościoła nie jest jego wewnętrzną sprawą. Dzięki trwającej prawie cztery lata batalii Wystap.pl potwierdziły to ostatecznie wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wszystko co trzeba zrobić żeby wystąpić z dowolnego kościoła to napisać zrozumiałe i jednoznaczne oświadczenie woli, podpisać się i wysłać do proboszcza parafii chrztu za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Wystąpienie jest skuteczne od dnia odebrania pisma. Ten zaś pokazany jest na rewersie „zwrotki”. To wszystko. Cała „instrukcja KEP-u o apostazji” (której nie było nawet w prawie kościelnym) to był gigantyczny humbug, mający na celu przejęcie kontroli nad tym procesem poprzez zaoferowanie „ekskomuniki na życzenie”. Ekskomunika nie jest jednak równoznaczna z wystąpieniem – to kara kościelna. Apostaci nadal (i do końca życia) podlegają prawu kanonicznemu. Kościół Katolicki po prostu nie uznaje wystąpienia – i nigdy nie uznawał. Mówi o tym nadal obowiązująca i zawarta w kanonie 11 KPK zasada semel catholicus semper catholicus (raz katolik, zawsze katolik). „Prośba o ekskomunikę” albo „sakrament apostazji” sprowadza(ła) się do upokarzającej procedury, często trwającej całymi miesiącami, skutkującej karą ekskomuniki czyli czymś w rodzaju odwracalnego „zawieszenia w prawach członka„.

Aby zapobiec podleganiu prawu Watykan w marcu 2006 wysłał do przewodniczących episkopatów całego świata instrukcję mającą na celu przejęcie kontroli nad procesem występowania z niego – „Actus formalis defectionis ab Ecclesia catholica„. Nie miała ona na celu „ułatwienie apostazji” lecz utrudnienie a w zamyśle – uniemożliwienie występowania na podstawie krajowych ustaw (więcej na ten temat w „Czy Watykan ułatwia apostazję?„). Ta manipulacja udała się tak dobrze, że kilka tysięcy osób w Polsce zastosowało się do roboczego projektu instrukcji Rady Prawnej KEP, który nie tylko nie dotyczył formalnego wystąpienia z Kościoła, ale sami jej twórcy (!) w piśmie do nas przyznali, że nie ma on żadnego znaczenia w prawie polskim. Odbyło się to za cichym przyzwoleniem państwa, które nie chciało reagować na zawłaszczenie przestrzeni publicznej przez Konferencję Episkopatu Polski. W czerwcu 2010 powstał ten portal, który powiedział temu „non possumus” i rozpoczął świecką kontrofensywę.

Deklerykalizując zawłaszczoną przy aktywnym wsparciu „witryn apostatycznych” przestrzeń publiczną opracowaliśmy procedurę wystąpienia z Kościoła taką jaką powinna ona być i jedyną jaka w ogóle może być – całkowicie oddzieloną od jego wewnętrznych spraw. Po niezwykle zaciętej walce z zachowującym się jak adwokat proboszczów Generalnym Inspektorem Ochrony Danych Osobowych Naczelny Sąd Administracyjny w 2013 roku w serii kilkunastu (!) wyroków przyznał wreszcie, że tak jest w istocie. Potwierdził tym to, co głosimy na Wystap.pl od założenia wortalu w czerwcu 2010 roku! GIODO zaczął w tej sprawie stać po stronie obywateli w styczniu 2014 roku. Założyciel Wystap.pl Maciej Psyk został za te osiągnięcia nagrodzony tytułem Racjonalisty Roku 2013. Dzięki ciężkiej i wytrwałej pracy wielu ludzi możesz skorzystać ze swoich – odzyskanych przez nas dla Ciebie – praw obywatelskich  (wersje K i M).

  wystąpienie k (15,5 KiB, Ilość pobrań: 8 239)

  wystąpienie m (16,5 KiB, Ilość pobrań: 9 723)

Co z tym zrobić:

0. przed wypełnieniem zapoznaj się z FAQ

1. uzupełnij (dla ułatwienia zaznaczono na czerwono)

2. wydrukuj

3. przyłóż na dole w zaznaczonym miejscu pierwszą stronę dowodu osobistego

4. zeskanuj i wydrukuj lub skseruj

5. podpisz

gotowe pismo wygląda tak:

6. zrób dwie takie same kopie z tymi samymi datami i schowaj do szuflady

7. pismo wyślij listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru do parafii miejsca chrztu (razem z kserem odpisu aktu chrztu jeśli masz)

adres parafii znajdziesz tutaj

W ciągu 14 dni powinien przyjść dowód dokonania adnotacji. Teoretycznie proboszcz ma taki obowiązek. Praktycznie – może wezwać Cię do zastosowania się do „procedury apostazji kanonicznej”, która nie obowiązuje nawet w wewnętrznym prawie Kościoła. W takim jednak przypadku musi liczyć z tym, że GIODO wyda mu nakaz dokonania adnotacji w księdze chrztów o Twoim wystąpieniu (od którego może się odwoływać do sądów administracyjnych). Metodą „pokojową” (która powinna być standardem) udało się to kilkudziesięciu parafiach, m.in.:

1. Podwyższenia Krzyża Świętego w Polanowie

2. Świętej Trójcy w Jędrzejowie

3. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Mielcu

4. Bożego Ciała w Poznaniu

5. błogosławionego Wincentego Kadłubka w Jędrzejowie

6. Podwyższenia Krzyża św. w Raszkowie

7. św. Anny w Lubartowie

8. Bazyliki Katedralnej w Tarnowie

9. Parafii przy Bazylice pw. Świętego Jakuba Apostoła i Świętej Agnieszki w Nysie

10. św. Katarzyny i Opatrzności Bożej w Jastrzębiu Zdrój

11. Trójcy Przenajświętszej w Starym Dzikowie

12. św. Maksymiliana Kolbe w Pabianicach

13. św. Antoniego Padewskiego w Tomaszowie Mazowieckim

14. Podwyższenia Świętego Krzyża w Łodzi

15. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Łobzie

16. Podwyższenia Krzyża Świętego w Grudziądzu

Poza tym były przypadki kiedy od razu proboszcz „uznawał” wcześniej złożony akt apostazji po otrzymaniu formularza z wystap.pl czyli zbyteczne były propagowane przez apostatów „skargi do kurii”.

Jeśli nadejdzie odpowiedź pozytywna zrób skan i wyślij na admin@wystap.pl. Jeśli natomiast proboszcz odmówi dokonania adnotacji lub nic nie odpisze trzeba napisać skargę do GIODO z prośbą o wydanie decyzji administracyjnej. Aby otrzymać pomoc prawną wyślij skan odpowiedzi proboszcza lub „zwrotki” (jeśli nie ma odpowiedzi).

Do czego jest potrzebna kserokopia dowodu osobistego?

Formularz można wysłać listem ponieważ ustawa o ochronie danych osobowych nie wymaga, by nadawca obowiązkowo zgłosił się do adresata. W tym przypadku jednak wymagane jest jakieś dodatkowe potwierdzenie tożsamości poza podpisem. 5 listopada 2003 roku włoski odpowiednik GIODO wydał decyzję, że fotokopia dowodu tożsamości jest w tym przypadku wystarczająca. Z drugiej strony „nasz” GIODO w listopadzie 2012 roku (czyli 9 lat później!) umorzył skargę w której skarżąca przedstawiła – proboszczowi i jemu samemu – notarialne potwierdzenie podpisu. Tym samym empirycznie udowodniono, że wydatek na notariusza jest zbyteczny.

Ze swojej strony Kościół zaakceptował to „wystąpienie po włosku” 24 listopada 2006 roku, w wyjaśnieniu okólnika „Actus formalis defectionis ab Ecclesia catholica” dla Przewodniczącego Konferencji Biskupów Włoch.

Dokumenty i Statuty Synodu Archidiecezji Poznańskiej 2004-2008

Wpisów: 406

  1. Czy wystarczy jak wystąpię o spis informacji na mój temat do parafii?

    Reply

  2. No właśnie przeglądałem już tą treść. Spróbuję na razie wysłać tylko zapytania o dane i zobaczę co dalej. Dzięki za podpowiedź.

    Reply

  3. Witam.
    A co mam zrobić, jeśli chcę dokonać aktu apostazji, ale zostałem ochrzczony pod innym nazwiskiem, niż teraz noszę? W wieku 3 lat miałem zmienione nazwisko. Domyślam się, że będzie potrzebny odpis z sądu odnośnie zmiany nazwiska.

    Reply

  4. Mi się nasuwa taka refleksja. Jak widać wystąpienie na własnych, a nie kościelnych zasadach powoduje wiele przeszkód ze strony proboszczów. Wydaje mi się, że w dużej części księża mogą po prostu się „bać” nie mając jednocześnie wiedzy na dany temat. Moje pytanie brzmi zatem: czy KK pozwala proboszczom na umieszczanie takiej adnotacji i czy jest ona kanoniczna? Czy dla Kościoła jestem wtedy „martwy”? Z tego co zrozumiałem (być może się mylę) czytając tę stronę, katolikiem jest się zawsze i ta adnotacja nie ma znaczenia kanonicznego? Cała walka toczy się o to żeby księża szanowali podleganie ustawie? Prawnie jest to sukces. Tylko że dla KK sytuacja się nie zmienia i nadal się on nas nie wyrzeka. Więc na dobrą sprawę ani takie wystąpienie wedle zasad podanych na tej stronie, ani apostazja KEPowska nie zmienia naszego położenia w świetle prawa kanonicznego. I tu i tu przegrywamy, więc czy gra jest warta świeczki? Jeśli się mylę bardzo proszę o skorygowanie moich błędów. pozdrawiam

    Reply

    • Marcin, w Polsce „kanoniczne” znaczy tyle co „aprobowane przez Episkopat Polski”. Dlatego „apostazja KEPowska” jest „kanoniczna” a wystąpienie nie jest. Ot cała filozofia. Kościół Katolicki nie uznaje formalnego wystąpienia i to jest ich wewnętrzna sprawa. Nie prosiliśmy i nie będziemy prosić Papieża żeby zmienił tę zasadę (nazywaną w Kościele „semel catholicus semper catholicus„). W ogóle nie mamy z tym problemu, bo nie ingerujemy w wewnętrzne sprawy Kościoła. Gra toczy się o stosowanie martwej od urodzenia (czyli od 1997 roku) ustawy o ochronie danych osobowych i z pewnością jest warta świeczki.
      I tak – Watykan akceptuje adnotacje o które występują „członkowie” Wystap.pl.

      Reply

      • Rozumiem. Sam jestem zainteresowany takim wystąpieniem jakie tutaj propagujecie (stąd moje wcześniejsze pytania). Tylko tak jak napisałem wyżej, księża często nie wiedzą, że mają możliwość przybicia tej pieczątki. Na co wówczas możemy się powołać, żeby rozwiać ewentualne wątpliwości proboszcza i ułatwić sobie drogę przez mękę? Chodzi mi konkretnie o to czy jest jakaś decyzja hierarchów kościelnych „pozwalających” na to. Bo obawiam się, że kiedy powołam się na ustawę to mogą mieć to gdzieś jak to w tym kraju często bywa. pozdrawiam

        Reply

        • Marcin, błądzisz. Myślisz kategoriami katolickiej sekty apostatów, która powstała z przekonania, że trzeba „dokonać apostazji zgodnie z prawem kanonicznym” a najlepszym od tego ekspertem jest kanclerz kurii. Masz gotowy formularz i wyjaśnione co z tym zrobić. Możesz oczywiście iść na internetowy referat Episkopatu Polski apostazja.pl gdzie Ci poradzą jak przez rok pisać do Prześwietnej Kurii, ale wtedy nasze drogi się rozchodzą.

          Reply

          • Pytanie o kanoniczność było czysto teoretyczne i nie uzależniam od tego swojej decyzji. A pytania zadaję gdyż w przeciwieństwie do ludzi wierzących nie przyjmuję wszystkiego na gębę. Wątpię i zadaję pytania:) Moja pytania odnośnie tego czy jest jakiś dokument pozwalający księżom na to, żeby mnie wypisali zgodnie z ustawą (czyli tak jak wy to propagujecie na tym portalu) wynika z tego, iż uważam, że księża nie mają wiedzy na temat tego że mogą /muszą daną osobę wypisać zgodnie z tymi zasadami ustawowymi. Gdybym mu podłożył pod twarz takie postanowienie hierarchów, w którym miałbym to czarno na białym napisane to wtedy myślę, że mogłoby to trwać krócej i nie musiałbym biegać ze skargami do rzeczników, sądów i innych. Jak wyczytałem niewielu się to na razie udało załatwić bez żadnych problemów.

            Reply

            • Księża są obywatelami Polski a przede wszystkim prowadzą działalność na terenie naszego kraju, więc siłą rzeczy mają obowiązek przestrzegać polskiego prawa.

            • Może cię zaskoczę, Marcinie, ale nie wszyscy wierzący „przyjmują wszystko na gębę”. Jest mnóstwo wierzących (niekoniecznie chrześcijan, ale wśród nich pewnie też), którzy „wątpią i zadają pytania”. ‚Get real’ i zejdź na ziemię ze swojego piedestału wyimaginowanego poczucia wyższości :) Świat nie jest czarno-biały, także świat wierzących.

  5. Marcin, nadal nie łapiesz o co w tym wszystkim chodzi. Oczekujesz czarodziejskiej różdżki po której zaczarujesz księdza jak mistrz Yoda. Nie dostaniesz jej. O swoje prawa trzeba WALCZYĆ. I pamiętaj, że iść do kościoła żeby wystąpić z Kościoła znaczy nie wystąpić wcale. To a propos podtykania czegoś proboszczowi pod nos.

    Reply

  6. Marcin, ja tez długo myslalem i zastanawiałem sie, potem zrobilem dokładnie wg instrukcji z wystap.pl i wg. gotowych formularzy (opisalem moja historie na stronie) wysłalem poleconym z potwierdzeniem odbioru (wazne!!!)i poszło wszystko OK.
    Uwaga. Telefonujac do proboszcza o przysłanie odpisu aktu chrztu powiedziałem, ze potrzeba do udowodnienia w moim srodowisku, ze jestem katolikiem. NIE – ze chce wystapic!
    To działa, nie mam zadnych wyrzutow sumienia, oni oszukuja w koncu oszukałem oszustów. :)
    Martwic sie mozna dopiero gdyby klecha nie zrealizuje prawnego obowiazku.

    ADMIN: VIN, nie gub ogonków… Zdradziło Cię „długo”!

    Reply

  7. W „Oświadczeniu Woli” jest taki zwrot: „z dniem dzisiejszym występuję z Kościoła Katolickiego, tj. wycofuję zgodę na podleganie jego doktrynie” co nie może być zgodne ze stanem faktycznym w co najmniej 95% przypadkach występujących z kościoła. Podobnie jak ja, te 95% występujących nigdy nie wrażało zgody na przystąpienie do jakiegokolwiek kościoła a w szczególności katolickiego. Jak można wystąpić, nigdy tam nie będąc, trudno przecież traktować chrzest niemowlaka jako jego świadomą i dobrowolną decyzję? Nie można zamienić tego zwrotu na inny, bardziej odpowiadający prawdzie?
    Czy mogłaby to być informacja o stanie faktycznym, na przykład: „Nie uważam siebie za katolika już od wielu lat i tę informację proszę odnotować na moim akcie chrztu, który traktuję jako akt bezprawny. Jako potwierdzenie tego co powyższe, informuję, że nie uczestniczyłam w życiu kościoła od najmłodszych lat: nie chodziłam na religię, nie uczestniczyłam w Pierwszej Komunii a do ślubu przystąpiłam jako osoba niewierząca”?
    Mogłoby to tak wyglądać?

    Reply

  8. W pismach jest adnotacja o dołączonym akcie chrztu o nr …. Co jeśli takowego aktu nie posiadam a parafia w której zostałem ochrzczony leży obecnie ponad 700 km od miejsca mojego zamieszkania? W jaki sposób zdobyć odpis aktu chrztu by się do tej parafii osobiście nie fatygować ze względu choćby o dużą odległość?

    Reply

  9. Ja nie rozumiem o co chodzi. Może ktoś mnie oświeci. Otóż moim zdaniem: nie chcę, to nie chodzę do kościoła. Jakie są konsekwencje jeśli się formalnie nie wypiszę? Czy będzie mnie nachodził ksiądz? Przestaję chodzić bo jestem wolny i tyle. A co sobie ma proboszcz w księgach, to jego sprawa.

    Reply

  10. Witam, planujemy z żona opuścić szeregi KK bo chcemy być fer w stosunku do naszego synka , którego nie chrzciliśmy. I moje pytanie odnośnie procedury wysyłki pisma- piszecie ze do parafii chrztu-to po co występować o odpis z tejże parafii skoro on tam zaraz z powrotem trafi z pismem?
    Czy dane zawarte w piśmie i kserokopii dowodu nie wystarczą do tego aby zostać zidentyfikowany przez księdza?pozdrawiam

    Reply

  11. no dobra…ale skąd ja mam wziąć numer aktu chrztu… przecież to już dawno gdzieś wyrzucone do śmieci i uległo biodegradacji…

    Reply

    • Od proboszcza parafii chrztu.

      Reply

      • Czyli w sumie dwa pisma. Pierwsze o numer aktu albo odpis aktu. A jak odpowie to dopiero to pismo o wystąpieniu.

        Reply

        • Tak, w Twoim przypadku tak.

          Reply

          • To bez sensu – skoro za pierwszym razem będą szukać tego numeru aktu chrztu na podstawie podanych danych osobowych, to równie dobrze na podstawie tychże danych mogą go znaleźć wówczas, gdy otrzymają pismo z żądaniem dokonania adnotacji o wystąpieniu z KK.

            Reply

            • Aneta, nie bierzesz pod uwagę skali nieprawdopodobnej obstrukcji proboszczów, wręcz wojny na każdym możliwym punkcie. Były już przypadki wykorzystywania braku świadectwa chrztu do podważania, że chrzest był w tej parafii (a co z tego wynika – że proboszcz ma delikwenta w księdze chrztów) go a nawet obstrukcji postępowania GIODO. Z drugiej strony – był przypadek, że skarżący się po prostu pomylił i wysłał pismo do „złej” parafii będąc święcie przekonanym, że tam został ochrzczony. Po trzecie – warto je mieć w domu po prostu dlatego, że to dokument i niezależnie od całej batalii. Reasumując – nie porywa się z motyką na słońce jak mawiają mądrzy ludzie.

  12. Witam, zamierzam wystąpić z krk. Mam pytanie – rozumiem, że pismo powinno się wysłać do parafii w której zostałem ochrzczony – mieszkam jednak w parafii innej niż miejsce chrztu. Parafia na terenie której mieszkam, też dysponuje moimi danymi – jak załatwić sprawę w takim przypadku?

    pozdrawiam

    Reply

    • Wyślij do parafii chrztu i nie podejmuj na razie żadnych działań dotyczących parafii tzw. rejonowej. I tak trzeba być „osobą nienależącą do Kościoła Katolickiego” żeby mieć prawo dochodzić czegokolwiek innego więc ustawodawca sam zmusza do udziału w naszej batalii. Kiedy to załatwisz – obojętne za ile – wywalczysz prawo do pełnej ochrony GIODO.

      Reply

  13. Witam, jakis czas temu dokonalem „aktu apostazji” w kościele z dwoma swiadkami. Dostalem informacje aby po jakims czasie zglosic sie do parafii w ktorej bylem ochrzczony po dokument potwierdzajacy wypisanie. Parafia w ktorej dokonywlem „aktu apostazji” nie byla parafią w ktorej bylem ochrzczony. Po tym incydencie zostawilem tam swoj akt chrztu wraz z pismem. Co w takim wypadku zrobić aby naprawdę wystapic z kosciola?

    Reply

  14. Widzę, że się nie zrozumieliśmy. Chcę prawnie wystąpić z tej organizacji tyle, że oddałem swój akt chrztu dokonując niby apostazji. Co w takim wypadku zrobić Wypisując się przy pomocy stron apostazja.info itp. nie wiedziałem o tym, że nadal będę „katolikiem apostatą”. Wydaje mi się, że zostałem wprowadzony wtedy w błąd. Nie chce mieć z kościołem nic wspólnego również na papierze.
    Dodam tylko iż zostałem ochrzczony na terenie Diecezji Łomżyńskiej, jeśli to ma jakieś znaczenie.

    Reply

    • Nie wiem i nie chcę wiedzieć jakie miałeś „incydenty” z proboszczem. Jeśli sakrament apostazji nie zadziałał to miej pretensje do Ojca-Założyciela Apostazji Kanonicznej Roberta Prochowicza o jego „pomaganie” albo niech Ci dalej „pomaga”, aż zostaniesz pierwszym na świecie wystąpionym z Kościoła dzięki Prześwietnej Kurii. Jego email admin@apostazja.info. Za błąd w sztuce lekarskiej można iść siedzieć. Za błąd w sztuce apostatycznej… hmmm… może w papę?

      Reply

      • Czy to jest strona wystąp.pl czy może niedasięwystąpić.pl ? Myślę, że wiele osób popełniło ten bład myśląc, że bedą wykreśleni z kościoła. Dopiero dzisiaj, poprzez waszą stronę dowiedziałem się o tym, że nic nie zmieniły moje działania. Dzięki za pomoc

        Reply

  15. Mam troje dzieci i też chciałbym by nie należały do kościoła. Czy wystarczy dopisać ich dane do oświadczenia?

    Reply

  16. Jak napisać oświadczenie dla dziecka?

    Reply

    • Nie da się. Proszę się nie wygłupiać z „wypisywaniem dziecka”. Zajmujemy się dorosłymi.

      Reply

      • A ja bym się tu nie zgodził z Adminem. Jeśli rodzice mają prawo, wg kościoła, do zapisania niemowlaka do tej organizacji poprzez chrzest, to takie samo prawo mają do wypisania go, czyli przeprowadzenia w jego imieniu procedury odejścia.
        Myślę, że trzeba to zrobić na tej samej zasadzie, co dorosły – wysłanie aktu woli itd. I być gotowym na pójście do sądu z proboszczem. Wygrana byłaby wartościowym i symbolicznym zwycięstwem wolności religijnej w Polsce.

        Reply

  17. Rozmawiać zawsze dobrze. :) Ale Andrzej chce (też?) wypisać dziecko z kościoła, i tyle. Musimy to uszanować. Nie chcemy się chyba zachowywać jak ci, z których postawami tak się nie zgadzamy…

    Reply

  18. Co do matki to pisałem wyżej – jestem jedyną osobą mogącą decydować o tym. A czy moderator myśli, że zrobię dzieciom krzywdę wypisując ich z kościoła? Bo ja myślę, że zwrócę im wolność, możliwość decydowania o tych sprawach gdy będą dorosłe.
    Nie mam pytań, bo inaczej sobie wyobrażam to wszystko.

    Reply

  19. Do Andrzeja – daj znać jak odbyło się w przypadku dzieci, ja też jestem jedynym opiekunem prawnym dzieci. Jedno jest ochrzczone i też chcę móc zadecydować o jego wystąpieniu z KK.

    Reply

    • A więc dzieci są chrzczone w trzech parafiach i do pierwszej wysłałem oświadczenia, moje i pierwszego dziecka. Czekam na zwrot ze sprostowaniem w księdze. Natomiast próbując uzyskać akt chrztu w drugiej parafii napotkałem na problem. Odmówiono mi wydania aktu. Więc zamierzam wysłać oświadczenie bez tego, z danymi osobowymi dziecka prosząc o sprostowanie Jego danych jeśli jest w ich posiadaniu i odesłanie. Ponieważ trzymając się gwarancji zawartych w konstytucji i przepisom prawa rodzinnego nie mogą na siłę trzymać Twojego dziecka za które odpowiadasz w organizacji jeśli nie wyrażamy jako rodzice na to zgody. Pozdrawiam.

      Reply

      • Andrzeju jeśli udało Ci się cokolwiek załatwić w sprawie wypisanie dzieci napisz proszę.
        Nie za bardzo rozumiem dlaczego wypisanie własnego dziecka z kościoła miało by być wygłupami. Jestem samotną matką, nieochrzczoną, niewierzącą, ojciec ochrzczony, ale również niewierzący. I właśnie ten niewierzący ojciec ochrzcił dzieci (bez mojej wiedzy) wyłącznie dlatego, że tak chciał jego kuzyn, bogaty prezes. Na stronach wszystkich parafii czytam o wymaganych dokumentach, rozmowach przeprowadzanych z rodzicami dziecka. A tu po prostu koś zapłacił i ma. Dzieci nie znają nawet imion chrzestnych, bo to dla nich obcy ludzie. Myślę, że w tym przypadku nie ma niczego dziwnego, że chcę je wypisać.

        Reply

        • Anno, zorientuj się dokładniej, ale wydaje mi się, że chrzest dokonany bez wiedzy, czyli i zgody drugiego rodzica jest aktem bezprawnym, zarówno w prawie cywilnym, jak i kościelnym. Jeśli by tak było, chrzest jest nieważny, i możesz żądać od kurii potwierdzenia tego faktu i dokonania odpowiedniej adnotacji w księdze chrztów. Powodzenia.

          Reply

          • Niestety wg Kodeksu Prawa Kanonicznego: „Do godziwego ochrzczenia dziecka wymaga się, aby zgodzili się rodzice lub przynajmniej jedno z nich, lub ci, którzy prawnie ich zastępują” (kan. 868 § 1 KPK).
            Wynika z tego, że nieważne kto ile nakłamie i zapłaci chrzest jest ważny. Dlatego pozostaje mi jedynie wypisanie.

            Reply

        • Anno, mam rozwiązanie Twoich problemów: przestań żyć urojeniami i wychowuj dziecko!!!
          Sattviku, sam się „zorientuj dokładniej” zanim komuś coś poradzisz. Piszesz takie głupoty, że tak naprawdę powinienem ten wpis skasować. Chrzest przez jednego rodzica jest jak najbardziej ważny – kanon 868 par. 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego.

          Reply

          • Szukam tylko pomocy, ale widać nie znajdę jej na tej stronie, nie rozumiem tylko dlaczego to, że mam przekonania, które są dla mnie istotne, powodują odpowiedź, po której wnoszę, że ktoś znowu wie lepiej co będzie lepsze dla moich dzieci. Jeśli wypisanie dziecka z kościoła jest nie możliwe i masz takie informacje, to wystarczy to napisać kulturalnie. Ja pytałam kulturalnie. Dowiedziałam się o chrzcie kilka dni temu i próbuję rozeznać się w sytuacji.

            Reply

            • Jeśli nie pisałaś wcześniej to „sorry”. Problem – dość absurdalny, bo sztuczny – „wypisania” dzieci się powtarza. Napisałem wcześniej, że zajmiemy się tym na Dzień Dziecka. Natomiast ustawa o ochronie danych osobowych nie jest rozwiązaniem tego, że masz ochrzczone dziecko.

          • Adminie, nie po raz pierwszy jesteś opryskliwy i niemiły. Popracuj troszkę nad swoją kulturą, bo chyba ci coś odbija, albo woda sodowa uderzyła do głowy.
            Mogę się mylić, i zaznaczyłem to w poście, więc możesz ze mną dyskutować, bo po to jest to forum, ale daruj sobie chamskie teksty do ludzi, bo tracisz i ty, i sprawa.
            Dziwi mnie też, że powołujesz się na prawo kanoniczne, a nie bierzesz pod uwagę prawa cywilnego. Doprawdy jest to zaskakujące u osoby twojego profilu. Trzeba egzekwować u klechów prawo państwowe, a nie powoływać się na kościelne.

            Reply

        • Niestety, po wysłaniu do parafii chrztu dziecka oświadczenia iż nie wyrażam zgody by moje dziecko należało do tego kościoła i prośbę o usunięcie danych osobowych ze zbiorów kościelnych dostałem odpowiedź od proboszcza tej parafii mówiącą, że nie mam prawa o tym decydować na podstawie konkordatu i prawa kanonicznego (kanon 98). Oczywiście powołałem się na art. Kodeksu Rodzinnego mówiące o prawach rodzica. Ale jak widać prawo obcego kraju i religii jest w Polsce ważniejsze od prawa polskiego. Dodam, że dzieci tez nie mogą same się wypisać (chociaż chcą) bo nie są pełnoletnie. Jako samotny rodzic trójki dzieci nie mam czasu i siły na skarżenie w sądzie kościoła o bezprawne przetrzymywanie dzieci w organizacji więc zaprzestałem działań. Przykre.

          Reply

  20. Super. Daj proszę znać jak przyjdzie do Ciebie zwrot. :) Trzymam kciuki.

    ADMIN: Elu, z przykrością muszę zauważyć, że Wystap.pl nie może być słupem ogłoszeniowym do wymiany samorodnych plików bez wiedzy redakcji (ani chyba żaden inny serwis by tego nie chciał). Powtarzam – walcz o SWOJĄ adnotację, nie potrzebujesz do tego włączać dziecka. I prośba o używanie przycisku „reply”.

    Reply

    • Adminie, a kiedy według Ciebie nastąpi odpowiedni czas na podjęcie tematu dzieci?

      Reply

      • Najlepszy 1 czerwca oczywiście!

        Reply

        • Pytanie było poważne i takiej spodziewałam się odpowiedzi. Może dokładniej: kiedy nadejdzie pora aby rozpocząć temat wystąpienia dzieci z kościoła. To, że rodzic (często za dyktandem(dyktatem) środowiska kiedyś zdecydował się na zapisanie nieszczęsnych, do tej organizacji ,nie może odbierać mu w przypływie zdrowego rozsądku przywileju (nadanego poprzez krew ale i konstytucyjną wolność wyznaniową) naprawienia wcześniejszych błędów. I pamiętaj, racjonalny rodzic nie manipuluje dziećmi, a rozmawia, odpowiada na pytania i również pozostawia wolny wybór. Nie sądzę, żeby ktoś zaciągał swoje dziecko za uszy do nienawiści do kościoła. Tak uważam, że ludzie niewierzący są mądrzejsi i rozsądniejsi. Zwłaszcza rodzice.

          Reply

          • Ależ odpowiedź jest poważna! Chciałem napisać „za pół roku” po czym zorientowałem się, że to idealnie pokrywa się z Dniem Dziecka. Jeśli wszystko dobrze się ułoży możemy zrobić wspólną akcję – słowo Admina. :)

            Reply

  21. To daj nam proszę znać o wspólnej akcji. Powinna objąć rodziców samotnych, jedynych opiekunów prawnych i obupólnie zgodnych co do wystąpienia dziecka. Zgadzam się, że przy władzy rodzicielskiej dwojga rodziców nie wolno robić tego wbrew rodzicowi drugiemu, a nie widzę żadnych przeciwskazań do wystąpień w trzech ww przypadkach

    Reply

  22. Wiem, że zostałam ochrzczona, ale nigdy nie przyszło mi do głowy zapytać, w którym kościele mi to zrobiono, a teraz już nie mam kogo zapytać; jak mam się tego dowiedzieć? Porozsyłać prośby o przysłanie odpisu aktu do prawdopodobnych kościołów i liczyć, że któryś się przyzna i przyśle?

    Reply

    • To najmniej finezyjna i najmniej skuteczna metoda. Prawdopodobnie zostałaś ochrzona w kościele najbliższym pierwszego miejsca zamieszkania (czyli tam gdzie robiłaś w pieluchy). Druga metoda to zapytać rodziców chrzestnych, jeśli się ich zna. Trzecia – zapytać w parafii Pierwszej Komunii (tę już się pamięta).

      Reply

  23. Jakiej znowu komunii? Niczego takiego nie przechodziłam; miałam nadzieję, że może jest jakiś kościelny rejestr centralny… No nic, coś wymyślę; dziekuję za odpowiedź.

    Reply

  24. Kilka pytań odnośnie formularza oświadczenia.
    1) czy adresatem pisma nie powinna być parafia, a nie osoba księdza? Urzędowe druki adresuje się na instytucje, ew. do dyrektora/ naczelnika jako stanowiska lecz bez spersonalizowanych danych,
    2) zbędne wydają się próby uzasadniania załączenia kopii dowodu (te wstawki o kradzieży tożsamości wydają się mało profesjonalne),
    3) nie wiem czy istnieje prawo (kanoniczne) nakazujące wymianę informacji pomiędzy parafiami, ale czy nie jest uzasadnionym również złożenie wniosku o zaprzestanie przetwarzania danych osobowych także do parafii miejsca?

    Reply

    • 1) „Ksiądz Proboszcz” i tak nie jest „osobą księdza” tylko organem parafii. Usuwanie nazwiska, które i tak się zna, nie ma żadnego sensu.
      2) Te wstawki są informacyjnie, zapobiegawczo i wychowawczo. Za jakiś czas można się będzie zastanowić czy je zostawić, przeformułować czy wyrzucić.
      3) Nie. Po pierwsze ze względów praktycznych – nie mieszajmy walki i nie komplikujmy sobie sytuacji. Po drugie ze względów formalnych – to może nie być koniec listy…

      Reply

      • 1) nie jestem przekonany, czy przypadkiem któryś z organów państwowych nie może potraktować takiego adresata jako osoby fizycznej, jako prywatny list a nie oficjalne pismo do instytucji. Ponadto nie każdy zna proboszczów, chrzty bywają udzielane z dala od miejsca zamieszkania, a proboszczowie się zmieniają, Ba, nawet może dojść do jego zmiany w trakcie drogi naszego oświadczenia. Adresowanie na parafię wydaje się bardziej uzasadnione, tym bardziej, że w komunikacji same parafie koperty podpisują lub pieczętują jako parafie a nie imiennie danymi księdza.

        Reply

        • nie jestem przekonany, czy przypadkiem któryś z organów państwowych nie może potraktować takiego adresata jako osoby fizycznej, jako prywatny list a nie oficjalne pismo do instytucji

          Jak nie jesteś to mnie spytaj czy był taki przypadek i jak adresuje Biuro GIODO. :-) Dobra odpowiem – nie było takiego przypadku a samo Biuro GIODO przez jakiś czas adresowało imiennie. Natomiast co do reszty masz rację a Biuro GIODO przeszło na „bezimienne” po tym jak koperta wróciła z parafii z adnotacją „Adresat nie żyje”. Okazało się, że ksiądz zmarł jakiś czas wcześniej. Adresowanie „imienne” ma dwie zalety. Po pierwsze jest bardziej osobiste i jeśli wymaga minimalnego wysiłku ze strony nadawcy to nawet dobrze. Po drugie każdemu oddaje należne honory – doktorowi – doktora, prałatowi – prałata, infułatowi – infułata. Z drugiej strony zaletą „bezimiennego” jest prostota i uniwersalność. Jest to więc dylemat czysto epistograficzny.

          Reply

  25. Z jednej strony celem twórców strony jest usunięcie danych osobowych z kościelnej bazy, a jednocześnie radzicie wysyłać skan dowodu osobistego. :) Nie widzicie tu jakiejś sprzeczności? To pisemko ze skanem zostanie w archiwum parafii. :)
    Na dowodzie z tej strony jest zdjęcie, wzór podpisu, seria dokumentu….
    Poza tym nie podoba mi się nagonka na osoby dokonujące apostazji zgodnie z procedurą „kościelną”. Po co taka wrogość? I do tego ta niechęć do używania słowa „apostazja”, które znaczy to samo co „wystąpienie”.

    Reply

    • Apostazja jako pojęcie kościelne znaczy to co Kościół mówi, że znaczy, czyli zgodnie z kanonem 751: odstępstwo od wiary a nie „wystąpienie”. „Wrogość” jest uzasadniona, albowiem osoby głoszące pogląd, że instrukcja biskupów nie mająca nawet samoistnej mocy w prawie kanonicznym reguluje konstytucyjne prawo do wolności wyznania (czyli jest nadrzędna w stosunku do przepisów prawa powszechnego) dążą tym samym do uczynienia z naszego państwa państwa wyznaniowego. Dążenie do oddania jednego z praw człowieka w ręce kleru i twierdzenie, że czynność kanoniczna skutkuje w prawie powszechnym (GIODO „ma kognicję” do wydawania merytorycznych decyzji nienależącym) ma dokładnie taki sam sens jak np. ewentualny postulat aby kościelne unieważnienie małżeństwa unieważniało to małżeństwo także na gruncie prawa powszechnego.

      Reply

    • Tylko że osobom, które dokonały apostazji chodzi o to samo, po co więc jechać im od sekt? Trzeba mieć na względzie, że może nie wybrali najlepszej opcji, ale chcieli dobrze. Takie osoby, to nie tylko członkowie Ruchu Palikota, ale zwykli ludzie z całej Polski, którzy ściągnęli formularz, przeszli drogę apostazji, aby być w zgodzie z własnym sumieniem i przekonaniami.

      Nie wiem, czy za jakiś czas się nie okaże, że proponowana na tej stronie droga nie jest właściwa, że można napisać lepsze pismo, wystąpić z kościoła skuteczniej, a do tej pory dostarczacie tylko o sobie nowych informacji księdzu (wspomniany skan dowodu tożsamości).

      Przeglądając (jak na razie dość pobieżnie muszę przyznać) tę stronę wydaje mi się, że do czasu zmiany ustawy o ochronie danych osobowych nie ma dobrego rozwiązania i wszystko zależy od widzimisię księdza.

      Reply

      • Kolego, po pierwsze primo nie zadałeś sobie nawet trudu żeby przeczytać FAQ punkt 23.
        Po drugie primo – nie zdałeś sobie nawet trudu żeby przeczytać podstronę „Usuń dane”. Gdybyś to zrobił wiedziałbyś, że naszym celem nie jest usuwać dane z księg parafialnych tylko zmusić GIODO do napisania, że to nonsens.
        Po trzecie primo – nie zadałeś sobie nawet trudu żeby przeczytać artykuł „Dlaczego upadła sekta apostatów?” w którym – w części V – jest dokładnie wyjaśnione czym jest apostazja. Gdybyś to zrobił nie pisałbyś głupot, że apostazja jest wystąpieniem i odwrotnie.
        Po czwarte primo – czytaj, czytaj i jeszcze raz czytaj.

        Reply

      • Osoby, które dokonały apostazji padły najzwyczajniej w świecie ofiarą propagandy sianej przez blogi apostazja.pl, apostazja.info i partię polityczną – Ruch Palikota (podczas akcji „Tydzień Apostazji”). Najgorsze jest to, że admini ww. serwisów oraz Ruch Palkota od 3 lat doskonale wiedzą co tzw. procedura apostazji w rzeczywistości oznacza i że instrukcja, którą reklamują na swojej stronie i zachęcają do stosowania się do niej (czyli zaciągania ekskomuniki i nic poza tym) obowiązuje jedynie w kilku polskich diecezjach.
        Jeżeli chodzi o Ruch Palikota – to jedyna partia, która w sporze o prawo do wolności religijnej stanęła po stronie Kościoła – nawet skrajnie kościelny PiS tego nie uczynił.

        Reply

    • Dalej mi się wydaje, że zamiast załączać skan dowodu lepiej się przejść z pismem osobiście albo wysłać notarialne potwierdzenie podpisu (to chyba koszt 20-30 zł). Wysyłanie komukolwiek skanu dokumentu tożsamości nie jest wg mnie dobrym pomysłem.

      Gdybyś przeczytał uważnie co napisałem, to byś może zrozumiał, że wg mnie tworzycie sztuczny podział na apostazję i wystąpienie. Chodziło mi o ogólną wrogość i brak szacunku dla ludzi, a nie o to kto ma rację. Dokonujecie apostazji w inny sposób, ale to dalej apostazja czyli odstąpienie od wiary. Takie to słowo ma znaczenie w języku polskim. To że macie alergię na to słowo, to inna sprawa :)

      Polecam się nad tym zastanowić i Wesołych Świąt :p

      Reply

      • No właśnie to nie jest żaden sztuczny podział, tylko podział faktyczny – jak sam zauważyłeś apostazja to odstępstwo od WIARY, które w Kościele katolickim karane jest ekskomuniką – i to jest jej jedyny skutek. Skutki apostazji dosyć jasno przedstawił w swoim piśmie abp Hoser.
        Warto rownież zwrócić uwagę na słowa blogera Roberta Prochowicza z apostazja.info, który w zeszłym roku, po 7-miu latach pracy na rzecz Kościoła sam sobie zadał pytanie „co oznacza słowo apostazja” i sam sobie na nie odpowiedział: „apostazja to odstępstwo od wiary”. Takie są niestety skutki patrzenia na siebie przez pryzmat Kościoła.

        Reply

  26. Czy nie będzie zasadnym w treści pisma do proboszcza zapis: „proszę Księdza, jako administratora moich danych osobowych, o ich uaktualnienie w Księdze Chrztów (nr aktu xxxxxxx), przez naniesienie adnotacji o treści „Dnia xx.xx.xxxx formalnym aktem wystąpił z Kościoła katolickiego” dodania treści „…oraz usunięcia z rejestrów papierowych i elektronicznych wszystkich informacji dotyczących mojej osoby”?

    Reply

  27. Witam
    bardzo wam dziekuję za tę stronę. Zamierzam jeszcze w tym kwartale dokonać aktu wystąpienia stosując się do Waszej instrukcji. Zobaczymy jak zadziała. Dam znać. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje za tę stronę – sporo mi wyjaśniła.
    Piotr

    Reply

  28. Czy akt chrztu jest konieczny? Czy nie wystarczy samo wysłanie oświadczenia? Nie mam aktu, a zanim trafiłem tutaj dałem się zwieść apostatom i byłem u plebana na rozmowie ws. apostazji wg KEP-u, więc proboszcz wie, na co się zanosi. W związku z tym nie chcę wyciągać od niego tego papierka. Czy muszę znać nr aktu chrztu?

    Reply

  29. Gratuluję działalności!
    Ponad rok temu wysłałem do odpowiedniej parafii w Polsce wypełniony „Akt apostazji” z notaryzowanym podpisem dwóch świadków (mieszkam w Stanach Zjednoczonych). Przyznam, że nie liczyłem na zadowalającą odpowiedź. Ku memu zdumieniu, po kilku miesiącach nadszedł list, zawiadamiający mnie, że odpowiednie adnotacje zostały poczynione w księdze chrztów. A zatem „różnie to bywa”. Nie jest wykluczone, że miejscowy prałat bardziej przejął się polonusem niż gdyby miał do czynienia z „krajowcem”. Kolorową kopię listu mogę przekazać redakcji Wystąp.pl
    Serdeczności,
    AW

    Reply

  30. Cieszę się, że poprzedni komentarz dotarł, ponieważ wczoraj, po kliknięciu „wyślij komentarz”, wyskoczyła informacja, że strona jest niedostępna.
    Pozdrowienia,
    AW

    Reply

  31. W końcu normalne wystąpienie z Kościoła a nie pier… kotka i zabawa w dwóch świadków. Trzymajcie kciuki na dniach wyślę to do parafii chrztu. A mam pytanie: nie znam numeru aktu chrztu… co wpisać??

    Reply

  32. A swoja droga po co mam wysylac im w zalczeniu odpis aktu chrztu? Przeciez wysylam do parafi gdzie bylem chrzczony. A to nie w mojej miejscowosci. Najpierw i tak musza wyszukac ten akt chrztu i mi przeslac a potem ja im musze ten sam akt odesłac (i wpisac jego numer na wypisie), dziwne to. Moze sprobuje bez tego aktu chrztu. Jak myslicie?

    Reply

    • Myślimy, że masz żółtą kartkę za pisanie „parafi” i bez ogonków.
      I nikt nie napisał, że masz wysłać świadectwo chrztu tylko je MIEĆ. I wpisać z niego numer porządkowy do oświadczenia woli.

      Reply

  33. Witam, mam pytanie odnośnie dowodu osobistego. Mam zamiar w najbliższym czasie wystąpić z kościoła, ale z racji tego, że mieszkam w Niemczech- jestem zmuszona przesłać wszystkie dokumenty pocztą, w tym kopię dowodu. I tu pojawia się mały problem, ponieważ pół roku temu brałam ślub i zmieniłam nazwisko, ale nowego dowodu jeszcze nie mam, bo jak wiadomo, na jego wyrobienie czeka się około 30 dni, a mnie już wtedy w Polsce nie było. W związku z tym posiadam tylko stary dowód. Czy mogę więc posłużyć się w celu potwierdzenia moich danych starym dowodem, czy raczej muszę przy najbliższej okazji odebrać nowy i dopiero wtedy wysłać pismo? Czy w ogóle mogę posłużyć się nazwiskiem panieńskim i dołączyć kopie starego dowodu? wtedy wszystkie dane by się zgadzały, jednak nie wiem, czy to nie podchodzi pod „fałszywe” nazwisko.

    Reply

  34. Witam. Nie mam aktu chrztu, Mieszkam na drugim końcu Polski w stosunku do miejscowości w której zapisano mnie do tej odrażającej sekty. Rzecz jasna w wieku niemowlęcym, Nie mam czasu i możliwości fatygować się by wyciągnąć ten świstek od klechy osobiście. Czy zatem wypełniene i wysłanie deklaracji bez aktu chrztu załatwi sprawę wystąpienia czy też akt chrztu jest niezbędny? Proszę o pomoc. Dziękuje i pozdrawiam

    Reply

    • Nie załatwi. Fatyguj się do lokalnego guru tej odrażającej sekty. A najlepiej zadzwoń i grzecznie poproś.

      Reply

      • Protestuję przeciw używaniu pojęcia „guru” w odniesieniu do sekty katolickiej. „Guru” oznacza nauczyciela i przewodnika w hinduizmie, a nie księdza katolickiego. A już na pewno niedobre jest kojarzenie tego słowa z sektami. Takie jego używanie wprowadził kościół, i jak widać, osoby dalekie od niego także się na to złapały.

        Reply

  35. Witam, jak to się ma w moim przypadku: gdy byłem chrzczony, była tylko jedna parafia w moim mieście. Kilka lat później powstała druga i automatycznie część miasta, wktórej mieszkam przeszła pod władanie tej nowej parafii. W tej nowej miałem komunię i bierzmowanie. Gdzie mam teraz pismo wysłać?

    Reply

  36. Poczytałam i trochę się zmartwiłam, bo za cholewę nie wiem, gdzie rodzina wetknęła świstek z moim chrztem. Ochrzcili mnie pod przymusem, żeby się teściowa odpieprzyła i teraz mam problem. Cieszę się, że trafiłam na tę stronę, procedura proszenia się o ekskomunike wydawała mi się mało logiczna i teraz rozumiem dlaczego.

    To teraz do sprawdzenia, czy dobrze rozumiem.

    1. Muszę wydostać z parafii mój akt chrztu lub jego odpis, domyślam się, że trzeba naściemniać, bo jak powiem jaki jest prawdziwy cel, to mi go raczej nie przyślą. Jakieś rady co do wyłudzania? Jestem kompletnie nieobyta w KK, nie znam procedur. Czy jest gdzieś w serwisie gotowiec takiej prośby równie mądry jak prośba o wypisanie?

    2.Wysłać poleconym to co trzeba.

    2a. Pytanie odnośnie ksera dowodu. Dowód ma dwie strony. Zazwyczaj kserując go, kserowałam obydwie (np. wymóg przy becikowym w mojej gminie). Na wzorze jest jedna strona i dokserowanie drugiej to pewna zagwozdka techniczna dla punktu ksero, ale oczywiście możliwa. Pytanie dlaczego wg Was jedna strona wystarczy.To właśnie na drugiej stronie jest pesel i nr oraz seria dowodu.

    Reply

    • Poczytałam i trochę się zmartwiłam, bo za cholewę nie wiem, gdzie rodzina wetknęła świstek z moim chrztem.

      Ani chybi do szafy. :-)

      To teraz do sprawdzenia, czy dobrze rozumiem.

      1. Nie ma gotowca i nie ma czego „wyłudzać”. Jeśli nie ma w domu to poproś proboszcza o nowe.
      2. Pierwsza strona dowodu jest wystarczająca. Sprawdzone empirycznie.

      Reply

  37. Czy pismo składamy do parafii w której byliśmy chrzczeni czy do dowolnej ??

    Reply

  38. Tydzień temu wysłałam wszystkie potrzebne dokumenty do wystąpienia, własnie otrzymałam zwrot: to co ja im wysłałam+ ich jakiś własny dokument do wypełniania i liste rzeczy, które powinnam zrobić wg nich-czyli przyjść OSOBIŚCIE z 2 świadkami :/ Rozumiem, że muszę teraz zeskanować to wszystko, włącznie z aktem potwierdzającym odbiór mojego listu i wysłać skargę do GIODO?

    Reply

  39. Fiut.

    Reply

  40. Witam, trzy miesiące temu zaniosłam swój akt apostazji do księdza, ten się nie odzywał, nie dostawałam żadnych wiadomości, telefony nie były odbierane. Niedawno poszłam do parafii, jednakże nie spotkałam tego Pana, zostawiłam natomiast jasną notkę w której poprosiłam o ponaglenie całej sprawy – dalej brak odzewu.
    Mam się jeszcze raz tam wybrać i powiedzieć temu Panu, że ma mi natychmiast wydać zaświadczenie, zanim to zgłoszę czy olać „dobre maniery” i go po prostu zaskarżyć?

    Reply

  41. Wysłałem. Od Was wziąłem „gotowca” i wpisałem własne dane. Wysłałem do parafii chrztu. do parafii gdzie mieszkam i do kurii. I co? Pan proboszcz odpisał i podał mi jakie jest prawo kanoniczne i jak stanowi katechizm w tej materii. Przysłał mi też zarządzenie pana biskupa. Napisał, że katolikiem po chrzcie jest się już do śmierci. Prawo polskie go nie interesuje. Warto z nimi dyskutować? Ja czuję się już wolnym człowiekiem. Tę mafię mam w nosie. Tak – mafię. Do mafii wstępuje się tylko raz na całe życie. Wyjść się nie da. Chyba, że w trumnie. Pozdrawiam.

    Reply

    • Czesław, wysyłając ten formularz w trzy miejsca czyli gdzie się da sam pokazałeś, że nie warto brać Cię poważnie. Bo jeśli ktoś wysyła pismo w jedno miejsce to czegoś chce a jeśli gdzie tylko się da to niczego nie chce. Wyślij skan tej odpowiedzi, którą dostałeś na admin@wystap.pl. Powołanie się na doktrynę semel catholicus semper catholicus jest interesujące.

      Reply

  42. Panie Admin, a czy nie prościej napisać krok po kroku jakie należy wykonać aby skutecznie zrzucić z siebie to brzemię chrztu? Prosisz Pan o przesyłanie skanów dokumentów na maila („abym mógł pomóc”) a to jest właśnie nieuzasadnione gromadzenie danych osobowych. Niby profesjonalne podejście a jednak coś tu nie gra. Napisz Pan lepiej instruktaż, jakie czynności należy wykonać od złożenia skargi/wniosku do GIODO i co dalej jak GIODO nie raczy odpowiedzieć po upływie 30 dni. Bo z moich obserwacji wynika, że jakiś promil ludzi zakończyło wystąpienie na etapie pisma do proboszcza i im się udało, reszta musi walczyć dalej albo odpuszcza – zniechęcona. Nie chcę Pana pośrednictwa, chcę jasnych wskazówek – inaczej „na plaster” ten portal.

    Reply

    • Na początek to, później to. Powodzenia.

      Reply

    • Piotrze, pewnie nie zauważyłeś, ale taka szczegółowa instrukcja krok po kroku co dokładnie zrobić żeby wystąpić z Kościoła jest właśnie na tej stronie. Skuteczność 100%. :) Czyli najwyraźniej sam nie do końca wiesz co piszesz. :-) A jeśli ktoś potrzebuje pomocy w starciu z urzędem to jest zupełnie inna rozmowa. Za samo napisanie skargi do GIODO w biurze pisania podań przez osobę nieobeznaną z tematem zapłaciłbyś przynajmniej 100 złotych. Zadzwoń do pierwszego lepszego prawnika to się szybko zderzysz z rzeczywistością i może zaczniesz doceniać cudzą pracę i pomoc. Witamy w świecie dorosłych.

      Reply

  43. Podpowiedzcie mi proszę co zrobić jeśli dokument świadczący o chrzcie zaginął a jedyny żyjący rodzic nie pamięta gdzie odbyła się ta ceremonia. Mam już 56 lat, ale za wszelką cenę chcę zejść z tego świata jako człowiek wolny (kiedy przyjdzie na to czas oczywiście).

    Reply

    • Panie Ryszardzie dzięki temu, że dzieci zwyczajowo chrzci się w wieku kilku miesięcy na 90% odbyła się w kościele blisko pierwszego Pana miejsca zamieszkania. Proponuję zrobić rekonesans pod hasłem „powrót do przeszłości”. Kulturalna rozmowa z proboszczem (-ami) jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Ponieważ było to ponad 50 lat temu może się okazać, że księga chrztów jest już zdana do archiwum (archi)diecezji. Może Pan także spytać rodziców chrzestnych, jeśli żyją.

      Reply

      • Dziękuję za odpowiedź. Problem jednak tkwi w tym, że jedyny rodzic jaki mi pozostał nie pamięta(z racji wieku ale i schorzeń) miejsca ówczesnego zamieszkania a ja pamiętam już tylko obecne miejsce zamieszkania(od 1959 roku). Mam obecnie 56 lat więc jako niemowlak „zmieniłem”adres zamieszkania. Ale w związku z tym , czy jest możliwość by np.akt lub jego odpis chrztu znajdować się może w parafii w której uczestniczyłem w I komunii ?

        Reply

  44. Czy kopia odpisu aktu chrztu jest konieczna?

    Reply

  45. A czy cała procedura musi się odbywać listownie? Czy mogę pojechać do parafii w której bylem chrzczony i kazać księdzu przy mnie załatwić formalności? Chciałbym zobaczyć jego minę.

    Reply

    • Kolego, kazać to możesz psu się turlać. Proboszcz zjadłby Cię na przystawkę i nawet byś się nie odbił. Mógłbyś ewentualnie trafić do galerii „Bohaterska szarpanina z księdzem”, bo tyle można wywalczyć tą „metodą”. Jak uczy historia – „Apostatyczny amok skończy się procesem karnym„, 13 listopada 2012. A poza tym to droga korespondencyjna jest jedyną szansą nie tylko na bezstresowy rozwód, ale także na dowód przyjęcia pisma, a bez tego Cię nie ma.

      Reply

  46. Drodzy Wystąpiści, wystąpcie, proszę również z kościoła Microsoftu, i podzielcie się PDFowymi wersjami dokumentów. ;)

    Reply

  47. Adminie dlaczego jesteś takim impertynentem???
    Wchodząc na tą stronę byłem pełen nadziei że wreszcie jest…
    Przeczytałem wszystkie zapytania ludzi i Twoje na nie odpowiedzi…
    Podsumowanie:
    Robisz wszystko żeby zniechęcić wszystkich zainteresowanych do swojej osoby…

    Reply

  48. Witam. Przeczytałam wszystkie wypowiedzi na tej stronie i faktycznie admin jest bardzo nadętym i niesympatycznym człowiekiem… aż się dziwię, że w ogóle ktokolwiek chce z nim dyskutować. A myślałam, że tylko katolicy potrafią być takimi impertynentami… Szkoda bo powinniśmy się tu fajnie dogadywać i stawiać razem czoła kato faszystom. Pozdrawiam wszystkich myślących ludzi i życzę adminowi trochę luzu, ewentualnie maści na ból doopy. ;)

    Reply

    • Iza, wyobraź sobie, że z ciekawości ja też je wszystkie przeczytałem i nawet się uśmiałem. To co bierzesz za impertynencję może być w rzeczywistości subtelną ironią. A tam gdzie nie jest, bo nie ma na nią miejsca – wiedz, że tylko dzięki niewdawaniu się w dyskusje z oszołomami oraz nazywaniu spraw po imieniu ta prawdopodobnie najdłuższa i najtrudniejsza kampania nowoczesnej Europy przetrwała, zakorzeniła się, osiągnęła sukces i nadal odzyskuje dla Polaków zawłaszczoną przez KEP za cichą zgodą władz przestrzeń publiczną. Wyrazy uznania ze strony „środowiska pół miliona polskich apostatów” czyli nastoletnich prawników skarżących Watykan do Strasburga albo sami nie wiedzą kogo za ochrzczenie dziecka są ostatnim na czym mi zależy.
      pozdrawiam ;)

      Reply

  49. Ponieważ pod postem Admina z 16:19 skończyły się wcięcia, odpowiem tutaj. Otóż mógłbyś czytać uważniej, bo w swoim poście pisałem o prawie kanonicznym ORAZ o prawie cywilnym. Zauważyłeś? A to, że Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu w 1967 roku skargę na chrzest uznał za niedopuszczalną, nie znaczy, że za jakiś czas nie dopuści do rozpatrzenia podobnej. Powinieneś to wiedzieć.

    ADMIN: Wpis z litości poprawiono bez zmiany znaczenia.

    Reply

  50. Samo słowo „ORAZ” wskazuje najlepiej jaki masz mętlik w głowie.
    Oczywiście, rzuć Annę – bo przecież nie siebie – na pięć lat walki sądowej z ochrzczeniem dziecka. Na razie nie wiemy przeciwko komu (jego ojciec? rodzice chrzestni? ksiądz? biskup? papież?), ale pewnie nam powiesz a przynajmniej poradzisz żeby się zorientować. Potem będzie mogła już sprawdzić w Strasburgu czy skarga będzie dopuszczalna czy nadal nie.
    Bezmyślne klepanie w klawiaturę nic nie kosztuje. Czasem aż szkoda.

    Reply

  51. Czytając tę dyskusję odnoszę wrażenie, że admin to osoba podstawiona przez KK. Zajrzałam tu, bo chciałam dowiedzieć się, jak wystąpić z kościoła, ale impertynencki sposób prowadzenia rozmów przez admina mnie zniechęcił. Jego wszystkie wypowiedzi podszyte są złośliwym wymądrzaniem się. A co najbardziej kojarzy mi się z kościołem – traktowanie ludzi jak debili. Adminie, zajmij się zwyczajnie czymś innym, bo do tego nie jesteś powołany, wierz mi.

    Reply

  52. No właśnie nie wierzę, sorry. :-) Mnie tylko dowody przekonują.

    Reply

  53. Adminie, jeśli różni ludzie piszą ci, że jest impertynenckim przemądrzalcem, a ty to wyśmiewasz, to oznacza, że mają rację. Ot, masz swój dowód.

    Reply

  54. Niestety Sattvik ma rację.
    Przy okazji przypomniałem sobie zdanie onego czasu znalezione w sieci: „Gdy ci trzeci raz mówią żeś osioł, to definitywnie trzeba… kupić sobie wiązkę siana”.

    Reply

  55. Ach, imć Sattvik. Internauta udzielający znad klawiatury dobrych rad „zorientuj się” i plotący androny o nieważności chrztu, zagrzewając kobietę do walki sam nie wie z kim i o co. Po czym się okazało, że Anna wie dużo więcej od niego. Nawet zaczął mnie obrażać po tym jak mu się skończyły wcięcia do komentarzy, bo mu się wydawało, że ktoś go tu kasuje. Jeden post o tym co napisał wystarczył do urażenia jego dumy, bo przecież prawda leży pośrodku i nie można komuś napisać, że plecie androny i jeszcze pokazać gdzie. :-) Taka lokalna odmiana wściekłości postmodernistów na Sokala, jeśli ktoś wie o co czym mowa.

    Reply

  56. Kup se siana, jeśli wiesz, o co chodzi.

    Reply


Dodaj swoją opinię