Wystąp z Kościoła
Jest skrzętnie ukrywanym przez biskupów faktem, że występowanie z Kościoła nie jest jego wewnętrzną sprawą. Wszystko co trzeba zrobić żeby wystąpić z dowolnego kościoła to napisać zrozumiałe i jednoznaczne oświadczenie woli, podpisać się i wysłać do proboszcza parafii chrztu za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Wystąpienie jest skuteczne od dnia odebrania pisma. Ten zaś pokazany jest na rewersie „zwrotki”. To wszystko. Cała instrukcja KEP-u o apostazji to był gigantyczny humbug, mający na celu przejęcie kontroli nad tym procesem poprzez zaoferowanie „ekskomuniki na życzenie”. Ekskomunika nie jest jednak równoznaczna z wystąpieniem – to kara kościelna. Apostaci nadal (i do końca życia) podlegają prawu kanonicznemu. Kościół Katolicki po prostu nie uznaje wystąpienia – i nigdy nie uznawał. Mówi o tym nadal obowiązująca i zawarta w kanonie 11 KPK zasada semel catholicus semper catholicus (raz katolik, zawsze katolik). „Prośba o ekskomunikę” albo „sakrament apostazji” sprowadza(ła) się do upokarzającej procedury, często trwającej całymi miesiącami, skutkującej czymś w rodzaju odwracalnego „zawieszenia w prawach członka„.
Aby zapobiec podleganiu prawu Watykan w marcu 2006 wysłał do przewodniczących episkopatów całego świata instrukcję mającą na celu przejęcie kontroli nad procesem występowania z niego – „Actus formalis defectionis ab Ecclesia catholica„. Nie miała ona na celu „ułatwienie apostazji” lecz utrudnienie a w zamyśle – uniemożliwienie występowania na podstawie świeckiej ustawy (więcej na ten temat w „Czy Watykan ułatwia apostazję?„). Ta manipulacja udała się tak dobrze, że tysiące osób w Polsce zastosowało się do wewnętrznej instrukcji Kościoła mającej na celu ich poniżenie i oszukanie. Odbyło się to za cichym przyzwoleniem państwa, które nie chciało reagować na zawłaszczenie prawa przez Konferencję Episkopatu Polski. W czerwcu 2010 powstał ten portal, który powiedział temu „non possumus„.
grafiki.rar (403,9 KiB, Ilość pobrań: 180)
Instrukcja KEP z 27 września 2008, o której wiadomo jedynie, że w październiku 2008 roku została przyjęta w Diecezji Łomżyńskiej (rzecznik prasowy KEP ks. Józef Kloch nie odpowiedział na pytania wystap.pl i „Rzeczpospolitej” gdzie jeszcze) i zniesiona 9 kwietnia 2010, była mimikrą prawa powszechnego. Jej jedynym efektem było utrwalenie władzy Kościoła nad Polską – i dlatego Konferencja Episkopatu Polski nie chce przyznać, że jej już nie ma. Dla wzrokowców wyjaśnia to wszystko poniższy obrazek i to wyjaśnienie.
Można jednak iść krok dalej i wykazać, że GIODO ma wobec proboszczów takie same uprawnienia jak wobec innych administratorów danych. To jest czarny szlak dla zaawansowanych i między innymi temu poświęcony jest portal www.wystap.pl. Podczas prac nad Ustawą o ochronie danych osobowych zgłoszono projekt, by kościoły były traktowane tak, jak inni, ale 19 czerwca 1997 roku niektórzy posłowie sami znali swoje miejsce w szeregu i woleli „uniknąć czegoś, co można nazwać wojną religijną„. Dlatego GIODO wszystkie sprawy przeciwko proboszczom umarza bez względu na to czego dotyczą i co „wyjaśnią” duchowni. Walczymy o to, by to zmienić i możesz w tym pomóc. Wykorzystując poniższą procedurę możesz nie tylko wystąpić z Kościoła, ale także – po około pół roku – wytoczyć proces sądowy, który może potwierdzić jego rzeczywiste podleganie Ustawie o ochronie danych osobowych. Stanowisko obecnego GIODO można streścić tak oto – Kościół niby ustawie podlega, ale tak podlega, że jakby nie podlega. Nawet posłowi Ciemniewskiemu puściły nerwy na taki rodzaj podlegania i powiedział, że „cała sprawa spycha nas w stronę fikcji, (…) Alicji w Krainie Czarów„. Jeśli chcesz z tym wreszcie skończyć wyślij jeden z poniższych formularzy (wersje K i M).
Co można w ten sposób uzyskać? O WIELE WIĘCEJ niż przy „apostazji kanonicznej”, którą propagowała Konferencja Episkopatu Polski i jej dwie tuby propagandowe – serwisy apostazja.pl i apostazja.info. Jarosław Milewczyk i jego grupa ekskomunikowanych katolików to fanatyczni obrońcy „instrukcji o apostazji” ponieważ oni bez niej po prostu nie istnieją. Trzy efekty ich działalności to doprowadzenie do „instrukcji o apostazji”, zmuszanie duchownych do jej stosowania oraz jej obrona.
1. Formularz zapewnia wystąpienie z Kościoła (apostazja – nie, bo to była jedynie „prośba o ekskomunikę”, która nie zwalnia spod podlegania prawu kanonicznemu) i dowód przyjęcia go przez władzę kościelną (tzw. „zwrotkę”).
2. Niemającą wpływu na ważność wystąpienia reakcję proboszcza (przy apostazji niczego takiego nie ma, bo KEP zakazał pisania listów). Z reguły jest to powołanie się na instrukcję KEP o apostazji, ale Diecezja Świdnicka „zasłania się” art. 2 ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej – ujawniając zarys linii obrony Episkopatu.
Następnie za 10 zł opłaty skarbowej można sprawdzić dwie rzeczy:
3. List Pani Dyrektor Departamentu Orzecznictwa, Legislacji i Skarg Biura GIODO do proboszcza (czasem się nieznacznie zmienia).
4. … i jego odpowiedź (jeśli nie odpowie zrobi to za niego biskup).
Potem będą dwa umorzenia (czyli po 5 złotych za sztukę!) a następnie można podjąć walkę z GIODO o to, by wydawał merytoryczne decyzje administracyjne osobom nienależącym do Kościoła Katolickiego (czego wbrew ustawie odmawia).
Powstało pytanie czy można z tym formularzem iść do proboszcza jak z aktem apostazji. Odpowiadam – można, ale lepiej nie. Proboszcz może odmówić przyjęcia i podpisania go a sama wizyta na plebanii pod względem prawa działa tu na niekorzyść występującego. Wysłanie tego „na zwrotkę” jednocześnie zapewnia przyjęcie, dowód przyjęcia, święty spokój i mocniejszą pozycję prawną.
wystąpienie k (15,5 KiB, Ilość pobrań: 3 890)
wystąpienie m (16,5 KiB, Ilość pobrań: 4 386)
Co z tym zrobić:
0. przed wypełnieniem zapoznaj się z FAQ
1. uzupełnij (dla ułatwienia zaznaczono na czerwono)
2. wydrukuj
3. przyłóż na dole w zaznaczonym miejscu pierwszą stronę dowodu osobistego
4. zeskanuj i wydrukuj lub skseruj
5. podpisz
gotowe pismo wygląda tak:
6. zrób dwie takie same kopie z tymi samymi datami i schowaj do szuflady
7. pismo wyślij listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru do parafii miejsca chrztu (razem z odpisem aktu chrztu jeśli masz)
adres parafii znajdziesz tutaj
W ciągu 14 dni powinien przyjść dowód dokonania adnotacji. Teoretycznie proboszcz ma taki obowiązek. Praktycznie – jest to (obecnie) tylko jego dobra wola. Dotychczas udało się to w dziesięciu parafiach:
1. Podwyższenia Krzyża Świętego w Polanowie
2. Świętej Trójcy w Jędrzejowie
3. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Mielcu
5. błogosławionego Wincentego Kadłubka w Jędrzejowie
6. Podwyższenia Krzyża św. w Raszkowie
8. Bazyliki Katedralnej w Tarnowie
9. Parafii przy Bazylice pw. Świętego Jakuba Apostoła i Świętej Agnieszki w Nysie
10. św. Katarzyny i Opatrzności Bożej w Jastrzębiu Zdrój
Jeśli nadejdzie odpowiedź pozytywna zrób skan i wyślij na admin@wystap.pl. Jeśli natomiast proboszcz odmówi dokonania adnotacji lub nic nie odpisze trzeba napisać skargę do GIODO z prośbą o wydanie decyzji administracyjnej (która zostanie umorzona, ale to nie szkodzi). Procedura w sprawie skargi do GIODO (w przypadku decyzji odmownej proboszcza) jest następująca:
1. Wyślij skan odpowiedzi proboszcza lub „zwrotki” (jeśli nie ma odpowiedzi) na admin@wystap.pl. Dostaniesz „gotowca”.
2. Wyślij 10 zł na konto 60 1030 1508 0000 0005 5001 0038 z tytułem „opłata skarbowa za skargę [Twoje imię i nazwisko] do GIODO na odmowę sprostowania nieaktualnych danych osobowych”.
3. Wydrukuj potwierdzenie przelewu (można to zrobić „on-line” po zalogowaniu na swoje konto).
4. Podpisz skargę, dodaj kopię pisma do proboszcza (zob. pkt 6 w poprzednim algorytmie), jego odpowiedź, wydruk potwierdzenia przelewu 10 zł i wyślij całość do GIODO listem poleconym w kopercie A4.
5. Po 2-3 tygodniach dostaniesz z Biura GIODO list z nadanym numerem sprawy. Będzie mieć format DOLiS-440-xxx/12. Wyślij ten numer na admin@wystap.pl aby uzyskać dalsze instrukcje w sprawie „wyciągnięcia” odpowiedzi proboszcza.
„Potrzebny jest precedensowy proces prawny wsparty przez dobrych prawników orientujących się w tej tematyce” – napisał (bardzo mądrze) Robert Prochowicz, założyciel www.apostazja.info już w październiku 2006. Jednak dopiero w czerwcu 2010 roku otwarła się do niego droga dzięki uporowi jednego człowieka. Nawet wówczas trzeba było na niego czekać aż półtora roku (zob. pkt 6 FAQ) i kolejne pół roku na procesy w Naczelnym Sądzie Administracyjnym.
Do czego jest potrzebna kserokopia dowodu osobistego?
Formularz można wysłać listem ponieważ ustawa o ochronie danych osobowych nie wymaga, by nadawca obowiązkowo zgłosił się do adresata. W tym przypadku jednak wymagane jest jakieś dodatkowe potwierdzenie tożsamości poza podpisem. 5 listopada 2003 roku włoski odpowiednik GIODO wydał decyzję, że fotokopia dowodu tożsamości jest w tym przypadku wystarczająca. Polski GIODO nigdy nie uznał, że nie jest to wystarczające. Póki tak nie uzna i nie obroni tego w sądzie (co jest szalenie mało prawdopodobne) wydatek na notariusza jest zbyteczny.
Kościół katolicki zaakceptował to 24 listopada 2006 roku, w wyjaśnieniu listu okólnego „Actus formalis defectionis ab Ecclesia catholica” z 13 marca 2006.



grzes
środa, 25th Styczeń 2012 at 22:53
Księża na Księżyc!!!
Bóg tak – Kościół nie…
Sebastian
czwartek, 1st Marzec 2012 at 16:49
Ciekawe to będzie, jak człowiek stanie przed Bogiem. Co w tedy Bóg mu powie?
A po drugie Chrystus mówi: „Ty jesteś Piotr czyli skała, i na tej skale zbuduje Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą„. Nic się nie da oszukać, dzisiaj jesteś a jutro Cię już może nie być Ciebie, a Kościół był przed Tobą i po Tobie zostanie.
Janusz
niedziela, 29th Kwiecień 2012 at 16:34
„Chrystus mówi„… Jakoś mnie to nie przekonuje… Dlaczego jak Chrystus coś mówi to tracimy prawa i pieniądze?
masif
piątek, 2nd Marzec 2012 at 13:27
W zasadzie to jaka różnica czy się jest zapisanym w Kościele czy nie? Co mi z tego przyjdzie, że się wypiszę?
admin
piątek, 2nd Marzec 2012 at 14:07
@ masif
Jeśli na wszystko patrzysz przez pryzmat „co ja z tego będę miał” to może daj sobie spokój.
przemex
sobota, 10th Marzec 2012 at 22:05
Może ktoś umieścił by wzory dokumentów w formacie PDF??? Umieszczenie wzorów dokumentów w postaci plików DOC, pokazuje że macie w d… odszczepieńców nie korzystających z jedynie słusznego Microsoft Office. Amen.
admin
sobota, 10th Marzec 2012 at 22:09
@ przemex
Mamy w d… ponieważ trzeba się wysilić i wpisać swoje imię, nazwisko, adres, a co gorsza – adres parafii!
Kasia
piątek, 16th Marzec 2012 at 13:45
@ przemex
Większość edytorów tekstu otwiera doca… Nie widzę, w czym problem.
mądry
poniedziałek, 19th Marzec 2012 at 17:57
Niech żyje Kościół Katolicki!!
Módlmy się za opętanych nienawiścią i zawiścią autorów strony.
Janusz
niedziela, 29th Kwiecień 2012 at 16:47
Pomódl się też o rozum…
Bozia nie dała rozumku, bo bozi nie ma. Do szkoły pod górkę było, to zostało sie głupiutkim, za to gorliwym katolem…
admin
niedziela, 29th Kwiecień 2012 at 17:03
Byłoby dobrze gdybyś wstrzymał się od tego typu uwag. Żółta kartka.
Raelianin
wtorek, 20th Marzec 2012 at 17:28
@ Sebastian
Ewangelie mówią wyraźnie o Kościele Jerozolimskim, nie zaś o Rzymskokatolickim, obydwa nie mają ze sobą wiele wspólnego, ten drugi powołał cesarz Konstantyn kilka wieków później. Piotr nigdy nie był papieżem, ani nawet biskupem Rzymu, za jego życia Rzym miał już biskupa.
I skąd pomysł, że ów Bóg w ogóle lubi księży katolickich?
admin
wtorek, 27th Marzec 2012 at 14:38
Wklejam tu posta „Estery”, który zawieruszył się na podstronie „Kościół a dane” (która jest trochę o czym innym). Pani wspomina o „dziewiątym w Polsce wystąpieniu po włosku„
**************
Apostazja na sposób korespondencyjny udała się w Nysie, w Kościele św. Jakuba (Katedra). Jednak gdy napisałam do [Xxx - MP] (gdyż tam mnie ochrzczono) Ksiądz mi wysłał ładny list o treści kompletnie sprzecznej z Biblią – nie opierając się nawet na jednym wersecie, dołączył mi jedynie skserowane dokumenty kościelne i pouczył, że i owszem mogę wystąpić, ale… muszę mieć 2 świadków i muszę się zgłosić do parafii zamieszania i tam oświadczyć apostazję i czekać na odpowiedż biskupa itd… a mnie nie interesują ich przepisy, ja przed Bogiem i ludźmi oświadczyłam i to wystarczy. Mam zatem pytanie jak ominąć ich wymysły?? Nie mam zamiaru bowiem w Państwie prawa stosować się do przepisów z tego prawa wyłączonych. Jestem osobą wierzącą, a moim Panem jest Jezus i tylko jemu podlegam – nie należę do żadnej religii. Znam prawo Boże i je stosuję. Apostazja nie jest mi koniecznie potrzebna gdyż wiem, że ludzkie księgi i zapiski są bez znaczenia – jesteśmy zapisani lub nie; w księdze żywota która jest u Pana… Jednak chciałam być uczciwa również wobec tych, którzy bez mojej wiedzy i woli wepchali mnie w tę „kałabanie”. Nie chcę by ktoś mógł nawet pomyśleć, że mam z Kościołem rzymsko-katolickim coś wspólnego. Nie, nie mam wrogości do katolików – kocham ich i żyję z nimi w przyjaźni, jednak Kościół jako organizacja to zaprzeczenie mocy Jezusa, od samego początku nie było w nim prawdy od czasów inkwizycji, stosów i wypraw krzyżowych. Krew świętych woła do Boga i już nadszedł ich dzień sądu. Słusznie Jezus nawoływał – WYJDŹ Z NIEGO LUDU MÓJ. Nigdzie w Biblii nie znalazłam takiej sytuacji by Jezus lub jego uczniowie kogoś na siłę trzymali!! Tak robią raczej sekty! Jezus mówił: „jeśli nie chcą Was przyjąć – odchodząc strzepnijcie popiół z nóg”. Jak można było prawdy Boże w taką obrzydliwość zamienić? I zapisywać do Kościoła nieświadomych niczego ludzi a potem nie pozwolić im odejść. Nie chcę urazić czyichś uczuć religijnych, ale proszę nie zrzucajcie swojej odpowiedzialności za własne życie na swoje kościoły i nie myślcie sobie, że wasza przynależność doń, da wam zbawienie – bo to wy osobiście staniecie przed Bożym majestatem i z wiary sądzeni będziecie – każdy ze swojej. Boga poznaje się przez osobiste z nim chodzenie, modlitwy i słowo, które nam dał, a słowo to już dawno obnażyło uczynki Kościoła. Nigdzie bowiem Jezus nie mówił że można zbawienie uzyskać przez stosowanie obrządków, sam ochrzcił się gdy był dorosły. Sam mówił, że Bóg nie mieszka w kościołach ludzką ręką zbudowanych oraz uznał, że słowo, które Bóg nam dał jest zupełne – to znaczy doskonałe i nic z niego nie można ująć i nic dodać. Czytajcie Biblię a sami przekonacie się, że Kościół katolicki istnieje dziś po to by ludziom blokować dostęp do prawdy i zbawienia – nawet zmieniają prawo Boże i przykazania. Odrzucił słowo Boże i sam nałożył na was prawa, które nie są wolą Boga. A kogo mamy słuchać – Boga czy ludzi? Sprawdźcie w Biblii choćby kwestię drugiego przykazania Bożego i bałwochwalstwa. Poznajcie sami Chrystusa. Większość katolików jest w szoku gdy się dowiaduje, że Jezus miał pięciu rodzonych braci i siostry. Dziś Biblia jest dostępna i nie na szczęście Kościół nie pali na stosach za jej posiadanie jak to było w przeszłości. W internecie widać wielkie przebudzenie i światło coraz jaśniej świeci – szukajcie a znajdziecie. Czuwajmy by dzień ten nas nie zaskoczył. Ja życzę Wam błogosławieństwa Bożego.
Kama
czwartek, 5th Kwiecień 2012 at 18:18
A z innej beczki – czy uniemożliwienie opuszczenia organizacji (niezależnie od tego, czy się do niej przystępowało świadomie, czy nie) nie narusza praw człowieka? Czy KK może bezkarnie zamknąć drzwi i zabronić odejścia (nie)wiernym?
admin
czwartek, 5th Kwiecień 2012 at 23:31
@ Kama
Nie ma więzienia w którym biskupi trzymają Kandydatów na Apostatów i mówią „nie opuścisz”. Ono jest w głowach „formalnych apostatów”, bo nie mają wolności w sobie tylko proszą o nią proboszczów. To jest właśnie myślenie niewolników, zaszczepione Polakom przez bandę idiotów z „witryn apostatycznych”, że trzeba się domagać od Kościoła „wystąpienia zgodnie z prawem kanonicznym” i potwierdzenia, że się wystąpiło. Kościół nie uznaje formalnego wystąpienia i to powinien być tylko jego problem (ściślej: Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych). Jeśli kogoś naprawdę nie interesuje prawo kanoniczne to będzie miał w nosie i jego meandry i nawet to, że Kościół będzie go uważał za ekskomunikowanego. Nie widzę powodów, by prosić papieża o zniesienie zasady semel catholicus semper catholicus poprzez zmianę kanonu 11 KPK (w którym jest zapisana). Oczywiście – „zawodowi apostaci”, którzy już błagali o ratunek Benedykta XVI, mogą uważać, że to świetny pomysł.
timmon
czwartek, 5th Kwiecień 2012 at 23:48
Do naruszenia praw człowieka dojdzie, kiedy mimo oświadczenia woli o jasnej i jednoznacznej treści Państwo będzie nadal nas uważało za katolików (vide sprawa Dawida Sznajdra i uzasadnienie WSA).
Kama
piątek, 6th Kwiecień 2012 at 08:33
@admin
Jeśli masz na myśli odcięcie się od KK, to zrobiłam to dawno temu. Nie tkwię w tym symbolicznym więzieniu, choć kilka lat zabrało, nim mogłam z pełnym przekonaniem powiedzieć- żegnam. To, na czym mi zależy to zniknięcie, lub przekreślenie moich danych w jego księgach. Nie chcę być przez niego uwzględniana w jakikolwiek sposób. I nie rozumiem szopki ze świadkami i proszeniem o wystąpienie. Jestem dorosła, komunikuję moją wolę. I to powinno wystarczyć. Uniemożliwienie mi formalnego wystąpienia uważam za łamanie moich praw.
Adam
środa, 18th Kwiecień 2012 at 13:19
Każda organizacja jakakolwiek by nie była ma jakiś status wg którego działa, i w tym statucie jest opisane jakie należy spełnić warunki aby z niej się wypisać,nie wystarczy wyjść na rynek i krzyknąć, wiec nie bardzo rozumiem zacietrzewienie niektórych osób, pretensje co do przynależności do KK można mieć do własnych rodziców – to oni Was zaprowadzili do chrztu – a nie do KK, KK spełnił tylko prośbę rodziców o przyjęciu nowego członka KK poprzez chrzest.
Jeśli KK wymaga aby wystąpienie odbyło się poprzez osobistą wizytę w obecności 2 świadków u proboszcza to w czym problem??
admin
środa, 18th Kwiecień 2012 at 13:22
@ Adam
Po pierwsze w tym, że osoby występujące z Kościoła nie uznają jego władzy nad sobą i mają do tego prawo. W tym miejscu prawo wewnętrzne (kanoniczne) musi się kończyć.
Po drugie w tym, że Kościół Katolicki nie uznaje (i nigdy nie uznawał) formalnego wystąpienia.
Artur
czwartek, 19th Kwiecień 2012 at 13:59
Kiedy byłem małym chłopcem to usłyszałem o apostazji. Oczywiście wybuchnąłem śmiechem dowiedziawszy się o tej szopce.
Dalej nie widzę powodu, żeby bawić się w jakieś listy miłosne do Kościoła. Co to zmieni? Do statystyk wiernych? Na Facebooku? Nie potrzebuję tego.
Ale na tej stronie jest APOSTAZJA TWO-The REVENGE czyli nic się nie zmienia.
PS: „Raz katolik , zawsze katolik” już nie działa listownie? Uwaga, bo za jakiś czas ktoś pod natchnieniem anuluje wasze listy do Koryntian i tak w kółko.
A jeżeli ma to się przysłużyć ludziom a nie mi, to proszę o wyjaśnienie w jaki sposób?
Pozdrawiam
admin
czwartek, 19th Kwiecień 2012 at 14:59
Pomyliłeś strony (internetowe i sporu). Ósmy sakrament apostazji praktykują „Fakty i Mity„, Ruch Palikota, apostazja.pl i apostazja.info. Nas to nie interesuje a raczej interesuje pokazanie, że to karoca, którą kieruje abp Józef Michalik.
Idź i nie grzesz więcej.
Artur
czwartek, 19th Kwiecień 2012 at 15:28
No ja dobrze rozumiem, że nie praktykujecie tego sakramentu i go wyśmiewacie co jest słuszne. Problem w tym, że proponowana przez was w zastępstwie metoda „po włosku” różni się tylko formą. Owszem, nie nakłaniacie do niej, nie robicie szumu. Ale bawienie się w listy jest zbędne. A jeżeli nie jest, to chciałbym się dowiedzieć dlaczego.
admin
czwartek, 19th Kwiecień 2012 at 15:35
To zobacz misję portalu na samej górze.
Artur
piątek, 20th Kwiecień 2012 at 19:49
Wiem jaka jest misja tego portalu. Napisałem, że nie nakłaniacie do tej metody po włosku. Chciałem jedynie poznać opinie drugiego człowieka na temat sensu, korzyści itd. wynikających z tej metody.
admin
niedziela, 22nd Kwiecień 2012 at 19:14
@ Artur
To FAQ przeczytaj.
Michał
niedziela, 6th Maj 2012 at 16:31
1) Czyli jeśli dobrze zrozumiałem: wystąpienie z Kościoła metodą wyżej wymienioną i wg instrukcji KEP do 9 kwietnia 2010 miało taki sam skutek – dokonania adnotacji „Dnia …….. w Parafii…….. w …… formalnym aktem wystąpił(a) z Kościoła katolickiego”.
2) Skoro nie obowiązuje już instrukcja KEP a dokonując apostazji wg tejże instrukcji tak jak to promuje np. portal apostazja.info i tak uzyskamy tą adnotację to jaki jest sens stosowania wyżej wymienionej metody – oprócz różnic wynikających z postępowania (świadkowie itp.) oraz podstaw prawnych?
3) Skoro mamy dokonaną adnotację a nadal wg Kościoła jesteśmy katolikami to skutek apostazji i wystąpienia waszą metodą wydaje mi się taki sam, jeśli się mylę proszę o odpowiedź.
4) W FAQ punkt 13. piszecie: „Po pierwsze w świetle prawa polskiego „wystąpienie po włosku” oznacza, że nie jest się już członkiem Kościoła Katolickiego.” Jakie konkretnie normy prawne macie na myśli?
5) Czy nie powinno się żądać od proboszcza wykreślenia nas z listy a nie tylko dokonania adnotacji tak jak to jest w waszym piśmie? Z adnotacją czy bez nadal się jest dla Kościoła katolikiem i tylko wykreślając się z listy możemy się z niego wypisać (takie jest moje zdanie).
Pozdrawiam
admin
niedziela, 6th Maj 2012 at 18:36
1) Wyprostowanie tego pytania przekracza ramy odpowiedzi na komentarz.
2) To tak jakbyś spytał jaka jest różnica czy się idzie do łóżka z żoną czy z kochanką, skoro efekt jest ten sam.
3) patrz pkt 2
4) patrz http://wystap.pl/temp1/
5) Nie, bo chcemy odzyskać przestrzeń zawłaszczoną przez KEP czyli prawo do adnotacji o wystąpieniu (tzw. „wystąpienie po włosku”).
Michał
niedziela, 6th Maj 2012 at 19:17
czyli po waszej metodzie i tak się nadal jest katolikiem, dziękuję nie skorzystam, powodzenia
admin
niedziela, 6th Maj 2012 at 19:24
Jeśli źródłem prawa jest dla Ciebie Kodeks Prawa Kanonicznego to mam dla Ciebie złą wiadomość – będziesz katolikiem do końca życia.
Z Panem Bogiem.
Michał
niedziela, 6th Maj 2012 at 19:39
Wasza metoda nie różni się skutkiem od metody KEPu bo kończy się tym samym skutkiem – dokonania takiej samej adnotacji. Więc tych „pół miliona” apostatów też może powiedzieć, że według nich KPK nie jest źródłem prawa więc nie są już katolikami. Niby instrukcja KEP jest już nieważna ale jednak nadal księża ją stosują.
I żeby nie było – nie neguję waszej walki o prawo „wystąpienia po włosku” zwracam tylko uwagę że skutki są takie same chociaż rysunek powyżej mówi co innego.
admin
niedziela, 6th Maj 2012 at 19:47
No oczywiście, że dla apostatów źródłem prawa jest instrukcja KEPu i okólnik kardynała Herranza (na który Rada Prawna KEPu powołała się w preambule). „Zawodowi apostaci” przyznają to zupełnie otwarcie. Zresztą sami „kandydaci na apostatów” łażą z wydrukowaną instrukcją KEPu (!) i odwołują się do kurii diecezjalnych. Apostaci akceptują to co dostali od Kościoła czyli – automatycznie – akceptują także, że pozostają katolikami.
Adrian
czwartek, 10th Maj 2012 at 10:21
Ustaliłem z moją Żoną, de facto praktykującą Katoliczką, że po Pierwszej Komunii naszej Córki wypiszę się z Kościoła. Nie mam nic do Boga, ale do księży bardzo dużo. Jako sierota zbyt wielu ich spotkałem i tylko jednego z powołania. Chcę z nimi zerwać.
sweko
sobota, 12th Maj 2012 at 21:03
Smutni ludzie, dlaczego poświęcacie tyle energii na jakieś tam wystąpienie z Kościoła, przecież to jest jakaś szopka. Po przeczytaniu tych głupot jeszcze bardziej utwierdziłem się w przekonaniu, że warto należeć do Kościoła.
admin
sobota, 12th Maj 2012 at 21:21
Mylisz się, wystąpienie z Kościoła to bułka z masłem i – niestety – warunek dostania merytorycznej decyzji GIODO. Walczymy o to, by prawo do niej przysługiwało także katolikom.
darek
niedziela, 13th Maj 2012 at 10:57
myslicie ze jak wypiszecie sie z kosciola to Bog zapomni o Was.czy nalezycie do kosciola czy nie to wszyscy staniemy przed obliczem Boga.To My i Wy ktorzy chcecie odejsc od koscila tworzymy ten kosciol.jak byly czay przesladowan robotnikow ktorzy walczyli o godne warunki do zycia to kosciol zapewnial im pomoc materialna i schronienie.wtedy nikt nawet nie myslal o tym chorym pomysle.wtedy koscol byl dobry.szkoda ze myslenie sie .po co te zabiegi.jestescie wolni nikt Was na sile nie trzyma.droga wolna.ale kiedy zycie zakonczy sie.co wtedy?a wtedy szuka sie ksiedza katolickiego.pamietajcie jedyna wolnosc to wolnosc w Bogu.To On zbodowal kosciol i my nim jestesmy.dziekuje tym ktorzy to przeczytaja.bardzo prosze o normalne komentarze bo to jest bardzo powazna sprawa.skoro chcecie odejs od kosciola w formalny sposob to znaczy ze powaznie do tego podchodzicie a nie dla zartu. pozdrawiam.darek
Krzysiek
piątek, 18th Maj 2012 at 18:49
„jak byly czay przesladowan robotnikow [..] kosciol zapewnial im pomoc”
…jak tylko zauważył, że może coś na tym ugrać. Cóż, jestem zbyt młody, ale z wiarygodnych relacji starszych członków rodziny wiem co powiedział ówczesny Prymas (Tysiąclecia) po pierwszych strajkach robotników: „Robotnicy powinni wrócić do fabryk!”.
Karol
niedziela, 13th Maj 2012 at 12:30
Widać, że brakuje tu zrozumienia doktryny Kościoła.
Kościół mówi, że apostata pozostaje jego członkiem, czy sobie tego życzy czy nie, bo to wynika z wyznawanej w Kościele wiary w niezacieralny charakter sakramentu Chrztu Świętego, na który nie ma wpływu apostazja formalna czy też nieformalna.
Prawda jest taka, że problem stanowi to dla tych, którzy w to wierzą. Podziwiam więc dyskusję osób deklarujących niewiarę nad tym, co z wiary wynika. Jeśli nie wierzysz – to nie masz problemu. Jeśli zaś martwi Cię wynikające z wiary przekonanie Kościoła, że jesteś nadal jego członkiem, choć na manowcach, to znaczy tylko jedno – boisz się, że nie masz racji.
Jedno wiem na pewno i wierzę w to bardzo mocno – sąd nad tym kto ma rację: Kościół, który modli się za tych, którzy od niego odchodzą, czy Ci którzy twierdzą, że Kościół racji nie ma i w ogóle powinien się w ich życiu nie zjawić, nie będzie się odbywać na tym świecie i dokona go Jedyny Sprawiedliwy Sędzia.
admin
niedziela, 13th Maj 2012 at 14:45
No apostaci tego nie przyjmują do wiadomości, bo chcąc wierzyć, że wystąpili z Kościoła dzięki instrukcji KEPu. Dobrze, że wspólnie rozwiewamy ten mit.
Karol
niedziela, 13th Maj 2012 at 15:19
Drogi Adminie, żeby była jasność – Ja po prostu staram się o prawdę.
Jestem też w stanie wyjaśnić dlaczego większość księży woli osobistą wizytę w kancelarii i oświadczenie o apostazji przynoszone osobiście.
Dla nas wierzących fakt odejścia od wiary czy deklarowany czy nie, jest czymś na tyle poważnym, że nie może być tu wątpliwości, że to dana osoba wyraża taką wolę. A nawet to, co proponujecie na tej stronie, czyli podesłanie kopii dokumentu tożsamości w załączeniu, mnie osobiście moralnej pewności by nie dawało. Dlaczego? Dokument można zagubić, bądź ukraść.
Zresztą, cała ta dyskusja jest jałowa.
Prawdziwym dramatem dla Kościoła nie są bowiem Ci, którzy martwią się o formalne akty, a Ci, którzy na co dzień, swoim życiem i postępowaniem dokonują apostazji i wyrzekają się wiary. I za nich trzeba się nam dziś modlić.
I pozwolę sobie na jeszcze jeden komentarz.
Dlaczego Kościół nie godzi się na wykreślenie danych z ksiąg chrztu?
Bo choć Kosciół boleje nad tymi, którzy od niego odchodzą, zawsze ma nadzieję na ich nawrócenie. Wykreślenie z ksiąg, wiązało by się z zaprzeczeniem tej nadziei i zaświadczeniem, że dana osoba nigdy nie była ochrzczona, a to nie byłoby prawdą.
Już w starożytności Ojcowie Kościoła przyjeli zasadę, że odstępców, którzy deklarują wolę powrotu należy wyspowiadać i nałożyć na nich pokutę, a ie chrzcić ponownie. Temu, by ktoś przyjął powtórny chrzest „z wody” zapobiega zapis.
Poza tym, tym, którzy martwią się o naduzywanie ich danych osobowych chciałbym zakomunikować, że do ksiąg chrzcielnych sięga się tylko w wypadku osobistej prośby zainteresowanego, aby wystawić dla niego swiadectwo chrztu, bądź odnotować przyjęcie innych sakramentów. poza tymi wypadkami księgi leżą na półkach parafialnych archiwów.
admin
niedziela, 13th Maj 2012 at 15:35
Mamy nadzieję, że GIODO też się nie zgadza. Na razie jednak nie może się wypowiedzieć, bo mu „i 3″ nie pozwala (a ściślej – „i 3″ w połączeniu z zasadą semel catholicus semper catholicus). A Pan Minister nie może domniemywać, że ma prawo wydawać decyzje osobom ochrzczonym, bo przestrzega Konstytucji przecież.
saint_just -Gorzów
poniedziałek, 14th Maj 2012 at 13:17
Ciekaw jestem, jak Pan by się poczuł dowiadując się, że jest Pan członkiem Polskiego Oddziału Międzynarodówki Komunistycznej będąc wcielonym bez Pańskiej woli, zgody i świadomości, jako niemowlę. I Pańskie nazwisko figurowałoby na jej listach na zasadach nie do końca jasnych i uregulowanych pod kątem obrotu i dostępu do nich i w ogóle zresztą jakichkolwiek. Stosując się do logiki Pańskich wywodów nie powinno to Panu specjalnie przeszkadzać.
Jarek
piątek, 18th Maj 2012 at 17:18
Karol, kłamiesz. W starożytności nie było KK, a później do końca 19 wieku „działacze” KK karali odstępców od jedynie słusznej drogi do zbawienia śmiercią. Jak masz odmienne zdanie to nie masz rozumu
swojego. JD
admin
piątek, 18th Maj 2012 at 17:22
Dziecko, sprawdź w słowniku co to jest starożytność.
Jarek
piątek, 18th Maj 2012 at 17:32
Dzidzia.
A KK zaczyna się od spisania prawd ich wiary, a to wiemy wszyscy jak i kiedy nastąpiło. Nie czepiaj się bo literaliści mordowali gnostyków od 200 roku. JD
„Starożytność – okres w historii Bliskiego Wschodu, Europy i Afryki Północnej obejmujący dzieje tych regionów od powstania pierwszych cywilizacji do politycznego upadku cesarstwa zachodniorzymskiego w 476 roku”.
Masz na myśli te 152 lata? To nawet nie 10 promili.
admin
piątek, 18th Maj 2012 at 17:38
No właśnie. Sprawdziłeś w słowniku więc widzisz, że głupoty pisałeś. Skąd się wzięły 152 lata i co trwa ponad 15200 lat nie wiem, i wolę nie dociekać.
Idź i nie bajdurz więcej.
saint_just -Gorzów
poniedziałek, 14th Maj 2012 at 11:11
Dzięki. Sprawdzę tę opcję. Nie korzystałem i nie zmierzałem korzystać z metody „dwuświadkowej” właśnie jako wyjątkowo szmacącej, nikczemnej i czołgającej czyli dokładnie w stylu tych rozbestwionych degeneratów.
Pozdrawiam.
admin
poniedziałek, 14th Maj 2012 at 11:34
Przypominam, że teraz można odpowiadać bezpośrednio na komentarz bez prowizorycznego „@” na samym dole. Proponuję wstawić to samo pod komentarzem Karola to usunę ten.
Jarek
piątek, 18th Maj 2012 at 17:10
Szanowni
Jestem już po wypisce. Nadmienię jedynie, że tu gdzie składałem swój akt woli był Pan Bogumił Nycz – proboszcz parafii pod wezwaniem Matki Boskiej Królowej Korony Polskiej w Gdańsku-Oliwie. Dawno się tak nie ubawiłem widząc jak ów próbuje mnie „nawrócić” bo to niby on ma w głowie specjalny odbiornik RTV od Boga i wie co dla mnie jest najlepsze. Dawno nie miałem z nimi do czynienia i dlatego zaskoczył mnie poziomem infantylizmu jaki emanował z każdego słowa jakie wykrzykiwał pod moim adresem w końcu się zrobił purpurowy i wybiegł na zaplecze. Nie byłem sam, ale w towarzystwie podobnych mi, wiec mam świadków chamstwa owego pana w stosunku do zwykłych ludzi a o wyznawców innych religii nie wspomnę. Nawet jak przyjdzie Wam ten wątpliwy zaszczyt rozmowy z „pasterzem” to z dystansem, ubaw jest doskonały. Kiedyś poszedłem w końcu (siłą) do wojska i zobaczyć jak ten „syf” wygląda od wewnątrz, nie żałuję że odwiedziłem pana Bogumiła Nycza, jest podobnie jak w wojsku.
Pozdrawiam JD
admin
piątek, 18th Maj 2012 at 17:18
Ja też poszedłem do wojska żeby zobaczyć jak wygląda od wewnątrz i jestem z tego dumny, bo wydano mi broń. Chyba pracowałeś w zewnętrznej firmie cateringowej, bo żołnierz nie byłby takim śmieciem.
Jarek
piątek, 18th Maj 2012 at 17:23
A mi zabrano
i jestem z tego dumny. Żołnierz dla dowódcy zawsze był i będzie śmieciem (ma „dobrze” zginąć), tak jak dla klechy wierny – ma go utrzymywać.
Mario
sobota, 19th Maj 2012 at 10:44
Czas otwarcie przyznać, że nie da się skutecznie z Krk. W każdym razie instrukcje apostazja.pl oraz wystap.pl o kant d… rozbić. Taka bolesna prawda…
admin
sobota, 19th Maj 2012 at 11:06
Tylko, że nas nie interesuje stanowisko Kościoła, które tu prezentujesz.