Wystąp z Kościoła

Jest skrzętnie przemilczanym i ignorowanym przez biskupów faktem, że występowanie z Kościoła nie jest jego wewnętrzną sprawą. Dzięki trwającej od czerwca 2010 roku batalii Wystap.pl potwierdziły to ostatecznie wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wszystko co trzeba zrobić żeby wystąpić z dowolnego kościoła to napisać zrozumiałe i jednoznaczne oświadczenie woli, podpisać się i wysłać do proboszcza parafii chrztu za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Wystąpienie jest skuteczne od dnia odebrania pisma. Ten zaś pokazany jest na rewersie „zwrotki”. To wszystko. Cała „instrukcja KEP-u o apostazji” (której nie było nawet w prawie kościelnym) to był gigantyczny humbug, mający na celu przejęcie kontroli nad tym procesem poprzez zaoferowanie „ekskomuniki na życzenie”. Ekskomunika nie jest jednak równoznaczna z wystąpieniem – to kara kościelna. Apostaci nadal (i do końca życia) podlegają prawu kanonicznemu. Kościół Katolicki po prostu nie uznaje wystąpienia – i nigdy nie uznawał. Mówi o tym nadal obowiązująca i zawarta w kanonie 11 KPK zasada semel catholicus semper catholicus (raz katolik, zawsze katolik). „Prośba o ekskomunikę” albo „sakrament apostazji” sprowadza(ła) się do upokarzającej procedury, często trwającej całymi miesiącami, skutkującej karą ekskomuniki czyli czymś w rodzaju odwracalnego „zawieszenia w prawach członka„.

Raczkowski
Aby zapobiec podleganiu prawu Watykan w marcu 2006 wysłał do przewodniczących episkopatów całego świata instrukcję mającą na celu przejęcie kontroli nad procesem występowania z niego – „Actus formalis defectionis ab Ecclesia catholica„. Nie miała ona na celu „ułatwienie apostazji” lecz utrudnienie a w zamyśle – uniemożliwienie występowania na podstawie krajowych ustaw (więcej na ten temat w „Czy Watykan ułatwia apostazję?„). Ta manipulacja udała się tak dobrze, że kilka tysięcy osób w Polsce zastosowało się do roboczego projektu instrukcji Rady Prawnej KEP, który nie tylko nie dotyczył formalnego wystąpienia z Kościoła, ale sami jej twórcy (!) w piśmie do nas przyznali, że nie ma on żadnego znaczenia w prawie polskim. Odbyło się to za cichym przyzwoleniem państwa, które nie chciało reagować na zawłaszczenie przestrzeni publicznej przez Konferencję Episkopatu Polski. W czerwcu 2010 powstał ten portal, który powiedział temu „non possumus” i rozpoczął świecką kontrofensywę.

Deklerykalizując zawłaszczoną przy aktywnym wsparciu „witryn apostatycznych” przestrzeń publiczną opracowaliśmy procedurę wystąpienia z Kościoła taką jaką powinna ona być i jedyną jaka w ogóle może być – całkowicie oddzieloną od jego wewnętrznych spraw. Po niezwykle zaciętej walce z zachowującym się jak adwokat proboszczów Generalnym Inspektorem Ochrony Danych Osobowych Naczelny Sąd Administracyjny w 2013 roku w serii dwunastu (!) wyroków przyznał wreszcie, że tak jest w istocie. Potwierdził tym to, co głosimy na Wystap.pl od założenia wortalu! Założyciel Wystap.pl Maciej Psyk został za te osiągnięcia nagrodzony tytułem Racjonalisty Roku 2013 i nagrodą specjalną Wicemarszałkini Sejmu Wandy Nowickiej za budowę świeckiego państwa. Dzięki ciężkiej i wytrwałej pracy wielu ludzi możesz skorzystać ze swoich – odzyskanych przez nas dla Ciebie – praw obywatelskich  (wersje K i M).

  wystąpienie k (15,5 KiB, Ilość pobrań: 9 349)

  wystąpienie m (16,5 KiB, Ilość pobrań: 10 988)

Co z tym zrobić:

0. przed wypełnieniem zapoznaj się z FAQ

1. uzupełnij (dla ułatwienia zaznaczono na czerwono)

2. wydrukuj

3. przyłóż na dole w zaznaczonym miejscu pierwszą stronę dowodu osobistego

4. zeskanuj i wydrukuj lub skseruj

5. podpisz

gotowe pismo wygląda tak:

6. zrób dwie takie same kopie z tymi samymi datami i schowaj do szuflady

7. pismo wyślij listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru do parafii miejsca chrztu (razem z kserem świadectwa chrztu)

adres parafii znajdziesz tutaj

W ciągu 14 dni powinien przyjść dowód dokonania adnotacji. Teoretycznie proboszcz ma taki obowiązek. Praktycznie – może wezwać Cię do zastosowania się do „procedury apostazji kanonicznej”, która nie obowiązuje nawet w wewnętrznym prawie Kościoła. W takim jednak przypadku musi liczyć z tym, że GIODO wyda mu nakaz dokonania adnotacji w księdze chrztów o Twoim wystąpieniu (od którego może się odwoływać do sądów administracyjnych). Metodą „pokojową” (która powinna być standardem) udało się to w kilkudziesięciu parafiach, m.in.:

1. Podwyższenia Krzyża Świętego w Polanowie

2. Świętej Trójcy w Jędrzejowie

3. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Mielcu

4. Bożego Ciała w Poznaniu

5. błogosławionego Wincentego Kadłubka w Jędrzejowie

6. Podwyższenia Krzyża św. w Raszkowie

7. św. Anny w Lubartowie

8. Bazyliki Katedralnej w Tarnowie

9. Parafii przy Bazylice pw. Świętego Jakuba Apostoła i Świętej Agnieszki w Nysie

10. św. Katarzyny i Opatrzności Bożej w Jastrzębiu Zdrój

11. Trójcy Przenajświętszej w Starym Dzikowie

12. św. Maksymiliana Kolbe w Pabianicach

13. św. Antoniego Padewskiego w Tomaszowie Mazowieckim

14. Podwyższenia Świętego Krzyża w Łodzi

15. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Łobzie

16. Podwyższenia Krzyża Świętego w Grudziądzu

Poza tym były przypadki kiedy od razu proboszcz „uznawał” wcześniej złożony akt apostazji po otrzymaniu formularza z Wystap.pl czyli zbyteczne były propagowane przez apostatów „skargi do kurii”.

Jeśli nadejdzie odpowiedź pozytywna zrób skan i wyślij na admin@wystap.pl. Jeśli natomiast proboszcz odmówi dokonania adnotacji lub nic nie odpisze trzeba napisać skargę do GIODO z prośbą o wydanie decyzji administracyjnej. Aby otrzymać pomoc prawną wyślij skan odpowiedzi proboszcza lub „zwrotki” (jeśli nie ma odpowiedzi).

Do czego jest potrzebna kserokopia dowodu osobistego?

Formularz można wysłać listem ponieważ ustawa o ochronie danych osobowych nie wymaga, by nadawca obowiązkowo zgłosił się do adresata. W tym przypadku jednak wymagane jest jakieś dodatkowe potwierdzenie tożsamości poza podpisem. 5 listopada 2003 roku włoski odpowiednik GIODO wydał decyzję, że fotokopia dowodu tożsamości jest w tym przypadku wystarczająca. Także „nasz” GIODO nigdy nie twierdził, że konieczne jest potwierdzenie notarialne.

Ze swojej strony Kościół zaakceptował to „wystąpienie po włosku” 24 listopada 2006 roku, w wyjaśnieniu okólnika „Actus formalis defectionis ab Ecclesia catholica” dla Przewodniczącego Konferencji Biskupów Włoch.

Dokumenty i Statuty Synodu Archidiecezji Poznańskiej 2004-2008

Wpisów: 464

  1. Aaaa teraz rozumiem Panie Admin. Pan po prostu wyglądasz jak dziecko dlatego ksiądz miał na Pana apetyt i stąd te teksty o zjadaniu. Może człowiek myślał, że Pan do I komunii masz przystąpić. Zjedz Pan kolację, idź na siłownię jak natura Panu postury faceta nie dała wtedy to nawet i ksiądz Pana nie zje, bo fakt – takim szczypiorkiem to on kanapkę posypuje, że tak się przenośnią zrewanżuję.

    ADMIN: w promocji poprawiono interpunkcję :)

    Reply

  2. 1-2) Statystyki kościelne podają zazwyczaj to co najkorzystniejsze czyli liczbę ochrzczonych w stosunku do całego społeczeństwa i zazwyczaj wynosi to grubo ponad 90%. Badanie CBOS z listopada 2011 roku wykazało, że 95% mieszkańców Polski deklaruje się jako katolicy a wg publikacji GUS jako ochrzczonych figuruje ponad 33 mln osób.
    Wprawdzie Episkopat nakazał przeprowadzanie co roku badań dominicantes i communicantes ale tylko dla własnych wewnętrznych celów typu ile osób dorosłych, zdrowych do uczestnictwa we mszy – przystępuje do tzw. komunii jako wskaźnik religijności.
    Kościół traktuje jednak jako swoich wiernych nie tych, którzy chodzą na mszę ani tych, którzy przystąpili do komunii – lecz tych, którzy zostali ochrzczeni (włączeni do kościoła) i na ten wskaźnik nie mamy żadnego wpływu.
    2-5) Co do ekskomuniki to zgodnie z tym co podałem w powyższym linku – to jestem ekskomunikowany a ambony ale zdecydowana większość społeczeństwa zgodne z przepisami kościelnymi również podlega automatycznej ekskomunice i tym samym jesteśmy poza tą organizacją.
    Nie widzę więc najmniejszego sensu poddawania się upokarzającej procedurze apostazji wg zasad ustalonych przez kościół. Jak najbardziej jednak uważam za stosowne poinformowanie że nie życzę sobie aby figurować jako członek tej organizacji, tym bardziej że mimo różnych wątpliwości interpretacyjnych takie prawo daje mi ustawa o ochronie danych osobowych.
    6) dziękuję, zbyt ogólnie użyłem tego określenia J

    Mam świadomość że nikt nie wykreśli mnie z listy ochrzczonych ale żadna organizacja nie ma prawa użyć w stosunku do mnie określenia „ Wiesław z parafii ……….” lub „Wiesław z diecezjii ……..” gdyż to nie są struktury administracyjne kraju a jedynie podział wewnątrzorganizacyjny w kościele.
    To byłoby tak samo bezsensowne jakbym napisał „Biskup Kazimierz z Okręgu Wyborczego nr 3 SLD lub Ruchu Palikota” albo „Biskup Kazimierz z Warszawskiej Gminy Żydowskiej”.

    Reply

    • Czyli – pomijając nieścisłość, że ekskomunika to wykluczenie z Kościoła – napisałeś tyle, że należysz do osób dla których jest Wystap.pl. Witamy.
      „Wiesławem z diecezji” jesteś dla „swojego” biskupa na tej samej zasadzie na której poseł Kotliński nadal jest księdzem, co nie tak dawno sam podkreślił na konferencji prasowej. Nie widzę w tym problemu ani nawet w tym, że KK nie uznaje formalnego wystąpienia.

      Reply

      • Żądanie wykreślenia z ksiąg parafialnych informacji o chrzcie – przypomina mi trochę żądanie aby ktoś wykreślił ze swego prowadzonego przez długie lata pamiętnika lub notesu wszelkie dane i wpisy dotyczące osób z którymi zerwał kontakty lub które z nim zerwały kontakty.
        To fakt który zaistniał i nawet jeśli było to wbrew mej woli, tak samo jak posłanie dziecka do szkoły baletowej lub muzycznej – to nie zamierzam tego faktu wymazywać z historii.
        Odciąłem się już wiele lat temu od tej instytucji, zostałem ekskomunikowany i nie zamierzam poddawać się upokarzajacej procedurze apostazji wg zasad ustalonch przez KK.
        Jestem wolnym człowiekiem.

        Reply

        • Bardzo się mylisz, Wiesławie. Porównanie wpisu w księgach kościelnych do czyjegoś pamiętnika jest wręcz głupie. Kościół na bazie tego wpisu wykorzystuje ciebie, jako część statystyk ilości katolików w Polsce, do wyłudzania pieniędzy z budżetu oraz do szantażowania politycznego i wpływania na politykę. Jest to chora sytuacja, która psuje państwo. Wpis w czyimś pamiętniku takiej mocy nie ma.
          Co do wypisywania się w KK, to nikt ci nie każe tutaj robić tego wg procedury kościelnej. Wręcz przeciwnie, właśnie o to toczy się batalia, aby odchodzący z tej wrednej organizacji Polacy mogli to robić na bazie prawa państwowego, a nie kościelnego. Jesteś tu, aby w tym pomóc bądź uczestniczyć, czy po to, aby odwodzić od tego? Taki jest wydźwięk twojego postu, każdy to widzi…

          Reply

        • Może Cię zaskoczę, ale się z Tobą zgadzam. W tym sensie, że usuwanie informacji historycznych to puszka Pandory i słabo się przebija nawet w wyszukiwarce Google, a co dopiero w parafialnych księgach metrykalnych. Paradoksalnie, z powodu arogancji i buty Konferencji Episkopatu Polski, która w 2008 roku po prostu „ogłosiła”, że „ustawa o ochronie danych osobowych nie ma zastosowania” walka o decyzję GIODO w tej sprawie stała się celem samym w sobie a jego reakcja tylko to potwierdziła. W myśl zasady, że o zastosowaniu jakiejś ustawy mówi Naczelny Sąd Administracyjny a nie arcybiskupi, którzy swoje opinie w tej sprawie – nawet jeśli słuszne – zamieniają w „wewnętrzną sprawę Kościoła”. Nawet coś tak banalnego trzeba było wyszarpywać pazurami, by przeciwstawić się ulubionej przez KEP taktyce salami.
          Polecam uwadze zakładkę http://wystap.pl/usun-dane/ gdzie jest to omówione bardziej szczegółowo.

          Reply

  3. Udostępniajcie, podpisujcie: http://www.petycjeonline.com/petycja_ws_wieckoci_rzeczpospolitej_polskiej

    Reply

    • Krzyśku, takie petycje może każdy zrobić w internecie i każdy podpisać. I właśnie dlatego to kompletnie nic nie daje i tyleż znaczy. Biskup Pieronek na takie coś mówi „psy szczekają, karawana jedzie dalej”. Gdyby ktoś zaczął zbierać podpisy pod referendum o wypowiedzenie Konkordatu – to by było potencjalnie ciekawe a gdyby ich zebrano tyle ile trzeba czyli pół miliona – to by dopiero było coś!

      Reply

  4. To tak jak zerwanie z dziwką – mówię „cześć”, a jak żąda zgody rodziców, stu pompek i czterech podpisów, to mówię: „bujaj sie”. To wersja soft.

    Reply

  5. Witam.

    Chciałbym się dowiedzieć, czy powinienem adresować kopertę do proboszcza parafii czy kancelarii?

    Reply

  6. Witam wszystkich użytkowników Portalu. Obecnie również stanąłem przed problem kwestii wystąpienia z KK. Ksiądz Proboszcz parafii chrztu w odpowiedzi na moje oświadczenie woli zaproponował zastosowanie procedury KEP. Z jednej strony wiem, że procedura ta nie pozwoli mi na osiągnięcie w pełni zamierzonego celu jakim jest całkowite (również prawne) wystąpienie z KK, z drugiej jednak strony zastanawiam się nad sensownością zaproponowanej przez Portal procedury w kontekście ostatnich zaskarżeń przez proboszczów decyzji GIODO o konieczności aktualizacji treści ksiąg zgodnie z wolą tam figurujących. Czy nie sądzicie, że NSA może finalnie przyznać rację KK tak jak wcześniej przyznał ją GIODO? W takim sensie cała ta procedura i związane z nią koszty finansowe i czasu stają się moim zdaniem nieskuteczne…

    Reply

    • Kolego, o to odwoływanie się proboszczów walczyliśmy od 2010 roku i jest to bodaj największe zwycięstwo ruchu laickiego w III RP. A do tego nie masz widocznie pojęcia co się działo w NSA i kto tam wygrał i „w takim sensie” całe pytanie jest od czapy. Najpierw zapoznaj się z faktami a potem pytaj.

      Reply

      • W takim razie nie jest dla mnie jasne Twoje stwierdzenie, że „jedno i drugie nie ma nic wspólnego z ostatnim wyrokiem sądu pierwszej instancji„.
        Skoro WSA uchylił decyzję GIODO o konieczności odnotowania przez księdza oświadczenia woli w księdze chrztów (patrz: http://wystap.pl/prasa-w-2014/), to jaka jest gwarancja że ta czasochłonna procedura przyniesie zamierzony efekt?

        Reply

        • 100% gwarancji, że przyniesie zamierzony efekt – wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie „i 3″. :-) Przypominam, że meritum sprawy jeszcze się nie zaczęło. Walczymy o to żeby zaczęło się za dwa lata. Czy teraz jaśniej? ;-)

          PS: Relacja Wystap.pl jest tutaj – http://wystap.pl/giodo-ukrecil-bicz-na-wlasne-plecy/ Pod „prasa w 2014″ są wzmianki medialne z drugiej ręki napisane przez osoby mało znające temat a zwłaszcza samą rozprawę. Doradzam daleko posuniętą ostrożność w wyrabianiu sobie opinii na podstawie komentarzy dziennikarzy.

          Reply

  7. Drogi Adminie, Twoje rady i uwagi są bardzo cenne, ale może troszkę spuść z tego nabzdyczonego tonu. Ludzie szukający rady i wsparcia to laicy… nie musimy znać prawa i wszystkich procedur… chcemy konkretnej pomocy w konkretnej sprawie, a traktowanie ludzi jak śmieci (sorry ale takie mam wrażenie czytając wypowiedzi) jest nie w porządku. Więcej szacunku i empatii poproszę.

    Reply

    • Dorota, widzisz ułamek ułamka ogromu pracy włożonej w to, by odzyskać dla Polaków przestrzeń publiczną, podstępnie zawłaszczoną przez Konferencję Episkopatu Polski i serwilizm przykościelnych urzędników. Szczycę się tym, że pomogłem każdemu komu się dało, NIKOGO nie zostawiając i nie odwracając się plecami. Nie zliczę ile razy otrzymałem podziękowania za to co robię. Z reguły pytania kierowane są na email admin@wystap.pl więc pozostają poza netem. Ponieważ pod każdym wpisem jest możliwość komentowania, sporadycznie ktoś z tego korzysta, snując różne teorie i rozważania mające niewiele wspólnego z rzeczywistością zamiast wnieść coś od siebe (np. internetowa pomoc w unieważnieniu chrztu w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w wykonaniu imć Sattvika). Z reguły im bardziej odjechane twierdzenia lub mniejsza wiedza tym większa potrzeba zaistnienia medialnego i postawa „Zosi-samosi”, która sama wszystko wie i zrobi. Widziałem to wielokrotnie – kilka osób doszło w tym nadspodziewanie daleko. Jeśli to się wyczuwa – a po pewnym czasie wyczuwa – to rozmowa może stać się trudna. Na forum apostazja.pl tego typu popisy, przechwałki i opowieści o bohaterskiej walce z czarnuchem dały prawie 100 tysięcy postów o niczym – i niczego więcej, bo takie są efekty klepania w klawiaturę w internetowym kółku różańcowym dla młokosów. Tu tego nie było i nie ma, bo nie ma na to czasu. Jeśli ktoś ma pytanie to zawsze dostanie odpowiedź. Jeśli nie ma ani pytania ani żadnej sprawy to może sobie popisać póki nie troluje. I jeśli kilku malkontentów mnie z tego powodu nie lubi to bardzo się z tego cieszę. Na wszystkie Twoje pytania i wątpliwości chętnie odpowiem.

      Reply

      • Brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. Pani Dorocie chodziło o to, że jesteś burakiem a nie merytoryczną zawartość Twoich wypowiedzi.

        Reply

        • Brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. Mi chodziło o to, że nie ma sensu rozmawiać z wiejskimi filozofami praw człowieka. Ani innymi trolami.

          Reply

          • Dlatego Pan walczysz z wiatrakami… zależy mi na apostazji i ją zdobędę, a na unieważnieniu chrztu mi nie zależy, jestem chrześcijanką, a nie katoliczką. Wielka różnica, choć w teorii niby to samo. Chrześcijaństwo jest duchowością, która ma na względzie dobro człowieka, tymczasem katolicyzm to sztuczny system religijny powstały na użytek KK, który nie szanuje życia jednostki. I to mam zamiar wykorzystać przez wzgląd na mój własny przypadek. Błędne nauki, nieumiejętne prowadzenie grupy to efekt wykreślenia z mojego życiorysu 10 lat, bo ubzdurałam sobie, że miałam jakieś widzenie od Boga. Nie wspomnę o dramatycznych konsekwencjach tej decyzji sprzed lat. Kiedy po latach powróciłam do tego tematu rozpoczęto grę manipulacyjną, przez którą niemal otarłam się o obłęd. Działanie świadome na szkodę zdrowia psychicznego, za to by mnie skazano, gdybym to ja była sprawcą. Zawirowanie manipulacyjne sprawiło, że upubliczniłam na FB pewne oświadczenie, które mogło by być dowodem na obłęd. Przyglądali się i dolewali oliwy do ognia doprowadzając do ostracyzmu w tej małej mieścinie. Chyba mam prawo dobrowolnie wystąpić z KK, a im moja przynależność do niego nie daje prawa niszczyć mnie jako człowieka. Rozpisałam się, ale przynajmniej zobaczyłam u siebie jakieś realne szanse. Życzę wszystkiego dobrego.

            Reply

        • Ciekawe, ile jeszcze osób jeszcze musi mu to napisać, żeby uznał, że może tyle osób nie bez powodu ma go za nadętego, niemiłego bufona i pomyśli o jakiejś zmianie swojego tonu i nastawienia. Ciekawe też, ile osób odniosło takie wrażenie, zraziło się i wyniosło, nic nie pisząc…..

          Reply

  8. Adminie
    Dziękuję za twój wkład w stworzenie tej strony i za działania pomagające ludziom wystąpić z KK. Jednocześnie przychylam się do opinii niektórych osób na tym forum, że ton Twoich wypowiedzi nie jest miły. Przecież to Ty jesteś Adminem, to Ty – i Twój sposób komunikacji określa jakość tego forum :) wtedy, jeśli ktoś z piszących będzie niemiły, to nikt Tobie tego samego nie narzuci. Zbyt wiele chamstwa jest w dzisiejszych czasach, dbajmy o to, by go było jak najmniej, przynajmniej tam gdzie mamy na to wpływ. A na sposób własnych postów mamy wpływ. Wszystkiego dobrego.

    Reply

    • Sylwia, odniosłem się do tego szczegółowo tutaj:
      http://wystap.pl/wystap-z-kosciola/#comment-8145
      To jest bardziej dorabianie gęby niż realny problem. Przeczytaj wszystkie 440 komentarzy (to co tu widać to 9% całości) i napisz mi proszę konkretnie gdzie zgrzeszyłem. Gębę cenzora próbował mi dorobić Robert Prochowicz – i nie tylko się z tego wycofał, ale przez przypadek wygadał się, że cenzurowana była strona Ruchu Palikota. :-) Taka anegdota.

      Reply

  9. Pozdrawiam.

    Reply

  10. Dobra, ale skąd ja akt chrztu wezmę? Muszę pisać, żeby mi przysłali?
    FS

    Reply

  11. Tomasz, już niewierny :)

    czwartek, 16th Październik 2014 at 11:05
     

    Witam wszystkich,

    Jestem świeżo po dokonaniu aktu „sprawiedliwości dziejowej” :) i chciałem się podzielić wrażeniami.

    Z zamiarem tym nosiłem się już od dawna ale wcześniej najzwyczajniej w świecie nie miałem ochoty dokonać tego przez osobiste stawiennictwo z dwoma świadkami przed wielebnym i płaszczenie czy też tłumaczenie się przed nim. Dzięki Wam i Waszym poradom zrobiłem to korespondencyjnie w 3 dni.

    Do rzeczy – Parafia p.w. Podwyższenia Krzyża Św. w Koszalinie (chyba ta nazwa jest szczęśliwa patrząc na listę). Jako, że mieszkam w innym mieście to tym bardziej cieszę się, że wszystko poszło gładko i szybko. Jeszcze jakiś czas temu napisałem maila do parafii z prośbą o przysłanie odpisu aktu chrztu – przyszedł chyba po 2 dniach. Teraz wysłałem oświadczenie, nawiasem mówiąc jego kopię także do wiadomości proboszcza parafii z mojego aktualnego miejsca zamieszkania, Przedwczoraj, trzeciego dnia po wysłaniu miałem już nowy odpis aktu ze stosowną adnotacją, co ciekawe zwrotka z poświadczeniem odbioru jeszcze nie przyszła :)

    PS. Mimo, że w Waszym wzorze oświadczenia jest zdanie o braku konieczności uzasadniania decyzji to nie mogłem sobie jednak odmówić i zamiast tego zamieściłem to:
    „Mimo że nie mam obowiązku podawania przyczyn swojej decyzji, chcę jednak powiedzieć, że jest ona spowodowana moim brakiem wiary w tzw. Boga lub jakiekolwiek inne bóstwo a także traktowaniem jakiejkolwiek religii za szkodliwy i zbędny zabobon.”

    Reply

    • Rzeczywiście, ta nazwa jest jakaś magiczna, bo to już piąte. Dzięki za relację i brawa dla ojców franciszkanów! Robi się to komiczne, że w tej samej diecezji może być tak i może być siak.

      O niewielkiej skali zjawiska mówi też przedstawiciel diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. – Mamy takich spraw kilkanaście rocznie – mówi ks. Wojciech Marfianowicz. – Ta liczba nieznacznie wzrosła. Kiedyś przestawało się po prostu chodzić do kościoła, dziś ludzie mają potrzebę manifestacji, stąd apostazja – uważa. Duchowny dodaje, że w diecezji toczą się obecnie dwie sprawy przeciwko parafiom, gdzie przeprowadzenie apostazji w rozumieniu Kościoła nie było skuteczne.
      http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/3564379,apostazja-kosciola-nie-mozna-porzucic-listownie-uznal-sad,id,t.html?cookie=1

      Reply

      • Tomasz, już niewierny :)

        czwartek, 16th Październik 2014 at 12:50
         

        Robi się to komiczne, że w tej samej diecezji może być tak i może być siak.

        Jak w urzędach skarbowych – wszystko zależy od interpretacji i woli urzędnika. :)

        Reply

        • Nic + nic -. :)
          Właśnie dowiedziałem się, że w Świdwinie też wypuszczają. ;)

          Reply

          • Tomasz, już niewierny :)

            piątek, 17th Październik 2014 at 11:04
             

            Mam jeszcze pytanie – czy jest sens wysyłania teraz informacji o wystąpieniu wraz z kopią nowego odpisu aktu do kurii, a właściwie dwóch – odpowiedniej dla miejsca chrztu i miejsca aktualnego zamieszkania. Czy robią to proboszczowie czy też nie mają takiego obowiązku? Wolałbym aby ta informacja mimo wszystko została przekazana „wyżej” w hierarchii.

            Reply

  12. Parafia św. Jadwigi w Legnickim Polu skorygowała akt chrztu bez większych przeszkód. Na początku, kiedy stawiłem się osobiście, była mowa o kurii, biskupie itp. Po wysłaniu z Anglii poleconego z „gotowcem” (który można znaleźć wyżej i wydrukować) proboszcz skorygował i odesłał poprawiony akt chrztu z datą wizyty. Oficjalnie jestem apostatą. :)

    Reply

  13. Witam.
    Co to takiego jest i jak to sie ma do Was?
    niewystepujzkosciola.info
    Naprawdę będzie jakaś różnica jeśli oświadczę że wystąpiłem zamiast że nie należę do Kościoła? Proszę o komentarz.

    Reply

    • Nie przejmuj się nim. To kompletny oszołom próbujący zaistnieć, którego nikt nie traktuje poważnie. Jego stronka nawet w nazwie jest humorystyczna. :-) Ma jakieś idee fix, że „nie trzeba występować z Kościoła żeby w Kościele nie być„, bo „jeśli oświadczasz, że występujesz, to znaczy, że uznajesz swoją przynależność do Kościoła” czyli po prostu bełkocze.

      Reply

      • Może i oszołom, ale szczerze mówiąc skłamałbym gdybym powiedział, że to co tam jest napisane do mnie nie trafia. Czytaliście w ogóle to co tam jest napisane w dziale „dlaczego niewystępuj”?
        Ja to tak rozumiem: mogę wyjść z miejsca w którym jestem. Jeśli mnie tam nie ma, to mogę co najwyżej poinformować tych, którzy tam są i myślą, że tam jestem, że mnie tam nie ma. Więc jeśli ktoś czuje, że jest w Kościele, to wychodzi. Jeśli czuje że go tam nie ma to informuje tych którzy myślą, że on tam jest, że go tam nie ma. Moim skromnym zdaniem sytuacja Kościoła jest dokładnie taka, że Kościół uważa, że ja w nim jestem. A wolność wyznania daje mi możliwość uważania, że mnie tam nie ma. No żesz kurde z którj strony by na to człowiek nie patrzył to wychodzi mi na to, że Wasze oświadczenie o występowaniu z Kościoła jest dla tych którzy się zgadzają ze zdaniem Kościoła, że są w Kościele. Gdyby jakiś oszołom powiedział mi, że należę do jego sekty to ni cholery nie widziałbym powodu do informowania go, że wychodze z jego sekty. Ewentualnie bym mu powiedział „koleś żeby nie było nieporozumień ja nie jestem w twojej sekcie i nieważne co ty sobie o tym myślisz„. Tak bym zrobił gdyby sekta chciała czerpać korzyści z uważania, że ja do niej należę.

        Reply

        • Stoisz w przedsionku obłędu. Jeśli „oświadczasz, że nie należysz” to nie masz żadnej gwarancji i żadnego dowodu, że się nie mylisz. :) A tak masz dowód czarno na białym – o, proszę, nie należę, bo wystąpiłem.
          OK, to jest tylko żartem, bo tylko na poziomie żartu można się odnieść do stronki pana Adama. W rzeczywistości temat jest bardziej skomplikowany, ale nie da się o nim rozmawiać na poziomie jego bełkotu, którym stara się zainfekować.
          Kisiel mówił, że socjalizm bohatersko rozwiązuje problemy, które sam tworzy i nie inaczej jest z Polską. Dzięki naszemu formularzowi udało się wykazać, że prawo do wolności sumienia i wyznania nie może być zawłaszczane przez Episkopat Polski i reglamentowane jakimiś instrukcjami. To jest gigantyczny sukces, bo Rzecznik Praw Obywatelskich, GIODO i sąd pierwszej instancji wszyscy stawali na głowie żeby pokazać, że Polska jest jakąś kolonią w której prawem jest to co na stronie episkopat.pl. To z kolei było napędzane przez treść adnotacji, którą wymyśliła Rada Prawna KEP a my celowo przejęliśmy. Nie było innego wyjścia niż to pokonać i płacąc za to ogromną cenę to zrobiliśmy – pod egidą Wystap.pl. W ten sposób wyjaśnił się jeden sztuczny problem, że KEP nie dysponuje wolnością religijną swoich wiernych ani nikogo innego. Niby oczywiste, ale była o to prawdziwa wojna. Teraz jesteśmy w nowej sytuacji i aspekt prawa do nienależenia do kościołów mamy ostatecznie za sobą więc można się zastanowić czy obecny formularz zostaje czy coś poprawić. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z tym pieprzeniem „nie występuj z Kościoła”. To co jest jest dobre i się przyjęło, ale ponieważ akurat zakończyliśmy ważny etap myślę, że na dniach zajmę się odświeżeniem formularza.
          Możesz użyć tego co jest i niczego nie stracisz albo napisać emaila jeśli zależy Ci na wersji odświeżonej.

          Reply

          • dziękuje za to wyjaśnienie. i mam wątpliwość – wiara bądź niewiara to nie jest coś co potrzebuje dowodu. jeśli komuś się wydaje że nie jest w kościele, to ma do tego prawo nawet wbrew opinii kościoła na ten temat – tak rozumiem wolność wyznania bo gdyby było inaczej to tej wolności by nie było chyba? jeśli Pan powie księdzu „wystąpiłem” to ksiądz Panu powie „nie, nie wystąpił pan ale dziękuję panu za potwierdzenie że Pan uważa że należy do kościoła skoro pan chciał wystąpić z kościoła. a wystąpić z kościoła można tylko w sposób jaki kościół uznaje za właściwy„. I w ten sposób sprowokował Pan problem „właściwego sposobu na wystąpienie” oraz tego, kto ma prawo taki sposób ustalić. Natomiast gdy Pan powie „proszę księdza informuje że nie należę do Kościoła” to ksiądz może sobie mówić „należy pan” i do decyzji sądu pozostanie rozstrzygnięcie kto ma prawo decydować o Pana wyznaniu – Pan czy Kościół. W ogóle nie mówimy tu o zagadnieniu występowania bo to jakby już nie ten poziom dyskusji. Czyli jeśli uwżam że nie jestem w kościele to Pana zdaniem mogę bezpiecznie poinformować Kościół że nie należę czy lepiej nie ryzykować? Bo szczerze mówiąc wolałbym wyłącznie dla samej zasady się nie przyznawać że do Kościołą należę po to żeby z niego wystąpić i tu się w pełni zgadzam z koncepcją którą odnalazłem na tej stronie o której pisałem. ;)

            Reply

  14. Tak, Macieju, sceptyk, sattvik, dor, Ja, Sylwia, xtres (wszyscy, czy jeszcze kogoś pominąłem?) to moje klony.
    Przyznam szczerze, że mnie niezwykle bawi i jednocześnie niezmiernie cieszy Twoja wyraźna obsesja na moim punkcie… :)

    Reply

  15. Po co jest dołączanie świadectwa chrztu?
    Przecież jeśli wysyłamy dokument wystąpienia do parafii chrztu, to tam jest informacja o tym fakcie. Ja nie mam tego dokumentu, więc musiałbym chodzić do księdza „po prośbie”, co samo w sobie jest zaprzeczeniem idei wystąpienia listem poleconym. Czy wysłanie dokumentu bez ksera świadectwa chrztu jest nieważne?

    Reply

    • Tomku, to jest bardzo proste. Nie piszesz do jakiegoś urzędu, który jest dla Ciebie i ma Ci jeszcze pomagać. Życie uczy, że jest odwrotnie i trzeba mieć wszystkie karty w ręku zanim się zacznie cokolwiek, bo „wszystko czego nie masz lub nie wiesz może zostać użyte przeciwko Tobie”. Jeśli nie masz świadectwa chrztu to nie masz żadnego dowodu gdzie zostałeś ochrzczony, bo to jest jedyny dowód. Wielokrotnie widziałem przerzucanie przez proboszczów wykazania gdzie był chrzest na skarżącego (jeśli dało się go złapać na niemaniu świadectwa chrztu). Efekt jest taki jakbyś wysłał gdziekolwiek. Było to już wielokrotnie wyjaśniane i jest w FAQ pkt 15.

      Reply

  16. Ponieważ pod postem Admina z 16:19 skończyły się wcięcia, odpowiem tutaj. Otóż mógłbyś czytać uważniej, bo w swoim poście pisałem o prawie kanonicznym ORAZ o prawie cywilnym. Zauważyłeś? A to, że Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu w 1967 roku skargę na chrzest uznał za niedopuszczalną, nie znaczy, że za jakiś czas nie dopuści do rozpatrzenia podobnej. Powinieneś to wiedzieć.

    ADMIN: Wpis z litości poprawiono bez zmiany znaczenia.

    Reply

  17. Samo słowo „ORAZ” wskazuje najlepiej jaki masz mętlik w głowie.
    Oczywiście, rzuć Annę – bo przecież nie siebie – na pięć lat walki sądowej z ochrzczeniem dziecka. Na razie nie wiemy przeciwko komu (jego ojciec? rodzice chrzestni? ksiądz? biskup? papież?), ale pewnie nam powiesz a przynajmniej poradzisz żeby się zorientować. Potem będzie mogła już sprawdzić w Strasburgu czy skarga będzie dopuszczalna czy nadal nie.
    Bezmyślne klepanie w klawiaturę nic nie kosztuje. Czasem aż szkoda.

    Reply

  18. Czytając tę dyskusję odnoszę wrażenie, że admin to osoba podstawiona przez KK. Zajrzałam tu, bo chciałam dowiedzieć się, jak wystąpić z kościoła, ale impertynencki sposób prowadzenia rozmów przez admina mnie zniechęcił. Jego wszystkie wypowiedzi podszyte są złośliwym wymądrzaniem się. A co najbardziej kojarzy mi się z kościołem – traktowanie ludzi jak debili. Adminie, zajmij się zwyczajnie czymś innym, bo do tego nie jesteś powołany, wierz mi.

    Reply

  19. No właśnie nie wierzę, sorry. :-) Mnie tylko dowody przekonują.

    Reply

  20. Dokładnie, mam takie same odczucia… przykre zamiast wsparcia być potraktowanym jak imbecyl…

    Reply

  21. Adminie, jeśli różni ludzie piszą ci, że jest impertynenckim przemądrzalcem, a ty to wyśmiewasz, to oznacza, że mają rację. Ot, masz swój dowód.

    Reply

  22. Niestety Sattvik ma rację.
    Przy okazji przypomniałem sobie zdanie onego czasu znalezione w sieci: „Gdy ci trzeci raz mówią żeś osioł, to definitywnie trzeba… kupić sobie wiązkę siana”.

    Reply

  23. Ach, imć Sattvik. Internauta udzielający znad klawiatury dobrych rad „zorientuj się” i plotący androny o nieważności chrztu, zagrzewając kobietę do walki sam nie wie z kim i o co. Po czym się okazało, że Anna wie dużo więcej od niego. Nawet zaczął mnie obrażać po tym jak mu się skończyły wcięcia do komentarzy, bo mu się wydawało, że ktoś go tu kasuje. Jeden post o tym co napisał wystarczył do urażenia jego dumy, bo przecież prawda leży pośrodku i nie można komuś napisać, że plecie androny i jeszcze pokazać gdzie. :-)

    Reply


Dodaj swoją opinię